Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

W Empiku ktoś zaczął myśleć o komiksach?


niusy · komentarzy 37

Egzemplarze Pokazowe
Temat empikowych czytaczy był na łamach Motywu poruszany wielokrotnie, na forach komiksowych jeszcze więcej, i gdy wydawało się, że za bardzo nie ma co do niego dodać, życie dopisało tak zwany epilog.

Mianowicie, wchodzę sobie dzisiaj do Empiku na Marszałkowskiej, przeglądam to i owo, aż dochodzę wreszcie do działu z komiksami i niespodzianka: na półkach stoją jedynie pojedyncze egzemplarze komiksów z naklejką „egzemplarz pokazowy”. Serio. Po latach westchnień, bluzgów i żali przelewanych na komiksowych forach Empik wreszcie wyszedł na przeciw oczekiwaniom: czytacze nadal mogą sobie czytać i macać, ale istnieje też szansa na kupno niepogniecionego komiksu. Gdy zapytałem się ekspedienta o co chodzi, odpowiedział, że jeśli będę chciał konkretny tytuł, to on mi go przyniesie z zaplecza. Szok.

Oczywiście pytania są dwa:

Pierwsze, czy podobna praktyka została lub zostanie wprowadzona w innych sklepach sieci?

Drugie, czy takie posunięcie oznacza, że komiksy sprzedawały się tak tragicznie, że postanowiono uczynić dla nich takich wyjątek? W końcu „egzemplarzy pokazowych” nie mają nawet drogie albumy Taschena z „działu ze sztuką”, które są przecież równie zaczytywane. Samo schowanie komiksów na zaplecze i wydrukowanie kilku naklejek to nie jest chyba jakiś wielki koszt. Oczywiście mam nadzieję, że puszczone egzemplarze na przemiał też zostały w tę cenę wliczone i nie będą nimi obciążeni dystrybutorzy i wydawcy.

W niebywałych czasach przyszło nam żyć, w niebywałych.

Poniżej prezentujemy skromny fotoreportaż obiektywu redaktora Kamińskiego:
Egzemplarze Pokazowe
Egzemplarze Pokazowe
Egzemplarze Pokazowe
Egzemplarze Pokazowe

I na zakończenie:

Egzemplarze Pokazowe

Niewiadomym jest, czy żałoba dotyczy gier z serii „Guitar Hero” na terenie całego kraju, czy tylko w Empikach. Redaktor Kamiński robił zdjęcia w godzinach wieczornych, jednakże gdy ja byłem na Marszałkowskiej koło południa, żałoba jeszcze nie obowiązywała.

komentarzy 37

  • tradycyjny komentarz do ostatniego zdania: u mnie na wiosce „guitar hero” po prostu nie jest włączany nigdy. proste rozwiązania zawsze skuteczne, tego nas uczą na uniwerku szczecińskim w szczecinie – sami zobaczcie: link do śmiesznego filmiku

  • Konrad zastanawiam się kto zaczytuje się w albumach z Taschen:). Ciekawe czy u mnie w Empiku coś takiego wprowadzili, ale pewnie nie, gdyż ten salon to przykład wolnej amerykanki.

  • Też mi się wydaje, że taki album Taschena nie jest obmacywany kilkanaście razy dziennie przez spocone młodzieńcze dłonie. Tomiki poezji też są w dobrym stanie zawsze. A propos tej żałoby, bo ja nie w temacie. Spalił się jakiś dom, czy blok, czy cuś, i mamy jakieś żałoby narodowe? No kaman! Heh, a wczoraj z okna tramwaju zobaczyłem wywieszony przy kiosku egzemplarz jakiegoś tabloidu z wielkim tytułem – „Patrzyłam, jak płonął mój syn!” Ech, chore to społeczeństwo, wszystkich należałoby spalić.

    Zanim ktoś mi puści flejma, to mam na swoje usprawiedliwienie, że jestem po nocy bez snu i skończyłem kilka godzin temu „Piknik na skraju drogi” i udzielają mi się myśli Reda z ostatniego rozdziału. Słusznie chłop prawił.

  • helsing

    W Złotych Tarasach już od bardzo dawna wisi karteczka (w sumie czy jeszcze wisi to nie wiem, bo dawno nie bylem), że egzemplarze na półce są jedynie pokazowe. A mangi to nawet w gablotce za szybą się znajdują ;)

  • Kapitan Komiks i sprawa nalepek, epizod pierwszy.

