Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Gastrophobia


internet · komentarzy 25

gastrophobia

Strasznie lubiłem „Herkulesa”, serial nadawany w latach 90 przez Polsat z Kevinem Sorbo w roli głównej. Może nie trzymał się zbyt wiernie wizji mitologii znanej ze szkoły i Parandowskiego, ale oglądało się go świetnie. O tamtych uczuciach przypomniałem sobie podczas lektury „Gastrophobii”, komediowego komiksu twórcy zamkniętego już „Webcomics are awesome”.

Jest 3408 rok przed narodzinami Żyda, którego zabiją później Rzymianie na prośbę innych Żydów. Phobia jest Amazonką, nieustraszoną wojowniczką samotnie wychowującą swojego syna Gastro. Gdy ten pyta się, kto jest jego ojcem, ta odpowiada, że Zeus, który uwiódł ją pod postacią przystojnej żyrafy. Takie wytłumaczenie niezbyt zadowala Gastro, ponieważ Phobia za każdym razem mówi o innym zwierzęciu.

gastrophobia

Gastro jest nieznośny, Phobia roztrzepana, a przygody jakie im się zdarzają są rozkosznie głupawe. Jak np. walka z Bambiklesem, małym jelonkiem, który ogarnięty żalem za zabitą matką snuje przez lata plan zemsty na Phobii. Albo przybycie ducha zmarłej ciotki, która nie zostanie wpuszczona do Hadesu dopóki Phobia nie ureguluje jej wszystkich rachunków w okolicznych karczmach.

Jest w tym nieco klimatu z „Asteriksa”, nieco z „Hagara”, lekkie, ale momentami całkiem kąśliwe. Antyczna Grecja jest tu tylko pretekstem, ale David McGuire cwanie wykorzystuje różne znane motywy i miesza w smaczny koktajl. Parę razy chichotałem, kilka zaśmiałem, ze dwa linki do odcinków posłałem dalej. Świetne są też rysunki – czysta kreska, niby rastry, monochromy. Tak się powinno robić humorystyczne komiksy. I te togi!

Toot Toot Toot

komentarzy 25

Dodaj komentarz