Opublikowano o 31 stycznia 2009
autor: Konrad Hildebrand

Komentarze: 19

Wraaaa

Urban vinyl? Designer Toys? Co to jest, z czym to się je? Jeżeli zastanawialiście się, o chodzi z tą dziwaczną modą na winylowe figurki, to zapraszam do zapoznania się z poniższym tekstem. Naszym przewodnikiem po świecie miejskich tworzyw sztucznych został Bartosz Szymkiewicz, znany Wam być może jako jeden z dwóch ojców „Bug City” oraz „Hell Hotel”.
Czytaj dalej

Opublikowano o 30 stycznia 2009
autor: Łukasz Babiel

Komentarze: 14

Tomoe i Usagi

Na kolejny, po „Matce gór”, tom „Usagiego” czekaliśmy prawie rok. I powiem Wam szczerze – w ogóle mi się ten czas nie dłużył. Jest to zapewne spowodowane tym, że Stan Sakai odwiedził nas w kwietniu zeszłego roku. Czy było warto czekać na tom, który w Stanach trafił właśnie na listę najlepszych komiksów dla nastolatków?
Czytaj dalej

Opublikowano o 28 stycznia 2009
autor: Konrad Hildebrand

Komentarze: 28

Castle Crashers

Najpewniej gdybym nie wyprowadził się do miasta bez dużego telewizora, to „Castle Crashers” ukończyłbym znacznie wcześniej. Grając na raty pokonałem ostatniego przeciwnika dopiero w niedzielę. Strasznie długo czekałem na tę grę i rany, warto było.
Czytaj dalej

Opublikowano o 27 stycznia 2009
autor: Paweł Kamiński

Komentarze: 97

Amazing! Spider-man!

Rozmaite kolekcje wydawane jako dodatek do czasopism zwykle omijałem szerokim łukiem. Kolekcję figurek Marvela też zamierzałem tak potraktować… I tak tylko zerknąłem raz czy dwa przez szybę na Spider-mana. Ale gdy nawet Konrad zapytał, czy już nabyłem, stwierdziłem, że czemu nie. A skoro już figurkę mam, to mam też szansę zachęcić/zniechęcić innych do kupna… Czujcie się ostrzeżeni.
Czytaj dalej

Opublikowano o 26 stycznia 2009
autor: Konrad Hildebrand

Komentarze: 24

Bird

Gdy w kwietniu zeszłego roku pisałem o pierwszym albumie „Bird” wstrzymywałem się z formułowaniem ostatecznych ocen do czasu ukazania się następnych części historii. W grudniu wydawnictwo Sutoris dobiło do trzeciego, ostatniego albumu i wreszcie można poznać opowieść o losach Jobeth w całości.
Czytaj dalej

Opublikowano o 25 stycznia 2009
autor: konrad i łukasz

Komentarze: 17

niedziela
Koe Doe:
* Jeżeli zastanawialiście się, jak odświeżyć swój komiks internetowy, od loga, przez fabułę po rysunki, to artykuł Krisa Strauba o remoncie „Starslip Crisis”, czy też już teraz po prostu „Starslip”, może Wam w tym pomóc.

* Co można zrobić z laptopem? Wygrawerować na nim wszystkie poziomy z „Super Mario”, na ten przykład. Wygląda świetnie.

* Ramon Perez, autor „Kukuburi” pracuje nad krótką historią ze świata „Gwiezdnych Wojen” dla wydawnictwa Dark Horse. Komiks ukaże się w ramach tegorocznej edycji Free Comic Book Day w maju.

* Na Alei Komiksu znajdziecie tekst z zestawem linków do sklepów internetowych w których możecie kupić komiksy. Sporo tego.

* A tymczasem ameba, uruchomiła kolejną stronę, tym razem z poradnikami na temat partyzanckiego ogrodnictwa. Nie wiecie o co chodzi, a nie chcecie się o tym dowiedzieć z „Gazety Wyborczej”? To lepiej klikajcie. Zanim link do bloga pokaże się na Gazecie.pl

Lou Ho Ho Ho:
# Maro Oleksicki okazał się być łamistrajkiem i postanowił nie czekać (jak wszyscy normalni ludzie) na „Wiedźmina” Truścińskiego. Bo dwa dni temu ukazały się takie rysunki. Jednocześnie Marek udowadnia, że jest chyba najlepszym ciskaczem w Polsce, niestety mało wydaje, ale będzie o nim głośno przeca. O co chodzi z „Wiedźminem”? Pewnie macie swoje podejrzenia.

