Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

bagatela sto trzynasta niedziela


niedziela · komentarze: 39

Niedziela
Konrad:
* W najbliższy piątek, 24 kwietnia o godz. 21.00 w warszawskim klubie Punkt, odbędzie się finał Ligi Bitew Komiksowych, wszystkich chętnych do zamknięcia się w tej śmierdzącej wędzarni jaką jest Punkt, serdecznie zapraszamy. W roli mistrza ceremonii wystąpi tradycyjnie Pawełek Przemysław.

* Najpewniej widzieliście te filmiki już w kilku innych miejscach, ale no trudno. Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale są na tym świecie, wręcz wśród nas, osoby, które nie oglądały „Gwiezdnych Wojen” (arcz, nie chowaj się za Julkiem, widzę Cię). Pewna dobra dusza z internetu postanowiła tak skomponować fragmenty sagi Lucasa, aby przypominały czołówki takich seriali z dawnych lat jak „Airwolf”, „Dallas” czy „McGyver”, słowem, złote lata Polsatu. Zastanawiam się, czy są osoby na tyle niezorientowane, aby można było je wkręcić, że „GW” to tak naprawdę seriale.

* A skoro już jesteśmy przy krótkich filmikach, to obejrzycie „Carousel”, który należy oglądać w zapętleniu. Choć może „film” to za dużo powiedziane, raczej popis technicznych możliwości. 10 lat temu takie rzeczy były możliwe jedynie w „Matrixie”.

* Jako że powoli gubię się w ilości projektów, za które równocześnie zabiera się Mikołaj Spionek, to dobrze słyszeć, że prace nad drugim numerem „Pirata” idą do przodu. Z gościnnym występem Clarenca Weatherspoona.

* Jeśli macie dość słowa „crisis” i używacie Firefoxa, zainteresujcie się tą wtyczką. Nie zobaczycie go już nigdy więcej. Śmieszne.

Łukasz:
# Rzecz się stała niesłychana, Wrak założył sobie kanał! RSS, ma się rozumieć.

# Już jutro nowy pakiet Egmontu, a w nim praktycznie same doskonałości – m.in. Trondheim, Blain i nowy „Hellblazer”. Mam cichą nadzieję, że ów pakiet zdąży dotrzeć do Empiku na promocję „kup 3 zapłać za 2″ z okazji Światowego Dnia Książki.

# Światowego Dnia Komiksu jeszcze nie ma i pewnie trzeba troszkę polobbować tu i tam, by był, ale nic nie stoi na przeszkodzie organizowaniu mniejszych inicjatyw. Takich jak radomska. Zobaczymy, jak się będę czuł po Bitwach Komiksowych, bo propozycja jest kusząca, nawet pomimo legendarnej możliwości dostania w mordę. Można też zawsze do Stalowej Woli… hm, obrodziło tymi imprezami.

# A skoro o Radomiu mowa, to jest jeden taki kibic Radomiaka, który zamiast ćwiczyć bica na meczach – siłując się z fanami innych zespołów – woli to robić w domowym zaciszu, przy biurku lub komputerze. W przerwach na klasyki kinematografii, rysuje i koloruje plansze komiksowe. Planowo jedną dziennie. Gratuluję samozaparcia i życzę wystrzałowych rezultatów.

# Kiedyś samymi wystrzałowymi rezultatami mógł pochwalić się rroarr, którego powrót tydzień temu wieścił au. No offence, ale jedna jaskółka nie czyni wiosny. Chociaż bardzo byśmy chcieli.

# Bardzo fajną rozmowę z Grzegorzem Rosińskim, podszywającym się pod Andrzeja Nowaka, można obejrzeć na stronie TVP Kultura.

# Jeszcze nie wydano komiksu „Battling Boy” Paula Pope’a, a już jest przymiarka do zrobienia z niego filmu. Poszaleli w tym Hollywoodzie.

