Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Czy leci z nami pilot?


komiksy · komentarzy 96

Samolot

Gdy w listopadzie 2006 roku Benedykt XVI leciał do Turcji, portal dziennik.pl właśnie stawiał pierwsze kroki. Póki jednak papież nie doleciał, dziennik.pl musiał jakoś wypełnić swoje – jeszcze wtedy przewiewne – łamy. Wtedy „Dziennik” dosłownie zasypał swój portal informacjami o Boeingu 737. To, że papież leci Boeingiem 737 było głównym newsem przez kilka godzin. Pisano o tym, że to najpopularniejszy samolot na świecie, gdzie go produkują, jaki ma zasięg – czego dusza zapragnie… pełen odlot…

…papież przyleciał oczywiście Airbusem A321[1].

Włoskie linie lotnicze Alitalia nigdy nie korzystały z samolotu B737. Powyższy kadr pochodzi z wydanego właśnie komiksu „Pielgrzymka do Polski 1979” i dla mniej bystrego oka – czyli dla mnie – przedstawia popularnego Boeinga 757, który wszedł do eksploatacji 4 lata po pierwszej pielgrzymce Jana Pawła II do Polski. Dla zawodowego plane spottera jest to wizja wcześniej wspomnianego B737. Nie ukrywam, że właśnie dzięki samolotom sięgnąłem po najnowszy komiks Zin Zin Pressu, wydany razem z „Małym Gościem Niedzielnym”. Powyższa nieścisłość to jednak betka przy tym, co następuje później.

Musicie sobie wyobrazić moje zdziwienie, gdy okazało się, że Jan Paweł II, który według Witolda Tkaczyka i Rafała Szłapy startował z Włoch B737, w Polsce wylądował Boeingiem 727, diametralnie innym samolotem, zgodnym z wydarzeniami z czerwca 1979 roku. Czy papież miał międzylądowanie? Czy przeniósł się w czasie? Według moich informacji nie. Wypada jedynie wierzyć, że tak jak Jezus zmienił wodę w wino, tak papież zmienił sobie w locie samoloty[2].

Dorzućmy do tego złe oznakowanie samolotów oraz to, że rysownik woli wyeksponować logo linii lotnicznych a nie papieski herb (sic!), który znajdował się przy drzwiach, z których wyszedł papież. Wystarczyło obejrzeć jeden filmik z lądowania na Okęciu! A skoro już jesteśmy przy drugim kadrze drugiej przykładowej strony, dorzućmy też te nieszczęsne pokraczne schody i to, że kard. Wyszyński w opisywanym momencie miał na głowie tylko piuskę a nie biret i już jesteśmy gotowi do zadania pytania: „To z jaką dokładnością tworzy się w Polsce komiksy historyczno-edukacyjne?”.

Papa

Witold Tkaczyk i Rafał Szłapa utrzymują, że z wielką dokładnością. W artukule w „Rzeczpospolitej” możemy przeczytać, że: „Witold Tkaczyk twierdzi, że tego typu projekty są najtrudniejsze, gdyż łatwo w nich o błędy merytoryczne”, natomiast „Rafał Szłapa zanim przystąpił do rysowania, przez kilka dni studiował zdjęcia i filmy archiwalne z tamtego okresu, by dobrze oddać atmosferę tamtych lat oraz szczegóły plastyczne, np. nie pomylić papamobile z pierwszej pielgrzymki, które było przerobionym samochodem marki Star, z późniejszymi modelami”. Ja nazwę to dosadniej – Witold Tkaczyk plecie bzdury, nobilitując uprawianą przez siebie formę, w której wszystko ma się podane na tacy, a Rafał Szłapa nie studiował zdjęć, on je najzwyczajniej przerysowywał. Jeżeli szczytem dokładności jest niepomylenie papamobile, to może nie powinienem mówić nic o papaaeromobile? Efekty mojego godzinnego studiowania zdjęć możecie obejrzeć w galerii poniżej.