# Obowiązkowe wspomnięcie przedpremierowe o „Strażnikach”: takie t-shirty. I obowiązkowe wspomnięcie o Obamie też odhaczone.

# Większość z Was już zapewne wie o kolekcji figurek Marvela (chociażby za sprawą reklamy telewizyjnej), ale chyba warto wspomnieć tak czy siak. Poczekam na Wolverine’a i mam nadzieję, że nie złamię się z prenumeratą jak niektórzy.

# Motyw wciąż pozostaje fanem tematu zombie, dlatego takie gadżety zawsze nas interesują. Dla gier też się miejsce znajdzie.

# Pozdrawiamy wszystkich twórców webkomiksów!

# Wczorajszy odcinek „Schwing!” bardzo mi się podobał, głównie za sprawą dobrze przygotowanego KRLa. Zatem gdy na stronie audycji pojawi się nowy plik, ściągnijcie go bez wahania. A jak już jestem przy polecaniu audycji kolegów, to nie zapomnijcie dzisiaj o 22:00 włączyć Radioaktywnego, nastąpi wtedy „Koniec radia”, prowadzi Tomek Staszewski.

# Nie wiedziałem, że żołnierzom USA dodaje się otuchy wręczając na froncie komiksy. No proszę!

# A przed Państem… człowiek o 101 głosach i 101 więcej (który się chyba nie umywa do człowieka o 100 głosach i 100 więcej):

Opublikowano o 22 stycznia 2009
autor: Łukasz Babiel

Komentarze: 42

Ziniol 3

O trzecim „Ziniolu” było głośno w sieci jeszcze zanim cokolwiek o nim wiedzieliśmy. Prócz tego, co będzie na okładce. Interpretacja podtytułu kwartalnika była tak samo zabawna jak odpowiedź na nią. Ale ja przecież nie o tym… Z trzecim numerem „Ziniola” wiązały się moje wielkie nadzieje, a tak naprawdę srogo się zawiodłem.
Czytaj dalej

Opublikowano o 21 stycznia 2009
autor: Paweł Kamiński

Komentarze: 21

Nowy Jork już nie jest taki jak kiedyś...

Mimo wysypu rozmaitych seriali, nadal nie doczekałem się czegoś w klimatach postapokaliptycznych. „Jericho” zapowiadało się całkiem nieźle, ale zbyt niska oglądalność sprawiła, że serial ucięto w trakcie drugiej serii. Od tamtej pory cisza w temacie – przerwał ją dopiero „Afterworld”.
Czytaj dalej

Opublikowano o 20 stycznia 2009
autor: Konrad Hildebrand

Komentarze: 34

Dzien W Którym Nie Znalazłem Dobrego Zdjęcia Aktorki

Czy zima to dobra pora na filmy katastroficzne? W zeszłym roku w lutym po Nowym Jorku grasował „Cloverfield”, ale jakoś zawsze tego typu filmy kojarzyły mi się z latem, wakacjami itd. A tym razem, „Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia” nie dość, że jest przeróbką filmu z lat 50, to jeszcze stara się być filmem z przesłaniem.
Czytaj dalej

Opublikowano o 19 stycznia 2009
autor: Konrad Hildebrand

Komentarze: 25

gastrophobia

Strasznie lubiłem „Herkulesa”, serial nadawany w latach 90 przez Polsat z Kevinem Sorbo w roli głównej. Może nie trzymał się zbyt wiernie wizji mitologii znanej ze szkoły i Parandowskiego, ale oglądało się go świetnie. O tamtych uczuciach przypomniałem sobie podczas lektury „Gastrophobii”, komediowego komiksu twórcy zamkniętego już „Webcomics are awesome”.
Czytaj dalej