in niedziela

Niedziela 119

Niedziela

@ Nie wiemy za bardzo, komu może się to przydać, ale dla formalności informujemy, że jeżeli korzystacie z Onetu, to możecie łatwo dodać do swojego spersonalizowanego paska motywowy czytnik. Wystarczy wejść w menu gadżetów i w zakładce „Waszym zdaniem” znaleźć naszą stronę. Nie wiemy, jak dostaliśmy się do katalogu tych gadżetów, ale była to dla nas miła niespodzianka.

@ Przyda się Wam za to nowa funkcja na Motywie, która wyświetla losowy tekst. Łatwo dostępny link umieściliśmy na belce powyżej, także gdy tylko będziecie się nudzić, a będzie Wam się wydawać, że wszystko już przeczytaliście, kliknijcie, a poczujecie się jak Ryszard Rembiszewski. Jednocześnie pamiętajcie o tym, że jeszcze półtora roku temu ta strona miała inny charakter, więc nie zdziwcie się, gdy natraficie na wpis o „Magdzie M.” lub niedziele pisane zupełnie inaczej niż dziś.

@ Rebusy będą publikowane dwa razy w tygodniu – jako stała kolumna w piątki i soboty. Dziękujemy wszystkim za opinie i głosy w sondzie na ten temat.

Konrad:
* Wszystko co dobre musi mieć kiedyś swój kres – tym razem koniec spadł na „Portraits As Living Deads” Frederika Peetersa. Autor „Niebieskich pigułek” i „Lupusa” przez blisko rok zajmował się przerabianiem znanych postaci życia publicznego na zombie, zresztą Łukasz informował o tej zacnej stronie parę razy. Snif snif.

* Z cyklu „Słodziutkie roboty”: krótki film animowany pt. „Reach”, o tym co niedostępne i o rozwadze, którą musimy się kierować w życiu, aby nie przedobrzyć. Niestety, nie jest to biografia tego znanego gracza koreańskiej ligi Starcrafta.

* Lato już blisko, pierwsze reedcje przygodówek Lucas Artu zmierzają na konsole, więc to całkiem niezła okazja, aby zapoznać się z fioletowymi trampkami z pewnym znanym Śmiercią.

* Motyw chroni, Motyw radzi, Motyw jak oszczędzić czas doradzi: po co oglądać 100 filmów, skoro można obejrzeć kompilacje 100 najlepszych z nich w niecałe 4 minuty? Oczywiście dobór cytatów jest mocno dyskusyjny, zwłaszcza w części komediowej, ale no cóż. Są ludzie i są miłośnicy Adama Sandlera.

* Jakiś czas temu zostałem poproszony o namiary na artystów, którzy byliby zainteresowani w pomalowaniu swoich winylowych zabawek. Na razie na Vinyl Canvas, firmowanego przez sklep Subnormal, nie widzę żadnego ze swoich typów, ale można dostać figurki pomalowane przez Dennisa Wojdę, Jana Kallwejta i Fila, na ten przykład. Gildia wspominała również, że w niedalekiej przyszłości można się spodziewać winylu od Krzysztofa Gawronkiewicza.

* W kąciku muzycznym zespół Lions At Your Door z Australii. Przy okazji warto zapoznać się z galerią prac Craiga Phillipsa, gościa, który robił okładkę do ich płyty.

* Na koniec mojego segmentu, prywata: sprzedaję na Allegro moją unikatową kolekcję czternastu pudełek po grach. Wyprowadzam się, więc muszę coś z nimi zrobić. Zapraszam do licytacji. Hi hi.

Wraks
Część nowego nagłówka Wraka, autorstwa Marka Lachowicza. Aby zobaczyć całość, przejdź na Wrak.pl albo kliknij w obrazek.

Łukasz:
# Na serwisach internetowych powiało świeżością: Wrak nareszcie wprowadził nową szatę graficzną, a Aleja uruchomiła nowe działy, m.in. chronologiczny spis wydanych komiksów, którego zawsze mi brakowało. Oby tak dalej.

# Jakiś czas temu wspominałem o filmie „The Cartoonist”, dziś możecie obejrzeć demo dokumentu o Grancie Morrisonie. A ja się pytam – kiedy dokument z prawdziwego zdarzenia o naszych komiksiarzach? Jak już wszyscy poumierają albo poprzechodzą na komiksowe emerytury w wieku niemal chrystysowym?

# Pamiętacie ćwiczenie mięśnia popkulturowego i szukanie filmów z M&M’sami? Jeżeli lubicie takie zabawy, to ta przygotowana przez magazyn „Empire” powinna się Wam spodobać. Szczerze – wymiękłem przy połowie filmów.

