Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Fresh Princess. I żaba.


film · komentarzy 126

Fresh Princess

Widzieliście może już zwiastun najnowszego filmu Disneya pt. „The Princess and the Frog”? Klasycznie rysowana animacja o księżniczce, księciu zaklętym w żabę i ich pocałunku zapowiada się interesująco, jednakże chyba patrzę na ten film z innej strony niż docelowa dziesięciolatka.

Obejrzeliście już? Nic Wam nie zgrzytnęło? Nic nie wydało się nie tak? To obejrzyjcie jeszcze raz. I co, nic? No to jeszcze raz. Tak, księżniczka jest czarna! Nie wiem jak Wy, ale ja jakoś nie przypominam sobie żadnej królewskiej dynastii wywodzącej się z europejskiego kręgu kulturowego, której członkowie mieszkaliby w bajkowym pałacu na terenie Luizjany i wozili się karocami. Chyba że któryś z ostatnich francuskich Ludwików czegoś nam nie powiedział. Oczywiście nie wymagam od disneyowskiego filmu zgodności historycznej. „The Princess and the Frog” i jego tytułowa bohaterka, Tiana, są raczej kolejnym znakiem zwariowanych czasów, w których żyjemy.

Pojawienie się „pierwszej afroamerykańskiej księżniczki Disneya” jest całkiem symboliczne. O ile wątpię, aby dla większości małych dziewczynek miało znaczenie, jakiego koloru skóry jest Calineczka, Śpiąca Królewna czy właśnie Tiana, tak dla całego świata to wiadomość od pogrobowców Walta: „Hej, może i zarabiamy krocie na białych gwiazdach dla białych ludzi, takich jak Hannah Montana czy The Jonas Brothers, ale spójrzcie, mamy bajkę dla czarnych, nie jesteśmy źli!”. Z jednej strony tego typu zabieg śmierdzi jakimś marketingowym wyrachowaniem, z drugiej każe pytać o kwestię tożsamości Afroamerykanów czy też o stopień asymilacji z białą kulturą czarnych mieszkających w Europie.

Fresh Princess

Historia o księciu zaklętym w żabę ma już swoje lata, jest dobrze znana, ale jakoś wątpię, aby była szczególnie popularna na Czarnym Lądzie. Ostatnio miałem okazję uczestniczyć w korekcie zbioru bajek dla dzieci i spośród całej europejskiej klasyki znalazły się tam również opowieści z Azji, prekolumbijskiej Ameryki, jednakże żadnej z Afryki. W Afryce nie opowiada się dzieciom bajek? Szczerze wątpię. Jak to jest, że nasza kultura zainteresowała się legendami Chin, Japonii czy Indian, ale totalnie olała podania środkowej i południowej Afryki? Nie licząc oczywiście voodoo, które też się znajdzie w „The Princess and the Frog”. Skoro mógł powstać „Alladyn”, „Mulan” czy „Nowe szaty króla”, to czemu nie może powstać animacja w bardziej afrykańskich klimatach? Nie, „Król Lew” się nie liczy, wiecie o co mi chodzi. Czy tego, czego oczekują Afroamerykanie to starej bajki białych z czarną główną bohaterką? Czy tak bardzo wmieszali się białą kulturę, że klasyczne, przywiezione z Europy podania stały się też ich historiami i opowiadają do snu historyjkę o Czerwonym Kapturku i Śnieżce?

Disney już raz opowiedział po swojemu, w innych znacznie bardziej białych czasach, szereg klasycznych bajek. Obrazy Śnieżki, Śpiącej Królewny, Kopciuszka czy Piotrusia Pana w większości wypadków kojarzą nam się właśnie z pracami disneyowskich rysowników, a przecież w jakiejś formie znaliśmy te bajki z innych źródeł. Załóżmy, że na przykład dopiero teraz wytwórnia bierze na ruszt którąś z nich i postanawia sprzedać ją czarnym, co by z tego wyszło? Samo w sobie brzmi jak ciekawy kulturowy eksperyment, ale jakoś trudno jest mi podejrzewać Disneya o dobre intencje. Jest coś sztucznego w tym pomyśle, niczym w serialach o czarnej klasie średniej czy czarnych tajnych agentach rządowych. I z jednej strony niby przełamujemy stereotypy, tworząc czarną księżniczkę, z drugiej akcję umieszczamy w Nowym Orleanie w erze jazzu. Książę będzie pochodził z tajemniczego północnego królestwa zwanego Bronxem?

Film będzie miał swoją premierę dopiero w grudniu i wtedy się okaże, czy wywoła jakiś większy szum. Może Tiana stanie się symbolem dla całego pokolenia czarnych dziewczynek, bo wreszcie będzie „ich księżniczką”. A może film okaże się klapą, bo biała Ameryka zrzuci maskę i powie, że taką księżniczkę, to oni mają gdzieś?

komentarzy 126

  • Bo to jest tak, że skoro może być czarny prezydent, to może być też księżniczka, prawda?

    Adaptowanie klasycznej baśni braci Grimm w taki sposób wydaje mi się zwykle sztuczne, a umiejscowienie akcji w Nowym Orleanie jest krokiem, by to wszystko uwierzytelnić. U Europejczyka będzie to wywoływało mieszane uczucia, w Ameryce wydaje mi się, że nie.

    Jak z trendem w telewizji amerykańskiej swojego czasu, że Murzyni byli pokazywani jako ci, którzy też mogą być lekarzami, prawnikami i w ogóle zajmować prestiżowe stanowiska. A przecież nikogo to nie powinno dziwić.

    Też śmiesznym trendem, ale widocznie potrzebnym, było blaxploitation. Jakby nie patrzeć, to z tego też taki blaxploitation wyjść może :].

    No i trzeba zadać sobie pytanie, czy to nie jest jak w tym skeczu – że taka sytuacja sugeruje, że tak naprawdę taki stan rzeczy nie jest normalny, a wtedy stereotyp (który chcemy przełamywać) zatacza koło ;).

  • Pozwolę sobie zacytować Dziennik, kawałek artykułu sprzed kilku miesięcy:
    >>>Jednak gdy się okazało że bohaterka jest służącą w domu białych w Nowym Orleanie, nazwano ją po plebejsku Maddy, główny czarny charakter, kapłan VooDoo, mówi z murzyńskim akcentem, a żaba zamienia się w księcia o jasnej karnacji i europejskim imieniu Harry, podniosła sie burza. „Czego można było się spodziewać po Disneyu?! Nie zapomnieliśmy jeszcze, jak rasistowskie i seksistowskie były kiedyś ich czarnobiałe kreskówki.”, „To daje jasny przekaz: miłość między czarnymi nie wystarcza, a czarni nie mogą zostać książętami”, „Bali się że jeżeli książę będzie czarny, to biali nie pójdą do kina” – pisali oburzeni internauci.
    Wytwórnia szybko się zreflektowała imię księżniczki zmieniono na szlachetnie brzmiącą Tianę, a Harrego przerobiono na Naveena o bliskowschodnich rysach, któremu głosu użycza aktor z Brazylii. Do współpracy udało się zwerbować wiele czarnoskórych gwiazd, w tym samą Oprah Winfrey.<<<

    Generalnie patrze na ten film raczej jako na ‚poprawność polityczna znowu triumfuje’

  • Mogli umieścić akcje tam gdzie się rozpoczął „Książę w Nowym Jorku” w małym afrykańskim królestwie Zamundy…
    Chyba mają tam jakieś płazy ;)

  • Najbardziej irytowały mnie głosy, że „jak to może być, ze książe jest biały? Dlaczego nie może być afroamerykaninem jak księżniczka?”
    Czyli co, że związek czarnego z białym to coś złego, mezalians jakiś?
    Kochają się – no to się liczyw w takich filmach, a nie kolor skóry. Czasami mam wrażenie, że czarni sami chcą się izolować i sami więcej razy zwracają uwage na swój kolor skóry niż cała reszta globu. Bo mnie dynda to, czy księżniczka będzie czarna, biała, zielona czy miała skośne oczy.
    W sumie, jeżli tak bardzo chcieli mieć czarnoskórą bohaterkę, dlaczego nie zrobią filmu o afrykańskiej księżniczce? Tam w plemionach mają swoich króli to i królewna się znajdzie. U mnie na wydziale studiuje wnuczka afrykańskiego króla, może o niej niech coś napiszą?
    A Nowy Orlean to mi się głównie z Francucami kojarzy.

