<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Bez komentarza, bez kompromisów</title>
	<atom:link href="http://motywdrogi.pl/2009/06/30/bez-komentarza-bez-kompromisow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://motywdrogi.pl/2009/06/30/bez-komentarza-bez-kompromisow/</link>
	<description>na naszej drodze widzimy nie tylko komiksy</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Mar 2010 22:30:35 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: znikt</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2009/06/30/bez-komentarza-bez-kompromisow/#comment-15431</link>
		<dc:creator>znikt</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Jul 2009 15:22:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=4837#comment-15431</guid>
		<description>Godai, nie czytałem tego komiksu, i szczerze powiedziawszy nawet nie wiem czy będę w stanie, ale być może właśnie dlatego nie do końca rozumiemy się. Zestawienie, które podałeś dla minie ma o tyle sens, jeżeli ustawisz w nim odpowiedni region. To, że my mamy teraz lepiej nie oznacza, że gdzie indziej jest tak samo. Problem leży w tym, że na świecie proporcjonalnie liczba tych, którzy &quot;teraz&quot; mają się gorzej od liczby tych, którzy &quot;kiedyś&quot; tak mieli, z powodu coraz większego przeludnienia jest wyższa. Co gorsza, szaleństwo i determinacja tych &quot;teraz&quot; jest znacznie większe niż tych &quot;kiedyś&quot; choćby z powodu łatwiejszego masowego dostępu do broni, to raz, a dwa specyfiki prowadzenia walki (mam tu na myśli partyzantkę i „terroryzm”) i szerokiej polityki naboru (dowolny czy siłowy, nie ma to znaczenia). 
Co do liczb ofiar, to się też nie mogę całkowicie z Tobą zgodzić. Problem leży w tym, że ludzie w  naszym, bardziej stabilnym i bezpiecznym świecie, nie zwracają uwagi na liczby ofiar w świecie podawane w wiadomościach (to abstrakcja mniej ważna niż przeceny w centrach handlowych), to raz, dwa, niektóre z nich są fałszowane. Tu przykładem może być choćby Irak. Pamiętasz relacje ze zbombardowanej przez Amerykanów autostrady, która zamieniła się w gigantyczne złomowisko spalonych aut? Amerykanie twierdzili, że jedynymi ofiarami byli żołnierze iraccy, a tak naprawdę w ciągu jednej nocy zginęło tam szacunkowo od 30 do 40 tysięcy cywili.
Yslaire w „Niebie nad Brukselą” cytował jak wyglądały „relacje” z tej wojny. Popatrz o ileż są krótsze niż te prawdziwe w tv a i tak wielu znudziły.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Godai, nie czytałem tego komiksu, i szczerze powiedziawszy nawet nie wiem czy będę w stanie, ale być może właśnie dlatego nie do końca rozumiemy się. Zestawienie, które podałeś dla minie ma o tyle sens, jeżeli ustawisz w nim odpowiedni region. To, że my mamy teraz lepiej nie oznacza, że gdzie indziej jest tak samo. Problem leży w tym, że na świecie proporcjonalnie liczba tych, którzy &#8220;teraz&#8221; mają się gorzej od liczby tych, którzy &#8220;kiedyś&#8221; tak mieli, z powodu coraz większego przeludnienia jest wyższa. Co gorsza, szaleństwo i determinacja tych &#8220;teraz&#8221; jest znacznie większe niż tych &#8220;kiedyś&#8221; choćby z powodu łatwiejszego masowego dostępu do broni, to raz, a dwa specyfiki prowadzenia walki (mam tu na myśli partyzantkę i „terroryzm”) i szerokiej polityki naboru (dowolny czy siłowy, nie ma to znaczenia).<br />
Co do liczb ofiar, to się też nie mogę całkowicie z Tobą zgodzić. Problem leży w tym, że ludzie w  naszym, bardziej stabilnym i bezpiecznym świecie, nie zwracają uwagi na liczby ofiar w świecie podawane w wiadomościach (to abstrakcja mniej ważna niż przeceny w centrach handlowych), to raz, dwa, niektóre z nich są fałszowane. Tu przykładem może być choćby Irak. Pamiętasz relacje ze zbombardowanej przez Amerykanów autostrady, która zamieniła się w gigantyczne złomowisko spalonych aut? Amerykanie twierdzili, że jedynymi ofiarami byli żołnierze iraccy, a tak naprawdę w ciągu jednej nocy zginęło tam szacunkowo od 30 do 40 tysięcy cywili.<br />
Yslaire w „Niebie nad Brukselą” cytował jak wyglądały „relacje” z tej wojny. Popatrz o ileż są krótsze niż te prawdziwe w tv a i tak wielu znudziły.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maciej</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2009/06/30/bez-komentarza-bez-kompromisow/#comment-15402</link>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Jul 2009 10:09:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=4837#comment-15402</guid>
		<description>Widzę, że lekcję z Pasoliniego Brun też odrobił (finał z historyjki o &quot;big braderze&quot;). 

