Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Battle for Wesnoth


gry · komentarzy 13

Battle For Wesnoth

Elfy, orki i krasnoludy to regularni aktorzy gier wszelkich maści i rodzaju od dziesięcioleci. Mieliśmy gry RPG, strategie czasu rzeczywistego, kilka miksów obu gatunków, na horyzoncie czai się kolejna wariacja na temat futbolu amerykańskiego. Jeśli nie macie ich serdecznie dość i chcielibyście sobie zrobić wycieczkę w zapomniany świat turowych strategii, odświeżyć wspomnienia z czasów „Warlords” czy „Fantasy General”, to „Battle for Wesnoth” jest czymś dla Was.
więcej…

Niedziela 110


niedziela · komentarze 23

niedziela
@ Zwycięzcami w konkursie są: Alek (plansza Macieja Pałki), Joanna („Wartości rodzinne”) i skil („Komiks W-wa”). No i oczywiście gilo, który rozwalił mnie w literaki. Gratuluję, się skontaktuję. (Ł.)

Konrad:
* 18 kwietnia w gdańskiej Pracowni Komiksowej odbędzie się pierwsza polska edycja 24 Hour Comics Day. Chciałoby się rzec „wreszcie”. Na czym to polega? Twórcy komiksu siadają i przez 24 godziny każdy z nich tworzy swoje opowiadanie, po minięciu czasu widzowie mogą oceniać, jak im poszło. Proste i zabawne. Minus jest taki, że organizatorzy polskiej akcji postanowili się jedynie ograniczyć do osób, które przyjdą do nich na miejscu i się zarejestrują. No ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby każdy mógł się w ten sposób zabawić, no nie?

* Tymczasem jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś ciekawego o obyczajowej cenzurze we współczesnym amerykańskim komiksie głównego nurtu, to zajrzyjcie do tego tekstu Arcza na Kolorowych Zeszytach. Comic Code Authority wiecznie żywy.

* Używacie jeszcze tosterów? Jeśli nie, to czas wyciągnąć je z dna kuchennych szafek i zrobić z nich coś użytecznego. Na przykład obudowę na konsolę. Dzięki Maciek.

* A skoro jesteśmy przy Super Nintendo, to po tylu latach, ciągle dowiaduje się jakiś nowych rzeczy na temat „Super Mario 3”. Tym razem gdzie znajdował się flecik. Najlepsze jest to, że w mojej wersji gry można było oszukiwać i jednym kliknięciem otrzymać dowolną moc Mario. Tak też nie trzeba było zbytnio kombinować.

* Jeżeli tak jak ja czekacie na nową grę twórców „Psychonauts” – „Brutal Legend”, to zerknijcie na galerię zdjęć z biur Double Fine. Super.

* I na zakończenie krótka animacja o kłopotach związanych z obsługiwaniem pilota do telewizora.

Ystad i Wilq
WSK 2009. Moment wręczenia Ystadowi wylicytowanej planszy z „Wilqa” uchwycił Jarek Obważanek. A ja muszę zmienić fryzurę…

Łukasz:
# Tomek Pstrągowski pręży się na Wirtualnej Polsce i przeprowadza wywiady z komiksiarzami. Wywiady całkiem długie trzeba przyznać. I tak możecie przeczytać rozmowy z Karolem Kalinowskim vel KRLem, Śledziem aka Michałem Śledzińskim oraz Markiem Oleksickim alias Gdzie-ten-Odmieniec-zapowiedziany-ponad-rok-temu. Nie natkniecie się w nich na głupie pytania i mimo że Tomek żali się, że cykl wywiadów nie spotkał się z wielkim odzewem, to udało mi się przy okazji i przez przypadek wywołać takiego oto flejma.

# Playboy udostępnił w sieci ponad 50 archiwalnych numerów swojego czasopisma. Najciekawsze są chyba stare komiksy i okładki z lat 50, na których królowały króliki a nie króliczki. Jednyny minus – przeglądanie wymaga zainstalowania Microsoft Silverlight, co to nie działa mi na Operze.

# Gdyby brakowało Wam jaj, możecie nabyć parę, przy okazji pomagając innym.

# Niewiele osób wie, ale słynne forum Wraka odżyło. Na razie dobrze się bawimy.

# A skoro o zabawie mowa: Man Without Hats – „Safety Dance”.

Ninja, shotgun i granaty + historyczny konkurs


gry · komentarzy 38

Shotgun Ninja
Witamy w drugiej odsłonie kolumny Bartka Kluski. Dziś, poza recenzją „Shotgun Ninja” mamy dla Was także konkurs, w którym możecie wygrać egzemplarz „Dawno temu w grach” jego autorstwa!