Bynajmniej nie neguję wykorzystania w „Pielgrzymce do Polski 1979” fotografii jako takiej. Chociaż przerysowywanie zdjęć jest w pewnym sensie pójściem na łatwiznę, to uważam, że nie można uciekać od takiego ikonograficznego przedstawienia bardzo ważnych dla Polski i świata wydarzeń. Jest to też sposób do trafienia do starszego odbiorcy, ponieważ każdy choć trochę interesujący się historią Polski czy życiem Jana Pawła II zna te zdjęcia na pamięć. Z tego też powodu należało zachować jak największą wierność kadrów „fotograficznych” i dobrze się zastanowić nad ich doborem. W paru przypadkach – biorąc wciąż pod uwagę, że to komiks historyczno-edukacyjny – zdjęcia zostały zepsute oraz brakowało mi symboli państwowych i papieskich, a najbardziej zastanowiło i rozbawiło mnie to z pogrzebu papieża, m.in. z George’ami Bushami i Billem Clintonem (wg podpisu „najmożniejsi tego świata”), na którym Jan Paweł II zamiast pięknych czerwonych lakierków na obcasie ma jakieś filcowe papucie. Wiem, że Dalajlamy nie było na pogrzebie papieża, Kofi Annan nie byłby tak efektowny, a na oryginalnym zdjęciu buty zakrywa czyjaś głowa, ale pokazywanie w tej sytuacji Amerykanów jest dla mnie tak samo bezsensowne, jak umieszczenie w miejscu papieskiego herbu logo linii lotniczych.

Papa

Użycie zdjęć obnaża też marność rysunków. Te „niefotograficzne” są nieciekawe, pozbawione jakiegoś charakterystycznego dla rysownika stylu i zazwyczaj ubogie w detale, do których przyzwyczajają nas kadry przerysowane. Widząc znane zdjęcia, ale w postaci rysunkowej, zaczyna się od razu więcej wymagać od całego komiksu. Zaczyna się zauważać więcej fuszerek, dlatego trzeba mieć się na baczności, bo nigdy nie wiadomo, kiedy ktoś wypomni brak na papieskiej ręce Pierścienia Rybaka. Tak, chodzi o ten złoty sygnet, to ważne insygnium, które papież ma zawsze na serdecznym palcu. Przypuszczam jednak, że są to nieistotne szczegóły, bo Rafał Szłapa skupiał się na tym, żeby nie pomylić papamobile (coś znacznie większego od pierścienia), które zostało przerysowane ze zdjęcia sztuk jeden; a Witold Tkaczyk w tym czasie sprawdzał daty i robił sobie dobry PR. Kto wpadłby na to, żeby umieścić jakąś tam obrączkę na ręku papieża, albo chociaż na rękach katolickiego małżeństwa. Nie pozostaje chyba nic innego, jak złapać się za głowę.

Denerwuje mnie, gdy twórcy popadają w rutynę. Gdy mając na ustach Jana Pawła II, historię, dzieci, 100 tysięcy egzemplarzy nakładu i dobre chęci, gubią się w swojej wizji. Komiks „Pielgrzymka do Polski 1979” obok najnowszego „Tytusa”[3] przyciągnął bardzo dużą uwagę mediów. Całkowicie niezasłużenie, ponieważ jest nudny, w wielu miejscach przeładowany tekstem, zredagowanym tak, jakby twórcy zapomnieli, że ich pierwszym targetem są dzieci. Do tego błędy, nie tylko te, które wymieniłem, poświadczające, że nie jest to komiks wykonany z dbałością o szczegóły. I nie zmieni tego nawet sto przerysowanych fotografii. Szkoda, że w komiksie nie znalazło się żadne słowo na temat źródeł wykorzystanych zdjęć – wydaje mi się, że informacja np. o Erazmie Ciołku byłaby miłym akcentem. Cóż mogę od siebie doradzić, oprócz tego, co już powiedziałem? Uwzględniając to, jak zacząłem ten tekst, chyba tylko jedno: autorzy, nie twórzcie na autopilocie!


Galeria nie przedstawia wszystkich przerysowanych zdjęć, jest to mój wybór tych bardziej znanych i ciekawszych.

