Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

dzielenia 124


niedziela · komentarzy 91

niedziela

Konrad, p.o. Władcy Internetu:
* Dla osób zastanawiających się, kiedy na rynku pojawią się następne części „Lupusa” i „Corto Maltese”, internet przynosi następującą plotkę: oba komiksy pojawią się w sprzedaży jeszcze w lipcu. Radujmy się.

* Trwają prace nad wznowieniem „Leksykonu polskich bohaterów i serii komiksowych” Adama Ruska. Osoby, które mają jakieś uwagi i propozycje, mogą je zgłaszać wydawcy i autorowi. Może to czas, aby do leksykonu trafiło paru bohaterów komiksów internetowych?

* Okazuje się, że Francuzi robią ekranizację „Mikołajka” Goscinnego i Sempe. Z aktorami, w mundurkach, dzięki czemu film na zwiastunach wygląda jak mokry sen pedofila. Wobec samej idei ekranizacji opowiadań pozostaję sceptyczny.

* Ashley i Anthony Burch znowu atakują, tym razem przygotowali najlepszą recenzję gry komputerowej w historii. Na serio, jest absolutnie cudowna. Tylko musicie skumać, o co chodzi i wykazać się refleksem – to taka uwaga dla tych, którzy nie skumają i będą się potem pultać, że głupie. Sama Ash udzieliła ostatnio wywiadu, nieco słabego, ale można sobie posłuchać jak śpiewa.

* Dwójka stałych czytelników Motywu, Ameba i Kuba, wyruszyli wraz z fundacją Viva na krajowe tournée z akcją „Chów przemysłowy śmierdzi”. W ciągu dwóch tygodni odwiedzą z happeningami kilkanaście miast, więc jeśli macie ochotę dowiedzieć się o co chodzi, to bądźcie w następujących miejscach. Ich perypetie na trasie możecie śledzić na blogu fundacji.

* Dla osób, które zastanawiają się, gdzie jest Łukasz mam następującą wiadomość: Łukasz jest wszędzie, widzi Wasz każdy ruch, ale aktualnie siedzi zagrzebany robotą i nie ma dostępu do sieci. Ale tak czy siak czuwa. Tak też, korzystając z jego nieobecności, wreszcie zarzucę coś do kącika muzycznego:

Hihi, podkoszulek z wilkiem.

zuziako, nadzorca kolonii:
Pojawił się zwiastun ekranizacji popularnego serialu animowanego „Avatar the Last Airbender”. Z nadchodzącym filmem wiąże się wiele kontrowersji dotyczących castingu. Choć seria ewidentnie osadzona jest świecie inspirowanym azjatycką kulturą, wszystkie główne role przypadły białym aktorom (niespodzianka!). Jedynie postać księcia Zuko – wroga Avatara odgrywana będzie przez hindusa Deva Patela („Slumdog Millionaire”), co też dziwi, gdyż serial nawiązuje do kultury chińskiej, japońskiej i tybetańskiej ale rzadko hinduskiej. Kreskówkę można oglądać codziennie na „Nicku”.

Wszystkim znane jest przysłowie: „Panie Boże Ty widzisz a nie grzmisz”. Na szczęście dla fanów komiksu „Akira”, Bóg zobaczył co dzieje się z planowaną ekranizacją filmu i zagrzmiał. Produkcja jest zamknięta i na najbliższą przyszłość Hollywood nie zamierza się nią zajmować. Dla przypomnienia – w amerykańskiej wersji fabuła z Neo Tokio miała zostać przeniesiona do alternatywnych Stanów (będących bodajże pod Japońską okupacją) a główny bohater zamiast Tetsuo miał się nazywać Travis. Czyli wyglądało by to mniej więcej tak.

Premiera nowego filmu wytwórni Pixar „Up”, poruszyła żeńską widownię, która prosi o więcej produkcji z głównymi rolami żeńskimi. Dodatkowo przyszłe bohaterki nie powinny być księżniczkami. Jestem jak najbardziej za.

komentarzy 91

  • To że „Corto” i „Lupus” będą jeszcze w lipcu to Andrzej mówił na BFK. Ale nie mówił, że będzie po polsku Tardi!!! Rewelacja!

  • Zaraz, ale u disneya księzniczki są najfajniejsze :(

  • cóż za świetna wiadomość odnośnie Akiry! niedzielny poranek to czas dobrych informacji

  • :0 Rezencja gierki PRZEGIĘTA :)

  • karolkonw

    no i konrad znowu zabiłeś tradycyjne media
    @Szymon wystarczy pokręcić się po miesicie w nocy i cyk jakis nius sie trafi

  • Jako feminista na ćwierć etatu dołączam się do skierowanej do Pixaru prośby, a jako były indolog polecam Sitę, co śpiewała bluesa.

    klik klik

    Pewnie wszyscy znają, ale co tam.

  • Pierwszy raz usłyszałem o „UP”, ale, damn, zapowiada się miodnie.

  • ideał dziewczyny to ash burch pracująca w multikinie

  • jako szowinistka uwazam ze prosby pan sa bezpodstawne. nie widze, w jaki sposob zmiana plci bohaterow mialaby wplynac na filmy pixara. moze tak, ze feministki bylyby i tak i tak niezadowolone z portretowanych bohaterek, bo pewnie okaza sie za bardzo/zbyt malo stereotypowe.

  • JAPONfan

    To przykre ze kobietom udało się wmówić że są mądre, piekne i równoważne jak mężczyźni. Bo to nie ich wina że to uwierzyły.

