Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

A czy Ty masz już swojego Spider-mana?


komiksy · komentarzy 97

Amazing! Spider-man!

Rozmaite kolekcje wydawane jako dodatek do czasopism zwykle omijałem szerokim łukiem. Kolekcję figurek Marvela też zamierzałem tak potraktować… I tak tylko zerknąłem raz czy dwa przez szybę na Spider-mana. Ale gdy nawet Konrad zapytał, czy już nabyłem, stwierdziłem, że czemu nie. A skoro już figurkę mam, to mam też szansę zachęcić/zniechęcić innych do kupna… Czujcie się ostrzeżeni.

Nie zorientowałem się, że w międzyczasie w naszym małym komiksowym światku wybuchł hype (ew. hajp) na punkcie tych figurek. Okazuje się, że to oficjalna kolekcja Marvela, która na zachodzie święci tryumfy i dobija już do setnego numeru, a u nas nareszcie się pojawiła. Mile mnie to zaskoczyło, poczułem się prawie jak w USA.

Figurka… cóż, jak figurka. Wyjęty z pudełka (tak, zrobiłem to!) Spider-man prezentuje się całkiem sympatycznie na półce. Bliższe oględziny zdradzają niedoróbki, których żaden znany mi kolekcjoner figurek do Warhammera, by nie popełnił i nie darował. „Ręcznie malowana” nie oznacza w tym wypadku dokładnie pomalowanej – w kilku miejscach spod czerwonej przebija niebieska farba, w jednym prześwituje ołów, z którego odlano figurkę. W takich maleństwach istotne są detale. Malując kostium Spider-mana należałoby zadbać, by kolor czerwony nie wjeżdżał na części, które są niebieskie i odwrotnie. Zwłaszcza, że krawędzie poszczególnych części kostiumu zostały ładnie wyżłobione na powierzchni figurki, więc każde maźnięcie pędzla poza nie jest podwójnie widoczne. Jest nieźle, mogłoby być lepiej. Po masówce z kiosków nie należało spodziewać się za dużo, nawet jeśli to „oficjalna kolekcja Marvela”.

Między bajki można włożyć też inne chwyty reklamowe, którymi raczy nas dołączone do figurki pisemko:

Z ekipą Marvela współpracuje grupa badaczy, która wybiera charakterystyczne pozy i cechy bohatera.

Pomijam na razie wewnętrzny bezsens, który wyczuwam w tym zdaniu.

No ba, to musi być stanowisko: „Badacz postaci Marvela”. Muszę koniecznie dowiedzieć się, gdzie przyjmują zgłoszenia na tę posadę. Może uda mi się wygryźć kolesia, który decyduje, że charakterystyczny Człowiek-Pająk to taki, który stoi wyprostowany, z opuszczonymi rękami. Nie mam tytułu eksperta, ale gdy myślę o Spideyu, to pierwszym skojarzeniem jest przykucnięty na dachu (takiego dostaną prenumeratorzy), ewentualnie strzelający siecią. Żeby było śmieszniej, badacz postaci Marvela stwierdził, że poza żołnierza w szeregu jest charakterystyczna także dla Daredevila, Beasta, Thora, Kapitana Ameryki, Iron Mana i Storm. I pewnie dla kogoś jeszcze, ale więcej zdjęć w tym folderze reklamowym nie ma. Eksperci nie potrafili ustalić, że Wolverine zwykle stoi na ugiętych kolanach, szykując się do skoku; Thor powinien wznosić młot, a Silver Surfer szybować na desce… Można takie zarzuty uznać za czepialstwo komiksowego nerda, ale przecież to chyba z myślą o nich (o nas) ta kolekcja powstała?

