Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Battlefield: Heroes – raport z pola bitwy


gry · komentarzy 19

W Battlefield: Heroes bywa i tak...
Przed lekturą zalecane jest pobranie tego pliku i odtwarzanie go w trakcie czytania.

Aaa witajcie, Szeregowy! To Was złapaliśmy na szpiegostwie, prawda? Chcieliście podzielić się wrażeniami z pola bitwy, co? Do rodzinki i kolegów napisać, taa? To po to włączaliśmy Was w skład operacji „Closed Beta”, żebyście nam sekrety kradli?! Ale już, spocznijcie – rozumiem, że wtedy byliście podnieceni, bo się naczekaliście na przydział do naszej armii. A inni musieli czekać dłużej. Na szczęście dla Was właśnie po cichu ogłosiliśmy otwartą rekrutację i już każdy może dołączyć do operacji „Open Beta”. Dlatego cieszcie się, Szeregowy, że się załapaliście do „elytarnego” grona wcześniej niż inni – teraz ze spokojem możecie im opowiedzieć, jak to na wojence ładnie. No, dość gadania, czas do roboty! Trza trenować, nie dać się nowym wyprzedzić! Ćwiczcie, a może za jakiś czas zostaniecie Herosem… Ha ha ha! Dobry żart, nie?

Bo widzicie, Szeregowy, pole bitwy, na które trafiliście, jest zupełnie inne od znanych Wam dotychczas. Oczywiście jak zawsze chodzi o to, by ubić przeciwnika. Ale nas tutaj nie interesuje, czy karabin, z którego go zastrzeliliście ma numery seryjne zgodne z historycznymi. Że co? Że niby się na tym nie znamy? Nie – nam to po prostu niepotrzebne – broń ma dobrze wyglądać i jeszcze lepiej kosić. Oczywiście może Wam się skojarzyć z prawdziwą, ale nie to jest najważniejsze. Zostawiliśmy tylko minimum realizmu, reszta poległa ku chwale zabawy. Tylko tu macie szansę przeżyć trafienie przez czołg, zestrzelić myśliwiec z karabinu i latać samolotem siedząc na skrzydle. Generalnie nasze bitwy mają być ładne i efektowne. Że co? Że nie godzi się tak przedstawiać wojny? Ech, Szeregowy – niewiele wiecie o życiu. U nas liczy się prosty żołnierz i zabaw… tfu! pasja z jaką realizuje się na polu walki. Chcemy przygarnąć żółtodziobów, takich jak Wy, i dać im wprawkę w wojennym rzemiośle. A i weterani przyjdą, zmęczeni na wskroś realistycznymi, półtaktycznymi symulacjami. Bo w tym całym realizmie, to czasem gubi się zabawa…

Skrzydłowy, osłaniaj mnie!

Cieszę się, że właściwie wybraliście frakcję. National Army da Wam pewność, że kroczycie jedyną słuszną ścieżką, nie to co te bubki z Royal. Jeszcze tylko przydział do odpowiedniego oddziału i możecie mykać na pole bitwy. Wybierajcie mądrze: komandos, artylerzysta i pospolity żołnierz różnią się nie tylko wyglądem. Jak ktoś mądry powiedział – są jak papier, kamień i nożyce, więc znajdzie coś dla siebie amator biegania z nożem i snajperką oraz miłośnik ciężkich spluw, którymi nawet czołg zdmuchniesz. I dla każdego jest zajęcie na polu bitwy – musicie działać jako drużyna, dla solistów nie ma tu miejsca. Znaczy jest – sześć stóp pod ziemią, o ile ktoś zechce Was zakopać… he he. No, nie zwieszajcie mi tu nosa na kwintę – jak jesteście cienki Bolek, to zawsze możecie sięgnąć po ciężki sprzęt, każdy żołnierz to potrafi. Ale i tu nie jesteście nieśmiertelni, więc najważniejsza jest współpraca między kierowcą a pasażerem, piechotą a artylerią. W ogóle współpraca to słowo klucz, Szeregowy, zapiszcie sobie to gdzieś! Musicie nie tylko zabijać przeciwników, co da Wam zwycięstwo, ale też przejmować i utrzymywać kluczowe miejsca na mapie – co pozwoli Wam zdobyć doświadczenie. Taktyka musi być.