# A na sam koniec tej przydługiej niedzieli:

Mały świat Golema


papier · komentarze: 18

Mały świat Golema - prawie w pełnej krasie
Joann Sfar jest twórcą tak płodnym, że przy obecnej mocy przerobowej polskich wydawnictw, zajmujących się prezentowaniem nam jego dzieł, moglibyśmy mieć na naszym rynku co najmniej dziesięcioletni cykl publikacji komiksów wspomnianego Francuza żydowskiego pochodzenia. Tak się raczej nie stanie, ale cieszy fakt, że Post, mimo ślimaczego tempa, wydaje „Kota Rabina” (Nagroda Eisnera w 2006 roku i nominacja w bieżącym); Kultura Gniewu w przeciągu miesiąca wypuści „Klezmerów”, a nowy imprint wydawnictwa timof i cisi wspólnicy – Mroja Press – miesiąc temu wystartował z „Małym światem Golema”, czyli minileksykonem sfarowskiego uniwersum. Podobno zakładki i wszystkie litery zet w komiksie miały być wysadzane kryształkami, ale drukarnia nie podołała…
więcej…

Hitman


papier · komentarze: 5

Pistolet, fajki i browar zamiast peleryny i batarangu - cały Hitman.

Bada bum! Nie ukrywam, że Inwazja Ennisa na MD zbliża się do końca, choć jeszcze kilka asów pozostało… Łączy się to z faktem, że powtarzając sobie wszystkie komiksy Gartha w przyspieszonym tempie, zaczynam odczuwać lekki przesyt. Do „Hitmana” podchodziłem jak pies do jeża, pamiętając zapewne, że przy pierwszej lekturze chciałem cisnąć tym komiksem o ścianę. Przy drugiej było nieco lepiej.
więcej…

Niedziela 1 plus 12


niedziela · komentarze: 11

Niedziela
KKK:
* My sobie tutaj w spokoju jemy wielkanocne kurczaki i zagryzamy je króliczymi udkami, a tymczasem w „World of Warcraft” PETA organizuje akcje przeciwko rzezi fok w Kanadzie. Bajer polega na tym, że w ramach akcji zostanie odegrana scena polowania na wirtualne foki przez złych myśliwych z Hordy. Pomysł ciekawy, ale nie wiem, czy tak do końca skuteczny – jedną z głównych grup przeciwników w „WoWie” są zwierzęta najprzeróżniejszych ras i kształtów, z których można zedrzeć skórę i przerobić na ekwipunek. Zabijanie białych fok – źle, sześcionożnych aligatorów i młodych smoków – ok?

* Dawno, dawno temu Bullfrog stworzył „Dungeon Keepera”, grę, w której mogliśmy się wcielić w szefa podziemnego lochu i odpędzać hordy upierdliwych szlachetnych bohaterów. Jeżeli tęsknicie za tymi klimatami i macie PSP to zainteresujcie się „Holy Invasion of Privacy, Badman! What Did I Do to Deserve This?”. Nie wiem jak wykonanie w szczegółach, ale w ogółach wygląda nieźle. Uwaga, piksel art!

* A skoro jesteśmy już przy pikselach i robieniu gier dla samego faktu ich robienia, to czy zastanawialiście się kiedyś, jak drętwą grą byłby „Homeworld”, gdyby zabrać z niego trzeci wymiar? No to dzięki „Houseglobe” się dowiecie. Śmieszne. Ale już zwracając się w stronę ciekawszych pomysłów – myślę, że gra, w której moglibyśmy się z kumplami wcielić w załogę jakiegoś kosmicznego krążownika byłaby całkiem niezła. „Orbital decay” jest prostą flashówką, która stanowi jakąś namiastkę tego pomysłu, plus ma całkiem cwaną fabułkę.

* Oj, coś w tym tygodniu sporo się zebrało wieści z gier, ale co ja mam poradzić, że żyjemy w świecie, w którym Ubisoft cenzuruje człowieka witruwiańskiego? Ubisofcie, jesteś głupi. No offence, oczywiście.

* Jakiś czas temu z prośbą o pomoc w promocji zwrócili się do mnie autorzy pewnego podcastu o grach. Podcast okazał się być żenująco słaby i szczęśliwie znudził się autorom po kilku odcinkach. W nadziei, że choć kilku z nich nadal czyta Motyw, chciałbym skierować ich wzrok (słuch bardziej) w stronę innego nowego podcastu o grach, którego autorzy, w przeciwieństwie do tych pierwszych, nie znają mnie i nie odezwali się do mnie ani słowem, no i przede wszystkim, tworzą całkiem ciekawe audycje. „Epic Fail”, bo tak się rzecz nazywa, ma na razie tylko dwa odcinki i nie posiada nawet własnej strony.

