Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Jedyna wśród milionów – Navis i Armada


papier · komentarzy 21

Armada
Tydzień Kobiet zaczyna Julia Chyla, która podjęła się dość trudnego zadania opisania całej serii „Armada”, będącej obok „Sandmana” jej ulubioną. Julia na co dzień studiuje archeologię w Warszawie, bardzo lubi podróżować oraz czytać książki i komiksy, a pierwszy kontakt nawiązaliśmy przy okazji finalizacji jednej z aukcji komiks4WOŚP, gdy to okazało się, że jest naszą stałą czytelniczką. Życzę miłej lektury! (Ł.)

„Sillage”, „Wake” albo po prostu „Armada” była już parokrotnie wspominana przez Konrada. Jednak, pod pretekstem wychodzącego w tym roku już jedenastego tomu oraz zeszłorocznego dziesięciolecia cyklu, mam okazję przedstawić najlepszą francuską serię wydawaną w Polsce. „Armada” jest tworzona przez belgijsko-francuski duet, scenarzystę Jeana-Davida Morvana, od 2004 roku pracującego również nad serią „Spirou et Fantasio”, oraz rysownika Philippe Bucheta.

Armada

Przypomnę tylko, że główną bohaterką serii jest Navis (lub Navee w wersji angielskiej), czyli jedyna istota ludzka w wielkim konwoju statków i jednocześnie tajna agentka Rady tejże Armady. Navis jest wyjątkowa, nie tylko dlatego, że jest jedyną reprezentantką rasy ludzkiej, ale jednocześnie jest psi-obojętna. Okazuję się bowiem, że wszystkie rasy w kosmosie mogą odczytywać myśli, pasywnie bądź aktywnie, oprócz właśnie homo sapiens sapiens. Ta cecha powoduję, że główna bohaterka od początku swojego życia w Armadzie była trenowana na agentkę do zadań specjalnych (nawet Bond i jego zabawki nie mają szans). Jej wiernymi towarzyszami jest robot Snivel, zawsze przypominający obowiązujące zasady, oraz pierwszy wyzwolony z niewoli prolos – Bobo. Dodatkowo wśród barwnych postaci możemy dostrzec generała Rib’Wunda, który wyszkolił Navis, czy przewodniczącego Rady (mimo innej rasy, niezwykle podobnego do Palpatine’a).

Obecnie w Polsce historię Navis możemy przeczytać w dziesięciu tomach. W 2007 roku we Francji został wydany w specjalnej edycji tom dziesiąty – „Retour de flemmes”, a ostatnim, wydanym w 2008 roku, odcinkiem serii jest „Monde flottant”. Egmont zapowiada jego ukazanie się w Polsce na ten rok. Konrad przedstawił tomy pierwszy, drugi i trzeci, pozostaje więc pokrótce wspomnieć o reszcie.

Armada

W części czwartej („Talizman demonów”), Navis, wraz z czterema towarzyszami i wiernym robotem, wyruszają na planetę Hurumaru. To tam zaginęli badacze, oceniający rozwój miejscowej cywilizacji i jej gotowość na kolonializację przez wyżej rozwinięte gatunki z kosmosu. Na miejscu okazuję się jednak, że sprawa jest bardziej skomplikowana, niż wydawało się na początku.

Armada 5, czyli tom piąty, przedstawia nam najliczniejszy i najbiedniejszy gatunek w „Armadzie” – Ftorossów i ich dramatyczne próby zwrócenia uwagi na swój potworny los. Navis zostaje wciągnięta, dosłownie i w przenośni, w sam środek walki politycznej, a dzieje się to po tragicznym zajściu na wernisażu, ukazującym stan badań nad wrakiem jej statku–matki oraz rasą ludzką.