Mam nadzieję, że nie zaspoilerowałem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Widzę, że lekcję z Pasoliniego Brun też odrobił (finał z historyjki o &#8220;big braderze&#8221;). </p>
<p>Mam nadzieję, że nie zaspoilerowałem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: godai</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2009/06/30/bez-komentarza-bez-kompromisow/#comment-15319</link>
		<dc:creator>godai</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Jul 2009 19:23:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=4837#comment-15319</guid>
		<description>@stoniu: straszliwy to film jest. Po nim na długo odeszła mi ochota na dokumenty.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@stoniu: straszliwy to film jest. Po nim na długo odeszła mi ochota na dokumenty.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: stoniu</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2009/06/30/bez-komentarza-bez-kompromisow/#comment-15301</link>
		<dc:creator>stoniu</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Jul 2009 16:23:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=4837#comment-15301</guid>
		<description>Jakiś czas temu oglądałem &quot;Dzieci z Leningradzkiego&quot; Hanny Polak i Andrzeja Celińskiego. Jest to dokument portretujący grupę bezdomnych dzieci, żyjących w okolicach moskiewskiego metra. Walnął mnie bardzo, podobnie jak lektura&quot;Pocztówki z grobu&quot;. A dlatego, że film nie opowiada o wielkich machinacjach w wielkim świecie. Dotyczy prostych osób, małych dzieci, które raczej nigdy nie zostaną punkami, chcącymi zmienić porządek świata. Wątpię nawet czy będą mogły zrobić coś ze swoim życiem. Była tam jedna scena gdy grupka młodych osób dawała, bezdomnym dzieciakom ubrania. Kamerzysta uchwycił jak jednemu z chłopców zostaje wyrwana dostana dosłownie chwilę wcześniej rzecz. Po co ta pomoc, skoro prowadzi do czegoś jeszcze gorszego? Przecież nawet jeśli chcemy komuś pomóc, to zawsze trzeba dokonać selekcji, a to boli. Jeszcze jedna scena mnie uderzyła, kiedy grupa chłopaków biła menela. Oni bili, ale kiedyś to oni będą bici przez podobnych sobie. Koło obłędu. Po obejrzeniu &quot;Dzieci&quot; poczułem ból i bezsilność, bo nie wiem, czy da się coś zrobić z tym światem?