  • jak dla mnie to wszystko sprowadza się do nowego Prezydenta

  • Martin, z dnia na dzien po wyborze prezydenta tej animacji nie zrobili kaman. Totrochę dłuższa sprawa.

    Poprawność polityczną wybaczę, jeżeli w filmie bedzie dużo jazzowych klimatów. :)

  • KMH, ty czarnuchu!

  • JAPONfan

    Dac kredyt czarnemu bez pracy – walczyc z rasismem i wspierac biedote. Nie dac kredytu bialemu z minimalna placa – kalkulowac zyski i straty.
    Wkurza mnie te hipersuperpoprawnosc politczna bo pokazuje tak naprawde jakimi rasistami sa ci ludzie. Nooo kaman, czarny czarnemu moze powiedziec „nigga” ale biały czarnemu juz nie? A Disney jest rasistowski na 150% w swojej „nie jestesmy rasistowscy”. W Nowym Orleanie można by osadzic mnóstwo historii o czarnych kórzy nie sa biedotą (po pewnie o to im chodzilo, o „czarnych którzy odniesli sukces”). Ale ida w kierunku tworzenia rzeczy ktora jest kpiną sama z siebie.

    PS. Wedlug Kapuścinskiego nie ma czegos takiego jak „bajki z afryki” bo to wbrew pozorom miliony roznych kultur i nie ma tam tak jak w europie czy indiach spojnej kulturowosci. No i podzielajac poglady niektorych filozofów nie potrzebuja tworzyc bajek zeby opisac rzeczywistosc.

  • Najwyraźniej ktoś po prostu pomyślał, że czarne dziesięciolatki z USA i Europy żyją zachodnią popkulturą, i tak jak ich białe koleżanki marzą o byciu księżniczką z bajki, a nie legendarną szamanką z kraju pradziadków. Dlatego wśród białych disneyowskich księżniczek pojawiła się czarna, z którą mogą się łatwiej identyfikować. Jedna na naście. Naprawdę nie widzę problemu.

    @N.
    „Czasami mam wrażenie, że czarni sami chcą się izolować”
    Nieustannie mam wrażenie, że segregację rasową wymyślili Afrykanerzy i biali Amerykanie z Południa.

  • przesadna poprawność polityczna to zło. ile to już lat temu Ennis wyśmiewał ją w Preacherze?
    ale dla mnie w tym filmie najistotniejsze jest to, że to znowu klasyczna rysowanka, bez 3D, bez robienia na kompie. bo już można był odnieść wrażenie, że ten gatunek wyginął, szczególnie, jeśli chodzi o produkcje kinowe.

  • @rokim

    Cóż, moge powiedzieć tyle, że każda nacja izoluje się sama. Nie tlyko dotyczy to czarnych. Latynosi czy Włosi, swego czasu Niemcy i Polacy w USA też tworzą swoje „getta”. Więc dziwi mnie fakt, ze zrzuca się zazwyczaj winę na białych.
    Nie ejstem w żadnym stopniu rasistką. Ja tylko stwierdzam fakt, że poprawność polityczna w USA ociera sie o śmieszność, bo to ja jest wygląda zupełnie inaczej niż tak jak nam się wydaje.
    Rasizm nie jest tylko skierowany w stronę czarnych. W stronę białych także.

  • >>>Polacy w USA też tworzą swoje “getta”<<< Hah. Pokaż no to palcem, bo chciałbym uwierzyć, że śnię.

  • Brzozo, powiedziałam „swego czasu” – dzis ich nie ma. Ale w czasie zwiększonej emigracji z Polski do USA Polacy żyli „swój ze swoim”. Przecież były i są „polskie dzielnice” chociażby w Chcago czy Nowym Jorku. Dziś ludzie się bardziej wymieszali, co nie zmienia faktu, że kiedyś granice między ludźmi były większe.

  • Rozumiem o co Ci chodzi, tylko nigdy nie słyszałem o żadnych polskich gettach w USA.

  • Dlatwgo napisałam „getta” a nie getta. To miała być przenośnia. Ludzie bojąc się zagubienia swojej tożsamości tworzą zamkniete kręgi. Szukajac swojego miejsca w nowym świecie chcą sie wspierać. Potem dopiero przy 3 pokoleniu ludzie zaczynają się czuć na obcej ziemi jak u siebie.
    Jeżeli chdozi o „polskie dzielnice” to chociażby Jackowo w Chicago. Dziś niestety przejmują je Latynosi ale poczatki były związane z Polską emigracją.

  • http://pl.wikipedia.org/wiki/Jackowo_(dzielnica_Chicago) :) thx

    No jakoś specjalnie nie wierzyłem, dlatego że będąc w USA (hoho jestem super byłem w Stanach) zauważyłem że Polacy są strasznie mocno rozsiani po miejscowościach i raczej wiąże ich Polonia i kościół z polskojęzycznymi maszami. A po mszy jadą do kogos na grilla/pograc w karty. A to jest pierwsze pokolenie drugiej emigracji.

  • W tej chwili nie ma emigracji z Polski do Ameryki. Wize turystyczna jest dostac trudno a juz nie mowiac o wizie stalego pobytu. Sadze ze N. masz calkowita racje, a mieszkajac w Angli i widzac roznice pomiedzy Polakami nowoprzybylymi (ci ktorzy przyjechali po 2003) a starsza polonia i ich dziecmi juz calkowicie z asymilizowanymi (trudne slowo), wiem o czym mowie. Tutaj nie ma mniejszosci murzynskiej, zato jest wiekszosc Hindusko-Pakistanska, ale poprawnosc polityczna dziala na wysokich obrotach jak w Ameryce. Tylko wrzyscy zawsze moga dopieprzyc polakom.

  • Pisze się „zasymilowanymi”.
    Wybaczcie, musiałam.

  • na pudelku pisali, ze sa plany, aby kolejny bond byl czarny i bodajże puff daddy i eddie murphy sie wypowiadali, ze tak, tak, ja chce byc bondem. jak dla mnie to jakies kuriozum, ale jakbym miala wybierac to jedynym czarnym bondem moze byc denzel washington. smaczna z niego czekoladka.

    a w polsce o czarnych mozna mowic, ze sa czarni, czy są afro-polakami?

  • Poprawność-srawność, przez większość filmu obydwoje i tak będą pod postacią żab.

    > Nooo kaman, czarny czarnemu moze powiedziec “nigga” ale biały czarnemu juz nie?

    To chyba ogólnoludzkie jest, że wyzwisko od „swojego” można przełknąć z uśmiechem, ale obcy dostanie w zęby. Poznaniak pewnie by wybaczył poznaniakowi porównanie do „pyry”, ale warszawiakowi to już niekoniecznie.

  • a moze to will smith i puff daddy? nie wiem, wszyscy sa tacy sami ))));

    rob ma racje. nie rozumiem np., tej tendencji do lasek, ze mowia do siebie np. “hahaha, ty kretynko” albo “ale z ciebie glupia cipa” i sie z tego cieszą. pierwsza laska, ktora tak do mnie powie zarobi bule w twarz.

  • Will Smith stwierdził, że chce zagrać Obamę i że to jego patriotyczny obowiązek.

    Ale Bonda może i też chciał zagrać.

    Może w sumie zagrać obydwu jednocześnie.

  • Czarny Bond to dla mnie jak chińskie podróbki Adidasów.

  • oczywiście nie można mówicz na czarnych że sa czarni. na białych że sa biali, na żółtych że sa żółci, mądry się obrazi jak mu powiesz, że jest mądry, głupi jak mu powiesz, że głupi, w piekarni obrażają się jak na rogala marcinkowego mówisz rogal, a aktorzy obrażaja się kiedy im się mówi, że aktorstwo to po prostu zawód (mamy takich u nas w olsztynie).

  • JAPONfan

    „So, when she started callin you puta?”

    Czarny Bond? Niech jeszcze nakreca „Casanegro”.

    O albo wiem, niech sukinsyny nakreca „Przemineło z wiatrem” z murzynami w rolach głownych. Ha!

