Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Ristorante Paradiso


komiksy · komentarzy 8

ristorantetitle
Bardzo trudno nie kupić komiksu, który ma tak świetny tytuł jak „Ristorante Paradiso”, ale będąc w sklepie zawahałam się dosłownie chwilę patrząc na okładkę – niepozorną, w odcieniach zieleni i jasnych brązów, z nazbyt ozdobnym napisem na samym środku. Na szczęście, chcąc się upewnić, że kupuje właściwą mangę, szybko zajrzałam do środka i odetchnęłam z ulgą. Styl zauroczył mnie momentalnie, a dalsza lektura potwierdziła, że wydawnictwo Hanami prezentuje Polakom same ciekawe tytuły.

Miejscem akcji „Ristorante Paradiso” autorstwa Natsume Ono są Włochy – kraj, któremu trafiło się ciepłe morze, Dolomity, skutery Vespa i bajeczna kuchnia. Nic dziwnego, że mieszkańcy Półwyspu Apenińskiego postrzegani są jako naród wesoły, spokojny i zwyczajnie cieszący się życiem. Tacy są również bohaterowie komiksu – stonowani, uśmiechnięci, czarujący. Ich charaktery bardzo wpływają na nastrój historii, zresztą nieskomplikowanej, opierającej się właśnie na postaciach. Młoda Nicoletta przyjeżdża do Rzymu z zamiarem zrujnowania swojej matce – Oldze- życia. Rodzicielka porzuciła ją 15 lat temu gdyż chciała ponownie wyjść za mąż, ale wybranek serca – Lorenzo – nie tolerowałby rozwódki z dzieckiem. Zdesperowana Olga postanowiła ukryć przed nim swoją przeszłość i sprytnie zostawiła Nicolettę u dziadków, a następnie odwiedzała córkę tak rzadko, że jej wizyty można by policzyć na palcach jednej ręki. Dla dziewczyny miarka się przebrała – chce powiedzieć niedoszłemu ojczymowi o swoim istnieniu. Trafia do restauracji „Casetta Dell’orso”, której Lorenzo jest właścicielem. Tam spotyka Claudia – przystojnego, ale dużo starszego od niej kelnera oraz resztę obsługi lokalu, składającą się z samych czarujących dżentelmenów w sile wieku. Czy zdradzi tajemnicę matki, czy też może zdecyduje się inaczej wykorzystać swoją sytuację – tego czytelnik musi dowiedzieć się sam.
ristorante3
„Ristorante Paradiso” to manga emanująca ciepłem i spokojem, z klasycznie poprowadzoną fabułą i ciekawymi postaciami. Ponad to ujmujący jest w niej „czar” dżentelmenów – w trakcie lektury całkowicie rozumiałam zainteresowanie Nicoletty Claudiem i podziw klientek restauracji dla obsługi. Niegrzeczni chłopcy mogą się schować. Styl jest nadzwyczaj prosty i „luźny”, miny postaci są wyraziste, choć ograniczają się do paru kresek (wydaje się jakby były rysowane bez szkicu) a ich sylwetki niewiarygodnie szczupłe. Z całości wyróżniają się bardzo „nie-mangowe” profile, przywodzące na myśl twarze z ilustracji Sempe’go. Niestety, jak zwykle, występuje problem podobieństwa bohaterów – zwłaszcza gdy umiejscowieni są oni w drugim planie. Na szczęście nie ma ich zbyt wielu, dlatego każdemu kto czyta, a nie przegląda komiks, wygląd postaci nie będzie przeszkadzał.

Manga kosztuje 24 złote i uważam, że jest warta swojej ceny. Hanami postarało się o kredowy papier i wydało „Ristorante Paradiso” w nietypowym formacie, mniejszym niż reszta ich propozycji, ale większym niż komiksy JPF-u, sprawiając że tytuł wyróżnia się na półce. Tłumaczenie jest dużo lepsze niż w opisywanym przeze mnie niedawno „Suppli”, w tej kwestii widać ogromny progres u wydawnictwa, co bardzo cieszy i dobrze rokuje na przyszłość. Również krój pisma wydaje się być dobrany z większą uwagą niż w innych komiksach Hanami, choć jak dla mnie jest odrobinę zbyt techniczny. Na pochwałę zasługują wyglądające na ręcznie pisane pomniejsze rozmowy bohaterów rozgrywające się w tle – zwracają tyle uwagi ile trzeba i ładnie komponują się ze stylem Natsume Ono. Jedynie okładka kole w oczy, ale przecież każdy wie, że to nie po niej należy oceniać książki.

komentarzy 8

  • Moja droga, bella jest okładka, a cena komiksu jest incoraggiante. Bella pasta ten komiks, a kadry są pizza italiano. Szczególnie interesante, że to manga, rzadko widziałem zainteresowanie Italią.

  • Hm. Trudno mi wyrazić jak bardzo się z tą recenzją nie zgadzam:)

  • Kolorowy art w nagłówku wygląda naprawdę świetnie. Tym bardziej ździwiłem się na widok odstraszającej, burej okładki i średnich rysunków w środku.

  • JAPONfan

    Spell spoko, ja sie tak nacialem na Angel Sanctuary. I w dodatku z opsiu wynikało ze to hentai.

  • O, super. Jak wydam jakiś komiks, to opiszę go jako hentai. Może ktoś się nabierze.

  • JAPONfan

    Nie musisz wystarczy ze fabuła będzie zawierała zwiazek miedzy bratem i siostra z ktorego to siostra jest tak naprwade facetem tylko ze mizoginicznym a brat jest bezpłciowym. I w recenzji jedyny rysunek z komiksu to bedzie naga laska.

  • Art z nagłówka jest z anime ristorante paradiso :)

  • Jedna z najbrzydszych mang wydanych w PL. A anime też cienkie bardzo. Raczej tylko dla dziewczyn, a z samą Italią też ma niewiele wspólnego. pzdr!

Dodaj komentarz