Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Polska fantastyczna


film · komentarzy 16

Polska Fantastyczna - kadr z Terroru z Kosmosu

Dziś coś nieco innego. Poprosiliśmy Piotrka Sapka z zaprzyjaźnionego magazynu filmowego Opium, o przygotowanie zestawienia polskich filmów z szeroko pojętej fantastyki, na które warto zwrócić uwagę w nadchodzącej przyszłości. Mamy nadzieję, że znajdziecie tutaj coś dla siebie – K.

Na początek zadajmy sobie pytanie: czy istnieje taka potwora, którą można by nazwać „polskim kinem fantastycznym”? Pewnie podniosą się głosy, że kiedyś, gdzieś, ktoś ją widział (pod postacią Szulkinowskich fantasmagorii czy kultowej „Seksmisji”). Widział, ale to było dawno temu i nieprawda. I choćby się skichać, to polskiej filmowej fantastyki się nie znajdzie, bo ta już dawno temu ducha wyzionęła. Spieszę donieść, że nie jest tak źle, jak się Państwu wydaje.

Oto krótki przegląd produkcji na które warto zwrócić uwagę. Na początek dwa tytuły, które już miały swoją premierę:

„Hi 2, 3-6”
Data premiery: 12 lutego 2009

„Hi 2, 3-6” to krótkometrażowa adaptacja książki „Liżąc ostrze” Jakuba Ćwieka. Jest to historia policjanta, który na swojej drodze spotyka seryjnego mordercę, zwącego siebie Satyrem. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że Satyr jest ścigany przez zakonników i nie wydaje się być zwykłym człowiekiem…


„Kinematograf”
Data premiery: 17 czerwca 2009

„Kinematograf” powstał w oparciu o jedną z (utrzymanych w steampunkowym duchu) historii, zawartych w albumie komiksowym z serii „Rewolucje” Mateusza Skutnika. „Monochrom” , na którym fabularnie bazuje „Kinematograf”, opowiada historię genialnego wynalazcy, który w pogoni za swoją pasją traci to, co w życiu najważniejsze…

Jest to trzeci i zarazem ostatni film krótkometrażowy Tomka Bagińskiego. Relację z czerwcowej premiery filmu można na Motywie przeczytać tutaj.


„Tam i z powrotem”
Data premiery: 30 sierpnia 2009 (Polcon 2009)

„Tam i z powrotem” to krótkometrażowa, niezależna produkcja Michała Baczunia oraz Jacka Drofiaka. Scenariusz filmu oparto na motywach opowiadania Janusza A. Zajdla i jak podkreślają twórcy, jest to pierwsza ekranizacja twórczości tego pisarza. Trzeba przyznać, że „Tam i z powrotem” to naprawdę dobry materiał na krótki metraż, a wszelkie skojarzenia z „Seksmisją” są nieco…chybione.

„Świteź”
Data premiery: prawdopodobnie początek 2010

„Świteź” jest realizowanym przez Se-Ma-For filmem dyplomowym reżysera Kamila Polaka – studenta animacji Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. W zamierzeniu łączyć ma technikę trójwymiarową z obrazami inspirowanymi XIX-wiecznym polskim i rosyjskim malarstwem realistycznym oraz malarstwem średniowiecznym.

Scenariusz powstał na motywach ballady „Świteź” Adama Mickiewicza. Film przedstawia ostatnie chwile z życia mieszkańców pradawnego grodu Świtezi, w którego miejscu do dziś leży tajemnicze i upiorne jezioro.

Pierwsze wzmianki o realizacji tego tytuły pojawiły się już w 2005 roku. Wg pierwszych informacji film miał mieć długość 18 minut, a premierę zaplanowano na początek 2006 r. Obecnie mówi się już o 21 minutach, ale data premiery nie jest nadal ustalona. Prace potrwać mają do końca 2009 r.


„Terror z kosmosu kontra Czerwona Gwiazda”
Data premiery: 2010

„Terror…” to piętnastominutowa animacja Jacka Rokosza (pracował m.in. jako grafik komputerowy przy oskarowym „Piotrusiu i Wilku”). Jacek jest też organizatorem pokazów najgorszych filmów świata w łódzkiej kawiarnio-księgarni mała litera. „Terror…” ma być połączeniem obu tych pasji.