FOOTNOTES
1.  Za anegdotę i małą konsultację dziękuję Marcinowi Jagodzińskiemu, plane spotterowi, autorowi blogów net to i brutto.
2.  Opisaną sytuację można zobaczyć na przykładowych planszach.
3.  Który oburzył mnie sposobem wydania, formatem większym od „Przybysza”, a jednym wielkim malowidłem-kadrem na stronie i jednostronnym drukiem. Odcinaniu kuponów mówię stanowcze nie.

komentarzy 96

  • JAPONfan

    Pierwszy rysunek: „Szłapa jest członkiem grupy Ładnie?”. Rysunek z pogrzebu „clinton wyglada jak Tom Hanks”

  • pstraghi

    Coś wam się chyba posypało na stronie głównej – czy to specjalnie tak?

  • WOW!
    Ale
    anal
    iza
    !!!!!111

    Bąbielku, czego Ty się spodziewałeś po komiksowej chałturze?

  • pstrąg: sprecyzuj

  • Jak dodawałem tego komentarza to na waszej SG pod zajawką pojawiały mi się przypisy, ale teraz już jest ok.

  • Dzięki, wychodzi na to, że to wyskakuje, jeśli się da przypis we wstępie.

  • z jednej strony sie zgadzam, ze takich niescislosci byc nie powinno – z drugiej, zastanawiam sie, do kogo byl kierowany ten komiks. do wytrawnych fanow komiksu…? nie, raczej nie. raczej do ludzi, ktorzy maja w dupie to, jakim samolotem lata papież. w pelni rozumiem frustracje, ale lukasz… idac do mcdonaldsa nikt sie nie spodziewa kupic jagnięciny w sosie żurawinowym.

  • @Japonfan – So true… BTW Pierwszy rysunek – Agca wygląda jak ufok z mass effect.

  • e tam ja jako rysownik to sie nie czepiam rafała. czepianie sie niuansów jak rodzaje modeli samolotów zakrawa o jakieś zboczenie albo czepialstwo. zrobił co do niego należało i pewnie ładną kaskę dostał i rozpropagował troszke komiks w niekomiksowym środowisku i tyle.

    i unka ma rację wyjątkowo.

  • :0 ale napisałem: ‚czepianie to czepialstwo’

  • Ja bym się titos samolotu nie czepiał, gdyby to był ten sam model przy starcie i lądowaniu. A tak, to jest po prostu niechlujstwo.

    @unka i Maciej: wiem, że komiks nie jest do wytrawnych znawców komiksu, ale chcę pokazać, że pod szczytnymi sztandarami tworzy się dzieło wątpliwej jakości, ale ludziom wmawia się, że robi się przysługę komiksowi jako takiemu. Bo 100 tysięcy nakładu, bo popularyzacja itd., a tak naprawdę jest to niedźwiedzia przysługa dla tego komiksu.

    No i zwracam uwagę, że Tkaczyk po prostu robi szmiry. I tyle.

  • nie on jeden. zapotrzebowanie na takie komiksy jest – dlatego ciagle powstają. jak ktos ma tyle sily, zeby zbic na tym kase, to mu gratuluje.

    chyba wszystko, co jest zwiazane z papieżem jest kiczowate. pomniki, obrazy, komiksy… generalnie nie robi to dobrze SZTUCE jako takiej, nie tylko komiksowi. ale jakbym miala walczyć z kazdym chujowym pomnikiem papieża i każdą żenująco słabą reprodukcją, jaką widze u kogoś na ścianie, to bym sie pochlastala.

  • Ugh—> http://img134.imageshack.us/img134/6803/jp2t.jpg ( nie umiem linków robić, tak, żeby kliknąć i już).

  • Przychylam posta Unce.

  • To z linka Śledzia mistrzowskie. Taki komiks o papieżu sam bym przeczytał.

    A że Łukasz się zapienił rozumiem, szczególnie w kontekście wypowiedzi Witka o historycznej rzetelności.

    Rafał! Nie takie rzeczy miałeś rysować!
    :-) Mam tylko nadzieję, że kaska z tego była przednia.

