Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Niczym minotaur w składzie porcelany


gry · komentarzy 14

Minotaur China Shop

Jak się okazuje, w dzisiejszych czasach kryzys dotyka wszystkich. Normalnie, każdy szanujący się minotaur siedziałby w swoim labiryncie i w spokoju przeganiał z niego narwanych Ateńczyków, którzy ciągle nie mogą zrozumieć, że to niegrzecznie snuć po się po czyimś mieszaniu z kłębami wełny. Niestety, na skutek złych inwestycji na rynku nieruchomości, władcy Krety zostali zmuszeni zastawić Labirynt, na hipotekę wszedł bank no i klops – Minotaur musi się wynieść i poszukać roboty. Tylko kto przyjmie do roboty wielkie, mitologiczne bydle z głową byka i grubymi łapskami?

Z lektury drugiego rozdziału Gunnerkrigg Court wiemy, że minotaury to całkiem mili i uprzejmi goście. Bohater „Minotaur China Shop” postanowił znaleźć zatrudnienie w sklepie z porcelaną. Przed sterującym nim graczem stoi nie lada zadanie – musi z gracją baletnicy przeprowadzać go pomiędzy półkami i podawać klientom odpowiednie towary. Jednakże jeżeli coś potrącimy i rozbijemy, to zostanie to potrącone z naszej dniówki, co nikomu, a zwłaszcza wielkiej, mitologicznej bestii, nie jest na rękę…

Minotaur China Shop

„Minotaur China Shop” to – w zależności od tego, jak spojrzymy – albo dwie gry w jednej, albo sprytny test naszej cierpliwości. Cała zabawa polega na tym, że jeżeli wkurzymy naszego bohatera za bardzo, to owszem, właściciel sklepu wezwie strażników, ale jednocześnie zaczniemy zarabiać na kasie wyciągniętej od ubezpieczeczyciela za zniszczone towary. Co więc wybierzecie: grzeczne i ostrożne podawanie nadętym klientom ich wymarzonych talerzyków, czy też dacie upust swojej furii niewolnika mcpracy i obrócicie sklep w proch i pył? Myślę, że każdy sprzedawca odnajdzie się w tej grze od razu.

Za zarobioną w dowolny z tych dwóch sposobów kasę możemy rozwijać naszego minotaura – zwiększać jego wytrzymałość, szybkość czy odblokowywać bardziej niszczycielskie ataki. Możemy też ulepszać sklep o dodatkowe półki, reklamę przyciągającą większą ilość klientów i zwiększać skuteczność otrzymywania odszkodowania za zniszczone towary. Ścieżka, którą podążymy, należy do nas, jedynym ograniczeniem jest czas gry, a wyzwaniem miejsce na liście najlepszych wyników.

Gra uruchamia się w przeglądarce, jednakże wymaga zainstalowania pluginu unity3d i raczej nie olśni Was grafiką. Warto jednak zwrócić na model fizyczny – potrącamy regał, ten przewraca się następny, towary lecą z półek i rozbijają się z głośnym brzękiem. Do tego pasujący dźwięk i śmieszni zwierzoludzie. „Minotaur China Shop” powinno dostarczyć Wam kilkunastu minut zabawy i odpowiedzi na granice Waszej cierpliwości.

gry

komentarzy 14

  • Dlaczego takie fajne zapychacze czasu musza się pojawiać, kiedy nie mam czasu by sobie go zapychać?

  • w moim wypadku – minotaur SMASH!!!!!!!!!!!!111jeden

  • Na tej stronce fajne jest też jeżdzenie dżipem i zabijanie dinozaurów.

  • Zabijać niszczyc smashowac
    Koniecznie :)

  • Lepiej piszcie, jaki wynik osiągnęliście :)

  • Ej. Seriously. Sprzedawanie ssie.
    Szkoda, ze nie mozna straznikow powalac :)
    Za pierwszym razem 28,361 i zarobek 219730. 2 dni grzecznego sprzedawania a reszta paskudnego psucia wszystkiego co na drodze.
    Trochę mnie irytuje moment, w której rozwalam wszystko w sklepie. Muszę patrzeć jak mój byczek snuje się bezcelowo i dostaje strzały w plecy. W takich sytuacjach przydałoby się wpuścić strażników do sklepu do podbicia wyniku :0
    Cieszą achievmenty. Kocham jak takie małe pochwały pojawiają się na ekranie. Czuję się wtedy taki dowartościowany ^^

  • Jak się robi czerwonego minotaura?
    Mi się nie udawało ;/

  • W sensie z płomieniami? Wystarczy go bardzo wkurzyć przecież.

  • Może trzeba najpierw wykupić pierwszy skill?
    Ja rozwaliłem wszystkie przedmioty w sklepie a on wciąż nie palił się z gniewu

  • Dziwne, ja kupowałem na początku dodatkowe przedmioty do sklepu i nic więcej, a i tak się zapalałem.

  • JAPONfan

    Zapalasz sie po rozwaleniu donicy z kwiatkiem.

  • Zagrałam, zabawne było :)
    przertwałam tydzień, w ostatnim dniu wszystko rozwaliłam i mój minotaur zapłonał ogniem. Ale mi go potem chcieli zastrzelić :C

  • Ja nie mogłem kupować nowego towaru, może miałem wersję demo?

    A do wściekłości udało mi się go doprowadzić przez machanie łapami, zwłaszcza nad stoiskami (klawisze A i D)

Dodaj komentarz