  • A to bardzo prawdopodobne – w Warszawie w lutym „Przeminęło…” było w kinach (przez tydzień) i w prasie podniósł się lament, że jak tak można, że gloryfikacja niewolnictwa, segregacja dzisiaj, segregacja jutro. I zniknęło z kina.

  • Dziennikarze to banda idiotów.

  • Tak samo było przy okazji „Iznogouda” – wywalili z filmu czarnych niewolników sułtana, bo to rasizm. Nie było niewolników, tylko dobrze opłacani biali służący. Ech.

    Ja proponuję „Niewolnicę Isaurę” z Murzynami w rolach głównych.

  • Grim, a gdzie Ty Niewolnicę Isaurę oglądałeś, na You Tubie? :)

    A czarne księżniczki są przecież non stop na MTV. Sweet Sixteen się to nazywa.

  • W końcu klasyk i każdy zna, nawet jak się za późno urodził :)

    Coś podobnego można zaobserwować (chociaż w mniejszym stopniu) z homoseksualistami – społeczeństwo ich nieustannie gnoi, zakazują im przemarszów, nie mogą manifestować swojej orientacji, nie przyjmują ich na studia teatralne i jeszcze nie mają zniżek w komunikacji miejskiej!

  • @Rob
    Will Smith nie powinien grac Obamy. Obame powinien zagrac Brad Pitt tak dla poprawnosci politycznej.

  • akurat za tym, zeby przestali robic te kretynskie parady to bym optowala. mimo, ze nic do nich nie mam, bo co mnie obchodzi, ze ktos lubi kakao. ale marsze wkurwiają );

  • Unka dobrze gada. Dać jej buziaka :*

  • JAPONfan

    Jaszczu, wykup super uber abonament w telewizji jakiejs zeby miec TV Silesia. Niewolnica Isaura po pseudoslonsku.

    Obame dla poprawnosci politycznej powinien zagrac Ronald Reagan.

  • O, to muszę w mojej kablowej sprawdzić czy jest, bo to o czym piszesz brzmi conajmniej kusząco:)

  • Jaszczu, nie afiszuj sie tak ze swoja seksualnoscia… :P
    Chociaz swoja droga marsze to w cywilizowanych krajach tez juz jest przezytek.

  • klemens, ja nie wiem, gdzie to jest przezytek, ja po prostu wiem, ze jak mi grupa ludzi maszeruje przez miasto, nie mam jak przejsc na druga strone ulicy i jeszcze niedajboze wciskaja ulotki, to mnie cos strzela. nie wiem, czy kogokolwiek kiedykolwiek jakikolwiek marsz przekonal do idei maszerujacych. nie znam nikogo, kto patrzac na gejowska parade powiedzialby „aha, zmienilem zdanie, to tacy mili ludzie”. po co oni paraduja? po grzyba sie afiszuja? dla mnie to takie darcie mordy „PAAAATRZCIE, JESTEM TU!” ale nie wiem, czemu ma slużyć. ktos wie?

  • >>Obame dla poprawnosci politycznej powinien zagrac Ronald Reagan.<<

    hiaha. To by było epickie.

  • Geje lepiej się czują, gdy już popokazują co nieco światu. A poza tym zawsze szansa dla tych lubiących ostrzej, że jakiś policjant z pałką się trafi do rozganiania parady.

  • Japon, to samo chciałam powiedzieć o „Przeminęło z wiatrem”.
    Chcę zobaczyć czarnego Rhetta, tak. To by dopiero było poprawne.
    W ogóle zmieńmy historię USA, wymażmy niewolnictwo.

  • I rzezie Indian, to też mili ludzie.

  • Parady byly poczatkowo wlasnie zeby pokazac “PAAAATRZCIE, JESTEM TU!”. Chodzilo mi o to ze w krajach w ktorych zwiazki homoseksualne sa zalegalizowane nie ma parad, czyli bedziemy wkurzac was paradami dopoki nie zalegalizujecie naszych zwiazkow. Mnie na ulicach rozwalaja parady tatusiow z wozkami…

    Takie jest tylko moje zdanie, a no i oczywiscie no offence!

  • a to tatusiowie organizuja sobie wypady w kilka wozkow?

  • Znaczy dwoch tatusiow z jednym wozkiem…

  • ojejo. tego to nie widzialam jeszcze (: to prawie jak niewolnica izaura: wszyscy wiedza, ze istnieje, malo kto widzial…

  • „hiaha. To by było epickie.”

    Może mi ktoś wyjaśnić o co chodzi z tym, że teraz wszystko jest „epickie”. Nie wiem, może mi się wydaje, ale mam wrażenie, że to słowo ostatnio jest z lubością wsadzana gdzie się da, niekoniecznie zgodnie ze swoim normalnym znaczeniem.

  • bo to bardzo stylowe slowo jest. kiedys byla moda na slowo wypasiony i wszystko bylo wypasione, potem bylo trendy a teraz wszystko jest epickie. (nie, nie mowie, ze ma to samo znaczenie, mowie tylko o czestotliwosci nadużywania)

    ja lubie wlowo “czerstwy” i tez go uzywam niekoniecznie z zaleceniami );

  • Może mi ktoś wyjaśnić o co chodzi z tym, że teraz wszystko jest “epickie”.

    Kalka angielskiego „epic”.

  • JAPONfan

    Droga unko. Taki nasz bajer ktory dostalism razem z ekhm „demokracja”. Niech maszeruja geje, matki z dziecmi, lud pracujacy i nie, studenci, ludzie bez nerek, Krystyny i lud wierzacy.
    Mnie wkurwia jak o godzinie 20 przechodzi mi procesja z efektami dzwiekowymi pod oknem i robią sobie akurat pod moim oknem stacje.
    Ale niech mają i wiedzą ze mogą.

  • „Nooo kaman, czarny czarnemu moze powiedziec “nigga” ale biały czarnemu juz nie?”

    A czy to tylko teraz ? Pamiętacie może serial „Siódme niebo” ? Pastor, żonka i gromadka dzieciaków. Jak przeczytałem słowa JAPONfan to jakoś szufladka w pamięci mi się otworzyła i przypomniał mi się odcinek gdzie był właśnie taki motyw.

    Synek pastora by się zaprzyjaźnić z kolegą czarnym w klasie powiedział do niego “nigga”, został skopany. Potem przychodzi ojciec czarnego chłopaka do pastora i jeszcze go opieprza za swojego syna. Następnie pastor tłumaczy synkowi, że źle postąpił.

    wtf?

    To prawie taki sam temat jak skrajny feminizm, gdzie mężczyźni są złem całego świata a kobiety wiecznymi ofiarami.
    (podmienić: mężczyzna/biały, kobiety/czarni)

  • I tak oto wraz z pierwszą czarną disneyowską księżniczką kończy się era białego człowieka. ;>

    Pomysł mnie nie dziwi. Skoro przeszedł, to jest na niego zapotrzebowanie. A w kontekście czarnego prezydenta, kampania reklamowa wyjdzie za pół darmo, bo wszyscy będą dopatrywali się poprawności politycznej, czy teorii spiskowej i pójdą na film, tylko po to, żeby popatrzeć jak daleko posunęli się twórcy.

    Poza tym jaką bajeczkę na dobranoc proponowalibyście dla Afroamerykanów? O wielkim, czarnym wojowniku, który biega na boso z oszczepem za zebrami i w ten sposób zdobywa serce wybranki? Afrykański król kojarzy się albo z ludożercą, albo z potworem wyzyskującym biedne, małe dzieci o rozdętych brzuszkach. Nic dziwnego, że czarni wolą baśnie z Europy, bo kultura zachodnia jest mniej prymitywna i ciekawsza. Z nami zresztą było tak samo i jakoś nikt nie dziwi się, że zamiast poznawać mitologię słowiańską w szkole, jesteśmy zadręczani mitami z Grecji i Rzymu.

    Mnie bardziej oburza fakt, że zły czarnoksiężnik wygląda jak Jack Sparrow i ma brzydką szparę między zębami. :o

  • Wracając do meritum.

    A ja jestem strasznie podjarany faktem, że wujek Disney wrócił do korzeni, bo zapowiada się niesamowity kawał animacji. Tylko jak ona po pocałunku zamieniła się w żabę, to od razu skojarzył mi Shrek. Mam nadzieję, że jednak fabuła pójdzie w inną stronę.