    Fajny papież jest w Szczecinie – http://www.um.szczecin.pl/przewodnik/images/papiez.jpg
    Nazywamy go Batmanem.

  • Unka: na temat ilu innych komiksów o papieżu wypowiadał się już Łukasz, że teraz już nie może napisać nic o tym, bo szkoda czasu? Oh i jasne, że gratuluję Tkaczykowi siły przebicia, szkoda tylko, że marnuje ją na tego rodzaju chłam. I nie wiem czemu „mniej wyrobiony czytelnik” ma taki chłam czytać. Jest czytelnikiem drugiej kategorii i nie zasługuje na dobry komiks?

  • konrad, ależ nie, każdy ma prawo sie pienić na to, co uwaza w danej chwili za sluszne, ja osobiscie z tego prawa czesto korzystam i frustruje sie kompletnymi pierdolami. ale kazdy też ma prawo powiedzieć mi „weź przestań”.
    tkaczyk moze i marnmuje czas na chlam ale z chlamu sa najwieksze pieniążki. a samymi idealami żyć sie nie da. a mniej wyrobiony czytelnik ma to czytac, bo po nic lepszego nie siegnie, nie zrozumie. wyobrazam sobie, co by powiedziala moja babcia, jakbym jej mausa sprezentowala. w ogole by nie skumala, czemu tam sa zwierzatka i po co i o co chodzi. tak samo jak moja babcia nie widzi rożnicy miedzy dobrym obrazem a chujowa reprodukcja papieża. znaczy widzi – reprodukcja spodoba jej sie bardziuej.

  • @Maciej – zara, zara – a weź mi skoro tak odpowiedz na pytania takie: czyli mam machać ręką na takie rzeczy? Czy rysunki Szłapy są w porządku?

    A przy Śledzia komiksie się obśmiałem :].

    @una – na szczęście nie zajmuję się każdym chłamem związanym z papieżem, bo ja się papieżem nie interesuję, nawet religijny nie jestem. Ten komiks zwrócił moją uwagę przez to, że był szeroko rozreklamowany w mediach oraz przez to, że już na pierwszy rzut oka wyglądał źle. Inna rzecz jest taka, że to dla mnie ciekawy temat, ciekawszy niż żebym miał kolejną recenzję pisać. Ale ni się nie zapieniłem, ni sfrustrowałem, ale dzięki, że dbacie o nazewnictwo moich stanów emocjonalnych. Jak bardzo z dupy to by nie było. Wytykam błędy, to wszystko, co robię.

  • no ok. ale mowie, nikt sie nie spodziewal wiekopmnego dziela. a napisales o tym do tworcow czy tylko tutaj?

  • Tak czy siak, hasło „pierwszy polski komiks o papieżu” do czegoś zobowiązuje.

    A po co miałbym pisać do twórców? Żeby wycofali nakład? Nie musisz una mnie uczyć pisać tekstów, gdy trzeba, to się kontaktuję z wydawcą/twórcą, w tym przypadku nie było takiej potrzeby. Zresztą, przy odrobinie szczęścia oni sobie tutaj trafią.

  • ja cie niczego nie ucze, ja sie tylko pytam.

    mysle, ze by nie wycofali nakladu, bo dobrze wiedza, ze zrobili szmire. ale w zadnym wywiadzie zaden tworca nigdy nie powie „tak, zrobilem centralne gowno dla kasy. jest tam masa niescislosci, ale i tak wiedzialem, ze ludzie to kupią, bo jest o papieżu”. zawsze powie, ze zrobil cos fajnego. bo wtedy jest wiecej pieniążkow.

  • No właśnie ;).

  • Sergio Toppi w swoim czasie (zapewne dla kasiuty)jebnął komiks o papie i też nie było to jakieś mistrzostwo świata (tu sampelek – http://corrispondenti.net/images/148.jpg).
    Rafał Szłapa machnął ten komiks w jakieś dwa tygodnie i tak właśnie wyglądają rysunki w tym albumie.