  • japon, zdarzają sie kobiety mądre piękne i w ogole, ale zdarzają sie też (i jest to większość, bo jakby jej nie bylo, to nie istnialyby tony czasopism o modzie, urodzie i ploteczkach)centralnie puste kretynki. mężczyźni nic sobie nie robią z tego, że od czasu do czasu na ekranie zdarzy sie beznadziejnie głupi samiec, albo że glowny bohater jest przedmiotem seksualnym. kobiety, nie wiedziec czemu, nie mogą tego faktu zdzierżyć.

  • @unka
    Dzięki zmianie płci bohaterów w filmach Pixara dziewczynki miałyby więcej bohaterek, z którymi mogłyby się identyfikować. Na razie wciska im się, że tylko mężczyźni mogą być silni, odważni i mieć fajne przygody.
    Dziwne, że jako kobieta tego nie rozumiesz a jeszcze dziwniejsze, że uznajesz się za szowinistkę. Ale podobno w dążeniach do równouprawnienia największym wrogiem kobiet są kobiety :)

    @JAPONfam
    Tania prowokacja :P

    A, żeby nie było, nie jestem fanem nachalnej poprawności politycznej. Bond był, jest i będzie biały.

  • wonder, pragne zauważyć, że rownouprawnienie w zasadzie już mamy. nie wiem, do czego panie dążą teraz, ale jest to kierunek daleki od moich zainteresowań.
    jak dziewczynki chca sie utożsamiać z bohaterkami, to maja disneyowskie księżniczki i ogromną większość mangi i anime, gdzie kobiety rozpierdalają wszystkich. w ogole jaki jest sens utożsamiania sie z bohaterem? i dlaczegoi mam sie z nim utożsamiać na podstawie tego, czy ma fiuta czy nie? moim ulubionym filmem jest fight club, gdzie nie utożsamiam sie z żadnym z bohaterow. pi tez byl spoko, mimo, ze max cohen to postac w niczym mnie nie przypominajaca. po co naginac dobra historie, zeby jakaś tapeciara poczula sie lepiej? ah, rozumiem… dla kasy! ale wtedy nie pieprz mi o rownouprawnieniu i idealach.

  • „Równouprawnienie w zasadzie już mamy”. Nie, w zasadzie to nie mamy. Albo mamy w teorii. Spójrz chociażby na rynek pracy – kobiety na równorzędnych stanowiskach zarabiają ok. 20% mniej od mężczyzn (wg raportu Państwowej Inspekcji Pracy).
    A co do Twoich pytań i sugestii:
    „Jaki jest sens utożsamiania się z bohaterem?” Spytaj dzieci, po co to robią. Czemu to, co widzą na filmie odzwierciedlają w swoim zachowaniu. Ok, podpowiem. Robią to, bo angażują się emocjonalnie w postać bohatera, „przejmując” jego cechy, rekompensują własne braki.
    „Dlaczego mam się z nim utożsamiać na podstawie tego, czy ma fiuta czy nie?”
    Ponieważ (cytat z Reykowskiego – psycholog taki): „Bohater musi posiadać takie cechy, które są wyidealizowaną formą tego, co stanowi doświadczenie dziecka. Bohater, którego czyny nie mają nic wspólnego z problemami , z jakimi dziecko się boryka, nie ma szans na odegranie roli wzoru.” No właśnie, różnica pomiędzy kobietą a mężczyzną to nie tylko kwestia obecności bądź braku fiuta.
    Co do disneyowskich księżniczek, to są to głównie właśnie takie tapeciary, co muszą tylko ładnie wyglądać i czekać aż ich książę uratuje. Manga i anime – ok, ale nawet jeśli piszesz o ‚ogromnej większości’, w co średnio chce mi się wierzyć, to i tak mało. A na osiem czy dziewięć ostatnich filmów Pixara żaden nie ma głównej bohaterki i stąd petycja.

    Dobra, to tyle mojego pieprzenia o równouprawnieniu i ideałach. Pozdrawiam.

    PS. Moim Ulubionym filmem też jest Fight Club. Pójdziemy do mnie?

  • Wonder, sama sobie odpowiadasz. Chłopcy lubią się bić i bawić w kowbojów, to mają w filmach narwańców i twardzieli. Dziewczynki lubią bawić się lalkami i w dom, to mają disneyowskie księżniczki.
    Tak, wiem, że to stereotyp. Nigdy nikogo nie zadowolisz – że są kobiety, które chcą, by jakieś inne kobiety przeżywały za nie przygody na wielkim ekranie, bo one same są zbyt zajętę, albo zwyczajnie im się nie chce samemu przeżywać przygód? Są takie filmy, oczywiście, że są. Ale że zdecydowana mniejszość kobiet takie preferuje, to i na takie filmy jest zdecydowanie mniejsze zapotrzebowanie.

  • Sam. Sam sobie odpowiadam. Jeśli to była literówka, to w kontekście dyskusji zabawna :)
    Chłopcy lubią się bić, dziewczynki lubią się bawić lalkami. Pewnie, ale można spytać dlaczego (w jakim stopniu dzieciaki są do tradycyjnych ról społecznych urabiane od małego?), a to już materiał na kolejną rozmowę pod tytułem ‚uwarunkowanie biologiczne a socjalizacja”. A ja już nie chcę wyjeżdżać z nudną, pedagogiczną gadką, bo mnie tu znienawidzą.
    A co do zapotrzebowania, to jasne, że jest mniejsze. Że prawa rynku. I że pieniądze. Jak zawsze.
    I coś jeszcze miałem napisać, ale jest po szóstej, więc chyba jednak się położę. Rany, jestem no-life’em.

  • przepraszam bardzo, ja nie lubiłem się bić, lubiłem budować i grać w piłkę.