    A że księżniczka jest czarna? Bah . Co za różnica. Ma kocie ruchy i uroczy głos. To się liczy.
    W trailerze widziałem voodoo i jazzowe klimaty, co jak dla mnie jest dostatecznym argumentem zrobienia z Tiany czarnoskórej.

    Ale do grudnia dalekooOOOooo…

  • JAPONfan

    Bo jak grecy i rzymianie worzyli swoje historyjki to praszczur Bolka pewnie obgryzal kore z drzew.
    W afryce sa historyjki tylko ze dotycza jednej grupy/plemienia/terenu i nastepna grupa juz zupelnie jej nie zrozumie, inaczej zinterpretuje itd. Nie ma tam jakiegos silnego osrodka ktory mozna by nazwac „afrykańskim” i uznac jego cechy za chaakterystyczne dla calego kontynentu. My tez przeciez poza pewnymi bajkami ktore stale sie międzynarodowe glownie dzieki upowszechnieniu druku i latwosci przekazywania informacji mamy wlasne odmienne od np. Szwedzkich bajki.

  • mirzka, poznajemy mity greckie (rzymskie to tylko kopie) dlatego, ze wplynely na kulture europy niz mity slowianskie. nie dlatego, ze mitologia slowianska jest bardziej krwawa, bo nie jest. po prostu nie wplynela w znaczacy sposob na mentalnosc europejczykow (chociaz w romantyzmie jest wiele odniesień do niej) i jest malo poznana, bo slowianie nie mieli swoich homerow i nie zawracali sobie dupy spisywaniem tego, co wymyslili. wiekszosc nawet swiatyn nie miala, bo miejscami swietymi byly zagajniki czy źródła rzek czy cośtam. o mitach afrykanskich sie nie wypowiem, bo plemion i panstw w afryce jest od chuja i od chuja jest jezykow i hirtosii i po prostu sie na tym nie znam.

    japon, ja wiem, gdzie zyjemy i jakie mamy prawa. co nie przeszkadza mi sie wkurwiać.

  • Przez ta cala dyskusje tez w koncu sie nie wypowiedzialem apropo tej produkcji:
    Zostawiajac juz na boku czy basn pochodzi z europy, azji czy afroameryki, to podoba mi sie ze disney zaprezentuje nam cos w stylu klasycznym. Bo po tych wszystkich High schoolach to juz sie nie dobrze robi. A co Disney wogole wydal ostatnio animowanego?

  • lilo i stitch? nie wiem ):

  • „Jak to jest, że nasza kultura zainteresowała się legendami Chin, Japonii czy Indian, ale totalnie olała podania środkowej i południowej Afryki?”

    Może nie wiedzieli jak przerobić historię o różnych fajnych masakrach i gwałtach na odpowiedni język, jak w przypadku innych? A bardziej serio, „bajki” z Afryki mają zwykle bogate podłoże metaforyczne i odzwierciedlają animalistyczne transy szamanów. No właśnie, trzeba zaznaczyć także to, że bardzo rzadko głównym bohaterem są zwierzęta, a nie ludzie. Nie wiem, czy by się nadawały dla dzieciaków takie historie.
    Chociaż z drugiej strony, udało się to z japońską mitologią (co prawda mam tu na myśli anime), a tam to dopiero było…

    Bardzo podoba mi się kreska tych rysunków. Mimo wszystko klasyka Disneya jest czymś nie do przebicia i za czym się tęskni. Co prawda, nie mają szans na hicior typu „Król Lew” (łza w oku się kręci).
    No i zapowiada się bardzo fajna muzyka, kolejny Disnejowski (?można tak napisać, czy mam zrypany słownik?) standard wysokiej klasy.
    Szkoda tylko, że w u nas będzie z dubbingiem:/ Akcent z Nowego Orleanu jest B.O.S.K.I (coś czego brakowało mi w przypadku Gambita w Wolverine).

    Mirzka: a mitologia słowiańska fajną mitologią jest, wcale nie prymitywną, tylko bardziej krwawą. Zresztą jak prawie wszystkie, tylko, że ta grecka i rzymska zostały przerobione i dopasowane, a inne nie. Temu się cieszmy, bo nasza mitologia jest w miarę wiernie odtworzona^^

    A największymi rasistami są murzyni!
    Ponoć…
    Cieszmy się, że możemy na takie tematy dyskutować i publicznie pisać, bo jakbyśmy byli TAM, to byśmy już dawno wszyscy sprawy w sądach mieli.
    (tak, trochę przerysowuję dla wzmocnienia efektu)

  • @unka – tak, wpłynęła, ale dlatego, że była na wyższym stopniu cywilizacyjnym i każdy intelektualista, który chciał być kiedyś „fajny” czerpał z niej garściami, olewając przy tym własne korzenie. I nie chodzi tylko o zapis, bo taki Tristan i Izolda pół wieku przetrwał w formie fragmentarycznej i nic mu się nie stało. Dla Murzynów kultura amerykańska i europejska są lepsze, dlatego za jakieś 500 lat będą poznawać baśnie braci Grim, a nie jakiegoś tam Ungobunga, czy innego szamana.

    @JAPONfan – równie dobrze można powiedzieć, że Grecy i Rzymianie siedzieli na drzewach, kiedy Egipcjanie bawili się skomplikowaną literaturą, a przecież żadnego wpływu na tych pierwszych nie mieli.

    @Klemens – ostatni, nie licząc Pixara, był bodajże Mój Brat Niedźwiedź.

  • Przepraszam, jeszcze dorzucę 3 grosze.

    unka: Nie, nie, nie. Rzymskie mity nie są kopiami greckich! A fe, nie mów tak! A Romulus i Remus?! A Eneasz?! A boscy bliźniacy Kastor i Polydeukes? I wiele innych. Rzymianie, owszem byli mistrzami zrzynania, ale nie tylko od greków. Są jeszcze Egipcjanie, Persowie, Etruskowie, Celtowie, Kartagińczycy. Ale mieli też swoje własne mity.

    Klemens: Tak, wychodzą chyba jakieś sequel do różnych bajek, Mulan ma chyba 3 filmy, Kopciuszek chyba też, no i było w zeszłym roku, to to pół kreskówka, pół rzeczywistość?

    Mirzka: o Kaman! „wpłynęła, ale dlatego, że była na wyższym stopniu cywilizacyjnym.” Przepraszam, ale to bzdura. Wszystko wina włochów i renesansu, wtedy się zaczęło :| poczytajcie inne mitologie…
    I, kurde jestem dziś wredna i się czepiam, ale grecy z Egipcjan też zrzynali ile się da (choćby sztuka)

  • @Mroophka – nie zwalaj wszystkiego na biednych Włochów, bo to tylko i wyłącznie nasza wina. Bronił ktoś wziąć się za nasze mity? Wystarczy spojrzeć na mitologię nordycką – o Odynie i Lokim wiedzą prawie wszyscy. A my co? Jedna, jedyna „Stara baśń” i to wsio.
    Chociaż nie powiem, że jestem specjalistką od jakiejkolwiek mitologii. Po prostu opieram się na tym, co udało mi się wyszperać.

    I zgadzam się akcent jest boski. Aż żal iść do kina.

    PS: Errata, ostatnie (nie 3D, nie sequel i nie Pixar) było Rogate Ranczo. O ile chronologia mi się nie pochrzaniła.

  • Ja osobiście wole mitologię Egipską, chociaż z nią jest takowy problem, ze mało się zachowało zapisów. Ale mit o Sechmet zawsze mnie zahcwycał.
    Ogólnie według mnie, nie ma czegoś takiego jak prymitywna kultura. Fuj. Nie wolno wartościować kutury, każda jest tak samo ważna. Popularność to co innego.

  • mrophka, akurat grecy od egipcjan to nie zżynali. rzymianie – owszem. ale jesli chodzi o mitologie to zapożyczyli bardzo niewiele elementow i to byla raczej chwilowa moda za czasow dynastii ptolemejskiej, czyli pod koniec istnienia starożytnego egiptu.

    mirzka – nie chce sie z toba spierac, bo mroo już ci powiedziala, ze to wina renesansu. jak do tego doszlo – po prostu poczytaj, bo nie bede chce mi sie streszczac ci historii.

    poza tym powtarzam – za nasze mity sie nie brano BO ICH NIE SPISYWALIŚMY. znamy je w formie szczatkowej, to pewnie wierzcholeg gory lodowej, wielka masa tego, co bylo, masa podan ustnych, zostala stracona bezpowrotnie. nie mielismy pieśni ludowych a`la fińska kalewala. i nie, mroo, nasza mitologia nie jest wiernie odtworzona z wyżej wymienionych powodow.

    n – malo zapisow? D: chyba nie szukalas specjalnie dobrze. a o sachmet czy sekmet wersji mitu o ktorym zapewne myslisz jest kilka – samo to swiadczy o tym, jak wiele materialow na temat mitologii egipskiej udalo sie zebrać.