  • Cooooooo? Zrobili chujowy komiks o papieżu? O NASZYM papieżu?

  • zrobili też o nim chujowe filmy i chujowe obrazy i chujowe pomniki.

  • Ten Toppiego jest jeszcze chujowszy:D

  • @unka – Chryste pieczony, nie wiedziałem! Niech ktoś coś z tym zrobi, trzeba ich powstrzymać!

  • JAPONfan

    Unka czepiasz sze.

    klik klik nie jego wina ze on tak wygladal.

  • @Maciej – tylko ja mam takie skojarzenie?

    klik klik

  • japon hahahahahah

    gordon, masz jakis smialy plan jak powstrzymac wewnetrzne ataki na najwiekszapolska swietosc?

  • Najpierw zniszczyć cały nakład tego czegoś , a później zatrudnić do pracy nad komiksem Moore’a i Bisleya. NASZ papież zasługuje na najlepszych!

  • Bisley rysujący komiks historyczny? :D
    Już widzę tego młodego, umięśnionego Wojtyłę podczas spływu kajakowego ;D

  • Jak napierdala wiosłem esbeków!

  • JAPONfan

    I cycki. Musza byc cycki. To będa agentki KGB kuszace ksiezy w Watykanie.

    „Wojtyła: V as Vatican”

  • ja bym to kupila.

  • Możemy się ugadać, że na kolejnym afterparty polecimy takim tematem. A później zobaczymy kto sabotuje :)

  • Albo prequel Battle Pope’a: „Karol & Bruce – Decydujące starcie”. Z dużą ilością ciosów karate i nagich azjatek.

  • klik klik

    O, jest bohaterem Marvela, ma nawet pelerynę, a pod nią pewnie i rajtuzy, jak prawdziwy superbohater.

  • Ciekawe, czy dzięki Pierścieniowi Rybaka może wzywać Papa-zordy.

  • JAPONfan

    Kapitana Koscioła Katolickiego. W skrócie KKK. Molestowanie, Pieniadze, Sukienki, Moc Rybaka.

  • hm, a kojarzy ktoś taki (chyba) południowoamerykański komiks o JP2, który zmienił sie w trykociarskiego superbohatera i walczył z siłami zła? ponoć wywołał spore zainteresowanie w paru miejscach na zachodzie. kiedyś czytałem o nim w wyborczej, potem już nigdy się z nim nie spotkałem.

  • O kruca, ciekawe, czy w pasie chowa krzyżorangi!

    To the papamobile!

  • Grim, no offence, ale w Twoich ustach to brzmi wyjątkowo śmiesznie.

  • Szrama – pamiętamy.

  • Nie pozwolę zapomnieć… Bo życie bez honoru jest gorsze niż śmierć.

  • Śledziu, dajesz więcej !

  • a lepsze toto od battle popa? znaczy się czy więcej po mordach biją?

    ten incredible popeman chyba nie wyszedł. w necie pełno okładek i chyba jeden czy dwa kadry.

  • „ten incredible popeman chyba nie wyszedł”

    w kolumbii był chyba tylko wystawiony na jakimś wernisażu. chociaż czytałem, że tamtejsze dzieciaki go sobie kserowały więc nie wiem

  • Czerstwawych żartów z wizerunku papieży ciąg dalszy… :)

  • JAPONfan

    So tell me

    klik klik

  • hah ja bym pewnie nie zauwazyla tych detali, jak zmiana samolotu bo sie na samolotach nieznam i podejzewam ze sporo osob bedacych odbiorcami nie zwroci uwagi na takie detale. Poza tym nie wpadac rutyne to mozna w krajach gdzie dostaje sie godne pieniadze za komiks a nie w polandzie hehe, nie twierdze ze tam jest jakas specjalna rutyna, przerysowane foty mnie nie kluja w oczy. Mi sie podoba zamysl ze komiks wogole zostal wydany- i sama forma komiksowego opowiadania trafi do ludzi ktorzy pewnie cale zycie mysleli ze komiksy sa tylko dla dzieci;)
    Stawiam raczej na wiecej luzu, chociaz recenzja rzetelna;)

  • Ssselena: problem w tym, że ten komiks tak czy siak jest adresowany do dzieci poniżej 14 roku życia:)

  • otóż to, otóż to.

    grim, rozwaliles mnie.
    klik klik stare wchui, ale nadal mnie bawi

  • @Ssselena: Te samoloty mają gdzie indziej silniki i stateczniki poziome. Od razu widać ;).