  • Wonder, też słyszałam coś w tym stylu że płeć jest przede wszystkim uwarunkowana kulturowo, nie biologicznie. I kobiety, i mężczyźni nie wychodzą na tym najlepiej.
    Jakby nie patrzeć wszystkie starsze pokolenia ślęczą mi nad głową i ciągle mi wciskają, że będę gospodynią, będę wychowywać dzieci i powinnam sobie znaleźć faceta po dobrym kierunku, który będzie dużo zarabiać, mimo że obecnie studiuję by w przyszłości być niezależną finansowo i mam już faceta, którego nie mam zamiaru do jasnej cholery zmieniać.
    Oprócz tego na socjologii(prowadzący mgr interesujący się gender studies) dowiedziałam się, że kobieta jest niewolnicą swojego ciała (coś jak panoptikum, wciąż czuje że jest obserwowana, nawet jeśli nikogo w pobliżu nie ma, i zwykle oceniającym jest mężczyzna),i nie jest postrzegana całościowo, ale jej ciało ulega defragmentyzacji (choćby w reklamach – twoje włosy, usta, uda, pośladki są niedoskonałe, wciąż mowa wyłącznie o częściach -> kobieta zaczyna się postrzegać w częściach -> sama się uprzedmiotawia).

    Unka & SpellCaster, Nie lubiłam lalek, wolałam klocki lego i samochodziki po bracie, a mojej jedynej Barbie obcięłam włosy żeby sprawdzić czy odrosną, zaś mój facet właśnie strasznie się bulwersuje jeśli faceci są postrzegani stereotypowo.
    No i nie wszystkie kobity to różowe tapeciary, myślę że warto walczyć o prawa wszystkich, a niech mają.

  • JAPONfan

    No dobra to taka zagadka. Kobiety zarabiaja mniej niż mężczyźni. A mimo to wydaja duże ilości pieniedzy na kosmetyki. I to tylko po to zeby byc ładniejsze i przypodobać się facetom. Sa więc szkaradne i glupie. Co więcej kobiety są z gruntu złe, gdyby tak nie było już dano zmówiłyby się na oddawanie głosów na inna kobiete chociazby. Ale że nie tylko nie darza siebie nawzajem symaptia i zaufaniem to uważaja że mężczyźni zrobią to lepiej. Co dowodzi że faceci sa mądrzejsi.
    Równouprawnienie jest wymysłem tych kilku kobiet które dodatkowo były/są leniwe i pomyslały ze faceci maja łatwiej a im samym nie chce sie gospodarzyć. I zapragneły chodzić w garniturach.

    @wonder: może i tania ale wskaż błędy w rozumowaniu.

  • chudeusz

    Każde Twoje zdanie jest błędem w rozumowaniu.:P

  • @wonder – pozamiatałeś. :D
    @Japon – raz: kobiety chcą być ładniejsze, chodzą do kosmetyczki i na solarium, żeby poczuć się lepiej, poprawić sobie nastrój i przypodobać się sobie, nie facetom. Wiem, to straszne, bo burzy wasze stereotypowe myślenie, ale taki jest fakt. (Tak, uogólniam. Ty też.) Dwa: nie napisałeś niczego, co dowodzi, że są głupie. Jeśli nie oddają głosu na kobietę to tylko dlatego, że nie ma żadnej porządnej kandydatki, a nie z kobiecej zawiści. Trzy: na szczęście i dla chłopców, i dla dziewczynek jest jednakowy program szkolny, dlatego wszyscy dobrze wiedzą, że kobiety rządzą tak samo dobrze, jak mężczyźni. (Może nawet lepiej, bo trudniej im utrzymać się przy władzy.) Anglia z Elżbietą I, Rosja z carycą Katarzyną czy obecna Irlandia z McAleese.
    Teraz odpiszesz mi siląc się na ironię, bo tak naprawdę feminizm masz głęboko i chcesz się pokłócić, żeby się wyżyć, albo z nudów.^^

  • Unka, już kiedyś pisałem, że Cię kocham. Chcę za Ciebie wyjść. Wonder, za Ciebie też. Zgadzam się z Wami obojgiem, lolz :).

  • Feminiści i feministki chcą walczyć o równouprawnienie poprzez wpływanie na autonomiczne decyzje przedsiębiorstwa nastawionego na zysk.

    To jakaś bzdura.

  • dopiero Rob pozamiatał, ale wonderowi trzeba przyznać, że argumenty dobrał rewelacyjnie, na co chciałem zwrócić uwagę :)

  • Rob: dlaczego? skoro taki Pixar tworzy filmy, które cieszą się popularnością i mogą mieć wpływ na zmianę stereotypu, to do kogo feminiści i feministki mają się udawać z prośbami? Do rządu, aby zmusił firmę i ustanowił jakiś parytet płci bohaterów?

    Nie wiem co tu jest bzdurą.

    I z Wonderem zgadzam się w każdym calu i przedziale.

  • JAPONfan

    z nudow. Ale to takie faaaajne.
    „nie napisałeś niczego, co dowodzi, że są głupie. Jeśli nie oddają głosu na kobietę to tylko dlatego, że nie ma żadnej porządnej kandydatki, a nie z kobiecej zawiści. Trzy: na szczęście i dla chłopców, i dla dziewczynek jest jednakowy program szkolny, dlatego wszyscy dobrze wiedzą, że kobiety rządzą tak samo dobrze, jak mężczyźni.”
    to zaraz, dlaczego nie ma porzadnej kandydatki jesli chlopcy i dziewczynki maja ten sam program szkolny czyli prezentuja ten sam poziom wiedzy?

    jesli chca sie przypodobac sobie to znaczy ze trwonia czas i pieniadze na własne próżniactwo. No jesli to nie jest głupotą to menele z Szopienic są elitą polskiego narodu.