# Ostatnio dogrzebuję się wielu rzeczy Roberta Crumba i teraz nie mogło być inaczej: oto zestaw kart z pionierami muzyki country oraz okładki płyt, gwiazdy jazzu i bluesa. Crumb, do wyboru, do koloru.

# Jednym z fajniejszych niusów zeszłego tygodnia było pojawienie się traileru „Kinematografu”, najnowszego filmu Tomka Bagińskiego, który powstał na podstawie trzeciej części „Rewolucji” Mateusza Skutnika.

# A skoro o Mateuszu mowa, to można śledzić go przez Twittera i zagrać w najnowszą grę Pastel Games – „The Scene of the Crime”, łatwy ale klimatyczny point and click z rysunkami Kamila Kochańskiego, czyli Kurta znanego m.in. z „Produktu”.

# Do blogowej braci dołączył Paweł Piechnik. Życzymy wytrwałości.

# Mógłbym jeszcze długo, np. o najbardziej oczekiwanych przeze mnie komiksach przyszłego miesiąca (część druga „Najgorszej kapeli świata” Fernandesa, „Low Moon” Jasona i „Bez komentarza” Bruna, nie wspominając o „Ziniolu” i innych premierach timofa), ale pora kończyć. The Dynamics – „Seven Nation Army”, podsłyszane wczoraj w „Schwingu!”. Dzięki koko.

Skomentuj

Comment

19 Comments

  1. Nie tylko szatę graficzną, Łukaszu. Na ile to możliwe w warunkach ostrej prowizorki przepisuję kod strony (diametralnie zmieniła się strona główna i spis komiksów, w kolejce czeka spis recenzji).

  2. No to teraz muszę poszukać innego nagłówka, zbyt dużo potworów niszczących miasto to za dużo.

  3. Gdyby nie to, że pierwszy szkic dostałem od Marka 31 grudnia 2007 roku to bym pewnie zrezygnował z takiego nagłówka po tym, jak zobaczyłem wasz projekt…

  4. @Jarek – zmiany bardzo pozytywne, podoba mi się. Funkcjonalnie też :)

    @Łukasz – cholera, wiedziałem, że jeśli nie wrzucę dziś swojego wpisu o tych rebusach filmowych, to ty to wrzucisz w dzisiejszej niedzieli. I zgadłem, ale notkę i tak wrzuciłem. A filmy mam odgadnięte już wszystkie :)

  5. Scene of crime juz dlugo wisi w necie
    O ile gra jest so so, to klimat powala na lopatki

  6. Te zombie Peetersa są zabójcze. Zwłaszcza Isadora Duncan:). Szkoda że już koniec, trochę zombie jeszcze można by zrobić:(.

  7. ciekawe kiedy taurus wyda „low moon” i czy zrobi to tak ładnie jak fantagraphics.
    czekać – nie czekać?

  8. To pojedynczy album, więc można sobie w spokoju czekać, nie ucieknie przecież.

  9. No, jak ktoś zna wszystkie wpisy tutaj, to faktycznie mu się na wiele nie zda to losowe wybieranie. Czasami brakuje mi tej początkowej prywaty (i tekstów o HC).

    Co do Peetersa, to w likwidowanym salonie Kolportera trafiłem na przecenionego pierwszego Lupusa. Pierwsza sztuka przy zbliżeniu do czytnika kosztowała niecałe 20 zeta, druga niecałe 14 (i wyskakiwała na stanie jako Klik 2 :]). To tak tylko na marginesie…

  10. A, no tak… zapomniałem. I kolejny adres więcej do codziennego obczajania ;) (choćby dla samych powtórek z SC).

  11. bardzo mnie cieszy ta prywata :)
    strasznie fajne cytaty z kategorii thrilleru

  12. Jakbyś reflektował kiedyś nagranie wspólnego komentarza, to daj znać, bo samemu to chyba głupio.

  13. Jak wyszedł, skoro jak byk stoi „Jason’s latest book, Low Moon, has not even been released yet in the U.S…” (21 maja) i że na razie w pre-orderze, i June i te sprawy ;).

  14. Moze z naglowkow z potworami niszczacymi miasto zrobic znak rozpoznawczy polskiego swiatka komiksowego – kazdy kto chce sie w nim liczyc MUSI od dzisiaj miec w naglowku bestie siejaca chaos i zniszczenie!

  15. Chaos i zniszczenie… Taaak, jest to pewna metafora tego światka i rynku w Polsce.