Zgadzam się z godaim, że rozważania kiedy było lepiej są co najmniej dziwne, przecież dzisiaj jest dzisiaj. I tak chyba powinniśmy patrzyć. Przecież w czasie sie nie cofniemy, a wypatrując utraconych chwil, nic nie zmieni, więcej tylko bardziej może przytłoczyć.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jakiś czas temu oglądałem &#8220;Dzieci z Leningradzkiego&#8221; Hanny Polak i Andrzeja Celińskiego. Jest to dokument portretujący grupę bezdomnych dzieci, żyjących w okolicach moskiewskiego metra. Walnął mnie bardzo, podobnie jak lektura&#8221;Pocztówki z grobu&#8221;. A dlatego, że film nie opowiada o wielkich machinacjach w wielkim świecie. Dotyczy prostych osób, małych dzieci, które raczej nigdy nie zostaną punkami, chcącymi zmienić porządek świata. Wątpię nawet czy będą mogły zrobić coś ze swoim życiem. Była tam jedna scena gdy grupka młodych osób dawała, bezdomnym dzieciakom ubrania. Kamerzysta uchwycił jak jednemu z chłopców zostaje wyrwana dostana dosłownie chwilę wcześniej rzecz. Po co ta pomoc, skoro prowadzi do czegoś jeszcze gorszego? Przecież nawet jeśli chcemy komuś pomóc, to zawsze trzeba dokonać selekcji, a to boli. Jeszcze jedna scena mnie uderzyła, kiedy grupa chłopaków biła menela. Oni bili, ale kiedyś to oni będą bici przez podobnych sobie. Koło obłędu. Po obejrzeniu &#8220;Dzieci&#8221; poczułem ból i bezsilność, bo nie wiem, czy da się coś zrobić z tym światem?</p>
<p>Zgadzam się z godaim, że rozważania kiedy było lepiej są co najmniej dziwne, przecież dzisiaj jest dzisiaj. I tak chyba powinniśmy patrzyć. Przecież w czasie sie nie cofniemy, a wypatrując utraconych chwil, nic nie zmieni, więcej tylko bardziej może przytłoczyć.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: godai</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2009/06/30/bez-komentarza-bez-kompromisow/#comment-15294</link>
		<dc:creator>godai</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Jul 2009 13:37:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=4837#comment-15294</guid>
		<description>Znikt: Hm, cóż, jak się przejrzy historię, to nie ma teraz więcej wojen niż dawniej. Na pewno nie są to większe konflikty niż w 1944 chociażby. Albo w 1993 na Bałkanach. A 20 tysięcy ludzi zabitych pod Sekigaharą to mało było? Szczególnie w porównaniu do ówczesnej demografii?

Zresztą mnie bardziej interesuje wskaźnik zabić &quot;za dychę&quot; na ulicy w Warszawie, niż ilość rozjechanych czołgiem Somalijczyków.

Może i jest teraz gorzej, bo mamy AIDS. Za to długość życia jest dłuższa, umieralność ogólna niższa, przeżywalność noworodków wyższa. To są wskaźniki, które mnie mocno przekonują.

Ty draniu - a jaki był ten statystyczny wymyślony niedawno wskaźnik progu ubóstwa 100 lat temu? Nawet 50. Chociażby. Sądzę, że dzisiejsze &quot;ubóstwo&quot; to i tak o niebo wyżej, niż przednówek chłopa pańszczyźnianego z XVIII w. Chyba, że się mylę? A w średniowieczu, ile osób żyło poniżej &quot;granicy ubóstwa&quot;? Może nie mieli czasu na takie pierdoły jak statystyka, bo zapierdalali, żeby mieć czym żyć?

Pany, albo &quot;kiedyś było lepiej&quot; albo &quot;za komuny było lepiej&quot; albo &quot;dla mnie historia ma tylko 15 lat wstecz&quot;.

Zdecydujmy się, jakie kryteria &quot;kiedyś&quot; przyjmujemy.

W X p.n.e. wieku większość terytorium tego kraju porastała dziewicza puszcza. Było super. Ale mało kto dożywał sędziwego wieku 40 lat. Lepiej było wtedy?

A za epoki lodowcowej, jak 25 letni starcy przy ogniu opowiadali bajdy, ludzie chodzili w skórach i polowali na mamuty, to też lepiej było? Nawet sztukę obrazkową już mieli.