Główny bohater, Robot – „kosmiczny leśniczy” ląduje w Bieszczadach z misją inspekcji miejscowej fauny i flory. Odkrywa, że ze stacjonującej tu wojskowej bazy armii czerwonej wylewane są do lasu radioaktywne zanieczyszczenia. Robot staje do walki z (powstałym w wyniku eksperymentu) radzieckim superbohaterem w obronie bieszczadzkich zwierząt.


„Dawn”
Data premiery: nieustalona

Tym razem do czynienia mamy z serialem, na dodatek osadzonym w postapokaliptycznych realiach. „Dawn” opowiada historię pozostałych przy życiu świadków armageddonu, mieszkańców Chicago i Warszawy. Główny bohater to detektyw który rozwiązuje sprawy kryminalne, ale jednocześnie stara się odnaleźć swoją żonę.

Autorem jest Dawid Krępski (znany z współtworzenia grupy iluzjonistycznej Metamorphosis i występów w programie „52 – Nowe Oblicze Iluzji” na stacji MTV Polska). „Dawn” jest produkcją którą realizuje w ramach prywatnego projektu Peepermint.


„Gwiazdy w czerni”
Data premiery: nieustalona

Staszek Mąderek to postać nietuzinkowa. Taka nasza filmowa Zosia-Samosia, która porwała się na realizację efektownego kina s-f na własną rękę, bez wsparcia PISFu, TVP, ITI i reszty alfabetu. I miejmy nadzieję, że na efekt jego prac nie trzeba będzie czekać długo, bo produkcja trwa już ładnych parę lat.


„Hardkor 44”
Data premiery: 2012

„Hardkor 44” to zdecydowanie najgorętszy z wymienionych tytułów. Platige Image porwało się na realizację filmu jakiego jeszcze nikt u nas nie kręcił. Z jednej strony dieselpunkowe, groteskowe ujęcie Powstania Warszawskiego, z drugiej zamiar stworzenia wypasionej wizualnie, wypełnionej efektami specjalnymi opowieści. Pomimo negatywnych opinii na temat samego pomysłu, osobiście jestem zdania, że polskie kino takiego filmu po prostu potrzebuje. Filmu, który zerwie ostatecznie okowy teatralności i martyrologii.

Hardkor 44

„Biolog”

Na deser zostawiłem sympatyczną, krótkometrażową animację gdańskiego studia Grupa Smacznego.
Smacznego.

film

komentarzy 16

  • No ja czekam przede wszystkim na „Stars in black”, „Hardkor 44” i „Kinematografa” ale reszta też przedstawia się smakowicie :)

  • Trailer „Star in black” to widziałem jeszcze w czasach kiedy jedynym „dostawcą internetu” był dla mnie magazyn WWW. Myślałem, że cała sprawa skończy się na trailerze… Serio coś z tego jeszcze będzie?

  • Mąderek władował w ten projekt sporo prywatnej kasy, po drodze dołączyło kilku profesjonalnych aktorów i powoli, powoli prace zmierzają ku końcowi…

  • staszek szybki jest?
    o kurczę.
    nie uwierzę jak nie zobaczę.
    O Bagińskim wszędzie głośno, a jest o co

  • Grzesiek

    Świzeź- naprawde dobre, a co z Wszyscy Święci?

  • @Grzesiek

    To jest bardzo dobre pytanie. Odpowiedź to: prawdopodobnie nic. Realizacja „Wszystkich Świętych” została wstrzymana, nie wiadomo czy projekt zostanie kiedykolwiek zrealizowany.

    Wypowiedź Bagińskiego na ten temat:
    http://serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,3819829.html

  • Fajosko, polska fantastyka zdecydowanie zasługuje na ekranizacje. Zajdla zekranizowano chyba tylko Paradyzję w Teatrze TV.

