Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Battle Pope


import · komentarze: 10

Papież Bitewny
Dzisiejszy wpis o podtytule “Prawie tyle samo seksu i przemocy co w Biblii, a w dodatku więcej obrazków!” napisał Jerzy Łanuszewski, znany być może stąd. Zapraszam do czytania, klikania w obrazki po całość okładek i zgłaszania się do nas (jak Gordon), jeżeli chcielibyście o czymś napisać. (Ł.)
więcej…

Testament #1: Akeda


papier · komentarze: 20

I am the god of hellfire, and I bring you... fire!

Douglas Rushkoff popełnił wstęp do pierwszej części swojego „Testamentu” w lekko megalomańskim tonie. W pewnej chwili zacząłem się obawiać, że kupiłem klona Dana Browna, przebranego dla niepoznaki w komiksowe szatki. Niemalże wymiękłem, gdy o Biblii napisał:

Uważasz, że masz talent? Sprawdź kod źródłowy rzeczywistości i sprawdź, czy dasz sobie z nim radę.

Zabrzmiało to jak slogan z reklamy kolejnego dzieła, które „odkrywa nieodkryte, odtajnia utajnione”. Ale spokojnie. Przymrużamy oko, kończymy tekścik, przewracamy kartkę… I okazuje się, że Douglas scenariusze do komiksów pisze lepsze od wstępów.
więcej…

Gra na licencji Strażników może być nawet całkiem w porządku. W ostateczności.


gry · komentarze: 32

gra straznicy

Komu zmartwiało serce na wieść o tym, że powstaje gra na licencji „Strażników”? Wszystkie ręce w górze? Uf, całe szczęście, to oznacza, że jestem w dobrym towarzystwie. Ale tak pomiędzy Ozymandiaszem a prawdą, to ta gra może być całkiem w porządku…

Zanim jednak wyrwiecie mi z klapy marynary żółty, uśmiechnięty badzik, dajcie mi dojść do głosu!
więcej…

Spelunky


gry · komentarze: 17

Spelunky

W dzisiejszych czasach, gdy myślimy o współczesnych grach komputerowych w których możemy wcielić się w awanturnika i zwiedzać opuszczone ruiny to najpewniej przed oczami pojawi nam się Lara Croft z „Tomb Ridera”, ewentualnie Nathane Drake z „Uncharted” albo „Lego Indiana Jones”. Na szczęście Derek Yu stworzył „Spelunky”.
więcej…

Człowiek Szynszyla


internet · komentarze: 32

szynszyla

Z polskim komiksem w internecie w większości wypadków ciągle jest coś nie tak. Albo rysunki słabe, albo scenariusz nie taki, albo strona z zeszłej epoki lub nieregularne aktualizacje. No naprawdę, komiksy ukazujące się w polskiej sieci, które mógłbym z czystym sumieniem polecić do przeczytania znajomym, mógłbym policzyć na przyssawkach jednej macki. A przecież nie jestem jakoś szczególnie wymagający. Jednakże przygody Człowieka Szynszyli są komiksem, dla którego czasem warto przymknąć oczy na niedociągnięcia.
więcej…

Niedziela 98


niedziela · komentarze: 48

niedziela
Z ostatniej chwili:
@ Ktoś z Turcji (podobno) zhakował stronę Manzoku. Niebywałe.

K.:
* Ukazał się 54 numer „magazynu miłośników komiksu” „Kazet”. Podobno wkrótce mają zajść wielkie zmiany w „Kazecie”, na które czekam z niecierpliwością. Pierwszym ich zwiastunem jest nadanie magazynowi numeru ISSN, konkretnie 1689-6173. Gratulujemy! A z 54 numeru polecam tekst Roberta Góralczyka o „komiksach Rekin”.

* Dawno, dawno temu, Cole i Brent z PvP zostali uwięzieni w sklepie komiksowym i w przebraniu przegonili włamywaczy. Po czterech latach prawda spotkała się z fikcją i pewien wracający z kostiumowej imprezy szkot przegonił buszującego po jego domu złodzieja.

* Ostatnio znajduję się pod lekkim urokiem winylowych figurek i przeglądając poświęcone temu zagadnieniu strony znalazłem takie urocze steampunkowe zabawki. Uwaga – strona wisi w sieci od kwietnia, więc osoby, które zdążyły przeczytać już cały internet mogą sobie odpuścić klikanie.

