Opublikowano o 30 czerwca 2009
autor: Konrad Hildebrand

Żyjemy w spokojnych czasach, przynajmniej tutaj, teraz, w dużym mieście, w Polsce, w Europie. Spokojne czasy mają to do siebie, że potrafią rozleniwiać, sprawiają, że zapominamy o pewnych problemach, albo po prostu nie chcemy zdawać sobie z nich sprawy. „Bez komentarza” Ivana Bruna jest komiksowym kopniakiem prosto w twarz, który momentalnie pozbawi Was dobrego samopoczucia.
Czytaj dalej

Bo my wybieramy się do warszawskiego Atlanticu w najbliższy czwartek (2.07.09) na godzinę 18.00. Jeżeli ktoś ma ochotę się przejść, to zapraszamy, im więcej nas będzie, tym zabawniej.
Pierwszy film był zły, ale miał mnóstwo wielkich, efektownych robotów. Drugi jest podobno jeszcze gorszy, ale ma jeszcze więcej robotów, które na dodatek są większe, więc to chyba zdrowy układ.
To tak tonem krótkiego ogłoszenia.

„Wzywam wszystkie jednostki! Miller i Darrow znowu szaleją! Centrum Tokio pustoszy genetycznie zwichrowany gadający dinozaur! Niech ktoś nas ocali!”
Ludzi mających alergię na patos, śrubki i styl ligne claire prosimy o wzięcie jakichś proszków przed zabraniem się za świeżo wydane dzieło tego duetu.
Czytaj dalej

Koń
* Wsi spokojna, wsi wesoła, część komiksowego towarzystwa wyjechała na Bałtycki Festiwal Komiksu, w internecie panuje cisza, spokój. Rozgrzane do czerwoności kanały Twittera schładzają się, dając chwilową ulgę tym, którzy są zmęczeni komiksowym chatem 24 godziny na dobę. To jest mnie. Tymczasem:
* Michael Jackson nie żyje. Jeff Goldblum żyje. Jak na moje, to dobry układ.
* Robert Adler zrobił ilustrację do gry planszowej. O wojnie gangów w wielkim mieście. Czy można chcieć czegoś więcej od gry planszowej? Może, żeby ukazała się już teraz, bo nagle zacząłem odczuwać planszówkowy głód.
* Biram, autor „Człowieka Szynszyli”, założył plotkarskiego bloga ze świata polskiego komiksu internetowego – Szynszylka. Niestety na razie nie jest nawet w połowie tak zabawny jak jego komiks.
* Czwartkowe spotkanie z Guyem Delisle, pomimo deszczu, mojego spóźnienia i duchoty, było świetne. Przyszła masa ludzi, nowe twarze, Delisle opowiadał ciekawe rzeczy – dość powiedzieć, że następnego dnia gość musiał iść kupić nowe mazaki, bo te co miał kompletnie wypisał podczas autografowania. Ślemy tradycyjne pozdrowienia ludziom, którzy zamiast przyjść z jedną rzeczą, ewentualnie z jedną rzeczą swoją i czymś dla koleżanki, która nie mogła zostać, przynosili wszystko Delisle’a co mieli pod ręką. Kochamy Was!
* W tym tygodniu idziemy na „Transformers”. Nie wiemy jeszcze dokładnie kiedy, najpewniej w środę-czwartek, o której, pewnie 17-18, ani gdzie, pewnie Tarasy Zła, Atlantic albo Kinoteka. Wkrótce podamy więcej informacji i zapraszamy to podłączenia się. To będzie cudownie zły film.
Paw
Ø Widzieliście już największą panoramę z gry? A może największą w ogóle? Najlepszy dowód na to, że czasem liczy się tylko rozmiar, bowiem nie widać na niej nic ciekawego – ot kawałek lasu z „Crysisa”.
Ø To nie Piłsudski, to Mario. Razem z Luigi przerobiony na 45 sposobów. Rany…
Ø Jeśli wydaje Wam się, że prowadzenie bloga o komiksach jest obciachem, to sprawdźcie koniecznie tego, na którym recenzują… gumę do żucia.
Ø Jakoś nie do końca rozumiem ideę blogów, gdzie autor wrzuca intrygujące go grafiki, nie dając ani słowa komentarza. Co nie zmienia faktu, że właśnie w takich miejscach można wyszukać ciekawych nowych artystów. Nazwisko na dziś: The Iris On (a.k.a. Erik Jones), a na jutro: Robb Mommaerts.
Ø Trochę geekowy stuff – znane filmy science fiction umiejscowione na osi czasowej. Nie ma „Gwiezdnych Wojen”, bo każdy wie, że dzieją się dawno dawno temu. Za to za 6 lat zbudujemy Robocopa i polecimy w przyszłość.
Ø A na dokładkę kilka wariacji na temat steampunkowego „Star Wars”. Polecam wasze uwadze tapety, zwłaszcza tę z Darth Steam Vaderem. Ja już zmieniłem.
Ø Niby każdy wie, co dzieje się z artykułem po opublikowaniu go na blogu, ale tylko „Wired” potrafi to tak fajnie pokazać. Dostałem od Kamila, fana rozmaitych fajnych, nie tylko info, grafik.
Ø Kochana i szanowana grupa chrześcijańskich rock’n rollowców – Dimmu Borgir – trafi do własnego komiksu. Gdy czytam: „‘Dimmu Borgir: Dark Fortress’ utilizes the artistic vision and lyrical themes of the biggest black metal band in the world, DIMMU BORGIR, to create a powerful and thought-provoking fantasy horror comic book.” mam ciary. Może dlatego:

