in niedziela

niedziela 97

niedziela
Lukson:
# W tym tygodniu zauważyłem dwie fajne kampanie reklamowe, poniekąd mające swój związek z komiksami. Pierwszą jest świetnie zrealizowana kampania z Kapitanem Energą, drugą burtonowska reklama Parkera. Niusy to słabe, bo Bohater Codzienności działa od października, a gryzmoły Burtona można obejrzeć w centrum Warszawy na wielkim formacie ponoć od dwóch tygodni.

# Kolejną nieświeżynką jest to, że Jamie Hewlett (koleś rysujący „Tank Girl” i Gorillaz) stworzył kolekcję bajeranckich wibratorów. Ktoś mi może nawet jeden kupić na następne święta, z małymi modyfikacjami będę miał w pytkę spieniacz do cappucino.

# Niusem tygodnia jest dla mnie rozstrzygnięcie sporu 20th Century Fox vs. Warner Bros. w sprawie praw dystrybutorskich filmowych „Strażników”. Ładnie się porobiło.

# Pamiętacie moje zachwyty nad filmem “WALL·E”? Jeżeli tak, i mieliście podobnie, to z pewnością spodoba się Wam krótki filmik o BURN-E. Zapewne filmik zostanie niedługo usunięty z sieci, bo jest to jeden z dodatków do DVD. Także zachęcam do zakupu tegoż i podaję drugi mirror.

# Chłopaki od „Hell Hotel” wypuścili ostatnio najlepszy pasek w krótkiej historii tego webkomiksu. Okazał się on być tak świetny, że został zauważony przez chłopaków z Polygamii. Życzę dalszych małych sukcesów.

# Z powodu rotacji składu na niedzielę nie udało mi się tydzień temu zaprezentować muzycznego numeru 96. Jest nim oczywiście kultowa dla mnie piosenka zespołu CKY – „96 Quite Bitter Beings”, która towarzyszyła mi w trakcie niezliczonych godzin grania w „Tony Hawk’s Pro Skater 3”. Do dziś pamiętam także, jak Johnny Knoxville wpieprzał się wózkiem sklepowym w krzaki właśnie przy tej piosence.

# Numer 97 to najlepsza płyta Kazika – „12 groszy”. Na niej naturalnie kawałek tytułowy, „Nie ma towaru w mieście”, „Maciek, ja tylko żartowałem” i embedowany „Sztos”. Na kolana chamy!!!

Paulson:
Ø Święta nastroiły mnie nostalgicznie… Aż chce się zanucić za Sindeyem Polakiem: „Przemijamy i taka jest prawda”. Wybierając prezenty dla dzieciaków z rodziny trafiłem na model Lego, którego nigdy nie widziałem w sklepie. Nic dziwnego, skoro kosztuje tyle co dwa albo i trzy używane maluchy. A patrząc na ludzi, którzy z klocków budują scenę ataku na Hoth, zaczynam żałować, że swoje zamknąłem w pudle.

Ø Nie ukrywam, że moje ostatnie odchyły powstały pod wpływem lektury kolejnego geekowego bloga. Pasją właściciela są stare zabawki nawiązujące do filmów i komiksów. Coś, czego w Polsce mieliśmy tylko namiastkę… Poza tym komiksowi herosi z marcepanu, urodzinowy tort z Darthem Vaderem i panienki. Mam nadzieję, że jego dziewczyna nie ma .jpg na nazwisko. Chociaż jeśli chodzi o prezenty świąteczne, to jestem z nim zadziwiająco zgodny.

Ø Wszystkie te wpisy o zabawkach zaczynają Was drażnić, a ich zbieraczy uważacie za dziwaków? Jest akcja społeczna przeznaczona dla Was. Odnajdźcie w sobie odrobinę empatii dla tych biednych ludzi.