* Takie puzzle poproszę. Po złożeniu muszą się na ścianie prezentować świetnie.

* Regres nagrywa nową płytę i można posłuchać już pierwszego kawałka.

* Na Newsramie można przeczytać pierwszy numer komiksu promującego horrorzastą grę „Deadspace”. Autorem rysunków jest Ben Templesmith.

* Jakoś trudno mi sobie wyobrazić „Dead Rising” w wersji na Wii, ale zwiastun ma swoje jasne momenty. Jeżeli pominiemy zombie tańczące synchronicznie i ocenzurowaną przemoc.

* A na koniec podbudujcie sobie ego, pokonując potwora.

Ł.:
# Powoli nadchodzi czas podsumowań roku. Julek na Kolorowych zbliża się już do roku 2008, Kamil jak zawsze jest szybki w te klocki, niektórzy robią zestawienia z innej beczki; Esensja jakiś czas temu zrobiła podsumowanie roku, patrząc na komiksy jak na prezenty; a inni niektórzy jeszcze nie zdążyli zrobić komiksowego podsumowania i zrobili konsolowe. My pewnie zestawień typu „top” pewnie nie zorganizujemy. Nie czujemy się na siłach, tyle tego było. Dodatkowo – zawsze miałem problem z ustaleniem kolejności i zanim bym się zdecydował, to nastałby chyba następny rok.

# Wystartował konkurs na blog roku. I parę osób piszących o komiksach już się zarejestrowało: Daniel, Przemek, Paweł i mało aktywny ostatnio Doniek. Z twórców jest Łukasz Ryłko i Malarz Seba, który swoje żenujące prace sprzedawał kiedyś na Allegro. Ciekawe co to będzie, jak się okaże, że trzeba wysyłać SMSy (chciałem napisać SMy, ale to Daniel przedłoży o co biega pewnie) i że Mann wcale nie przeczyta tych blogów. Wydaje mi się, że na naszej scenie komiksowej jest jeden blog, który bez żenady mógłby przystąpić do tego konkursu, Śledzia, który ma wystarczającą ilość fanów… no ale on nie bierze udziału.

# Co tam pozwy sądowe! Zack Snyder jakby nigdy nic opowiada sobie o ekranizacji „Strażników”. Chociaż pewnie, im więcej szumu, tym lepiej.

# Nasz naczelny geek, Paweł, nie może teraz podejść do telefonu. Gdyby mógł, to pewnie powiedziałby (tak jak ja zresztą), że ten zegar to sobie trzeba kiedyś sprawić.

# Wszyscy już wiedzą o eseju Umberto Eco o „Fistaszkach” w „Dzienniku”, tak TYM eseju, skróconym kurde bele. Nie wszyscy? To teraz już wszyscy.

# W 1998 roku swój debiutancki album wypuścił zespół System of a Down, którego wówczas słuchałem. Niestety embedowanie ich teledysków jest zabronione, także tylko linkuję „Sugar”. Embeduję natomiast „Fly Me to the Moon Lyrics” Franka Sinatry, któremu się w tym samym roku umarło.

Zgubione w przekładzie


film, komiksy · komentarze: 61

Scarlett
By obejrzeć sekwencję początkową „Lost in Translation”, kliknij w nagłówek.

Być tłumaczem to prawdziwe wyzwanie. Tłumaczony tekst jest odbierany przez tłum ludzi, a w tym tłumie zawsze znajdzie się ktoś, kto od tłumacza lepiej zna język polski, angielski czy jakikolwiek inny, który wiąże się z przekładem danego dzieła. Wśród tego tłumu zawsze też znajdzie się ktoś, kto jest zapaleńcem ornitologii, futbolu amerykańskiego, tematyki genderowej i owsianki. Tłumacz nie musi być ekspertem w tych dziedzinach, musi umieć zrobić research, by w razie potrzeby dokonać precyzyjnego przekładu. Naszym rodzimym tłumaczom nie brakuje sprawności językowej, potknięcia wynikają raczej z nieuwagi, niewystarczającej ilości czasu, nieumiejętności rozeznania się w dziedzinie, której dotyczy dany termin. To jest moje małe podsumowanie różnych translatorskich wpadek w 2008 roku.
więcej…