    Do wszystkich wrzucających te jotpegi zabawne: jesteście obrzydliwi! Gify się wrzuca. O takie.

    Co do tego, że komiks jest kierowany dla dzieci – pisałem już że przerysowanie zdjęć jest zabiegiem, by przyciągnąć starszych, a w Rzepie jest coś takiego jeszcze:

    Zważywszy na wiek czytelników, komiks rozpoczyna się trudnym tekstem: Mateuszowi przyśnił się wiersz Juliusza Słowackiego z 1848 roku przepowiadający nadejście papieża Słowianina. – Uważałem, że to tekst tak ważny, iż musi się znaleźć w książce. Poza tym liczę, że sięgną po nią nie tylko dzieci, ale również ich rodzice, podobnie jak ja czterdziestolatki – mówi Tkaczyk.

    Więc można uznać, że pierwszym targetem są dzieci, ale komiks jest dla wszystkich.

  • @unka: przyjemność po mojej stronie.

  • uwielbiam takie artykuły.
    ech, ci rysownicy komiksów. nie umieją tak prostej rzeczy jak Glock prawidłowo narysować klik a porywają się na 757. pfffff.

  • Ty mnie jeden rozumiesz ;).

  • no, nie bądź emo.

  • jak wszyscy to i ja: http://www.sadistic.pl/pics/pope-pees-on-western-wall.gif

    co do recki się zgadzam. robienie w niedopracowany sposób kasy na tym że Wojtyła był polakiem jest be. a jak komiks miał być dla dzieci to czemu cartoonem go nie machneli? każdy dzieciak sie znudzi tym foto-story

  • @spud: Twój link to reklama tylko :(

  • linek nie działa.
    a nowy papież? kto by się spodziewał, ze tak szybko zdobędzie rzesze fanów:
    http://img410.imageshack.us/img410/7933/deny.jpg

  • Linek działa, trza odświeżyć.

  • klik klik

    imageschack nie zawiedzie

  • Mam Marvelowskiego Papieża, jeden z pierwszych komiksów, który rodzice mi kupili. I najrzetelniejsza, najciekawsza i najbardziej dopracowana formalnie produkcja o JP2, jaką znam.

    To ja do galerii dodam to.

  • JAPONfan

    To ja wrzuce troche francuskiego metalu

    kliku klik

  • Czy Wy naprawdę nie znacie podstawowych znaczników html i musicie wrzucać całe długie linki? Raz na jakiś czas to całkiem zabawne, ale gdy robicie sobie tutaj festiwal komentarzy z samym obrazkiem to mi się zaczyna nudzić to ciągłe skracanie.

  • Działa, ślicznie.

  • JAPONfan

    Nie działa :P

  • Chyba Tobie.

  • JAPONfan

    Moze byc ze mnie, 404 mnię wyskakuje.

    Anyway, miałem racje co do Anders love Maria. iiiivil.

  • Za to ja chyba cos zwalilem z tym linkiem…

  • Klemens: ano, nie umieściłeś adresu. Format jest taki: (a href=”adres”) tekst (/a). z odpowiednimi nawiasami oczywiście.

  • No tak, pomylilem „=” z „:”,, wiec sprobuje jeszcze raz.

  • No i teraz działa :)

  • Motyw uczy, bawi wychowuje… ;)

  • Dobra, kurwa. ENAF.
    Może coś na temat?