Dla mnie świat jako miejsce bytowania człowieka się poprawia. Ludzka kondycja owszem, słabnie. Jako gatunku, z biologicznego punktu widzenia. Ale co to ma do rzeczy?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Znikt: Hm, cóż, jak się przejrzy historię, to nie ma teraz więcej wojen niż dawniej. Na pewno nie są to większe konflikty niż w 1944 chociażby. Albo w 1993 na Bałkanach. A 20 tysięcy ludzi zabitych pod Sekigaharą to mało było? Szczególnie w porównaniu do ówczesnej demografii?</p>
<p>Zresztą mnie bardziej interesuje wskaźnik zabić &#8220;za dychę&#8221; na ulicy w Warszawie, niż ilość rozjechanych czołgiem Somalijczyków.</p>
<p>Może i jest teraz gorzej, bo mamy AIDS. Za to długość życia jest dłuższa, umieralność ogólna niższa, przeżywalność noworodków wyższa. To są wskaźniki, które mnie mocno przekonują.</p>
<p>Ty draniu &#8211; a jaki był ten statystyczny wymyślony niedawno wskaźnik progu ubóstwa 100 lat temu? Nawet 50. Chociażby. Sądzę, że dzisiejsze &#8220;ubóstwo&#8221; to i tak o niebo wyżej, niż przednówek chłopa pańszczyźnianego z XVIII w. Chyba, że się mylę? A w średniowieczu, ile osób żyło poniżej &#8220;granicy ubóstwa&#8221;? Może nie mieli czasu na takie pierdoły jak statystyka, bo zapierdalali, żeby mieć czym żyć?</p>
<p>Pany, albo &#8220;kiedyś było lepiej&#8221; albo &#8220;za komuny było lepiej&#8221; albo &#8220;dla mnie historia ma tylko 15 lat wstecz&#8221;.</p>
<p>Zdecydujmy się, jakie kryteria &#8220;kiedyś&#8221; przyjmujemy.</p>
<p>W X p.n.e. wieku większość terytorium tego kraju porastała dziewicza puszcza. Było super. Ale mało kto dożywał sędziwego wieku 40 lat. Lepiej było wtedy?</p>
<p>A za epoki lodowcowej, jak 25 letni starcy przy ogniu opowiadali bajdy, ludzie chodzili w skórach i polowali na mamuty, to też lepiej było? Nawet sztukę obrazkową już mieli.</p>
<p>Dla mnie świat jako miejsce bytowania człowieka się poprawia. Ludzka kondycja owszem, słabnie. Jako gatunku, z biologicznego punktu widzenia. Ale co to ma do rzeczy?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: znikt</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2009/06/30/bez-komentarza-bez-kompromisow/#comment-15267</link>
		<dc:creator>znikt</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Jul 2009 08:38:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=4837#comment-15267</guid>
		<description>Godai ale nie o to mi chodziło. Moje zdanie nie dotyczy tylko tego co się dzieje na naszym podwórku, czytaj, region, kraj czy też UE. Myślałem tu o bardziej globalnym obrazie mając na uwadze tylko konflikty zbrojne a nie przestępstwa kryminalne.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Godai ale nie o to mi chodziło. Moje zdanie nie dotyczy tylko tego co się dzieje na naszym podwórku, czytaj, region, kraj czy też UE. Myślałem tu o bardziej globalnym obrazie mając na uwadze tylko konflikty zbrojne a nie przestępstwa kryminalne.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ty_draniu</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2009/06/30/bez-komentarza-bez-kompromisow/#comment-15265</link>
		<dc:creator>Ty_draniu</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Jul 2009 08:28:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=4837#comment-15265</guid>
		<description>Godai masz rację jest lepiej :)
Mimo że w 2004 roku PKB w Polsce wzrósł o 5,3%, większość wskaźników ubóstwa uległa pogorszeniu. Według GUS w zeszłym roku poniżej minimum socjalnego żyło prawie 60% Polaków. W 2003 roku było to 59%, w 2002 58%, w 2001 57%, w 1996 47%, a w 1989 wskaźnik ten wynosił tylko 15%.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Godai masz rację jest lepiej :)<br />
Mimo że w 2004 roku PKB w Polsce wzrósł o 5,3%, większość wskaźników ubóstwa uległa pogorszeniu. Według GUS w zeszłym roku poniżej minimum socjalnego żyło prawie 60% Polaków. W 2003 roku było to 59%, w 2002 58%, w 2001 57%, w 1996 47%, a w 1989 wskaźnik ten wynosił tylko 15%.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Rob</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2009/06/30/bez-komentarza-bez-kompromisow/#comment-15260</link>
		<dc:creator>Rob</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Jul 2009 07:47:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=4837#comment-15260</guid>
		<description>&gt; Owszem, wtedy ludzie jakby mniej się mordowali, 