  • Jeżeli chodzi o mity greckie i egipskie to one mają wiecej wspólnego niż myślicie. Grecy bardzo lubili odnosić się do Egiptu i tłumaczyć ich mitologię za pomoca swojej.

    Unko, unko, akurat wiem, ze w porównaniu z mitami greckimi czy rzymskimi to z egiptu zachowało się mniejasza ilość i nie są tak logicznie powiązane bo są dziury w fabułach.
    A to dlatego, że był okres rewolucji religijnej gdzie niszczono zapiski o bogach.

  • tak, okres jednopokoleniowy za echnatona /: dziury sa, bo to nie jest specjalnie spojna mitologia po prostu z naszego punktu widzenia. ostatnio na deviancie ktos mi powiedzial, ze set powinien miec glowe szakala bo wg niektorych podań jest ojcem anubisa. stwierdzilam, ze to glupie, bo np rodzice horusa oboje sa ludzmi (ozyrys to zombie, ale niewazne) a horus w swej doroslej postaci ma glowe sokola. przy okazji nikt nie wie, dlaczego za czasow jego dziecinstwa przedstawiano go jako normalnego chlopca. mieli egipcjanie fantazje i tyle. to sie nie musi trzymac kupy, bo mitologia judeochrzescijanska tez sie kupy nie trzyma, ale dorastalismy w niej i jakims cudem wiekszosc ludzi tego nie widzi.

  • judaizm i chrześcijaństwo nie mają nazwy mitologii tak na marginesie.

    jedne okres a dużo namieszał : P

  • 1) chyba po prostu idziemy z duchem czasu. i Disney nie chce iść „za”, tylko także „z”, a może nawet „przed” tym duchem.
    a gdyby wcale nie był taki zły, gdyby po prostu chciał rewolucji w komercyjnej animacji? może wpadliśmy w pułapkę zbędnych refleksji?
    Obama i piraci somalijscy są na fali(sic!), następny papież też będzie czarny, a Jackson się załamie.
    całe pudło inspiracji, jest o czym animacje robić :)

    2) myślę, że dzieci nie będzie interesował kolor skóry owej princessy, tym bardziej, że z tego co zdążyłam zakumać(sic!) przejdzie transformację z czekoladowego w zielony.

    3) super, że będzie baja w starym stylu. bo jak już padło- „nasz” Disney to nie jest HSM*, ani nawet HM**
    cieszmy się! o!

    4) pojedźmy do Disneylandu, proszę!

    czas na objaśnienie gwiazdek.
    gwiazdka 1- High School Musical
    gwiazdki dwie- Hannah Montana

  • n – jak coś jest zbiorem mitow to jest mitologią. chrzescijanie nie lubia tego okreslenia, bo wokol tej mitologii kreci sie wciąż żywa religia i chyba ich to boli. ale prawda w oczy kole.

  • Koka: możemy jechać, zrobisz mi zdjęcia jak będę się szarpał z Myszką Miki.

  • No tak, boli mnie strasznie, ze wierze w mit. dziękuję, otworzyłaś mi oczy.

    Ogólnie to nie widze sensu dyskutowania o jakiejkolwiek religii. Jest i takie są fakty, po co to roztrząsać.

  • a dlaczego nie widzisz? mity egipcjan to możemy omawiać a mitow żydowskich już nie? a szkoda, sa bardzo ciekawe. wiekszość zerżnięta od egipcjan (jesli znasz mitologie, to powinnas zauważyć) sumerow, babilończykow, chaldejczykow… ale bardzo ciekawie poskladana.

    a sorry, chaldejczycy byli ludem semickim, wiec nie moge powiedzieć, że żydzi ściągali od troche innych żydow. nawet jesli wtedy nie bylo żydow hahah no generalnie to wszystko jest bardzo ciekawe i godne dyskusji.

  • Tym bardziej, że to się nijak ma do tekstu.

  • no, w sumie nijak, masz racje (: ale to nie znaczy, ze w ogole nie ma sensu nigdzie nigdy o tym pogadać.

  • JAPONfan

    Ej zaraz, jak to sie zachywacie ” o fajnie bedzie klasyczna animacja” WTF ju ar faking ebałt?
    Class 3000 – klasyczna animacja i czarny w głównej roli
    Za niedługo będzie „Ponyo” i „sitar sing the blues” i to klasyczna animacja z nowymi rysunkami a nie po raz kolejny przezute te same szkice postaci (mozgi wam wypralo ze nie widzicie podobienstwa aligatora do… aligatora?) pewnie po premierze na dvd na youtubie zaroi sie od montazy „a ta scena to ruch postaci z <>”.
    Fuck animacje disneya, nie wnosi nic nowego, nic odkrywczego i jest na maksa rasistowska. No dajcie spokoj oni sugeruja ze tylko czarni caluja zaby ;)

  • http://totallylookslike.com/2009/05/11/baloo-totally-looks-like-little-john/ disney plagiatuje sam siebie od lat. zaraz moze cos jeszcze znajde.

    jak dla mnie wszystkie bohaterki sa rysowane na jedno kopyto. jakby mi ktos powiedzial, ze tiana jest biala, tylko ma ciemna karnacje i nie slyszalabym akcentu, to bym uwierzyla.

  • Z Disneyem, przynajmniej dla mnie, jest jak z dobrą komedią romantyczną. Nie warto wnikać w szczegóły, skoro można się dobrze bawić. A księżniczki są śliczne, chociaż wtórne i rysowane na jeden kopyt. I to nie nowość, że korzystają ze swoich starych szkiców. Gdzieś była stronka, która pokazywała ze 20 zdublowanych teł w różnych animacjach.

    „Ponyo”, jak na produkcję Studia Ghibli, zapowiada się dość dziecinnie. Tzn. bohaterowie są strasznie mali. Chociaż, nie powiem, czekam na niego z niecierpliwością. A „Sita” jest niesamowita! o_O Nie wiem, jak to się stało, że wcześniej jej nie widziałam.

    Zresztą, bajki jak bajki, ciekawa jestem co Disney zrobi z „Prince of Persia”. Jake Gyllenhaal w roli głównej niezbyt mi pasuje.

  • JAPONfan

    Prince of rock. Polaczenie Hanny montany, 300 (polnagi facet) i fabuły alladyna.

  • oj tam szarpał od razu…bo jest biała?! :)
    ale dobrze, dobrze, z Myszką to Ci zrobię nawet jak będzie szarpanie.
    no to jedziemy. szykuję aparat(y).

  • W sumie ten we Francji jest bliżej.

  • http://youthoughtwewouldntnotice.com/blog3/?p=2824 recykling pelną gembą

    http://youthoughtwewouldntnotice.com/blog3/?p=2824 znajdź 5 różnic

    mirza, ja nie narzekam na disneya, nie ogladam go dla księżniczek. piekna i bestie obejrzalam dla bestii. bestia byla zajebista (poki sie nie przemienila w ksiecia). w krolu lwie nie bylo na szczescie księżniczek. no ale reszta mi nie podeszla. nie bede na nich za to wieszac psow, robia dobre dnimacje. ale wiesz… zauwazyc ze to wszystko szablonowe mi wolno. fakt, truizmy prawie, ale taki temat.

  • W Afryce nie opowiada się dzieciom bajek? Szczerze wątpię.

    Ależ opowiada się bajki, historie i legendy. A jakie niesamowite! Tamtejsza mitologia jest czymś dla Europejczyka obłędnym, jak z innej planety.

    Kiedyś w Polsce wydano książkę z pseudolegendami (Smakosz wina palmowego i Moje życie w puszczy upiorów), jaką napisał Amos Tutuola – kto da radę zdobyć, polecam. Niesamowity świat. Albo chociaż jakąś fajną książczynę o mitologiach Afryki.