spider2.jpg

No właśnie – dla kogo jest ta kolekcja? Z jednej strony wydawałoby się, że figurki superherosów kupią tylko kolekcjonerzy i fani komiksów, zwłaszcza, że nie są przeznaczone dla osób poniżej 14 lat. Z drugiej strony pisemko dołączone do figurki formą i treścią wycelowane jest raczej w młodych fanów Marvela, którzy stawiają pierwsze kroki w uniwersum. Fan Pajączka będący na bieżąco z seriami z USA doskonale zna fakty z tej gazetki. Jeśli więc pisemko miałoby stanowić pierwszy dokładniejszy przewodnik po świecie Marvela, to należałoby je solidnie zredagować – teksty brzmią jak z czytanek szkolnych. I wypadałoby ustalić, co i jak tłumaczyć, bo inaczej wychodzą kwiatki typu Ona-Hulk. Jeden komiksiarz jako redaktor załatwiłby sprawę… Za niechlujstwo zgromił ich już Kamil, który jako dobry ojciec na pewno nie podsunie dziecku tej niedoróbki. Nie jestem specjalnym znawcą dziejów Pająka, ale rażą mnie nieaktualne już dane – taki urok przedruku, który trafia do nas z opóźnieniem. Biografia Spideya kończy się w 2005 roku, nie ma ani słowa o Civil War, ujawnieniu tożsamości i śmierci cioci May. Chociaż skoro scenarzyści się z tego wycofali, to może nie ma sensu. Ciekawe czy przy Kapitanie Ameryce wspomną, że dostajemy figurkę trupa*…

Ponawiam pytanie, na które Kamil już niejako odpowiedział. Jaką grupę docelową i szanse na jej podbicie ma magazyn? Moja figurka ma numer 2467, więc można spekulować na temat nakładu – pewnie jest większy niż polskie „kolekcjonerskie” wydania komiksów. Od drugiego numeru cena skacze z 10 zł do 20 zł, a potem do 25. Rodzicielskie portfele mogą tego nie zaakceptować. I nawet reklamy w TV nie pomogą. W ten sposób z grona klientów odpadną nam małoletni fani Marvela. Starsi też raczej powstrzymają się od kupowania wszystkich numerów. Co prawda pierwsza dwudziestka figurek to niemalże same pewniaki, z pominięciem może Blade’a. A potem? Część komiksiarzy i te 20 będzie kupować selektywnie, częściej wydając pieniądze na komiks. Spore ceny tychże wprost zmuszą niektórych z nas do wyboru z czego by tu zrezygnować. W dodatku prenumerata magazynu wcale nie zobowiązuje do kupowania, zawsze można paczkę odesłać, nie płacąc za nią. Coś mi mówi, że nie doczekam Thora (nr 15). A jest czego żałować – uwaga, kliknięcie zepsuje Wam niespodziankę.

P.S. Myślicie, że czepiam się detali? Zobaczcie jak to robią kolekcjonerzy modeli samochodów.

* – zakładam, że dodatek będzie traktował o Rogersie, więc ewentualnego następcy nie liczę.

komentarzy 97

  • z ekipa marvela pracuje kazdy kto chce, plus dodatkowo ma pieniadze. my w tej chwili tez z nimi wspolpracujemy. wyglada to tak ze tworzysz strone wizualna i wysylasz im do akceptacji. jezeli przykladowo spidey jest troche podobny do oryginalu (tj ma 2 rece, 2 nogi i – co najwazniejsze – odpowiedni kostium) to wszystko gra.

  • Mambę owocową każdy z nas ma.
    Mam i ja!
    Nr 1188
    Cały czas się zastanawiam nad prenumeratą… może od nr 3?

  • Srebrny Serfer powinien im dobrze wyjść (nie da się popełnić błędu przy malowaniu…). Zresztą jego figurka wygląda całkiem spoko. Z tego, co przejrzałem, to Phoenix prezentuje się bardzo dobrze (taka sama poza jak na okładce jednego zeszytu z „Edsong”). No, ale i tak nie kupię żadnej figurki, bo zwyczajnie szkoda mi kasy. Jak na komiksy brakuje, to nie ma co inwestować w „pierdoły” ;)

  • Z tego wszystkiego, to najwyżej Electra. Zresztą, bez urazy, jada mi trochę tandetą te figurki. Jak zresztą wszystkie inne.

    Ja nawet figurki Batmana nie mam.