„Shotgun Ninja” to perełka, o której nikt z Was nie słyszał (a szkoda) – gra zrobiona w dwa dni i do przejścia w godzinę. Na szczęście będzie to bardzo dobrze spędzona godzina, bo ten niepozorny program ma dwa elementy, których w takiej wybuchowej kombinacji nie znajdziecie u konkurencji. Wprawdzie zdradza je już sam tytuł, ale powiedzmy to głośno. Po pierwsze – jest ninja. Po drugie – jest shotgun. Czego chcieć więcej? Granatów? Są również granaty. I wszystko to absolutnie za darmo, dostępne w kilka kliknięć. Grzechem byłoby nie skorzystać.
więcej…

Ziniol #4


papier · komentarzy 13

Ziniol Spawn

Nowy „Ziniol” zadaje czytelnikowi szereg pytań: „Która okładka jest lepsza?”, „Co tym razem zjebaliśmy?”, „Mainstream czy awangarda?”, „Ile płyt DVD ma naczelny »Paralaksy«?” i „Kiedy Bartosz Sztybor wyskoczy z Twojej lodówki?”. Jako wierny czytelnik nie umiałbym zachować odpowiedzi nań tylko dla siebie.
więcej…

Oko Jelenia


książki · komentarzy 28

Weźmisz czarno kurę...
Okładki cyklu „Oko Jelenia” są zupełnie nijakie, więc tekst ilustrujemy znanym bohaterem prozy Pilipiuka.

Każdy z nas nie raz marzył, żeby cofnąć się w przeszłość i obejrzeć, jak żyło się w dawnych czasach. Ba, powstały o tym setki książek i dziesiątki filmów. Czy można więc zaciekawić czytelnika czymś nowym w tym temacie? Lepiej zastanowić się nad tym pytaniem, gdy sięgamy po nową polską sagę „Oko Jelenia” Andrzeja Pilipiuka.
więcej…

Puzzle Quest: Challenge of the Warlords


gry · komentarze 33

+4 tu, +5 tam i trzy godziny minęły przy Puzzle Quest
W środowisku graczy modny jest podział na graczy hardkorowych i graczy niedzielnych, pogardliwie określanych „casual gamers”. Grzechy tych drugich każdy „pr0” wyliczy jednym tchem. Ośmielają się wymagać od gry, żeby była ładna, niekoniecznie realistyczna i nie za trudna. No i musi dać się do niej przysiąść „na chwilkę”, bo casuale nie poświęcają za dużo czasu na granie. Traktują je jak rozrywkę… Phi!
więcej…

Konkurs


komiksy · komentarze 83

Pożyczycie?

Poprzednia zabawa cieszyła się taką popularnością, że nie tylko postanowiłem rozlosować dodatkowy egzemplarz „Trzech cieni”, ale również zorganizować nowy konkurs. Zanim jednak do niego przejdziemy ogłoszę zwycięzców: groszek i dziabadaba wygrali po egzemplarzu „Trzech cieni”, „Dick4Dick” powędruje do Krystiana, „Czak Norys…” do kuby, a “Mon-Star Attack” do prof. katarzyny zawady. Do każdej nagrody dołączamy oczywiście badzik MD. Gratulujemy!

W tym tygodniu nagrody są nie mniej atrakcyjne:

1. Oryginalna plansza z „Benedykta Dampca” od Macieja Pałki.
2. 2 x „Komiks W-wa” z rysunkiem Przemka Truścińskiego i podpisem Alexa Kłosia.
3. „Wartości rodzinne” #2 z autografem Śledzia.

Zastanawiamy się, czy dodawać przypinki, bo to wymagałoby wyprodukowania nowej serii. Pożyjemy, zobaczymy. Najwyżej będzie to niespodzianką.