  • C’mon, dziewczynki mają mulan, dziewczynkę z bolta, i eowynę z lotra i się moga bawić. A poprawnośc polityczna to dziwka.

  • JAPONfan

    A Czerwonia Sonia to co? Moze im chodzi o taka scieme? Ze laska ma nie być równa mezczyznie (jak mulan czy sonia) tylko ma byc podobna. „nie mozemy pokazac ze laska ma jaja i obcina głowy przeciwnikowm bo to samcze, nie mozemy pokazac tez ze jest pania dyrektor i opiekuje sie dziecmi bo zaraz powiedza ze opieka nad dziecmi to forma narzucona przez patriarchat.” aaaa panika co mamy robic?

  • ha ha
    ale jesteście śmieszni

    nie, zaraz, nie jesteście. Mulan jest dobrym przykładem, ale już sprzed paru lat, podobnie jak baaaaardzo popularna w środowiskach feministycznych Ellen Ripley. A Czerwona Sonia to właśnie ten kiepski żart. Chcesz Japon dalej trollować czy będziesz miał coś sensownego do napisania?

  • JAPONfan

    Dalej sobie potroluje a potem przyznam ze to opinie Kingi Dunin i popatrze jak dyskusja umiera.

  • Ale dlaczego rząd ma akurat zajmować się ustalaniem parytetów płci w filmach animowanych? Myślę, że mógłby przyczynić się do wzmocnienia równouprawnienia w kilka innych sposobów. Narzucając Pixarowi takie czy inne rozwiązania fabularne (petycjami czy parytetami), traktuje się niezależne przedsiębiorstwo jako propagandową tubę do głoszenia własnych filozofii.

    Nie żebym uważał, że kobiety nie są gorzej traktowane niż mężczyźni (bo są, przykład z niższymi pensjami), aczkolwiek pikietowanie Pixara to taka sobie metoda walki z samstwem.

  • Ale gdzie tu widzisz pikiety? Fanka Pixara napisała do nich otwarty listy, w którym mówi, że kocha ich filmy, ale chciałaby zobaczyć wreszcie jakąś fajną bohaterkę. Nie ma tu żadnego narzucania, a jedynie prośbę.

    Pixar może to olać, albo pomyśleć „no w sumie, czemu nie, to fajny motyw!”.

  • Co do Mulan, chciałbym zauważyć, że film nie jest jakoś niesamowicie popularny (ciągle) jak Król Lew, albo moja ukochana Mała Syrenka. To w jakiś sposób dowodzi, że nawet jeżeli już taki film powstanie dziewczynki wcale nie szaleją za heroinami.

    I dobrze. Niech wracają do kuchni.

  • Pikiety widzę oczyma duszy mojej. Ten otwarty list to kamyczek, który obudzi lawinę.

  • chudeusz

    Bez kitu idźcie do niego obejrzeć ten Fight Club. I zróbcie fotorelację z późniejszej dyskusji – albo lepiej film, z dźwiękiem i w ogóle. To będzie film roku:D

  • Brzozo: haha, niech mnie kule biją!

  • “Nie, w zasadzie to nie mamy. Albo mamy w teorii. Spójrz chociażby na rynek pracy – kobiety na równorzędnych stanowiskach zarabiają ok. 20% mniej od mężczyzn (wg raportu Państwowej Inspekcji Pracy).”

    co stoi na przeszkodzie wytoczyc swojemu pracodawcy proces? wiesz, jestem zaskoczona, bo osobiscie nie znam zadnej kobiety, ktora skarżylaby sie, ze facet na jej stanowisku dostaje wiecej. ani matka, ani ciotki (ktore w wiekszosci sa swoimi wlasnymi szefami) ani znajome. nie wiem, co to za branże tak strasznie krzywdzą pleć piękną.

    „A co do Twoich pytań i sugestii:
    “Jaki jest sens utożsamiania się z bohaterem?” Spytaj dzieci, po co to robią.”

    ja jako dziecko utożsamialam sie ze skazą z krola lwa i bardzo często z godzillą. jak bylam na pelnometrażowce to sie poplakalam, kiedy godzilla umarl. niestety, nie dotrze do mnie nigdy argument, ze bohater musi miec ta sama plec, zebym mogla wspolodczuwac to, co on.

    „“Dlaczego mam się z nim utożsamiać na podstawie tego, czy ma fiuta czy nie?”
    Ponieważ (cytat z Reykowskiego – psycholog taki): “Bohater musi posiadać takie cechy, które są wyidealizowaną formą tego, co stanowi doświadczenie dziecka.”

    ale my juz nie dyskutujemy o dzieciach, tylko o jakiejs starej krowie, ktora chce wiecej lasek w filmach pixara. jesli wiekszosc kobiet zatrzymuje sie na etapie rozwoju jaki wlasnie opisujesz, to japon ma racje, są strasznie glupie. a tak btw, to japon ma wiecej racji: meżczyźni nie maja pojecia co jest teraz modne, albo jaki makijaż jest fajny: wszystkie te trendy tworzą kobiety a potem żalą sie, że są takie uciemiężone, że moda je ogranicza, ze musza sie malować a faceci nie bleblebleble.

    „Bohater, którego czyny nie mają nic wspólnego z problemami , z jakimi dziecko się boryka, nie ma szans na odegranie roli wzoru.”

    no nie wiem, smurfy, kucyki pony i transformersy mialy malo wspolnego z faktycznymi problemami ludzi w moim przedszkolu, a jakos wszyscy to ogladali.