  • silvergary

    Chętnie poczekam na figurki Silver Surfer’a, Iron Man’a, czy Daredevil’a. Innych pewnie nie kupię, choć kto wie? Ale dziwi mnie trochę niechęć do tej kolekcji w komiksowym światku. Rozumiałbym to gdyby wynikała tylko ze słabego wykonania (czy też idiotycznych tekstów w „książeczkach”), ale krytykować ponieważ ktoś próbuje to wydawać? A niech próbuje, może się uda. Pewnie nie, ale może! Zobaczymy. Dzieciaki są już tak przesiąknięte kulturą amerykańską, że może będą chciały mieć figurki swoich bohaterów. A rodzice podobno coraz więcej zarabiają… Ja tam jestem dobrej myśli.

  • Ja też jestem dobrej myśli, chociaż dręczy mnie to, co napisał Kamil – że się tu przeliczono z nakładem, ceną itp. Nie ma niechęci, bo ludzie kupili. Jest raczej ostrożny optymizm, połączony z nie liczeniem na zbyt wiele. Skoro z wydawaniem samych komiksów jest ciężko, a co dopiero mówić o okołokomiksowych gadżetach.

    Ale mimo tego pewnie nabędę większość z pierwszej dwudziestki.

  • u kamila juz napisalem ale sie powtorze:
    olowiane figurki dla dzieci??? kogos pogielo?

  • Ejno, kiedyś żołnierzyki też były z ołowiu. Matchboxy też są metalowe. A te figurki to zabawki dla dużych dzieci:)

    Figurka Silver Surfera widoczna na dostępnych zdjęciach ma strasznie wypchane majtki.

  • Miałeś rację, zepsułem sobie niespodziankę po kliknięciu w linka. Miałem nadzieję, że Iron man będzie ładniej zrobiony, a tu tak dupnie pomalowany, że szok. Podobnie Ghost Rider z tym czymś, co miało być płomieniami.

  • Ja często mam rację. ;)
    Płomienie robią fatalne. Miałem nadziej na fajną Ludzką Pochodnie, a on wygląda jak mchem porośnięty…

    A Ghost powinien być na motorze i wywijać łańcuchem.

  • ghettosoldier

    Na początku podszedłem obojętnie do pomysłu kupna figurek, aż takim nerdem nie jestem, a flotę wolę wydać na komiks. Teraz natomiast lekko się podjarałem, ale tylko lekko.
    Kupię na pewno Wolverina, a jak będę dobrze stał z kasą to dokupię mu do towarzystwa Puniego. Resztę odpuszczam.

  • Z tego co widziałem do prenumeraty dorzucają dużą podstawkę na wszystkie figurki. Dlatego ,żeby było równo ,wszystkie stoją na baczność (no czasami porwali się na uniesioną ręke a w przypływie twórczej weny zrobili powiewający płaszcz ;p ) .
    Mi się nie podobają. Mógłbym kupić Deadpoola ale to numer 53 . Ewentualnie Sandmana (27) .

  • ghetto: daj się ponieść! To pierwotny zew Twojej nerdozy! :)

  • Mam z tej kolekcji Black Cat i poza czarnym strojem reszta nadaje się do przemalowania, jakieś plamy ma na dekolcie damnit. Ale jak dojdą do Deadpoola* to kupuje na 100%
    BTW w metrze są reklamy czegoś z Hulkiem do gazety Polska, nie wiem czego bo mój sokoli wzrok nie sięga tak daleko jak szerokość torów :(
    I dzięki za linka! :)

    *W Hulk vs. Wolverine jest Deadpool! I oczywiście kradnie szoł :)

  • To „coś z Hulkiem” to serial animowany dodawany do tej gazety. Chyba co sobotę.

  • Uf! To zdjęcie zbliżone… Przecież ta farba wylewa się z krawędzi jak sadło z jakiejś grubej foki w zbyt ciasnych spodniach.

    Toż to gorzej niż w kinder niespodziankach. Może dlatego, że mam szafę pełną figurek łorhamera, to się czepiam, ale naprawdę, poraziło mnie.

  • Daniel, Windom – podobnie marudził mój znajomy Młotkoznawca. :) Ja nie jestem estetą i malować nie potrafię, więc przymknąłem oko. Chciałem tylko uwydatnić, że ręcznie malowana wcale nie znaczy fajniejsza.

    I Windoma podlinkowałem właśnie dlatego, że akurat wrzucił fajnie pomalowanych orkz.