  • I to obala zabawne i zastarzałe teorie Mirzki o tym, że kultura afrykańska jest niżej.
    „Dla Murzynów kultura amerykańska i europejska są lepsze, dlatego za jakieś 500 lat będą poznawać baśnie braci Grim, a nie jakiegoś tam Ungobunga, czy innego szamana.”
    Oni uważają, że jest lepsze, czy to twoje zdanie?

    „Nic dziwnego, że czarni wolą baśnie z Europy, bo kultura zachodnia jest mniej prymitywna i ciekawsza. ”
    Te, Malinowski…

  • oczywiscie, ze nie jest. fajnie, ze jurgi znal jakies tytuly, zeby poprzec moje przypuszczenia. kazdy lud opowiada dzieciom bajki i ma wlasną mitologie. chyba dawkins albo ktostam inny robil wyklad o tym, ze tworzenie sobie bogow jest byc moze czyms wrodzonym, bo legendy i mity wytworzyly sie w kazdej, nawet najbardziej prymitywnej kulturze. tak jak języki.

  • JAPONfan

    Ale zaraz, to nie jest bajka dla afrykańczyków/afrykanerów. Czarnych potomkwo niewolnikow przywiezionych do ameryk nie interesuje afryka. gdyby tak bylo to by tam wrocili.
    Dlatego to dzieje sie w NO, odchylem jest oczywiscie to ze jest księżniczką bo jak pisalem wczesniej stawiam dolary przeciwko orzechom ze akurat w tym miescie mozna bylo spotkac czarna kobiete ktora nalezala do klasy przynajmniej sredniej.

  • Na swoje usprawiedliwienie chciałabym powiedzieć, że nie mam nawet matury. ;>
    @pawelk – to moje zdanie oparte na znikomym wkładzie mitologii afrykańskiej w popkulturę. Skoro sami nie promują własnej kultury, to chyba świadczy o ich negatywnym/obojętnym stosunku do niej, isn’t it? Ile powstało książek, komiksów czy filmów, które mogłyby choć trochę przybliżyć tamtejszy świat? Indie mają swój Bollywood, Japonia anime, a oni? Nie czytałam książek Amoss Tutuoli, ale nie powiem, żeby były to pozycje powszechnie dostępne.

    @unka – a widziałaś „Herkulesa”, „Lilo i Stitch” oraz „Nowe szaty króla”? Jak dla mnie to powiew świeżości. Poza tym duże nadzieję wiążę z „Frankenweenie”. W końcu co Burton, to Burton.

  • japon, masz absolutna racje, ale rzecz w tym, ze jakby disney naprawde chcial miec czarna księżniczke, to moglby to zrobić lepiej. czarna księżniczka z jakiegos masajskiego plemienia polujaca na bialego lwa dosiadajaca żyrafy czy obojetne co byloby wiekszym uklonem w strone rasy czarnej niz robienie nowoorleańskiej księżniczki, ktora przez wieksza czesc filmu jest żabą.

  • miszka, herkules byl cienki (nie wiem, za dobrze znam mitologie, żeby kupić takie ściemy. zamiast dobrze sie bawić to sie frustrowalam), lilo i stitch tez byl cienki (chociaż promowany wlasnie jako powiew świeżości i bohater inny niż wszyscy inni) a nowe szaty krola to fajna komedyjka po prostu. ale nie umywa sie do pieknej i bestii ): poza tym wiesz, wiekszosc krajow afrykanskich ma troche za maly budżet zeby sie promowac na swiecie. co wiesz o rumunii? przeciez ma megaciekawa historie, fantastyczną architekture, cudowne miejsca… a znana jest z transylwanii i tyle. i to akurat nie dzięki autopromocji, po prostu tak wyszlo. a co brazylijczycy wiedzą o polsce? też mamy zajebistą historie, ciekawą rodzimą mitologie, zabytki, wódke (: a wiekszosc z nich pewnie jest przekonana, ze mieszkają u nas niedzwiedzie polarne. i nijak swiadczyt to o naszym stosunku do siebie.

  • JAPONfan

    Jakim ukłonem? Przeciez jak nakreca film o tutsi to hutu sie obraza. A tam tego jest setki. Plemiona ktore maja po 100 czlonkow wlacza ze soba od zawsze. RObia film dla czarnych w ameryce. niech zrobia film o czarnych w ameryce a nie o wyimaginowej czarnej ksiezniczce.

  • ja bym tam wolala o czarnym plemieniu, co ma stu czlonkow i sie morduje z innym plemieniem od 100 lat (: ale dzieci by sie chyba baly ):

  • JAPONfan

    I takie sa. Oczwisice nie z Disneya ;).
    Ale wracajac do rasy, u nas przeszlo to bez echa ale w stanach byla niezla zadymka z okazji aktorskiej adaptacji „avatara”. W kreskowce sa zolci, eskimosi i raczej brak tam bialasow. A jaka jest obsada? Biala.

  • Graficznie, graficznie, nie treściowo, bo to, co zrobili z mitem woła o pomstę do nieba. Grafika na tyle odróżnia się od innych, że dla mnie jest całkiem przyjemną dla oka nowością. Natomiast fabularnie nic nie pobije Mulan. Historia może i eksploatowana tysiące razy, ale mnie zawsze ruszały takie patriotyczno-feministyczne historyjki. Poza tym ta klacz!
    Mały budżet nigdy nie jest przeszkodą, czego dowiódł Ed Wood. Poza tym gdyby ich kultura była ciekawsza (nie napiszę „wyższa cywilizacyjnie”, co by nie narażać się na lincz”) broniłaby się sama. Spragnieni pomysłów scenarzyści rzucaliby się w tamtą stronę drzwiami i oknami. A Polska? Polska była ciekawa w czasach romantyzmu, teraz jest niszowa. W narodzie siedzą jakieś komunistyczne kompleksy, które każą twierdzić, że na Zachodzie jest lepiej, robić pośmiewisko z własnych bohaterów i kręcić skrajnie pesymistyczne, skrajnie patriotyczne albo oparte na cudzej licencji gnioty. Co do Rumunii, przyznaję się, całą wiedzę mam z „Historyka”.

  • ed wood popularność zdobyl po śmierci. za życia klepal biede i byl wszem i wobec gnojony. wiec to nie do konca jest fak fajnie z tym budżetem. co do scenarzystow – maja pomysly, inna sprawa, ze producenci ich nie chcą. jak ladujesz w film mase kasy i okaze sie, ze nie spodoba sie widowni, to jest masakra. wiec lepiej robic cos,m co wiadomo, ze sie spodoba, bo podobne rzeczy sie podobaly i zarobily. proste.

    a tak na marginesie: jakich my swoich bohaterow osmieszamy?

  • JAPONfan

    Rumunia ma jedna bajke i jedzie na niej od conajmniej 100 lat. To jest marketing.
    „Frankenweenie”? Hej Burton stary, sluchaj wiemy ze wywalilismy cie z roboty 20 lat temu za ten film i jestes teraz super uznanym rezyserem i Deep lubi z toba pracowac a nie ze ma kontrakt jak z nami i zarabiasz kupe kasy, moglbys zrobic dla nas na nowo ten film bo wiesz, po 60 latach zauwazylismy ze ludzie maja troche dosc naszych bajek i hej, nawet pomysl z ksiezniczka i zaba musielismy zerznac ze shreka.

  • japon, egipy od 2000 lat jedzie na starociach. TO jest marketing. wspolczesny egipt nie ma praktycznie zadnej kultury a jego dochody pochodza glownie z turystyki. dochody rumunii z turystyki to pewnie jakis maly procent, bo ilu znasz ludzi, co byli w rumunii? a ilu znasz, co byli e wgipcie? bo ja tych drugich to znam na pęczki, a w rumunii to bylo paru znajomych studentow i mama mojego chlopaka );

  • Ojezu 94 komcie. za długie, nie czytam.

    Co do słowa epickie – używam go w przypadkach takich jak kawałek sceny z malej Syrenki w filmiku zalinkowanym w tym artykule. Jeżeli ktoś widzial małą syrenkę wie, że ta scena jest epicka.

  • Panie wybaczą, że nie odniosę się do wcześniejszej wypowiedzi, bo wydaje mi się, że kwestia mitologii została już trafnie zamknięta.