    „Co do disneyowskich księżniczek, to są to głównie właśnie takie tapeciary, co muszą tylko ładnie wyglądać i czekać aż ich książę uratuje.”

    i tak ma być (;

    „Manga i anime – ok, ale nawet jeśli piszesz o ‘ogromnej większości’, w co średnio chce mi się wierzyć,”

    to chyba malo mangi i anime widziales. laski sa najczesciej glownymi bohaterkami, a jesli nie sa, to i tak w tle jest masa silnych kobiet. i najczesciej faceci nie maja z nimi szans (chyba, ze mowimy o hentai).

    „to i tak mało.”

    MALO??? wiesz ile tego sie rocznie produkuje???

    „PS. Moim Ulubionym filmem też jest Fight Club. Pójdziemy do mnie?”

    zawsze i wszedzie, ale ja zabiore ze soba kumpli a ty zalatw dziwki.

  • > co stoi na przeszkodzie wytoczyc swojemu pracodawcy proces? wiesz, jestem zaskoczona, bo osobiscie nie znam zadnej kobiety, ktora skarżylaby sie, ze facet na jej stanowisku dostaje wiecej.

    Z tym różnie bywa, formalnie wysokość indywidualne wynagrodzenia to jednak tajemnica, więc teoretycznie nie wiadomo, ile zarabiają koledzy z pracy.

    Poza tym, o ile na starcie może i zarabia się tyle samo, to po paru latach pracy nakłada się na to tyle czynników typu podwyżki, awanse, bonusy ale też i urlopy macierzyńsko-wychowawcze, które zazwyczaj opóźniają wszelkie awanse.

  • rob, no w sumie rozumiem, ze dawanie kasy laskom na urlopach macierzynskich nie jest pracodawcom na reke, ale to chyba kazdy moze zrozumiec i nie wiem, czy to przejaw dyskryminacji.

    a btw: przypomnialo mi sie, ze raz zostalam zdyskryminowana! ide do frytzjera, patrze na cennik a tam:
    strzyżenie damskie – 60 zeta
    strzyżenie męskie – 30 zeta.
    powierzialam: „to ja poprosze strzyzenie męskie” a pan na to, ze tak sie nie da. DYSKRYMINACJA! i to by bylo na tyle niesprawiedliwosci, ktora spotkala mnie w zyciu ze wzgledu na pleć.

  • Chociaż pomyslałem o tym wszystkim i ja bym się podpisał pod tą petycją do Pixara. Bo lubię jak głównymi bohaterkami są laski.

  • o lol… idę do fryzjera po strzyżenie damskie ;D

    i coby nie było, że nie w temacie to stoję za unką z groźną miną i skrzyżowanymi rękoma popierając jej racje ;)

  • A jakie to racje? Że walka o uprawnienie to żart, bo nie ma tematu i zajmują się nim wyłącznie osoby przewrażliwione? Cóż, gdyby w drugiej połowie XIX wieku wszystkie babki myślały tak jak Unka, to ona by teraz nie miała możliwości studiowania na ASP.

  • no ok, źle się wyraziłem. nie ‚racje’
    ale zdanie mam podobne

    no i sytuacji z początku XIX wieku nie porównujmy do czasów dzisiejszych bo jeśli tak na to spojrzymy to rzeczywiście zajmują się tym teraz osoby przewrażliwione :P

    Prawda jest taka, że wszystkim nie dogodzimy i uważam, że niektóre akcje jak ta petycja są naprawdę trochę bezsensowne i nie warto się nimi zajmować. I nie chce tu nikogo obrażać swymi słowami, takie jest po prostu moje zdanie.

    Abstrahując już od tego, że jeżeli chcesz by coś było dobrze zrobione to zrób to sam.

  • Dlaczego mamy nie porównywać? Zasada jest taka sama, a postulaty przeciwników i ironicznych komentatorów się nie zmieniają. Przecież wszystkim nie dogodzimy, to po co one się tam pchają na te studia, źle im w domu czy fabryce? Naprawdę dziwne.

  • nie porównywać bo postulaty zwolenników nie są takie same :P
    No i ‚walka teraz to żart bo nie ma tematu’ raczej nie było postulatem przeciwników wtedy.

    Pragnę przypomnieć o temacie w ogole. Mówimy o petycji do twórców filmowych o wiadomym temacie, no błagam…
    to nie jest walka o równouprawnienie
    A do takowej wydaje mi się, że współczesne społeczeństwa dają narzędzia i nie trzeba pikietować.

    Rozwijając to co pisałem wyżej.
    Jeżeli jakiejś pani brakuje filmów, książek czy komiksów w których główną role pełni kobieta to niech się tym zajmie sama.

    PS: Mam nadzieje że zuziako nie jest w redakcji przez jakąś petycje :P

  • konrad, jakbym zyla w XIX wieku, to bym walczyla rękami i nogami o wiecej praw dla siebie (i przy okazji innych osob) bo taki mam charakter, ze nie lubie, jak sie mnie ogranicza i mowi, ze czegoś nie moge. ale zyje w XXI wieku i nikt mi nigdy nie powiedzial, że nie moge czegoś zrobić, bo jestem kobietą. wiec nie wiem, o co mam walczyć. o wiecej lasek w filmach pixara? sorry, ale ich filmy sa fajne BEZ lasek. wiecej lasek nie wplynie na ich jakość. zadowoli tylko tą czesc kobiet, ktora lubi sobie wyszukiwac problemow i ma wrazenie, ze ciągle jest ciemiężona przez stereotypy. znam feministki, ktore twierdza nie tylko, ze kobiety powinny miec takie same prawa, jak faceci, ale tez powinno sie je traktowac delikatnie jak zgniłe jajco, zawsze brac pod uwage ich (idiotyczne czasem) racje, nawet, jesli sa w mniejszosci i bron boze nie robic niczego, co by je urazilo (a i tak zawsze są urażone). wkurwiają mnie takie osoby i nic na to nie poradze.