  • Pozwolę sobie powątpiewać w ideę przełożenia reklamy figurki w TV na popularność komiksu. Przeciętny lokal prędzej wyłoży te dwie dychy na tacę, albo na smsy na dodę czy inną pindę w TV. Piękny przykład to Fistaszki, zdegradowane do koszulek ze Snoopym w housie, czy whoeva kupi licencję. I tak pamiętam o pięknej inicjatywie NK, którą wsparła moja pani, kupując mi pierwszy tom na gwiazdkę(następne kupię pewnie już sam). Te 5 dych za którą mógłby lokal kupić książkę pójdzie na to, o czym powyżej.

  • Niestety Michał ma rację. Przytoczę anegdotę, którą umieściłem w jednej z gildiowych recenzji:

    Ostatnio wraz ze znajomą zwróciliśmy uwagę na pewną dziewczynę. Miała zawieszoną na ramieniu torbę z nadrukowaną podobizną Snoopy’ego. Zacząłem się głośno zastanawiać, ile osób noszących te wszystkie torebki, koszulki, piżamy, etc., czytało komiks Schulza. Znajoma, historyczka sztuki, spojrzała na mnie ze zdziwieniem i zapytała: To Snoopy jest komiksem?

  • JAPONfan

    Daniel: zmien znajomych.
    Kilka fugurek kupie zeby je potem ładnie przemalowac bo widze ze nie bedzie mi żal zniszczyć czyjejś „ręcznej roboty” i podszlifować papierem ołowanie niedorobki (ktore widac w reklamie tv).
    Choc zastanawia mnie inna rzecz. Deagostini wypada srednio co kwartał z nowa kolekcja do zbierania ktora po krótkim czasie ginie z kiosków choć kolejne jej elementy widzę np. na allegro. Może to jest patent? 500 prenumeratorów, 100 kupujaych tradycyjna droga „jak im sie uda” i numerujemy do 2000. Zeby nie nakrecac rynku wtórnego.

  • Ale przecież te figurki lecą z jednej partii na kilka krajów – jak się nie sprzedadzą tu, to polecą później gdzieś indziej.

  • troszke lipne te figurki, ale deadpoola bym kupił… I Daredevila… Oraz moze Magneto… W sumie pare innych tez bym sobie zapoda… HM…
    A Hulk vs Wolverine to calkiem kozak animacja:)

  • Racja, figurki nie są idealne, ale zawsze to jakaś pociecha. Ja się o nich dowiedziałem od kumpla, który zadzwonił do mnie, kiedy byłem w robocie. Sam był już w sklepie, wiec zakupił i mi pajęczaka i podwiózł mi go do pracy :D Ubaw. Pewnie będe kupował. Blade mi troche nie pasuje, ale reszta jak najbardziej. Oczywiście mam nadzieję, że Deadpool wyjdzie wcześniej niż 53 numer. Nie trzymają się za bardzo oryginalnej listy, ponieważ u nas jako piątka idzie Kapitan Ameryka, a nie Magneto.
    Spider prezentuje się nieźle, czekam na Logana.

    Odchodzac od tematu „Hulk vs Wolverine” zdecydowanie lepsze od niezlego „Hulk vs Thor”. Pewnie dlatego, że brutalne i jest Wolvie. No i Deadpool jest. Deadpool najlepszą postacią z Marvela jest.

    To pisałem ja – Sienicki, posiadacz figurki z numerem 8703

  • 8 tysięcy? To nie może być partia tylko na Polskę…

  • Raczej nie – ja mam 9076 ;]

    p.s. Mogłeś się już powstrzymać z tymi paskudnymi spoilerami o kipniętych May/Capie i tożsamości Spideya – nie każdy jest z Marvelem na bieżąco (chociaż teraz to już po ptokach;)

  • Spojlerami…? Panie, o śmierci Kapitana to nawet w Wyborczej było. Cała strona. I zdjęcie.

    @r.sienicki – ale zielony czy czerw…eee…nieważne… :)

  • Racja, ja miałem kiedyś radio ustawione na budzik. I mnie tym niusem obudzili. Wielka panika w Stanach.

    A odnośnie Civil War – ktoś to miał wydac u nas. Mucha? Słychac cos? Bo to kapitalny event był.