    Pozwolę sobie odpowiedzieć tylko Mirzka
    „Ile powstało książek, komiksów czy filmów, które mogłyby choć trochę przybliżyć tamtejszy świat?”

    Kaman, w jakich czasach żyjemy? Chcesz, to masz:
    Amerykańscy bogowie, Chłopaki Anansiego – Gaiman

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Mitologia_afryka%C5%84ska

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:B%C3%B3stwa_afryka%C5%84skie

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Makumba – o tym afrykańskim bogu na bank potrafisz zaśpiewać piosenkę.

    http://www.biblionetka.pl/ks.asp?id=21343 coś bardziej profesjonalnego.

    Pytasz o komiks? Proszę http://tetsuo.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?3 sam Hellboy.
    (a wszystko znalezione przez google)

    I jeszcze były jakieś z Ororo z X-men, nawet chyba jakaś cała seria działa się w Afryce.
    Itd, itd. Jeżeli nie wiesz, że coś nie istnieje, nie znaczy, że tego nie ma.

    „Polska była ciekawa w czasach romantyzmu…etc.”
    Interesujące, ja w takiej Polsce nie żyje, może jesteś z innego wymiaru? A na poważnie rada: wyjedź na dłużej za granicę, spójrz na siebie, na innych, na swój kraj, na Europę i na świat. I wtedy wygłaszaj tego rodzaju opinie.

    unka: z tym egiptem zachaczasz o brak uznania kultury arabskiej:P uważaj, bo posądzą Cię o rasizm:P
    I ja! Ja byłam w Rumuni! I wracam na miesiąc wykopalisk:D A po za tym pewnie większość naszych rodziców była:P dobre stare czasy^^ A w egipcie hm… z polaków to mało, ale przez ostatnie 5 lat coraz więcej, bo ceny spadły ostatnio:P (nie licząc polskiej misji archeologicznej, prawda?)

    A jeszcze do recyclingu Disneya to trochę takie ambiwalentne uczucie. Bo kurczę, ok, wiem, że znowu mnie wrabiają i wciskają to samo, ale z drugiej strony, jak fajnie zobaczyć coś znajomego (to chyba starość:/). I w gruncie rzeczy, nie będę zła, jak na tym filmie coś takiego będzie. Ale również, nie pójdę na niego do kina, co to to, to nie!

  • Klemens

    Oj, troche czasu zajelo mi zeby to wszystko przeczytac. Dzieki za odpowiedzi na moje pytanie i z tego co udalo mi sie znalezc to rzeczywiscie z klasycznych moj brat niedzwiedz byl ostatni (2003!) i byla jeszcze dziewczynka z zapalkami, ale trwalo tylko 7 minut wiec sie nie liczy.

    Padlo kilka stwierdzen o robieniu filmu z murzynska ksiezniczka jako uklonu w strone afryki, afroameryki i plyniecia z pradem poprawnosci politycznej. Ja sadze ze nie chodzi tu o to aby czarne dziewczynki mogly utozsamiac sie z czarnymi ksiezniczkami a biale z bialymi tylko zeby wszystkie dziewczynki bez wzgledu na kolor skory mogly sobie wybrac ksiezniczke z ktora sie utozsamiaja. A jezeli dziewczynka chce byc Mulan, to musi miec skosne oczy? Nie to ze trzymam czyjas strone ale moze poprostu o to chodzi.

    Druga sprawa. Wracajac do sprawy homoseksualistow to do primary schools (dzieci w wieku od 5 do 10 lat) wprowadzaja ksiazeczki o ksieciu ktory jezdzi od zamku do zamku na swoim wiernym bialym rumaku, szukajac ksiezniczki ktora moglby poslubic. Niestety nie udaje mu sie znalez tej wlasciwej wiec bierze sobie ksiecia z pobliskiego krolestwa i zyli dlugo i szczesliwie. Happy End. Druga ksiazeczka dla mniejszych dzieci o tym jak tata pingwinek zapragnal miec coreczke wiec idzie do swojego partnera pingwinka i razem rozmawiaja i pozniej adoptuja malego pingwinka dziewczynka. Razem zyli dlugo i szczesliwie. Happy End. Jestem ciekaw kiedy Disney wstawi w swoj szablon na sali balowej tanczacej pary ksiazat.

    A i jeszcze cos, taki smaczek na koniec:
    Jedna teoria spiskowa mowi ze wszystkie bajki o roznych mowiacych zwierzetach, potworkach, ograch, przygotowuje ludzi do ujawnienia sie obcych. To ze krolewna Fiona po pocalowaniu shreka zamienila sie w Ogrzyce oznacza ze ogry sa lepsze od ludzi. Zauwazcie ze prawie wszystkie ludzkie postacie w Shreku sa postaciami negatywnymi. A God Mother glowny czarny bohater to nic innego jak matka chrzestna. No dobra ale przeciez to wymysly szalencow. A ja wam mowie ze kosmici (prawdopodobnie bracia E.T.) zaplacili Dreamworksowi by zrobil kilka filmow dla dzieci, zeby oswajac ich z nowa era UFO.

  • Z klasycznych ostatnie było „Rogate Ranczo” (2004), proszę Państwa.

    A jak liczyć studio DisneyToon to zdaje się, że „Hefalumpy” jeszcze w kinach były. Bo DisneyToon dużo tworzy klasycznych animek, ale do Disney TV, a później tylko na DVD.

  • jak bylam mala to najbardziej utozsamialam sie ze skazą a to nawet nie czlowiek ani nawet dziewczynka. poprawnosc polityczna liczy sie tylko dla doroslych, ale to oni placa za bilety do kina dla swoich pociech i jak im cos nie pasi to zbojkotują film. ale na serio, wolalabym zobaczyć czarną jak pantera wojowniczą afrykańską księżniczke niż opalona orleanke co niby jest murzynką.

    mroo, no troche podważam jednak ta wspolczesną kulture arabską. troche bardzo.

  • Klemens

    Rozumiem Cie Unka, wiem co masz na mysli, ale kultura Arabska jest mlodsza i poprostu rozni sie bardzo od kultury europejskiej w ktorej zostalismy wychowani. Oczywiscie chodzi mi o ta kulture muzulmanska bo przed nia to raczej nie mozna bylo mowic o kulturze Arabskiej jako takiej skoro wiekszosc to byly koczownicze plemiona. Teraz mozemy tylko polemizowac a propo wyzszosci jednej nad druga, chociaz to ze np w Arabii Saudyjskiej kobieta jest traktowana jak przedmiot nie swiadczy o nie wiedzy ze kobieta jest rowna mezczyzie, tylko wlasnie braku akceptacji tego faktu ze wzgledu na kulture. Ale to wlasnie chyba swiadczy o tym jak kultura sie rozwija. Mam nazdieje ze cos z tego rozkminicie co napisalem bo mi sie juz palce placza. Chyba pojde spac.

  • „Herkules” zniszczył mi dzieciństwo jak się dowiedziałem, że tak naprawdę nazywał się Herakles, a to Rzymianie dopiero przekręcili. :(

    Mroophka, z tego co pamiętam, to w samym Hellboy’u niewiele tej kultury afrykańskiej jednak jest. Raptem parę stron i jakieś gadające lwy.

  • klemens, byl taki czas, ze to arabowie byli najbardziej swiatlymi ludzmi, to, co podbili, to douczali, zawlekali wszedzie nowinki technologiczne. ale jakos zatrzymali sie na poziomie sredniowiecza. nie ma ewolucji, kobieta nie jest rowna, europejki to kurwy i każda sie z toba puści. jak pojechalam do maroka (a to raczej malo konserwatywny muzulmanski kraj) to byla jakas masakra, zeby sie od ludzi opedzic. najpierw myslalam, ze oni mi chca rozne rzeczy sprzedawac, ale nie, lazili za mną nawet jak nie mieli zadnego towaru, na kawe zaciagali, lazili za mna. jak obejrzysz persepolis, to jest tam mowa, ze jak kobieta jest rozwodka, to kazdy facet mysli, ze da mu dupy. no i arabowie chyba mysla, ze kazda euopejka jest jak rozwodka. poza tym jak widzialam, jak oni traktuja zwierzeta… jezu, serce sie krajalo. na polskich zapadlych wsiach, a widzialam ich wiele, nie bylo tak zabiedzonych zwierząt. mama jak byla w egipcie mowila, ze tam jeszcze gorzej. kiedys chcialam zwiedzic egipt, ale po maroku spasowalam. ja wiem, ze ci ludzie z tego żyją i musza byc troche nachalni, no ale kaman! troche szacunku dla drugiego czlowieka, nie lubie jak sie mnie szarpie albo śledzi.