  • Oczywiście, bo każda niezadowolona pani jest w stanie wyjąć z kapelusza miliony dolarów na wysokobudżetowy film wg własnego widzimisię. Istotą sprawy nie jest petycja, a to, że we współczesnej kulturze popularnej nie ma zbyt wielu silnych czy niezależnych pierwszoplanowych postaci kobiecych. Że niby to naturalne, bo babki oczekują wyłącznie romansideł i księcia z bajki? Ta, jasne.

    Unka: Ty nie jesteś ciemiężona przez stereotypy, Ty nimi ciągle operujesz i je dalej powielasz. Stereotyp głupiej nadętej feministki, głupiej baby etc. I to też jest tak, że tutaj sobie wesoło z Tobą dysktujemy, traktujemy jak równą i nie patrzymy, co masz w majtkach, bo już tacy z nas w miarę wykształceni i nowocześni goście, ale jestem ciekaw, czy gdybyś próbowała sobie pogadać z facetami w Osiedlowym Klubie Kulturystycznym Żubr w mieście poniżej 50 K mieszkańców, to czy też byś się tak cieszyła swoją sytuacją. I to naprawdę nie chodzi o Ciebie, ale o babki, które nie zdają sobie sprawy z możliwości jakie mają i nie wiedzą, co im się należy. Bo żyją i obracają się w innym środowisku

  • są takie postacie

    a co do ‚niedoboru’ takowych dla pewnych osób postaci to nie zmieni tego ani milion z kapelusza, ani petycja.
    Lepiej napisać scenariusz lub inaczej wziąć się do ciężkiej pracy przy realizacji własnych marzeń.
    Pstrykanie palcami, podpisywanie petycji i pikietowanie czegoś nowego do ‚współczesnej kultury popularnej’ raczej nie wniesie.

  • fragos: gdzie Ty tam widzisz pikiety do cholery! Babka napisała tylko list z jej punktem widzenia, jako wstęp do dyskusji, a nie listę roszczeń. Czy to naprawdę tak ciężko skumać?

  • w XIX wieku były :P

    No kumam kumam tylko nie wiem jak to się teraz ma do całej tej dyskusji o równouprawnieniu

  • konrad, to, czym ja operuje, to niestety odswiadczenie. jak juz napisalam, zdarzaja sie kobiety mądre piekne i w ogole, ale wiekszosc, z jaka sie w zyciu zetknelam jest pusta i nudna. albo mam niską tolerancje na głupiutkie kokietki, moze ty bys sie z nimi dogadal, przedarl sie przez poklary dyskusji o ubraniach albo o tym, jaka to ich kolezanka jest głupia i jakie urocze nowe buciki kupil ktośtam. moze dotarlbys do glebokich egzystencjalnych przemyśleń, ja nie mam sily. myslalam, ze jak pojde na studia, spotkam mase mądrych kobiet, ale NIE! większość nadal jest głupia jak but! to, co mowie o feministkach, tez znam z doswiadczenia. najzabawniejsze, ze jak mowie, ze znam feministke, co mowi tak a tak, to zawsze znajdzie sie inna feministka, co mowi „oj, to tamta nie jest prawdziwą feministką, bo prawdziwa feministka to cośtamcośtam”. nie bede sie oklamywac, ze kobiety to są cudowne, mądre i bogate wewnętrznie, bo kloci sie to z moim doswiadczeniem. ty prawdopodobnie masz inne.

    a co do panow z silki z malych miast – tak jak i wsrod kobiet, zdarzaja sie tam ladni i mądrzy. rowniez w straszliwej mniejszosci. ale jaki to ma zwiazek z czymkolwiek? mam jeździć po wsiach i uczyc ich o rownouprawnieniu?

  • a tak btw: tez napisze do piksara, ze chce wiecej jaroszy i ekologow w ich filmach. naturalnie nie zmieni to ich jakosci, ale moge sobie pisac, super! moze ktos o tym na jakims portalu napisze, ze ja napisalam.

  • Związek jest taki, że korzystając pełnymi garściami z zalet równouprawnienia odbierasz innym kobietom prawo do czucia, że coś jest nie tak. I wszystko opierasz na własnych doświadczeniach – skoro Ty nie słyszałaś, aby jakaś Twoja znajoma zarabiała mniej od faceta za taką samą pracę, to znaczy, że nie ma problemu. A widziałaś Ziemię z kosmosu? Jest płaska czy okrągła?

    I nikt tu przecież nie chce operować kategoriami w stylu „kobieta – najpiękniejszy kwiat” czy „mężczyzna – zapluta świnia”, to, że są ludzie i ludzie to naprawdę zbyt oczywista oczywistość.

  • JAPONfan

    Konrad a nie masz wrażenia „o ja pierdole, czarni oblali egzaminy, to w ramach rownuprawnienia białych też nie awansujemy bo by wyszło ze ciemiezymy czarnych”.
    Jakbys nie zauważył, petycja podpisana jest „od chłopczyc”. Ja wyrżnąłbym w zęby kolesia który mną, jako facetem z brodą, podpierał swoją, jakąkolwiek, akcję.

    Brzozo wspomniał Mulan, babeczka pisze „naaw mulan to ksieżniczka a ja nie chce księżniczki”.

    Za gruba, za chuda
    za niska, za wysoka
    zbyt blond lub zbyt ruda
    nic nie pasuje do mojego oka.
    Chcę laskę taką jaką chcę
    a jaką? nie zgadnie nikt, o nie.

  • Oczywiście, możemy rozmawiać o sytuacjach skrajnych, to zawsze daje dobre rezultaty.