  • hm… kapitalny byl do momenty gdy cap powiedzial „ok, dosc stukania chlopaki, bede płakał”. Wtedy przestal byc genialny… Zawsze w tych duzych historiach, pod koniec mam wrazenie kastracji… Znaczy nie własnej:P, kastracji pomyslu, jakby wszyscy ci wielcy scenarzysci amerykanski bardzo sie bali/nie mogli naprawde zaszalec… Jeszcze Geoff Johns daje rade i nie robi przyslowiowej piczki. Znaczy , mam taka nadzieje, ze wciaz nie robi, bo jakos New Krypton mnie ominelo…

  • Nr 3969 jest mój :D
    I zastanawiam się nad prenumeratą.
    To mówiłem ja, Hoss :)

  • a ja sie chyba rzucę na kilka, na Deadpoola jeśli dociągną do tego numeru też:) a potem wszystkie przeszlifuję, poprawię green stuffem i przemaluję :) Zdjęcia nigdy nie oddają badziewności wykonania bo akurat te egzemplarze reklamowe są wykonane ręcznie i pieczołowicie wykończone, reszta leci z taśmy:D

  • Ja mam numer AIB/9049, kto jest najbliżej mnie i jest dziewczyną, wygrywa buziaka.

  • Cholera, już miałem lecieć kupować, sprawdzać numer, kiedy przypomniałem sobie, że nie jestem dziewczyną :-(

  • mam BAT/9173. A co robisz chłopakom?

  • Nic, niech cieszą się życiem i nieobślinionym policzkiem!

  • Mój ma numer BAW/2151 i póki co, dalej nie kupuję. Ewentualnie zakupię tylko kilka, jak kolekcja dotrze do Silver Surfera, Deadpoola, IronMana, Iron Fista, Punishera i Venoma (który w przeciwieństwie do Carnage’a wygląda świetnie)

  • A ja dzisiaj w Empiku byłem, miałem już tego Spider-mana w rękach… przyjrzałem się… i już miałem kupować… ale nie, darowałem sobie. Poczekam na Wolverine’a. Ale! Najciekawsze jest to, że zamiast figurki kupiłem sobie w tymże Empiku książkę o tytule „Kolekcjoner”, a żeby było jeszcze ciekawiej, to za te 9,90 zł, które wydałbym na figurkę. W sumie też ciekawe… bo książka ma na okładce 23,90. Jeszcze nie wiem, czy warte którejkolwiek z tych cen, ale opis o kolekcjonerze, w kontekście naszych tutaj figurkowych i komiksowych zboczeń, bardzo mnie zaintrygował ;).

  • Iron, Venom jest świetny, ale to pikuś przy tym… Seria specjalna, pewnie nie wyjdzie w Polsce.

  • mr.ciacho

    Kupując te figurki naprawią mi moją traumę z dzieciństwa bo jak miałem 6 lat to przy przeprowadzce moja mama wyrzuciła wszystkie spidermany i xmany mojego brata :(

  • CheshireCat

    Mój ma nr 13 jak go zamienić z binarnego na nasze. Wykonanie faktycznie nie najwyższych lotów, Spidey zdaje się przefazowywać przez podstawkę, patrząc na jego stopy. Strój też ma pewne niedoróbki, może szyła go ciotka May.
    Figurki z LOTR’a chyba były lepiej wykonane, ale i tak mam kilka na oku i tak jak w przypadku LOTR’a, góra paręnaście zakupie.

  • @pawelk – zgadza się, Spider w czarnym kostiumie zdecydowanie daje radę, ale te wersje specjalne są jeszcze lepsze. Man-Thing, Galactus czy też zbroja Mark 1 Irona wymiatają.

  • znowu jakies gowna kupujecie. plastikowe optimusy, brzydkie spidermany…zabawki w kinderniespodziankach są na wyższym poziomie niż ta figurka. z reszta nawet, jakby kosztowala czypinćdziesiąt, nadal nie wiem, na grzyba to komu. moze mam skrzywienie ASP`owe, ale figurki poniżej metra są dla mnie praktycznie bezwartościowe. tylko duże robi prawidlowe wrażenie i cokolwiek zdobi. naprawde nie kumam, po kiego kupowac takie malenstwa… nic sie z nimi nie da zrobic i nawet nie wygladaja ciekawie.