Armada

W „Grze pozorów” sabotaż silników statku kosmicznego zmusza Navis i Snivela do wylądowania na planecie poza zasięgiem Armady. Na miejscu okazuję się, że miejscowi Gnomdżinnowie są w stanie permanentnej wojny z mekkami – robotami kierowanymi przez nieznaną siłę, prawie jak w świecie „Matrixa”. Dodatkowo agentka, jako przedstawicielka płci pięknej, okazuje się niezwykle ważnym i cennym celem. A żeby sprawę jeszcze bardziej skomplikować, Snivel i rozbity statek zostają zabrani przez mordercze roboty.

Akcja „Strefy nadzoru” umiejscowiona jest w intergalaktycznym więzieniu, gdzie trafił przyjaciel Navis, generał Rib’Wund – nie ukrywajmy, że między innymi dzięki niej. W międzyczasie, w areszcie, pod pozorem buntu ktoś próbuje usunąć niewygodnego świadka. Akcja jest powiązana fabularnie z częścią czwartą. Jest to wyjątkowa sytuacja, gdyż zwykle każdy tom stanowi niezależną historię – w tym przypadku jednak, nie zrozumiemy całości bez wrócenia do „Talizmanu demonów”.

Armada

Navis udało się okryć inne istoty ludzkie! Zachwycona postanawia opuścić swoich przyjaciół i dołączyć do odnalezionej społeczności. Wszystko wydaję się idealne do momentu… W ostatecznym rozrachunku rasa ludzka (a może właśnie „Natura ludzka”) głęboko rozczarowuje agentkę.

„Pułapka” przedstawia czytelnikowi jak wygląda typowa misja Navis. Agentka nawiązuje współpracę z ekstremalnymi terrorystami i wykonuje prawie wszystkie polecenia, chcąc doprowadzić do ich aresztowania. Efekty jej działań, od początku powodowane uczuciowością bohaterki, okazują się jednak zupełnie odwrotne, grożąc nawet zniszczeniem całej Armady. Skutki podjętych decyzji odbiją się głośnym echem, a czytelnikowi będą towarzyszyć w następnych częściach.

Ostatni wydany w Polsce tom („Odzyskane wspomnienia”) jest bezpośrednią kontynuacją poprzedniego. Navis wraca na planetę, na której się wychowała. Aktualnie jest ona już przekształcona, by mogli tam żyć Hoci, gatunek przedstawiony w „Ogniu i popiele”. Agentka tym samym chce pomóc swojemu pierwszemu wrogowi – Heiliigowi. Na miejscu odżywają jednak wspomnienia odsunięte głęboko w niepamięć, wyjaśnia się również tajemnica białych pasów na ciele Navis. Lecz nie jest to koniec – bohaterkę ścigają agenci Armady. Fabuła tego odcinka urywa się w połowie, czyniąc czekanie na następną część nieznośną koniecznością.

Armada

Opowieść o Navis – jedynej ludzkiej istocie wśród tysięcy kosmicznych gatunków – jest niezwykle wciągająca od pierwszego po ostatni tom. Fascynujący jest los naszej siostry, która próbuje odnaleźć się w innym świecie i poszukuje pasujących jej norm moralnych. Bohaterka w każdej części odkrywa, że jej najmniejsza decyzja zawsze może mieć bardzo poważne skutki. Czytelnik identyfikuję się z agentką, gdy uświadamia sobie jej naiwność w świecie polityki, który bezpardonowo próbuje wykorzystać zdolności Navis, oraz otaczający ją szum medialny. Jednocześnie mamy tu do czynienia z tak zwanym krzywym zwierciadłem, bardzo dobrze znanym ze Świata Dysku Pratchetta. Niby to Navis jest jedynym człowiekiem w Armadzie, jednak inne postacie mają bardziej ludzkie cechy i kierują się ludzkimi odruchami. Każdy tom ma podwójne dno, każdy tom można czytać dwojako, i każdy z nich ukazuje różne problemy społeczne dotykające nas na co dzień. „Ogień i popiół” pośrednio wypomina czasy kolonializmu i przekształcania tubylców na modłę zdobywców. „Talizman demonów” uwypukla zjawisko korupcji – nie tylko rządów, ale również wielkich korporacji – oraz roli jednostki w tym procederze. Część szósta jest powiązana z feminizmem oraz nadmierną samodzielnością sztucznej inteligencji. Apoteozą jest część piąta, bezpośrednio nawiązująca do terroryzmu, ale pokazująca drugą stronę medalu. Jest to też część najbardziej poruszająca i zmuszająca do zastanowienia się nad naszym dzisiejszym, dualnym światem. Z kolei „Pułapka” pozostaje tomem najbardziej wstrząsającym psychicznie, ze względu na wagę decyzji, które podejmuje lub musi podjąć bohaterka.