  • I jest dużo radości przy okazji.

  • Mulan jest jakąstam chińską szlachcanką czy coś, nie znam się na tym.

    Jak już ammy rzucac idiotyzmami na tematy femistyczno-maskulinistyczne to podrzucę pomysł jakiejś genialnej posłanki do hiszpańskiego parlamentu, żeby w tymże parlamencie, przy okazji nastepnych wyborów zasiadło dokładnie 50% kobiet i 50% mężczyzn – tak w ramach uprawnienia i poprawności politycznej.

  • Mulan nie była szlachcianką ani księżniczką : / po zwycięstwie dostała szlachectwo od cesarza!

    A ja bym chciała zobaczyć film o kobiecie, która nie jest równa mężczyźnie, nie jest silna, wojownicza ale potrafi tak intrygować, ze wyjdzie zawsze po jej myśli. O, dworskie intrygi. I mamy księżniczkę, i mamy szowinistów i mamy kulturę taką jaką jest.

  • ale animowany, oszywiście. Hi hi.

  • Brzozo: to jeszcze poszukaj informacji ze Szwecji o zakazie używania sformułowania „błona dziewicza”.

  • O… O takim zakazie nie słyszałem.

  • no to jak to nazywają?
    i można iść za to do więzienia?

  • No na razie to tylko propozycja przysłowiowych „szwedzkich feministek” – chodzi o zastąpienie „błony dziewiczej” innym sformułowaniem – „wianuszkiem pochwowym”, aby nie kojarzyło się, cóż, z dziewictwem i całą kulturą czystości narosłą dokoła tego.

  • JAPONfan

    Konrad jaki przyklad skrajny? List jest od podobno laski która jest w typie podobna do Unki. Stad moje wskazanie na „chlopczyca”. I co? I chlopczyca Unka mowi „szit ze ja nie moge”. Czyli nie wszystkie „band-aid on knees”.
    Autorytaywnie uznały „my wszystkie chcemy”, a to takie troche mało równouprawnieniowe.

  • ja wolę facetów na ekranie oglądać, szczerze powiem, ale nie miałabym nic przeciwko dziewczynie w filmie. Ale żeby od razu jakaś akcja społeczna? No to niech napisze scenariusz dobry ta laska i idzie z tym do kogoś : )

    No to e, z czym ma się ta błona kojarzyć jak nie dziewictwem? Byciem kosmitką?

  • @N. Chodzi przecież o to że ta błona jest symbolem średniowiecznej zabobonnej czystości kobiety który jest anarchroniczny i wogóle ciemieży cielesność równouprawnienia!!!!111

  • fizjologia człowieka jest w takim razie szowinistą?

  • znaczy um. zabobon jest anachroniczny ;f

  • Dobra dzieciaki, to tyle w takim razie w tym temacie.

  • ja sobie wypraszam, ja nie jestem chlopczyca. znaczy nie czuje sie chlopczycą.

    konrad – nie odbieram kobietom prawa do niczego. jesli na wsiach kobiety są ciemiężone, to ja powalcze o ich prawa chetnie. ale nie o prawa jakiejs laski, ktora chce sfeminizowac filmy pixara. ani o prawa wielkomiejskich feministek, ktore za przejaw szowinizmu uwazaja otwieranie przed kobieta drzwi. chociaz nie wiem, jak mam walczyc o prawa kobiet na wsiach za bardzo w sumie… masz jakies pomysly?

  • Tylko na wsiach jest troche inny system życia, przez co mentalnośc jest zupełnie inna. Jeszcze.

  • Chciałem stworzyć obszerniejszą ripostę, ale Konrad napisał już chyba wszystko, co chodziło mi po głowie, więc zostaje mi tylko czepianie się szczegółów.

    Unka, rozumiem, że ustępowanie kobietom w drzwiach jako przejaw szowinizmu dla domniemanych feministek to również jedno z Twoich przykrych doświadczeń, które lubisz uogólniać? :)
    Pamiętam jak bodajże Agnieszka Graff spytana, jak to jest z tą kolejnością przechodzenia przez drzwi, powiedziała coś w stylu „wszystko jedno, przecież ktoś musi przejść pierwszy”. Spodobało mi się.
    I a propos Twojego zdania „wszystkie te trendy tworzą kobiety”. Z ciekawości wpisałem w wikipedii ‚projektanci mody’ i wyszły mi 23 nazwiska z czego 14 męskich. Czyli raczej remis ze wskazaniem.

    To tyle w ramach ćwiczenia z wytykania błędów. Pozdrawiam.

  • no ej, ja też skrajnych feministek nie znoszę, ale to nie znaczy, że musze je wszędzie widzieć.

  • wonder, po pierwsze, projektanci odpowiadaja na pewne zapotrzebowanie na rynku, po drugie, moda z mediolanu rzadko przecieka do sklepow typu newyorker czy terranova. dla takich sieciowek robi sie badania rynku i wykminia, co sie podoba kobietom, bo to one sa klientkami. i zgadnij co? wielu kobietom podobaja sie rzeczy, na ktore mniejszosc narzeka! ja narzekam na obecny boom spodni alladynek/sindbadow, czy jak je tam nazwiesz. wiesz, tych, w ktorych laska wyglada, jakby nosila przeladowaną pieluche i ktore optycznie skracają nogi. nie wierze, ze jakikolwiek heteroseksualny mężczyzna przy zdrowych zmyslach bedzie probowal przekonywac kobiety do noszenia takiego gowna. ku mojemu zdziwieniu widze na ulicach coraz wiecej kobiet w tych ohydnych worach. i nikt ich nie zmusza do ich kupowania. ale kupują a potem narzekają, że mężczyźni nie znają sie na modzie albo że moda rządzi światem i przecież trzeba być modnym bo jest straszna presja spoleczna.

    i nie, ja, w przeciwienstwie do pani piszacej list do pixara, ktora zalozyla sobie, ze kazda laska, ktora „miala kiedys plastry na kolanach” chce ogladac kobiety w filmach pixara, staram sie nie wrzucac wszystkich ludzi do jednego wora. zawsze staram sie pisać „większość”, „przeciętnie”, „często”. jeśli gdzieś napisalam, że każda kobieta jest głupia albo każda feministka gruba, to pokaż mi to a przeprosze.