  • Kurcze, a więc to prawda, dla dziewczyn wielkość ma znaczenie!

    :(

  • malenstwa… nic sie z nimi nie da zrobic i nawet nie wygladaja ciekawie.
    :D :D
    Skrzywienie ASPowe pochodzi od oglądania modeli w skali 1:1.
    Banda męskich szowinistycznych świń z nas…

  • I died a little inside.

  • Ja mam pytanie: czy wibrator się liczy za taką figurkę? A jak tak, to gdzie zdobyć taki metrowy?

  • Kup termos sprzedawcy.

  • JAPONfan

    Kurcze, miała byc niespodzianka na WSK ale niech bedzie. Robie figurke 30 CM Roscharcha.

  • Komiksowy pedał.

    Ale my też będziemy mieć niespodziankę na stoisku. Nie będą to figurki, ale blisko :D

  • ha ha. serio to kupujecie? szacun za hardcorową komiksiarskość :0

    bartek esz mi sie chwalił że z ma nowe dildo, ale nie wiedziałem że takie :D

  • Bartek to tylko tak gada, a jak przyjdzie co do czego, to nie chce pokazać i się coś głupio tłumaczy. A to, że nieumyte, a to to, a to sramto.

    Ja bym mu nie wierzył.

  • Eeee, Japon, 30 cm… Toż to maleństwo, sam słyszałeś.

  • tak, Japą! Nie liczysz się! 30 cm to możesz sobie wsadzic.

  • Ja bym nie pogardził na pewno taką figurką. Ten gość ma w galerii także Godzillę, Optimusa Prime, Venom, znacznie lepiej od niego wyglądający Carnage no i Black Symbiot Spiderman.

  • JAPONfan

    MAM numer 0736. Kurcze to wyglada gorzj niz na zdjeciu. Sladt po formie, zielono-granatowo-brudna farba i dziwnie polamowane oko. Brrr.

  • 30 cm to JEST malenstwo. i mowie o rzeźbach, nie o fiutach. rzeźba fiuta 1:1 moze sluzyc do celow oczywistych, ale wieksze wrażenie faktycznnie robilby taki przeskalowany czlonek, sami przyznacie…

  • Ale mówisz o wrażeniu estetycznym, right?

  • Łukasz, nie psuj zabawy. ;)

  • BAU/9737, mam najwyższy numer, wygrałem coś? I nie jestem dziewczyną, to tak jakby Konrad się zapędził:D Teraz Peter poleci do rozpuszczalnika i pod pilniczek:D

  • To teraz niech któryś z Was maniacy malowania ustali stawkę za przerobienie normalnego spidera na czarnego. A może się skuszę…

  • JAPONfan

    Kto wygra dostanie za friko Hulka?

  • Nie. Ja bym po prostu zamówił u kogoś taką konwersję… :)

  • Jak czytam te komenty to zaczynam rozumieć ekscytację białą figurką sprzed paru tygodni. Ale jakbym miał na to czas to wolałbym malować warhammera i temu podobne żelastwo. ;)

  • znam człowieka co maluje warhammery za pieniądze paweł jak chcesz namiar to pisz do mie na gg -> gg5081667

  • hmmm..o konwersji nie pomyślałem:D muszę kupi drugiego spidera…

  • Ale głupi ci komiksiarze:D

  • lukasz b, a jakie jeszcze wrażenie moze robić rzeźba? dotykowe? w życiu nie slyszalam o wiekszych wrażeniach dotykowych. rzeźby nie sa przedmiotami użytkowymi. to tak na przyszlosc, jakbys chcial ich uzywac w celu innym niz podziwianie

  • Zaraz… a jeżeli mówimy o rzeźbie ciała?

  • ej a kitowcy z PowerRangers … Niby rzeźba , figura a żyje. Myśleliście kiedyś nad tym?

  • nie, lukasz, rzeźba ciala nie jest przedmiotem uzytkowym. w ogole nie jest przedmiotem, jest cechą.

  • Cicho, bo tu ciekawy temat wyszedł. Kitowcy z Power Rangers. No tu jest zagwozdka. Porozmawiajmy o tym!