* I na koniec, mała muzyczna zabawka, dzięki której każdy przez chwilę może się poczuć jak Żan Miszel Żar. Dum dududu dum.

PPP:
Ø Należę do tej szczęśliwszej części populacji, która reklamy ogląda wyłącznie w internecie, mogąc sobie wybrać co lepsze kąski, jak np. nowa reklama Citroena. Moje geekowe ja obrusza się na brak kanonicznego krzyżowania promieni, a ucho na mix motywu muzycznego, ale i tak gratuluję pomysłu.

Ø Czyżbyśmy mieli doczekać się gry z Batmanem, którą będzie można z dumą postawić obok twardookładkowego nieodfoliowanego „Azylu Arkham”? Twórcy chwalą się, że (nomen omen) „Arkham Asylum” spełni oczekiwania hardcorowych fanów uszatej myszy. Póki co idzie im nieźle, bo trailer sprawia, że cieknie mi ślinka Ale wiadomo jak to bywa z trailerami…

Ø „True I.T. Tales” to kilka komiksów o drętwej fabule – bawić mogą chyba tylko serwisantów sprzętu komputerowego (no offence). Zasługują jednak na uwagę z racji ciekawego wykonania – z chęcią zobaczyłbym jakąś poważniejszą produkcję w takiej formie. Pomijam fakt, że kasę na te tutaj wyłożyło Hitachi i jest to sposób na promocję tej korporacji…

Ø Szczerze mówiąc, nie znałem wcześniej Adama McCauleya – ilustratora i rysownika. Na wywiad z nim trafiłem przypadkiem, zachęcony wariacjami na temat Dartha Vadera podesłanymi mi przez znajomego (thx, Kamil). Obadajcie, bo fajnie ciska.

Ø W „Comic Book Legends Revealed” Brian Cronin obala kolejny komiksowy mit – tym razem dotyczący rzekomego zakazu wjazdu do Polski dla Arta Spiegelmana. Jednak jak się okazuje, jest w tym ziarno prawdy. O całej inicjatywie obalania mitów pisali kiedyś arcz z Julkiem, więc jeśli nie wiecie o co biega, odsyłam na Kolorowe Zeszyty (punkt #7).

Ø Ostatnia ciekawostka – muzyczny skecz kabaretowy, który uważam za jedną z genialniejszych parodii obok Weird Ala Yankovica i Richarda Cheese’a.
„Rick Miller performs Queen’s Bohemian Rhapsody by 25 of the most annoying voices in the music industry”.
Warto, choćby dla samych Stonesów i Guns N’ Roses.

Superman: Red Son


import · komentarze: 58

Superman - 600% normy

Wśród fanów, a zapewne i autorów komiksów, panuje przekonanie, że ciężko jest stworzyć dobrą i niesztampową historię z Supermanem. Coś w tym jest – postać człowieka ze stali wykreowano w zupełnie innych realiach, dziś ikona heroizmu i ucieleśnienie amerykańskich ideałów nie wzbudza już tak wielkich emocji, jak w połowie XX wieku. Jednowymiarowość Supermana drażni – często określany jest „harcerzykiem” i uznawany za nudnego, przewidywalnego herosa. Ratunkiem dla autorów, którzy chcieliby wykroczyć poza nakreślone dawno temu ramy postaci, są wydawnictwa z serii Elsewords, czyli „A co by było gdyby”. W nich możliwe jest nawet postawienie świata DC na głowie i zrobienie z Supermana… komunisty.
więcej…

Gang Hemingwaya


papier · komentarze: 23

Jason
Spytacie, kim jest ten spowity w błękit i róż śmieszny koleżka o, jakby to niektórzy określili, psiej gębie. Nie, to nie Daniel Chmielewski za 20 lat tylko Jason – zdobywca dwóch nagród Eisnera, nominowany właśnie za „The Last Musketeer” do kolejnej. Twórca ten powinien być Wam znany z „Pssst!” i publikacji w drugim „Ziniolu”. A ja chciałbym zwrócić Waszą uwagę na najlepszy jego komiks wydany do tej pory w Polsce – „Gang Hemingwaya”, który przyniósł Jasonowi pierwszego Eisnera.
więcej…