Zasady:
W komentarzach odpowiedzcie na pytanie z nagłówka konkursu, dodając co pożyczycie, czego nie i dlaczego, nie zapominając o dopisku, o którą nagrodę się ubiegacie. Kadr pochodzi oczywiście z drugich „Wartości rodzinnych”. Oryginalne odpowiedzi być może będą promowane, chociaż i tak zdecyduje losowanie. Pierwsza osoba, która wygra ze mną w literaki (do dwóch zwycięstw) z miejsca wygra „Komiks W-wa” – myślę, że niektórzy po zeszłotygodniowej rozgrzewce nie powinni mieć z tym problemu. Rękawicami proszę rzucać na maila.

Dziękuję Maciejowi Pałce, który przekazując plansze na aukcje komiks4WOŚP, dodał jedną bonusową, która teraz może posłużyć za nagrodę. Tradycyjnie życzę powodzenia i wysokich wygranych. Osoby, które wygrały w poprzednim konkursie, proszę o danie szansy innym.

Niedziela 109


niedziela · komentarze 34

niedziela
Motywowy Instytut Badań Publicznych zaprasza do udziału w ankiecie na temat kupowania komiksów ze zniżkami, chętnych do jej wypełnienia prosimy o kierowanie wzroku kilka centrymetrów w prawo, o tam.

Konrad Barbarzyńca:
* Internet staje się coraz bardziej ciasny od kolejnych blogów zakładanych przez polskich rysowników. Od niedawna zainteresowani mogą oglądać prace Andrzeja Janickiego i Krzysztofa Różańskiego. Pierwszego poznałem za sprawą „Produktu”, z pracami drugiego jakoś nie miałem wcześniej styczności, najbardziej zaciekawił mnie niejaki Szlag.

* Kręcąc się nieco dokoła tematu winylowych zabawek: Socket Boy, figurka, która wykorzystuje żarówki jako wymienne główki. Trochę szkoda, że po prostu nie jest lampką.

* Strasznie lubię kreskę Mateusza Kołka i kosmicznie wręcz żałuję, że nie zajmuje się on komiksami. Ostatnio trafiłem na internetowy sklep, który zajmuje się sprzedażą wydruków prac jego i innych twórców. Jednakże jak na moje, 200 zł za wydruk o rozmiarach 40×50 cm to nieco za dużo, szkoda, że ilustracje nie są drukowane w większych gabarytach.

* Tymczasem pojawiają się już pierwsze zwiastuny i doniesienia na temat nowej gry studia Behemoth, twórców „Castle Crashers”. Niemająca na razie oficjalnego tytułu gra, sprawia wrażenie mocno podrasowanej platformówki dla kilku graczy.

* A skoro już przy grach jesteśmy, to trampki wykonane przez tę miłośniczkę serii „Monkey Island” są świetne. Akurat na wiosnę.

* I na koniec z cyklu „ale głupi ci kolekcjonerzy komiksów”: pierwszy numer „Action Comics”, ten z Supermanem, kupiony za 317 tys. dolarów. Ja rozumiem, że szpan, że posiadanie kawałka historii, ale mimo wszystko, jakieś to głupie. Choć, jeśli ktoś chciałby za podobną sumę odkupić ode mnie pierwszy zeszyt „Wilq”, to zapraszam.

* A i jeszcze – grałem z Łukaszem w Literaki. Miałem dość po trzech słowach, które zobaczyłem na oczy pierwszy raz w życiu, a na dodatek się okazało, że rzeczywiście istnieją.

Puzzle Paweł:
Ø Niedziela z mojej strony będzie krótka, bo ostatnio jeśli już siedzę przed komputerem, to głównie gram w „Puzzle Quest: Challenge of the Warlords”, która powaliła mnie prostotą wykonania i poziomem grywalności. A kosztuje grosze. Recenzja na dniach, do tego czasu możecie sami przetestować demo. Ostrzegam: wciąga.

Ø Nigdy nie lubiłem chemii. Może gdybym miał taki układ okresowy, byłoby mi łatwiej. Rozpozna ktoś wszystkich bohaterów?

Ø Okazuje się, że nawet pulpit poczciwego Windowsa może wyglądać „Osoom!”. LifeHacker zdradza jak to zrobić.

Ø Dla mniej biegłych w realiach historyczno-politycznych ze świata „Strażników” – krótki opis (lecz nie analiza) rozbudowanej czołówki tegoż filmu.

Ø Dzisiejszy gadżet starwarsowy jest wielki. A 30,5 tys. klocków robi wrażenie.

Ø I jeszcze jeden gadżet – wybitnie głupi i nieprzydatny, ale ktoś pomysł miał…