  • Ej a terakotowi wojownicy chińskiego cesarza? Figurki, ale już w skali 1:1, to jeszcze kolekcjonerstwo, czy już sztuka?

  • @unka: mam wrażenie, że myślisz zbyt poważnie o tej wymianie zdań ;).

    ALE! Kitowcy… to właśnie – what’s up with that?!

  • Kitowcy są do kitu, oczywiście. Ich dzieci odbiera się matkom i używa do uszczelniania ludzkich okien.

  • @unka
    Nic dziwnego, że studentki ASP takie zgorzkniałe… Rzeźbią tych mężczyzn w skali 1:1 albo i większych, a wrażeń dotykowych z tego nie ma i wartość użytkowa też żadna…
    A modeli chociaż ładnych macie?

  • JAPONfan

    Ale taki David to ma małego kutasika. Czy „mały kutasik” to „masło maslane”?

  • mały kutasik – średni kutas – duży kutafon ? :D

  • chyba już wystarczy tych kutapodów.

  • racja, dyskusja się przez to nieco skutasiła.

    Więc po niedzieli Logan. Kto się cieszy?

  • pawelk, ja jestem z grafiki, w ogole nie rzeźbilam modeli w skali 1:1. ale jak ktos ma bardzo potrzebe, bo jest pasztetem i nie ma kto go penetrowac, to zawsze mozna sobie chlopa z silikonu odlac. tyle, ze bedzie to toksyczny chlop, ale cos za cos.
    i nie, nie jestesmy zgorzkniali i nie, nie traktuje tej dyskusji serio. dyskusje z doroslymi facetami zbierajacymi maciupenkie i brzydkie figurki spidermana nie moga byc serio.
    a wy macie z nich jakies wrazenia dotykowe? bo zdaje mi sie, ze to dla was bardzo istotna sprawa.

  • Ja to nie wiem, bo nie miałem takiej figurki w rękach ;(.

  • lubię głaskac mojego Spidermana.

  • Whoa, unka miażdży Wam moszny jak chce.

  • Komu miażdży, temu miażdży. I przede wszystkim – ja to nawet nie wiem kto tu z kim gada i czy na serio :D.

  • Romeo to troszkę pedalskie imię. Nie wiem co sobie ten Shakespeare myślał.
    I co? Koniec dyskusji o kitowcach? Come on!

  • A dyskusje z dorosłymi facetami zbierającymi komiksy i oglądającymi filmy z kolesiami w lateksach mogą być serio?

  • JAPONfan

    To my nie gadamy na serio?

    Kutasy kitowców. Mit czy Kit?

  • Właściwie to wiadomo wam coś o żeńskiej formie kitowców? Może są dwupłciowe jak niektóre pokemony?

  • Ciekawe czy wydadzą też figurki z DC kliku klik ?

  • Byłoby miło, chociaż słabują trochę te figurki. Robin w tym pedalskim stroju, Catwoman wyglądająca jak Julia Roberts, Superman z wyrazem twarzy, jakby go kto załadował od tylca pracą dyplomową z wydziału rzeźby… Chociaż Ra’s al Ghul się broni przynajmniej.

  • nawiązując do toksycznych silikonowych samców: „A żona, frajerze. Twoja pewnie psuje ci krew (…), a moja jest z gumy i nic nie mówi.” (cytat na pewno niedokładny z opowiadania wydrukowanego dawno temu w NF, autora nie pamiętam)

  • Co 2 tyg. mamy na http://niezlekino.pl konkursy, gdzie do wygrania, w łatwych konkursach są prawdziwe kolekcjonerskie figurki od Polaków z http://aliensgroup.pl. Polecam zresztą ten sklep bo działają naprawdę profesjonalnie.

  • Prawdę mówiąc, dla mnie strasznie kiczowate figurki, niestety. Popłuczynka.

  • A ja mam nr 9852! Przebijam. A tak przy okazji dzisiaj byłem w kiosku i znowu przywieźli Spider Many tyle że te z Amerykańskiej partii… Poznałem po pudełku i sposobie wytwarzania. Jeszcze większa masówka niż u nas

  • Przywieźli nowe? 0.o
    To może bym sobie nabył do przemalowania na czarno… W jakim mieście?

Dodaj komentarz