  • W łódzkich empikach od jakiegoś czasu twardookładkowe komiksy są wszystkie w gablotkach, a jeden egzemplarz zazwyczaj leży na ‚głównej’ półce. Wyjątkiem od tej reguły jest Thorgal. Zajmuje jeden cały zbiór półek i jeszcze nigdy nie zauważyłam żeby był przez kogoś wygnieciony… A co do nalepek to wątpię żeby tam coś takiego weszło w życie bo z niektórych tytułów jest po prostu pojedyńczy egzemplarz… [no chyba że zastosują to do Włatców Móch, których jest na półkach o wiele za dużo…].

  • He, no proszę, czyli to jednak nie lokalna akcja, fajnie.

    stoniu, Daniel: przyznaje się, jestem Taschenowym macantem :)

    Co do żałoby, to celebrujemy fakt, że w jednym pożarze zginęło mniej więcej tyle osób, co podczas świątecznego weekendu na drogach.

  • Pewnie te z zaplecza przepuszczają na czarnym rynku komiksów i teraz wreszcie zaczeli zarabiać na nich krocie :]
    A i tak pewnie dalej będą wymacane, tyle, że przez fanatycznego ekspedienta podczas przerwy na kawę.

    A z żałobą to mają rzeczywiście jakąś opóźnioną reakcję, bo we wtorek popołudniu był tam całkiem spory tłumek.
    A nawet Kazimierz się podporządkował i przeniósł koncert na wtorek:/ (kaczka, po raz kolejny stała się najmniej lubianym zwierzęciem w Polsce.)

  • Z albumami Tashena jest tak, że zazwyczaj „macacze” to ludzie o kilka klas wyżej niż brudne i śmierdzące panki albo emo-dzieci, przesiadujące w Empikach między regałami z komiksami.

  • Z GH wiąże się inna zabawna historia. Kiedyś redaktor Hildebrand postanowił pokazać mi swojego niesamowitego skilla, wykorzystując do tego empikowy stand. W połowie brawurowo odgrywanego „Livin’ on a prayer” podeszła pani ze stoiska obok i ściszyła grę prawie do zera: „Bo im w pracy przeszkadza”.
    Może teraz znaleźli sobie dobrą wymówkę, żeby GH wyłączyć w ogóle. :)

  • silvergary

    Dziękuję za zdjęcie Gitar Hero w empiku. Cały dzień będę miał uśmiech na twarzy :) (żałoby być nie powinno i tyle). Takie pytanie: czy ja jako jedyny zauważyłem, że zniknął artykuł o Battlefield Heroes (zresztą bardzo przyjemny), czy też wydawca/dystrybutor gry zaczął czytać Motyw drogi i zabronił publikacji na temat bety? A może po prostu mi się przewidziało?…

  • Konrad maca Tascheny z gołymi babami.

  • @silvergary: Artykuł schowaliśmy, nie chcemy mieć do czynienia z bojówką EA, bo faktycznie NDA było złamane.

  • Ale spokojnie – temat BFH powróci jak już będzie wolno o tym pisać. Nasz człowiek wciąż tam jest. ;)
    A sytuacja z GH ubawiła mnie podobnie. Parodia narodowa nam wychodzi, a nie żałoba.

  • No, z tymi Taschenami to zajebista sprawa. Nakupowałem sobie kolekcję z Przekroju tych tanich małych ich książeczek i mam tyle gołych bab na półce, że ho ho. A wszyscy wchodzą do pokoju i myślą, że ja taki kulturalny człek jestem! Niedoczekanie. Konrad, jak zobaczysz jakieś dobre dupsko nowe, ale za małą kasę, to dawaj cynka.

  • Żałoby narodowe to jakiś cyrk.

  • W tych przekrojowych Taschenach też były gołe baby?

  • u nas ginie na drogach więcej ludzi niż na wojnie w iraku, żałoba mogłaby być cały czas. ale taka porządna, jak po papieżu: spokojna muzyczka w radiu i zero reklam. a za puszczanie polskiego hiphopu rozstrzeliwanie na miejscu.

  • A wczoraj na Polsat 2 spędziłem doskonały wieczór oglądajac kabarety… Żałoba?

  • nie chciałbym wyjść w towarzystwie na bułę, ale w takim iraku, poza ofiarami wojny też są ofiary wypadków drogowych. też nie rozumiem od razu żałoby narodowej. ale widze osobiście różnicę między statystykami zgonów naturalnych, wypadków drogowych-gdzie też działa statystyka, a np. taka wojną, która wywoływana dąży do ofiar. widze różnicę między tym, wybucha gaz w wadliwej butli za 50 zł, a tym,że cały jebany budynek płonie w 180 sekund. to nie żałoba po ofiarach – to chwila zatrzymania się i pochylenia nad polską architekturą/architektami. ale żeby nie było – załoby nie popieram – ale nie popieram też porównań do zgonów statystycznych.