Armada

„Armada” ponadto zachwyca rysunkiem – przepiękne, barwne kolory podkreślone przez grube, czarne kontury kontrastują ze zwykle mało radosnymi historiami. Duże wrażenie wywiera też przedstawiony świat, pod względem ilości i różnorodności gatunków, planet, maszyn, roślin. Każdy tom nawiązuje do innych nurtów: „Kolekcjoner” ma coś w sobie z wschodniego haremu; część czwarta nawiązuje do barbarzyńców; „Natura ludzka” ma wiele wspólnych cech z hipisami; a najbardziej popularna część – „W trybach rewolucji”, wraz z „Grą pozorów”, jest wyraźnie inspirowana nurtem steampunk.

Należy oczywiście dodać również coś z kobiecego punktu widzenia. Stroje i fryzury Navis! Bohaterka wygląda a to niczym Leia, a to niczym ta wiecznie żywa pani, co jest najgorszym archeologiem świata (tylko że o niebo lepiej wygląda). Jak na kapryśną kobietę przystało, za każdym razem (a nie mówię o tomach, tylko scenach!) ma na sobie coś innego, zawsze jednak z klasą, gustem i odpowiednią dopasowaną kolorystyką (zapamiętać: śliwka to też kolor!). Śmiało można by uznać Navis za najpiękniejszą postać kobiecą w komiksach, najlepiej ubraną agentkę (mówiłam, że Bond nie ma szans), najszykowniejszą istotą ludzką w kosmosie (Amidala i Leia wydają się takie bezbarwne, nie?). Tym bardziej dziwi mnie mała liczba zdjęć cosplay i inspiracji jej wyglądem. Należy również wspomnieć o kontrowersji, jaką wywołał cykl nadmierną nagością, szczególnie małoletniej Navis. Działo się to oczywiście w Stanach, bo we Francji mała golaska ma swoją osobną serię złożoną już z pięciu tomów.

Cykl „Armada” może wydawać się naiwnym komiksem dla dzieci, jednak tylko dla tych, którzy nie rozumieją jego przekazu lub spojrzeli na niego raz i to przelotnie. Po przeczytaniu każdego tomu powinniśmy zastanowić się: „Co ja bym zrobiła na miejscu głównej bohaterki?”, „Jaką podjęłabym decyzję?”. I wtedy zdać sobie sprawę, o czym tak naprawdę jest ten komiks.

komentarzy 21

  • A ja nadal nie mogę znaleźć siódmego albumu i skompletować dalszych części serii, bu.

  • najwyraźniej jestem mało rozumiejący, bo mi ten cykl wydaje się naiwnym komiksem dla dzieci:P

  • Mnie zawsze zastanawiało skąd te białe pasy na ciele Navis. Jakąś małą wskazówkę może jedynie dawać ostatni wydany u nas tom (ten motyw z elektrycznością).

  • au: to dziwne, byłem przekonany, że akurat Ty lubisz tę serię:)

  • Dlaczego jak już poleca się coś fajnego, to to ma X tomów… Ledwo skompletowałem Akirę, kończę Trupy, a tu jeszcze coś… ech

  • @konrad: jeśli myślisz o powodach, o jakich myślę, że myślisz, to raczej ja bym ją lubił ;)

    A pasy, to nie trochę jak malunki u Abo albo tatuaże u Maorysów? Nigdy się nad nimi nie zastanawiałem, chociaż po prawdzie gdzieś na piątym tomie odpadłem i nie wróciłem.