Ø W święta zdążyliście zapomnieć o zombie, a one wciąż się czają. Interaktywny trailer do filmu „The Outbreak” da Wam możliwość zmierzenia się z inwazją. Wybory, których dokonujemy, wpływają na przebieg filmiku i choć się powtarzają, to prowadzą do różnych konsekwencji. Krwawe 20 minut zabawy – przypomina się „Phantasmagoria”.

Ø Dla rozluźnienia nerwów (lecz nie palców) – Guitar Hero w wersji flashowo-świątecznej. Szkoda, że na klawiaturę. Wariantu z trzymaniem jej jak gitary nie testowałem.

Ø George Lucas planuje musical w realiach „Star Wars”. NOOOOOOOOOOOOO! Tego nawet muzyka Williamsa nie uratuje…

Skomentuj

Comment

38 Comments

  1. Ten pasek Hell-hotel jest po prostu rozbrajający.
    No bo kto nie płakał gdy umarł Mufasa?
    Wibratory Hewletta- obowiązkowy zakup każdej fanki komiksów.
    Zaraz zabiorę się za Santa Rockstar.
    Bardzo fajna niedziela :)

  2. Jestem chyba potworem, bo jak miałem 5 latek to nie popłakałem się podczas tej sceny :(

  3. Dla mnie z solówek Kazika najlepsze było „Oddalenie”. Kawałek tytułowy, „Łysy”, „Błagam was”, „Wewnętrzne sprawy”… Jedna z niewielu płyt, które łyka mi się tak samo dobrze zarówno we fragmentach, jak i w całości. Każdy track jest trafiony, żaden nie jest niepotrzebny, żadnego nie mam ochoty przewinąć, kiedy raz na kilka/kilkanaście miesięcy do „Oddalenia” wracam. „12 groszy”, mimo, że również świetna, to jednak w paru momentach jest męcząca, nużąca i niepotrzebnie przeciągnięta.

  4. Gdy wychodziła „Melassa”, to myślałem, że tak, to jest to, super Kazik. A teraz… prawie nie wracam do tej płyty. Jednak najczęściej do „12 groszy”. Gdybym miał zrobić jakąś taką składankę 2CD Kazik The best of, to faktycznie, większość to by była z „Oddalenia” („Czy wy nas macie…” i „Łysy”!) i „12”.

  5. Nie widzialem reklam Parkera. Widac uznali ze tylko w Warszawie pióra sie sprzedą. Jakby warszafka umiała pisać ;/.

  6. Ja tam jestem fanem kaenżetu… Zresztą niedawno, sunąc przez miasto, dostrzegłem plakat reklamujący koncert tegoż w lutym, we Wrocławiu. Reaktywowali się!

  7. @DeBe: ja nie płakałem. Nie płakałem nawet, jak zastrzelili matkę Bambi.

    A te wibratory fajne, ale takie jakieś mocno ascetyczne z dezajnerskiego punktu widzenia. Nawet gumowych jajec nie mają…

  8. Ciacho- płakałeś, tylko o tym nie wiesz!

  9. Godai- śmierć matki Bambi przy śmierci Mufasy to był pikuś

  10. To Kazik miał kiedyś swój początek?

  11. Kazik się skończył na Kill ’em all.

    A Mufasa… Brzmi jak Mustafa. A to brzmi jak jakiś arabski terrorysta-samobójca. Więc obecnie to nawet nie wypada płakać, trzeba się cieszyć!

  12. Cholera godai. Wstyd się przyznać ale ubiegłeś mnie tekstem ,z Kill’em all :-)

    Nowa płyta podobno kupa straszna. Słyszałem singiel i mnie o kłamstwie tych doniesień nie przekonał. Kiedyś się sprawdzi.

  13. Nowa płyta Kazika lekko ssie pałke, ale lekko:). W koncu to jednak Kazik. Ja nawet „cztedziesty pierwszy” (o ile dobrze pamietam tytuł) słuchałem z wielka przyjemnoscia. Tylko trzeba wziac poprawke iz teksty nie Kazika tylko „silnej grupy”. Lepsza Pl płyta wydana w tym samym okresie to N/O. Nosowka do tekstów Osieckiej. Super. Cud. Miod.