Drużyna to podstawa!

I jak tam po pierwszej walce, Szeregowy? Coś mina nietęga? Aaa rozumiem, dostaliście wciry od bardziej doświadczonych… he he! No widzicie, to jest coś, czego na innych polach bitwy nie ma. Nasi wojacy kryją się w cieniu, bywają odporni na granaty, mają zapalające naboje, trujące noże i tarcze ochronne. Mówiłem już, że liczy się dobra zabawa? Wy też tak będziecie mieli, jak się nieco podszkolicie i Wasze zaangażowanie zaprocentuje jako nowe umiejętności, broń, a nawet gesty, by lepiej Was rozumiano… Chociaż z tym, to różnie bywa. Że co marudzicie, Szeregowy?! Że drogo?! Ano drogo, wykazujcie się na polu walki, to armia sypnie groszem… Możecie podjąć się różnych zadań, to dostaniecie więcej – o np. wyeliminujcie kilka pojazdów albo skoście nożem dwudziestu wrogów i już leci bonusik. Że co znowu?! Że sprzęt jest NAPRAWDĘ drogi? Ano widzicie – dobrze słyszeliście w materiałach propagandowych: wpisowego u nas nie ma, każdy może dołączyć za darmo. Ale widzicie, armia z czegoś żyć musi – więc jak wyciągniecie parę euro z portfela możecie kupić sobie fajniejsze zabawki niż kolesie, co zdobywają walutę tylko wirtualnie. I takie zabawki mogą Wam starczyć na dłużej – nie znikną po tygodniu lub miesiącu. Że co tam szemrzecie?! Że to niesprawiedliwe?! Też wymyśliliście… Lepszej pukawki za kasę nie kupicie – co najwyżej fajne ciuchy, ale chcecie być przebierańcem czy żołnierzem? No dobra, bonus zwiększający przyrost doświadczenia nie jest fair… Ale kto Wam nagadał, że wojna jest sprawiedliwa, co?! Czterdzieści okrążeń dookoła koszarów wybije wam te filozoficzne pierdoły z głowy!

Typowy angielski flegmatyczny snajper. Strzeżcie się!

Widzę, Szeregowy, że się zadomowiliście na poligonie. Odstresowani jesteście, wyluzowani… Prawie jak nie żołnierz… he he. Widać można się dobrze bawić bez realizmu, krwi i patosu, nie? A walka i tak jest zacięta i zmusza do kombinowania. Ale naiwnie myślicie, że jak wpadacie na poligon raz dziennie, na godzinkę albo dwie, to będą z Was żołnierze. Nie będą! Nasze pole bitwy może i było projektowane dla takich żółtodziobów i niedzielnych żołnierzyków, ale obawiam się, Szeregowy, że z czasem takie łazęgi odpadną, ustępując miejsca wyjadaczom. Cóż… Chyba nie do końca o to nam chodziło – ale w końcu nieważne kto walczy, byleby kupował sprzęt. Bo armia z czegoś żyć musi…

Wy jeszcze tutaj, Szeregowy? Czego znowu?! Że co?! Że tylko 4 poligony do wyboru i nudą wieje? A czegoście chcieli? Toż to kryptonim Beta, mówiłem Wam. Z czasem to się rozwinie, a póki co z pewnością dobrze opanujecie te tereny i chociaż w jednej rzeczy będziecie dobrzy… Inne nierówności też się z czasem wyrówna. W końcu po to tu jesteście – w operacji „Open Beta” nadal macie raportować o nieprawidłowościach – Wy i te setki innych z całego świata… Że co?! Jak to nie mówiłem, że inni to też żywi ludzie? A co Wyście myśleli, Szeregowy? Że będziemy Was trenować na jakichś komputerach?! Dobre sobie. Widzę, że głupoty Wam zaczynają świtać w tej pustej łepetynie. Odmaszerować, ale już! I nie zapomnijcie opowiedzieć znajomym, jak fajnie jest w armii. Nie, nie dostaniecie w tym celu przepustki. Kartkę im wyślijcie albo coś – ważne żeby się do nas zgłosili. Materiały propagandowe im pokażcie! Niech nasza armia będzie wielka, wspaniała i wyszkolona. Chociaż chodzi nam głownie o dobrą zabawę i zapomnienie, że wojna jest rzeczą straszną. Jasne? To won do roboty!

gry

komentarzy 19

  • O tak! Jeżeli gra choć w połowie jest (będzie?) tak rajcowna na jaką się zapowiada to wszelkie kolokwia i sesje będę musiał zaliczać w późniejszych terminach :) Pawelk, coś ty mi uczynił.