  • ” ja narzekam na obecny boom spodni alladynek/sindbadow, czy jak je tam nazwiesz. wiesz, tych, w ktorych laska wyglada, jakby nosila przeladowaną pieluche i ktore optycznie skracają nogi. nie wierze, ze jakikolwiek heteroseksualny mężczyzna przy zdrowych zmyslach bedzie probowal przekonywac kobiety do noszenia takiego gowna.”

    ALL HAIL UNKA

  • A ja się cieszę, że jest moda na te alladynki, bo w końcu mogę sobie kupić normalne, wygodne spodnie, które nie krępują ruchów. Śmierć rurkom!

    I niech żyje wonder, którego nie posądzałam o feminizm. :)

  • JAPONfan

    Baby. Nie potrafia sobie kupic innych spodni niz rurki.
    Nie no serio? bojowki chocby sa ladniejsze?

  • meba: po prostu zacznij dobierać spodnie do figury, zamiast popadać ze skrajności w skrajność.

  • chudeusz

    męskie spodnie rulez. Nie wiem czemu, są jakoś zawsze wygodniejsze. A poza tym bluzy dla chłopców. Rozmiary małe, ale rękawy długie. Te dla kobiet zawsze mają za krótkie. To tyle w temacie odzieży…

  • a ja tam uwielbiam rurki, w życiu mi ruchow nie krepowaly. pewnie dlatego, ze kupuje swoj rozmiar a nie za male, w ktorych czlowiek jest opiety jak baleron. a to czy bojowki sa ladniejsze – kwestia gustu. ja nieznosze bojowek.

  • Bojówki pasują do NIEKTÓRYCH kobiet. Mało takich jest. Te nowe wynalazki, tak powiem.

    Mam w pracy dziewczynę. Ładna, nie powiem. Jest mistrzynią świata w robieniu z siebie potwora złym ubiorem. Kocha najwyraźniej te nowe spodnie, chociaż wygląda w niej, jakby miała dupę jak kufer od wartburga. Jak mówiłem, jest mistrzynią modowego kalectwa.

    Bierzcie z niej przykład. Ale niekoniecznie naśladujcie.

  • Jeśli się w tych portkach dobrze czuje to, że tak powiem, **uj z tym, jak w nich wygląda. Ubiór ma być wygodny i funkcjonalny, a dopiero później ma dobrze wyglądać, tym bardziej, jeśli to inni decydują, czy jest dobrze, czy źle.

    konrad: z tymi skrajnościami to nieco po bandzie pojechałeś. -__-‚

  • meba: no skoro piszesz „śmierć rurkom”

  • meba, najwygowniej to jest nago albo w sukience. po co sie oszpecać? to już nie ma wygodniejszego ubioru od paskudnych, worowatych portów?
    też jestem za wygodą, w życiu nie zaloże czegoś, w czym nie czuje sie dobrze. ale nie czulabym sie dobrze mając wrażenie, że moja dupa wygląda „jak kufer od wartburga”, co napisal godai i z czym sie zgadzam.

  • JAPONfan

    meba: stad moje pytanie. to czemu wczesniej nie nosilasz bojowek? wygladaja tak samo sexownie jak „wyrazny znak ze uprawiam seks analny i mam slabe zwieracze”.

  • Ale pitolicie, i te i te spodnie są fajne, zależy tylko na kim.

  • Japonfan, chłopcze, zwieracze to mięśnie, i jako mięśnie nie słabną, ale wzmacniają się od seksu analnego. Reszta Twojego komentarza to, jak napisał Konrad, pitolenie.

  • meba, no nie wiem. w pochwie tez masz mieśnie, ale jakos nie wzmacniaja sie od porodu tylko nadrywają.

    owszem, sa ludzie, ktorzy byc moze dobrze wygladaja w bojowkach. byc moze istnieja nawet osoby dobrze wygladajace w aladynkach, ale w zyciu kogos takiego nie widzialam. to troche jak z jednorożcami chyba….

  • czy kazda rozmowa o równouprawnieniu musi zejść na zwieracze?

  • jakos tak zawsze wychodzi (:

  • Wiem ze trochę po czasie, ale tak dodam swoje 3 grosze na temat kobiet w mandze i anime. Obejrzałam anime SPORO, w tym mało kto mnie pobije i stwierdzam że wcale nie jest tak ze laski tam rozpierdalają. Owszem, znajdą się takie pozycje jak Black Lagoon, ale duża cześć anime ma bohaterki które chodzą do szkoły a w kwestionariusz o wymarzonej pracy wpisują „panna młoda”. Takich produkcji jest MULTUM, wszystkie te właśnie kierowane do dziewczynek, czarodziejki, wedding peach’e, wszelkie mangi shojo, a o shonen to nawet nie wspominam, bo tam dziewczynka służy zazwyczaj jako ‚main love intrest’ i na tym jej rola się kończy. Mówię o tym co leci w telewizji oczywiście, nie o jakiś wykoksanych filmach miyazakiego czy innych satoshi konach…

Dodaj komentarz