Słyszeliście? Michael Jackson nie żyje. Wiecie, ten koszykarz Chicago Bulls, który postanowił nagle zacząć grać w baseball i zdobył mistrzostwo kraju, a potem został nagrodzony Oskarem za „Kosmiczny mecz”. A, to nie on? Michael Jackson, król popu? Kto?
Czytaj dalej
Opublikowano o 27 czerwca 2009
autor: Konrad Hildebrand

Autorem dzisiejszego rebusu jest Marcin Sikorski, Haku, który ostatnio wraz ze znajomym zaczęli prowadzić popkulturalną audycję internetową Stump. Jeżeli chcieliście wiedzieć, co dzieje się po tej mrocznej, 4chanowej stronie internetu i baliście się zapytać, to oni Wam o tym opowiedzą.
Kolory do rysunku Haku położył Sebastian Skrobol.
Aktualizacja: Rebus rozwiązał is, brawo.

Paweł Płóciennik, autor dzisiejszego rebusu, prosił, aby przy okazji wspomnieć, że w październiku na łódzkim Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier ukaże się album z paskami wchodzącymi w skład cyklu „Półka Zoo”. Wspominamy.
Rebus był łatwy i szybko padł od ciosu AtoLa. Brawo.
Opublikowano o 25 czerwca 2009
autor: Paweł Kamiński

Przed lekturą zalecane jest pobranie tego pliku i odtwarzanie go w trakcie czytania.
Aaa witajcie, Szeregowy! To Was złapaliśmy na szpiegostwie, prawda? Chcieliście podzielić się wrażeniami z pola bitwy, co? Do rodzinki i kolegów napisać, taa? To po to włączaliśmy Was w skład operacji „Closed Beta”, żebyście nam sekrety kradli?! Ale już, spocznijcie – rozumiem, że wtedy byliście podnieceni, bo się naczekaliście na przydział do naszej armii. A inni musieli czekać dłużej. Na szczęście dla Was właśnie po cichu ogłosiliśmy otwartą rekrutację i już każdy może dołączyć do operacji „Open Beta”. Dlatego cieszcie się, Szeregowy, że się załapaliście do „elytarnego” grona wcześniej niż inni – teraz ze spokojem możecie im opowiedzieć, jak to na wojence ładnie. No, dość gadania, czas do roboty! Trza trenować, nie dać się nowym wyprzedzić! Ćwiczcie, a może za jakiś czas zostaniecie Herosem… Ha ha ha! Dobry żart, nie?
Czytaj dalej

17 czerwca w Złotych Tarasach odbyła się premiera nowego krótkometrażowego filmu Tomasza Bagińskiego – opartego na komiksie Mateusza Skutnika – „Kinematograf”, wzbogacona dodatkowymi pokazami. Sala była wielka, ludzi sporo, wykłady długie, a sam film… króciutki.
Czytaj dalej
Opublikowano o 23 czerwca 2009
autor: Łukasz Babiel

Kliknij w nagłówek, by zobaczyć cały plakat.
Bałtycki Festiwal Komiksu wypłynie już za cztery dni, dlatego jeżeli jeszcze wahacie się, czy jechać, jest to ostatni dzwonek, by rozplanować wyjazd. Wynająć pokój, wybrać odpowiedni pociąg, poszukać drobnych pod kanapą, której tak nie lubicie przesuwać od czasu, gdy wpadł tam spory kawałek pizzy oraz oczywiście iść na solarium, coby nie świecić bladym tyłkiem na plaży pełnej ponętnych kobiet i muskularnych facetów, którzy tylko marzą o tym, by wejść z Tobą w dyskusję o zawiłej perlokucji dialogów i braku egzegezy religijności w najnowszym komiksie pewnego niszowego wydawnictwa…
Czytaj dalej