Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Droga bez powrotu


gry · komentarze 4

hpursuit1.jpg

Ci, którzy pamiętają dni i noce zarwane przy grze „Spy Hunter”, dzięki „Highway Pursuit” poczują się kilkanaście lat młodsi. A ci, którzy urodzili się zbyt późno, by „Spy Hunter” kojarzyć, będą mogli zobaczyć, jak wygląda czysta, niczym nieskrępowana ośmiobitowa zabawa. I to we współczesnej oprawie.

Fabuły nie ma – jest za to świetny samochód o licznych zaletach: kształtem przypominający Porsche, w kolorze srebrny metalik, z imponującym przyspieszeniem i prędkością maksymalną, fabrycznie zamontowanym karabinem oraz możliwością instalowania dodatkowego uzbrojenia. Za kierownicą pojazdu gracz, a przed nim droga, z której nie zjedzie żywy. Nim jednak umrze w płomieniach, spróbuje najpierw posłać do piachu jak największą liczbę zmotoryzowanych przeciwników i nabić wynik punktowy nieosiągalny dla innych.

Bo tak naprawdę w „Highway Pursuit” chodzi tylko o punkty. Dalej zajedziesz – więcej punktów, wyeliminujesz większą liczbę rywali – więcej punktów, dłużej utrzymasz się przy życiu – więcej punktów. A im więcej punktów, tym wyższa pozycja w hall of fame. To bardzo ośmiobitowe podejście do grania.

hpursuit2.jpg

Przy czym gra, mimo że jest dostępna jako freeware i zrobił ją w całości jeden człowiek, wykonana została bardzo starannie i z dbałością o detale. Przeciwnicy są zróżnicowani i każdy ma własną taktykę walki, która jednak podejrzanie często przybiera formę ataku kamikaze; po szosie suną także samochody zwykłych użytkowników ruchu – których nie należy likwidować, bo to nieetyczne, a na dodatek negatywnie wpływa na dorobek punktowy. Pojawia się też helikopter (przy odrobinie szczęścia można go strącić działkiem), a wspierają nas ciężarówka z zaopatrzeniem (zwolnić, dać się jej wyprzedzić i wjechać z tyłu) oraz seksowny głos Ashley informującej drogą radiową o przeszkodach na trasie – to akurat pomysł pożyczony z innego kultowego klasyka, „Chase HQ”. Do tego zmieniają się warunki pogodowe i sceneria – słowem, na ekranie dzieje się dużo, także „Highway Pursuit” to zręcznościowe wyzwanie nawet dla bardziej doświadczonych graczy. A, i można grać nie tylko na klawiaturze, ale również padem i kierownicą – polecam zwłaszcza tę ostatnią opcję.

gry

komentarze 4

  • mialem w tym rekord… 6/7lat temu :D

  • niezłe, chociaż dosyć szybko się nudzi.
    idę pykać w soldata :]

  • Ot co, nudzi się szybko. Zacne, ale „coś” to miało takie np. Death Rally.

  • Ha, Death Rally! Dzięki. Ostatnio próbowałem sobie przypomnieć tę nazwę, bez powodzenia.

    Świetna gra, i pojedynczo, i na wielu graczy. Masę czasu przez nią straciłem na studiach.

Dodaj komentarz