  • W krakowskich Empikach takie cuda się nie dzieją, i dalej człowiek się potyka o macaczy, którzy byli rozłożyli się przed komiksowymi regałami. W Empiku na Rynku GŁ to nawet jest mini-kawiarenka, gdzie można sobie usiąść wygodnie na krzesełku czy podeściku, i poobmacywać jakiś egzemplarz. Takie wygody, o naklejkach nie ma mowy.

  • maggotsinside

    ja macam tascheny. z gołymi laskami też.
    egzemplarze pokazowe gwarantują dobrobyt ogółowi empikowych komiksów ale za cenę totalnego zmaltretowania wybranych egzemplarzy. to tak jakby rzucać księżniczkę na pożarcie smoka by ocalić miasto.

  • @Au

    Kaliber i Paktofonika mogłyby lecieć. ;[

  • Fotka redaktora Kamińskiego z GH od jakiegoś czasu wisi na Polygamii. Podbijcie tam chłopaki, niech was chociaż podlinkują.

  • G: dzięki, już poleciał mail

  • Do Macieja:

    W przekrojowych to aż kipiało od gołego ciała. Dla każdego coś miłego. Goya i Hopper – realistyczne babki, Caravaggio – naturalistycznych chłopców, Picassa panny z awinią i pornosy Geigera.

    Podoba mi się ta dyskusja – polifonia na miarę Dostojewskiego. Tu o malarstwie, tam o grach, to gdzieś o komiksach, a osią tego etyczne problemy żałoby narodowej.

    Z estetycznego punktu widzenia dyskusja ta jest piękna.

  • Już takimi dyskutantami renesansu jesteśmy, z daleka ta dyskusja wygląda jak piękny kwiat o płatkach wyglądających ku słońcu.

  • Nie :( W Empiku przy Muzeum Narodowym zrezygnowano ze sprzedaży komiksów. Zostają tylko Złote Tarasy i internet.

  • E tam najlepsze z Taschena to albumy z serii Big Book… , przy nich te Przekrojowe to cienizna (nie tylko obiętościowo):P. A właśnie takie info dla opolan: w Matrasie znowu przecena Egmonta:).

  • @stoniu

    Wiem, ostatnio sobie kupiłem 4 tomy Drapieżców za 20 zeta :] Poza tym jest trochę Armady i Loisela, zatem kto chętny, niech biegnie. Jeszcze oftopując: parę kroków dalej, w polomarketowym kiosku jest kilka komiksów z Siedmiorogu za 4,50! Stan idealny, m.in. XIII (jedynkę już wykupiłem).

  • W Sadyba Best Mall na półkach po staremu. Thorgale przekładane tym gównem co z tytułu nie wymienię, bo nie umiem tak zgwałcić języka, a do tego ze dwa owinięte janem niezbędnym SinCity i trochę innych wymiętoszonych lub nie pozycji. Nalepek brak.

  • @PKP ja tam za 5 dych kupiłem „Ronina” mogłem brać więcej, to pospekulowałbym ma allegro:P
    PKP jesteś z Opola?

  • Skontaktowałem się z ich obsługą klienta i powiedzieli mi, że to nie jest niestety żadna odgórna akcja i wszystko zależy w gestii każdego salonu. Ci w Juniorze postanowili sprawę rozwiązać akurat tak.

  • Jakby się komuś chciało, to zdjęcie Pawła można na wykopie podbić, bo ktoś umieścił, jak na polygamii zobaczył.

  • @stoniu

    Może nie tyle jestem z Opola, co od pięciu lat jestem w Opolu ;)

  • KRL: Nie nazwałbym ofiar wypadków drogowych statystycznymi… Sam miałem 150 km okazji przez te święta, by dołączyć do „statystyk”.

    Problemem nie jest sam fakt ogłoszenia żałoby (chociaż jak zwykle przesadzonej, no ale takiego mamy hojnego prezydenta) – głównym problemem jest język, jakim się mówiło o tym pożarze w mediach: dziennikarzom po raz enty brakowało górnolotnych epitetów, by opisać skalę tragedii. Nie przypominam sobie, by używali tego typu języka, gdy całkiem niedawno zatrzęsła się ziemia we Włoszech. Nie do końca też łapię kwestię tych narodowych zbiórek.

  • W Empiku w Piasecznie akcja również nie miała miejsca – po staremu, Thorgal zmieszany z gównem, a manga to nawet nie za szybą, tylko na półce.

Dodaj komentarz