  • Piętnaście minut. Dwadzieścia jeden minut. Krótkometrażówka. A środowisko jeszcze sarka na jedyną polską pełnometrażową produkcję s-f, bo jest rozwałką, bo ci źli to roboty, bo nie oddaje napuszonego, martyrologicznego klimatu ekranizacji wszystkich naszych wielkich porażek. A ja mam nadzieję na niezłą jatkę, dużo krwi i śrubek, i nalepkę +18 na płycie DVD, chociaż to ostatnie jest całkowicie nierealne, bo za bardzo zmniejszyłoby grono potencjalnych odbiorców. (Bo trzeba pamiętać, że w Polsce animacja to przecież „bajeczki dla dzieci”.) Ogólnie jestem wyznawcą teamu Bagiński&Dukaj, a także każdego pana z osobna i uważam ich za ostatni bastion porządnej s-f w naszym kraju, no, przynajmniej do kolejnego wielkiego debiutu. Żałuję, że żadna z telewizji nie ma jaj do wyemitowania serialu o świętych, chociaż nieudolnych przeróbek South Parku (patrz: Włatcy Móch) się nie boją. A propos jeszcze Minkiewiczów, to w jednym z wywiadów (http://www.dziennik.pl/kultura/film/article398821/Baginski_Zawsze_mam_ambicje_na_Oscara.html?page=1) mowa była o animowanej wersji „Wilqa”.

    To teraz po kolei.
    “Hi 2, 3-6″ obiło mi się o uszy, bodajże na stronce Fabryki słów. „Liżąc ostrze” jeszcze nie czytałam, ale ćwieka raczej lubię, to o ile nie spartolili tego drewnianym aktorstwem z „M jak Miłość”, czy inną kaszaną, film powinien być niezły.
    „Kinematografu” też jeszcze nie widziałam, ale zamierzam nadrobić to jak najszybciej, o ile znajdzie się czas.
    „Tam i z powrotem” wygląda trochę kiczowato. Mam nadzieję, że nie jest ostatnia ekranizacja Zajdla.
    „Świteź” prezentuje się dobrze jak na pracę dyplomową, ciekawa jestem dalszych poczynań pana Kamila Polaka.
    „Terror” ostatnio podbija internet i zaczyna być o nim głośno. I dobrze. :D
    A w „Gwiazdy w czerni” zwyczajnie, pesymistycznie nie wierzę, bo ten film powstaje tyle czasu, że obrósł już mchem i stał się filmową legendą. Podziwiam Mąderka, że miał tyle siły, chęci i ochoty pakować się w takie bagno, jak kręcenie s-f w Polsce. Jest jeszcze lepszy niż Ed Wood.
    a „Biolog” genialny. Wisienka na torcie. ;)

    Ciekawa jestem jak wyglądałoby zestawienie polskich horrorów. Bo polskie horrory to dopiero hardkor.

  • „Wilczyca” ponoć jest już kultowa.

  • titos2k

    wilczyca jest bardzo ciężkim filmem

  • w ‚gwiazdy w czerni’ za bardzo nie wierze za to wielce żałuje, że nie było mnie na poznańskiej premierze ‚Hi 2, 3-6’. Z chęcią obczaiłbym sobie również ‚tam i z powrotem’

  • „Staszek szybki jest!”
    Do niedawna miałem jeszcze trailer na dysku.
    Jak wyjdzie zamawiam limitowane DVD. :)

  • A co powiecie o filmach Grzegorza Jonkajtysa? Urodzony w Warszawie, absolwent ASP. Aktualnie pracuje Industrial Light & Magic dla Lucasa. W wolnym czasie robi (i to od lat!) wlasne filmy SF.

    Tu strona: http://www.3dluvr.com/jonkajtys/

  • D’Moon – zastanawiają mnie dwie rzeczy – jak udało ci się znaleźć te wszystkie filmiki (zanim trafiłem na Opium znałem tylko „Bagińskie” i Monderka)

    – No i jakim cudem nie spotkałem się z tak kreatywnymi twórcami zanim wyjechałem z Polski :(

  • Wie ktoś kiedy wyjdzie „DAWN”?

Dodaj komentarz