  • A co sobie uczyniłem? To jest dopiero beta, a już jest fajnie. I wciąga…
    Wczoraj przy okazji łapania screenów znów straciłem 2 godzinki. ;)

  • ale czy to shooter czy strategia?

  • Meuda społeczna

    Zmartwię autora, ale przed przystąpieniem do BETY każdy był zmuszony zgodzić się na klauzulę NDA zabraniającą pokazywania nowych treści z rozrywki szerokiej publice.

  • no chłopaki, to czekajcie na pozew z EA.

  • Komentarze powyżej są dowodem na to, że na Motywie nic nie ginie i Motyw nigdy się nie poddaje. Tekst miał być – i jest, a prawnicy nam nie straszni. :)

  • A czy fakt, że komentarze są z połowy kwietnia nie dowodzi jednak tego, że tekst kiedyś tam pojawił się w sieci wcześniej niż powinien?

    Just saying.

  • I co z tego? Przecież się z tym nie kryjemy i przyznaliśmy się do błędu.

  • Przecież napisałem „just saying”.

  • a ja mam betakeja, ale gierca mi nie działa :(

  • Pragnę przypomnieć o kilku rzeczach: od 2 dni serwery znowu śmigają, że hej; jest miło, bo dodali nareszcie system przyjaciół; wreszcie (WRESZCIE!!!) wsioków i żółtodziobów wyciepali do swojego wora (komputer dobiera graczy na naszym poziomie); doszła nowa mapa (przechujna – Raj dla camperów :)); no i szukać mnie po mojej ksywie jak kto gra, bo z chęcią bym pyknął z kimś z motywu ;) Ktoś w ogóle gra, tak przy okazji :3?
    A odnośnie „wycieku” – doczepiają się jedynie YT filmów, więc spoko luz.

  • JAPONfan

    Ja bym pogral gdyby nie to ze klucz do mnie przyszedl bez klucza. Niby jest zalacznik ale nijak otworzyc sie tego nie da. A bez klucza nie da sie zalogowac na forum.

  • Zależy na który etap się załapałeś. Mnie wzięli na „pierwszy ogień”, to nie miałem żadnych kłopotów. Potem były zamknięte beta testy, na które zaprosili małą grupkę, a teraz znowu wysyłają klucze po kilkaset (!) na dzień bo potrzebują luda. Wyślij jeszcze raz, to może dostaniesz, albo próbuj jeszcze raz się zalogować. Zmienili dizajn i sposób logowania, to może też przez to, ale raczej wątpię.

  • Ale zaraz zaraz… Nikt już chyba nic nie wysyła. Beta jest od dziś OTWARTA.
    Wejdźcie na podlinkowaną stronę w pierwszym akapicie stronę (bez – w adresie), kliknijcie na górze „Register for Free” i dalej tak jak poprowadzą.
    Mój znajomy zarejestrował się sam dziś i w ciągu pół godziny był w stanie grać.
    Haku – o nowej mapie wspomniałem. :)
    Mój nick – Verminard, a najczęściej „granej” postaci – shadowvermin

    Rob – just sayingowanie tego, co jest jasno powiedziane w pierwszym akapicie jest… słabe?

  • Aha.. czyli commando :)
    Szukaj HakuPL (też commando, w nationalach ofkoz)
    A jeno jeszcze napomnij jaki level masz :3

  • shadowvermin 14 national commando
    steelvermin 9 national soldier
    assaultvermin 4 national gunner
    afterfall 3 royal commando

  • Jedno pytanie : czy w tej grze da sie jakos sensownie uzywac samolotu?

  • JAPONfan

    Jeden minus z autoamtyczniem dopasowywaniem. Jestem zerem i z nikim nie moge sobie pograc bo ma matchu.

Dodaj komentarz