  • Skoro ludzie tak często schodzą z tematu, to może załóżcie jakiegoś Motywowego chatbox’a? Hę? Hęę?
    Wtedy możnaby gadać nawet o łoniakach po nocach, i nikt by się nie czepiał, że offtop.

  • Wydaje mi się że na disney channel leci jakiś serial o księżniczkach i jedna z nich jest czarna… to chyba kolejny krok disneya. Piszę „wydaje mi się” bo gdzieś przemknęło mi przed oczyma… musiałbym córek spytać, ale nie mam ich pod ręką ;-)

  • Maroko nie jest mało konserwatywnym krajem islamskim. Zjednocozne Emiraty Arabskie – to tak.
    Zreztą, jak sie ejdzie do krajów Arabskim to pierwsze co to trzeba sie z kulturą tamtych stron bardzo dobrze zapoznać, żeby niespodzianki nie było.
    Unka, ci ludzie inaczej rozumieją słowo szacunek. Dla nich np szacunkiem jest kupowanie od nich i targowanie się.

  • E, inna sprawa że tamtejsze chłopaki nie mają okazji legalnie zaruchać przed czterdziestką (czyli kiedy wybuduja dom, będą mieć kasę itp). Ichnie panny nawet na plażę chodzą w dżinsach i długich rękawach, więc napaleni (i napakowani całodziennym graniem w siatkówkę plażową i oglądaniem pornosów) boye z zona turistica korzystają rżnąc turystki-kurwiszony wylegujące się topples pod palmą.
    Ale to jest patologia stref turystycznych i „zderzenia kultur”. Ja nie wiem co bym sobie pomyślał na miejscu takich hipków. Też pewnie bym kminił, że każda turystka chętnie da.

  • @Unka – Jestem w trakcie czytania persepolis. Jak kumpel pojechal wlasnie do maroko to mial dylemat czy nie sprzedac matki o blond wlosach za sto wielbladow. :P Wiem ze Arabowie mieli rozwinieta kulture, (13 wojownik) ale wlasnie na tym sie zatrzymali.

  • JAPONfan

    Bo dalej nie musza. To tak jak z Japonia. Tez byla technologicznie duzo przed europa ale dalej sie nie posuneli „bo po co?”. Mieli proch i sie nim bawili, przyszli biali i rzucili tekstem „o fajne, a da sie tym zabic?”

  • Biali zawsze wszystko zespują : /

  • Jak to?! Przeciez to w Japonii rozwija sie najlepsza technika swiata?! Maja kupe kasy wiec laduja w technike.

  • JAPONfan

    Teraz. Ja mowie o czasach tysiąc lat wstecz.

  • A ja mowie o tym ze Arabowie do tej pory sie nie rozwijaja…

  • Bzdura, rozwijają się, spójrz na Dubaj czy jakiekolwiek państwo arabskie, gdzie zamiast terrorystów są petrodolary.

  • JAPONfan

    Widzisz, rozwijaja się bo musza. Przychodzi taki bialas i mowi „ooo jaie biedne dzieci, zbudujemy wam domki i bedziemy dawac kase na kopanie studni”. A oni od 3 tysicy lat sa narodem koczowniczym. Jeśli dochodzisz do miejsca gdzie nie czujesz potrzeby dalszego rozwijania to nie dokonujesz postepu. Nam sie wydaje ze trzeba wymyslec urzadzenie do automatycznego podcierania tyłka a im nawet muszla klozetowa nie jest potrzebna.

  • 2007 – Zaczarowana – Enchanted. Ale to tylko w połowie kreskówka.

  • W sumie nie wiem, na ile siedmiogwiazdkowe hotele i sztuczne wyspy w Dubaju to oznaka rozwoju a na ile pychy i leczenia kompleksów względem Zachodu, jako że mentalność raczej pozostaje taka sama.

  • n – maroko JEST malo konserwatywne. to, ze sa jeszcze mniej konserwatywne kraje nic nie zmienia. tylko raz byl incydent, ze chcieli rzucac kamieniami w kolesia z mojego hotelu, bo wyszedl na balkon w samych gaciach. tak to byli calkiem tolerancyjni (nie maja innego wyjscia, bo by nie zarabiali) ale potwornie upierdliwi. poza tym niezaleznie od tego, jak dobrze sie przygotujesz na zetkniecie z tamta kultura, ZAWSZE przezyjesz szok. do maroka przyjechalismy w ramadan, nigdzie nie mozna bylo kupic alkoholu a bylam tak sfrustrowana sytuacja, ze chcialam sie napic. a tu kila, nikt ci nie sprzeda, nigdzie. chociazby takie szczegoly powoduja wkurwienie i zdziwienie.
    a co do szacunku – nie, nie wydaje mi sie, zeby oni szanowali turystow. targowanie sie w kiosku o cene baterii (sic!) to nie jest dla mnie przejaw szacunku. wobec siebie nawzajem podejrzewam, ze sa duzo bardziej wyluzowani.

  • Ktoś robi film o gadających żabach, a ludzie zwracają przede wszystkim na to, czy aby każdy ma taki kolor skóry, jak powinien. I to jest śmieszne.

    „Dla Murzynów kultura amerykańska i europejska są lepsze, dlatego za jakieś 500 lat będą poznawać baśnie braci Grim, a nie jakiegoś tam Ungobunga, czy innego szamana.”

    :/

  • No wiesz, kwestia koloru skóry księżniczki i to co z tego wynika jest znacznie ciekawsze niż jakieś gadające żaby.

  • JAPONfan

    unka – znaczy ze sie nie przygotowałaś i nie obejrzałaś filmu instruktażowego pt. „Za ile ta broda” oraz „woreczek żwiru poproszę”.
    I wyobraziłem sobie kogoś kto przyjechał do polski w dzień odwiedzin JPII w Czestowochowie do Katowic „And listen, there no fuckin way they sel you a beer, fuckin prohibition. And why Becouse there’s a guy 70 miles away who seems to have big alcohol problem”

  • japon, ramadan trwa caly miesiac a nie jeden dzien. centralnie przesrane. ale zioło w maroku mozna palic spokojnie za to /:

  • Mnie się wydaje, ze nadszedł czas czarnego humanizmu.

  • Apropo wątku z kulturą afrykańską. Czy to nie jest przypadkiem tak, że ona jest mało rozreklamowana, bo poprostu w afryce to ogólnie bieda? W innych kręgach kulturowych [tak, słyszałem, w afryce każde plemię to inny „krąg kulturowy”, ale do wszystkich odnosi się to tak samo] zdażają się kraje bogate i biedne, a w afryce [tej nie arabskiej/śródziemnomorskiej] jest tylko biednie.

  • No mniej więcej tak jest, tzn. Afryka chyba nie ma czegoś takiego, co by napędzało popkulturę i pozwalało nadążyć za USA czy nawet Europą z promocją własnych rzeczy. Kręcą jakieś filmy (chyba głównie RPA), ale o ile wiem to chyba niewiele, w każdym razie w porównaniu z takim Bollywood.

    Afrykańskie bajki są trudne do zrozumienia. Nie mają takich schematów jak europejskie, że dobro wygrywa, zło przegrywa, itd. Nie mają nawet takich schematów w budowie.

    Na szybko znaleziony przez Google przykład:
    http://afryka.org/?showNewsPlus=3711

    Muzyka nie jest dostatecznie promowana, tzn. taką typowo etniczną może jeszcze, ale nowsze brzmienia już mniej. A można by. Nigeryjka Nneka chyba niedawno występowała w PL, a poza tym to nie wiem.

  • hahaha, rewelacyjna bajka! tak mi sie jeszcze przypomnialo, ze wzglednie znanym afrykanskim bogiem jest anansi. ja dowiedzialam sie o nim rozkminiając nazwe zespolu skunk anansie.

    wiecej: http://www.anansi.mag.com.pl/przypowiesci.html

Dodaj komentarz