  14. reklamy burton-parker sa do obejrzenia w „polityce” od jakiegos miesiaca. mniejsze.

  15. Tak jest, CKY rządzi. Kazik również, chociaż to nie moje pokolenie XD
    Co do Mustafy, ja tez nie płakałem. ot, umarło zwierzę.
    Wiem, bez serca jestem XD

  16. @asdf – no widzisz. Moja jest akurat z „Wprost”. A że nie czytam ani „Polityki” ani „Wprost”, to przypadkiem ujrzałem.

    Aha, i też nie płakałem na „Królu lwie”. Płakałem na „Titanicu” ale na „Królu…” nie.

  17. ja tak tylko celem dygresji i ewentualnie, zeby miec to dla siebie na papierze i moc obczajac do woli, nie żeby sie przylansic albo-co gorsza!- doczepic ;) widze jednak, że w kwestii papierowych wydan tej reklamy zostalam ubiegnieta. my bad.

  18. Agon- mam ochotę Cię udusić.
    Btw: zajebisty lego death star

  19. Czy jak powiem, że się prawie co popłakałem na WALL*E to wzbudzi to Wasz respekt czy też pogardę?

  20. I tak już powiedziałeś ;). Ale żadne z powyższych. „WALL*E” miał tak słodkei momenty, że też się mało nie popłakałem.

  21. Na „Królu Lwie” to nie, ale na „Autach” to i owszem, rozłożyła mnie atmosfera śmierci małego miasteczka na prowincji.

    A Kazik śmierdzi. studencki rock.

  22. Poczułem się lepiej jako niepłaczący na Królu Lwie. Myślałem, że jestem wyklętym odmieńcem, a tu taka niespodzianka :D

    Płakałem za to na końcówce „Wielkiego mysiego detektywa”- gdy główny villain spadł z Big Bena…
    I na „Edwardzie Nożycorękim”.

  23. …i na Forrest Gumpie, Lilo i Stich, Truman show?

  24. Nowa Nosowska jest absolutnie genialna, czy raczej nowy Macuk z Nosowską. Ponownie uwierzyłem w to, że starym kawałkom naprawdę można nadać drugą młodość. A Kazik nawet nie próbował, po prostu nagrał to samo od nowa.

  25. Ale legowa Gwiazda Śmierci jednak wysiada przy tym

    Płakałem na Królu Lwie i na Titanicu… I jak umierał Superman.

  26. to ja zabilem supermana.
    U Kazika najlepszy twor na plytce, to kolejena juz interpetacja W poludnie… Choc „kolejna” to za duzo powiedziane… Dowod na to ze za czasow KNZ radzil sobie najlepiej Pan Kazimierz. Przynajmniej patrzac na wywiady z nim widac, ze wie, ze z dawnego czaru nic prawie nie zostalo… Coz.
    A co do placzacych Panów, kobiety gdy mowia ze lubia uczuciowych facetów, maja na mysli mniej wiecej to samo co my gdy mowimy , ze lubimy male piersi:P:P. Trzymajcie Motyw Drogi z dala od swych kobiet;)

  27. Ta makieta hoth jest wyczompista O>O
    Te odciski stópek uciekającego skywalkera urzekające :)

  28. Płakałem na RAmbo: pierwsza krew jak John mówi ze po powrocie z Wietnamu nim pomiatali.

  29. Można sie jeszcze było popłakać, na Punisherze jak mówił: si vis pacem para bellum czy jakos tak

  30. per rectum on mowil per rectum:). co do pierwsi z jakiejs ksiazki jakiegos polskiego pisarza ksiazek : „9 na 10 facetow lubi duze piersi, a ten 10 lubi pozostalych 9.” Cytat niedokladny:P. Powazniej mowiac to wiadomo, iz naprawde chodzi o kszalt nie rozmiar!