Cyril Pedrosa dokonał tego, co wydawało mi się nieosiągalne – tak dogłębnie poruszył mnie swoim komiksem, że zapłakałem ze wzruszenia. I nie piszę tego z pozycji twardziela, którym nie jestem. Łzy reprezentują tutaj moje szczere emocje, a ja chcę Wam dać pierwszy sygnał, jak mocną rzeczą są „Trzy cienie”. więcej…
Uśmiechy mówią same za siebie. Kliknij, aby powiększyć.
Mniej więcej miesiąc temu Michał Kasprowicz, działający w stowarzyszeniu Padwa Północy, wpadł na forum Gildii na pomysł, by zakupić na wyprzedaży dużą ilość komiksów i obdarować nimi dzieci z popegeerowskich wsi nieopodal Zamościa. Forumowicze bardzo żywo zareagowali na tę akcję i wedle zasady „ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka” udało się zakupić 294 komiksy, głównie z dwujęzycznej edukacyjnej serii „Strażnicy Orlego Pióra”. Zamieszczam tę krótką relację, by promować godne pochwały postawy i zachęcić do czynnego brania udziału we wszelkich charytatywnych inicjatywach, a w szczególności tych związanych z komiksami – żeby pomagać, tworząc przy tym pozytywny obraz komiksu jako takiego. więcej…
Autorem dzisiejszego tekstu jest Bartłomiej Kluska, spec od starych i niezależnych gier, którego możecie znać m.in. z tekstów w „CD-Action” albo „Dawno temu w grach”, książki o historii gier, która ukazała się w sierpniu zeszłego roku. Miłej lektury. (K.)
„Mighty Jill Off” to stosunkowo świeża (2008), niezależna produkcja ze stylizowaną na ośmiobitowe czasy grafiką i utrzymaną w identycznej konwencji rozgrywką. Trochę jak „Bomb Jack”, tyle że zamiast Jacka jest Jill, zamiast ratowania świata – próba zasłużenia na perwersyjne pieszczoty, a zamiast stroju superbohatera – lateksowy kostium. Reszta się zgadza. Mniej więcej. więcej…
Nie czytałem „Sandmana”, więc od Lucyfera podszedłem z rezerwą, obawiając się ton nawiązań i wątków, w których się najzwyczajniej pogubię. Lucek okazał się jednak na tyle uniwersalnym charakterem, że bez trudu przemknąłem przez dwa tomiszcza, dając się wciągnąć opowieści. Fakt, jest tu dużo wątków, warto więc sobie przed lekturą tomu trzeciego odświeżyć resztę. więcej…
Jedną z rzeczy, której nie można odmówić współczesnemu polskiemu komiksowi, jest to, że może pochwalić się wieloma zdolnymi rysownikami. Problem zaczyna się jednak, gdy spróbujemy poszukać scenarzystów – tych mających ciekawe pomysły można policzyć na palcach jednej ręki. Gdy na rynku zatem pojawia się komiks napisany praktycznie przez debiutanta, to jest to coś, co musi zwracać uwagę. więcej…
O oczekiwaniu na „Strażników” było już nieco na łamach Motywu, więc gdy film jest wreszcie w kinach, to czy można powiedzieć, że warto było na niego czekać? więcej…
* Coś dla osób, które dużo czasu spędzają w podróży albo po prostu lubią spać w ciuchach, w których chodzą na co dzień: bluza z nadmuchiwanym kapturem.
* Pamiętacie jeszcze taki komiks jak „Whiteout”? A czy wiedzieliście, że w bazie McMurdo był reaktor atomowy? Fascynujące.
* Jeżeli kiedyś dorobimy się Motywowych koszulek, to chyba już wiem, jaki będzie jeden z pierwszych dostępnych wzorków. Motyw uczy, bawi, inspiruje.
Łukasz: # Parę fajnych rzeczy zdarzyło się w blogosferze:
Przemek Pawełek i Łukasz Mazur, znani pod przestępczymi pseudonimami jako Gonzo i arcz, zupełnie się nie umawiając, przeprowadzili wywiady z dwoma meksykańskimi twórcami: Tonym Sandovalem i Patricio Betteo. Szczerze polecam.
„Ziniol” postanowił wesprzeć internetową nogę i nie tylko zmienił layout sieciowego dodatku, ale także podjął decyzję o umieszczaniu tamże recenzji. Przypuszczam, że obok Kolorowych Zeszytów i czytanego właśnie przez Was Motywu będzie to miejsce w internecie, gdzie przeczytacie najwięcej o komiksach. Z tego, co zrozumiałem, wpłynie to na mniejszą ilość recenzji w papierowym „Ziniolu”, ale za to też na większe wyczerpywanie tematu. Jestem na tak i również szczerze polecam.
# Pamiętacie śmieszne winylowe figurki, o których nie tak dawno pisaliśmy? Jest kolejny sympatyczny zestaw – tym razem ze Spawnem. Boicie się? No bo ja jakoś nie.
# Za niecały tydzień Warszawskie Spotkania Komiksowe, zaprezentowano zatem ohydny plakat, który zbiera okropne oceny. Tymczasem jutro możecie spodziewać się u nas listy premier, które powinny się pojawić na rzeczonych spotkaniach.
# Z muzyki proponuję dość starą jedenastominutową animko-piosenkę „Weird Ala” Yankovica „Trapped in the Drive-Thru”:
O wydaniu „Fun Home” w Polsce mówiło się od dawna. Początkowo miała się tym zająć Kultura Gniewu, ostatecznie wyścig o licencję wygrał Abiekt i timof i cisi wspólnicy. Wydawnictwo Abiekt zadebiutowało w 2008 roku mocnym uderzeniem, prezentując „Konrada i Paula” – gejowską komedię erotyczną. Timofa nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Jest to wydawca z renomą, dzięki któremu mieliśmy okazję przeczytać w naszym ojczystym języku takie klasyczne powieści graficzne jak „Blankets” czy „From Hell”. więcej…
Ennis Invasion zgrabnie wpasowuje się w trwający właśnie na Motywie Tydzień Kobiet i z tej okazji prezentuję chyba najbardziej niezwykłą bohaterkę kobiecą występującą u Gartha Ennisa, a może i w komiksie w ogóle. więcej…