  • z tymi zdjęciami to amerykę panie odkryłes;). Terminy goniły to na podkladke sobie Szłapa wziął fotki, ze ogolno dostępne i znane, coż, taki research ma, nie inny. „Photo referecing” to normalka aktualnie w rysowniczym biznesie, storyboardy , conceptarty do gier czy filmow, to czesto dobrze wyguglane i polaczone zdjecia;). Z zarzutami dotyczacymi koszmarnego scenariusza i niechlujnosci sie zgadzam, ale te zdjęcia? Taki Greg Land całe zeszyty rysuju na zasadzie kopiuj wklej, a taki Rafał Szłapa nie moze, bo o papiezu rysuje?

    Jaki sie wojownicy ten motyw zrobil ostanio. Niestety nie znam zabawnych fotek z papiezem, sorry:(

    BTW:, “Bad artists copy. Good artists steal.” taki jeden pan kiedys powiedził:P. Ni chu chu sie nie zgadzam, ale mi cytat podpasowal:)

  • Z tymi zdjęciami to sobie doczytaj, co ja miałem na myśli. Zauważ, że kategorycznie nie krytykuję ich użycia.

  • najpierw klikam , pozniej czytam:P . Po prostu to umieszczenie zdjec i porownan uznałem, za atak :P

  • Ludzie. Weźcie się poogarniajcie.

  • I tak uwazam, ze zarzuty wobec rysownika sa przesadzone. Scenarzysta zawalił:). Rafał Szłapa wywiązał się z zadania całkiem niezle imo.

  • A czytałeś ten komiks?

  • Jeżeli za „całkiem nieźle” można uznać to, że na każdym z przedstawionych przez Łukasza kadrów JP2 ma inną twarz. Nie przeczytałeś tekstu, jesteś pewien, że przyjrzałeś się obrazkom?

  • Ha, czytałem :). Mniej więcej :P, w sensie nie przebrnąłem . Graficznie jest to poziom wyżej niż te gorsze numery Słynnych Polskich Olimpijczyków. (Zdaje sobie sprawe, że w SPO, terminy były przytłaczające i czasu nie było nawet na „parogodzinne studiowanie zdjęc”) . Samo kadrowanie, czy kompozycja plansz wydaje mi sie (choć moja wiedza o tym jest wciąż dość „szczątkowa”) całkiem ok. Wiec tak, uważam, ze jest całkiem niezle;).
    Hm.. Konradzie, miałeś problem w rozróżnieniu kto na tych kadrach jest papieżem? Ja jakos nie;). Czytelność mimo wad, została zachowana. Innymi słowy , jakość grafiki bez zażenowania pozwala, śledzić fabułę. Wiec Szłapa wywiązał się z zadania;).

  • JAPONfan

    Ha! a tak sie smiali z mojego pomyslu oznaczania bohaterow tabliczkami.

  • gdyby powstała jakaś komórka w instytucie kulturoznastwa czy gdzie indziej, która rzetelnie by się zajmowała sprawdzaniem tego, co potem jest oznaczane jako komiks historyczny, czy inna RZECZ WIELKA. to pewnie połowa crapu by nie przeszła, przez co poziom by sie zawyżył i marudzenia by nie było o przekłamania. ale to daleka przyszłość

  • Tutaj wystarczy dobry redaktor/konsultant, nie trzeba się w futurologię bawić, mówiąc o jakichś komórkach ;).

    Jestem ciekawy komiksu „Epizody z Auschwitz”, jak to wygląda na tle komiksów Tkaczyka. Tam mieli kosultanta-historyka.

  • hehe. odpłynąłem w czasie po temacie z T4.
    masz racje. wystarczy dobry konsultant. tylko mam nadzieję że prócz obozu, uda im się zajebiście odwzorować atmosferę tam panującą poprzez scenariusz. wsumie to chciałbym tam widzieć dużo dramatu i śmierci. wkońcu to Auschwitz:)

  • Konsultant nie wystarczy, bo to Polska panowie. Jeden pan będzie „za” a drugi „przeciw”, a są i tacy co będą naraz i „za” i „przeciw”. W Polsce każde wydarzenie historyczne ostro dzieli, na tych co uznają coś za sukces i tych co za porażkę. A wszyscy, którzy stoją obok robią się coraz głupsi i mają to w dupie.

Dodaj komentarz