Nie tyle mniej się mordowali co wykrywalność i skuteczność organów ścigania była mniejsza.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&gt; Owszem, wtedy ludzie jakby mniej się mordowali, </p>
<p>Nie tyle mniej się mordowali co wykrywalność i skuteczność organów ścigania była mniejsza.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: godai</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2009/06/30/bez-komentarza-bez-kompromisow/#comment-15259</link>
		<dc:creator>godai</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Jul 2009 07:38:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=4837#comment-15259</guid>
		<description>Wiesz co, czy jest gorzej?

Porównaj standard życia (kanalizacja w domu, bieżąca woda, elektryfikacja), porównaj poziom śmiertelności noworodków, poziom śmiertelności w ogóle, porównaj jakość transportu.

Z powiedzmy danymi z rocznika statystycznego z roku 1950.

A potem powiedz mi, że jest gorzej.

:D

Owszem, wtedy ludzie jakby mniej się mordowali, ale o dezinformacji w obozie wschodnim można pisać (i pisze się) całe biblioteki.

Wszystko jest, niestety, jak zawsze, tylko punktem widzenia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wiesz co, czy jest gorzej?</p>
<p>Porównaj standard życia (kanalizacja w domu, bieżąca woda, elektryfikacja), porównaj poziom śmiertelności noworodków, poziom śmiertelności w ogóle, porównaj jakość transportu.</p>
<p>Z powiedzmy danymi z rocznika statystycznego z roku 1950.</p>
<p>A potem powiedz mi, że jest gorzej.</p>
<p>:D</p>
<p>Owszem, wtedy ludzie jakby mniej się mordowali, ale o dezinformacji w obozie wschodnim można pisać (i pisze się) całe biblioteki.</p>
<p>Wszystko jest, niestety, jak zawsze, tylko punktem widzenia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: znikt</title>
		<link>http://motywdrogi.pl/2009/06/30/bez-komentarza-bez-kompromisow/#comment-15257</link>
		<dc:creator>znikt</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Jul 2009 07:05:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://motywdrogi.pl/?p=4837#comment-15257</guid>
		<description>A ja Godai myślę, że teraz jest jednak gorzej. Problem leży w tym, że dzisiaj człowiek jest bombardowany z każdej strony dezinformacją, której podstawowym celem jest wzbudzenie w nim albo wątpliwości co do danego tematu, albo, co jest bardzo bardzo, ech, baaardzo skuteczne, całkowitej obojętności wobec niego.
A co do Twojego postępowania, rozumiem je i nie jest czymś szokującym, choć lekko zabarwiłeś je goryczą.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ja Godai myślę, że teraz jest jednak gorzej. Problem leży w tym, że dzisiaj człowiek jest bombardowany z każdej strony dezinformacją, której podstawowym celem jest wzbudzenie w nim albo wątpliwości co do danego tematu, albo, co jest bardzo bardzo, ech, baaardzo skuteczne, całkowitej obojętności wobec niego.<br />
A co do Twojego postępowania, rozumiem je i nie jest czymś szokującym, choć lekko zabarwiłeś je goryczą.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