  • @au tak myślisz, bo nie widziałeś jakiego mam artbooka z tego komiksu :D. ok, może fabuła jest taka sobie i dla dzieci, ale jakie laski :D

  • @konrad
    Mi brak 7 i 8 części :/ nawet próbowałam wyszukać w empikach, ale nie ma szans:| mam nadzieję, że będzie reedycja jak w przypadku części 1 i 2.

    @au
    będę upierać się przy swoim, fabuła jest bardziej złożona niż to się wydaje w pierwszym momencie.

    @wilk, godai
    Co do pasów, to tak naprawdę w ostatnim tomie nie jest do końca ta sprawa wyjaśniona, przecież ma pasy już dużo wcześniej) może coś w pobocznej serii będzie (swoja droga, prawdopodobnie będzie wydana w Polsce w przyszłym roku)

    @koko
    nie laski, laska ^^

  • Jak tu nie kochać Navis? Uwielbiam tą serię, a lwią część kolekcji odziedziczyłem po tacie, który wyzbywał się swoich komiksów (albo mi je zwyczajnie pożyczał…a ja już nie oddawałem), więc mam dodatkowy sentyment.

  • Ja bym chciał częściej oglądać Mroophkę na łamach MD.

  • tak, ja też z chęcią poczytałbym częściej coś po kobiecemu ;)…jest nisza :)…a z armadą jakoś się jeszcze nie zetknąłem

  • @mroophka- a ja będę się upierac, że najwyraźniej jestem nierozumiejący.
    naprawdę próbowałem. czytałem pierwsze cztery czy pięć części, ale tylko się wkurwiłem- kolejne s-f w typie gwiezdnych wojen gdzie każda kosmiczna rasa jest trochę humanoidalna a na prawie każdej planecie atmosfera nadaje się do oddychania- dla kogoś kto się wychowywał na Lemie to nic fajnego. a intrygi polityczne są raczej mało intrygujące. jeżeli w tym jest coś więcej to widocznie tego nie łapię.

  • Może nie łapiesz konwencji.
    Tak przy okazji, czy Philippe Buchet nie wybiera się czasem na jakieś WSK, MFK?? Inna sprawa, że „1000 Navis” by się wtedy przydał.

  • @CHC – odsyłam do tego tematu i tej odpowiedzi:

    26)Czy przy okazji wizyty autorów Armady w Polsce, jest szansa również na album ‚W poszukiwaniu odpowiedzi’?

    Fajny pomysł. Tylko że nic nie słyszałem o wizycie twórców Armady w Polsce. Na razie nie mają czasu.

  • :) też nic o niej nie słyszałem. Tak czy inaczej wielka szkoda.

  • Ja lubię tę serię. Lekko i przyjemnie się czyta, a rysunki kopią dupala.

  • Moja córka uwielbia tą serię, osobiście wydaje mi się lekko dziecinna aczkolwiek czasami zaskakuje. Osobiście polecam serię poboczną o dzieciństwie Navis – miła, lekka, przyjemna i wesoła ;-)

  • to jeszcze dorzucę informację od Egmontu, trochę spóźnione, ale są:
    wydanie jedenastej części jest planowane na czerwiec.
    nie dodrukują części siódmej i ósmej, trzeba szukać po aukcjach i innych takich :/
    Nie planują wydać pobocznych serii.

  • Ci którym brakują niektóre albumy serii niech wejdą do sklepu incal, tam do kupienia na tą chwilę są wszystkie albumy.

  • Wielkie dzięki za cynk, paczka już zamówiona!

  • Świetny komiks. Mam 39 lat ale przeczytałem go nie mal jednym tchem (3 z serii ‚Navis’ i 11 z serii ‚Armada’).
    Jeśli ktoś chce je pobrać, to wklejam torrenty na bezpłatnym serwisie http://helltorrents.com/

Dodaj komentarz