Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Jam jest legion #1 – Faun tańczący


papier · komentarzy 38

faun tanczacy

Nie wiem, co jest takiego w tej tematyce, ale poszukujących nadprzyrodzonych mocy nazistów nigdy dość. Do wyliczanki, w której znajdują się między innymi „Indiana Jones”, „Return To The Castle Wolfenstein” czy „Hellboy”, możecie dodać „Jam jest legion” z wydawnictwa Sutoris.

Tak też, przenosimy się w czasy drugiej wojny światowej. W Londynie dochodzi do wypadku – w tajemniczych okolicznościach ginie Dauglas Thorpe, człowiek, który „w czasie największych bombardowań był w stanie dostać się do gabinetu premiera w mniej niż godzinę„. Sprawą zajmuje się specjalnie powołana komórka policji. Tymczasem w jednym z krajów Europy wschodniej ruch oporu stara się wykraść tajne plany niemieckiej wunderwaffe. Tym, co może łączyć te dwa wątki jest fakt, że krajem o którym mówimy jest Rumunia. Czyli wszystko jasne, nie?

faun tanczacy

Zastanawiam się, czemu to właśnie naziści stają się bohaterami historii o mieszaniu się w nadnaturalne i mistyczne moce. Jasne, Hitler wierzył w to, Himmler w tamto, ale żeby tak często wykorzystywać to w popkulturze? Może jest gdzieś podświadomie w tym jakaś chęć jeszcze większego odrealnienia nazistów. Coś jak gadanie, że Hitler czy Stalin nie byli ludźmi. Co w jakiś sposób sprawia, że zbrodnie przez nich zarządzone mają mniej wspólnego z naszą cywilizacją.

Fabien Nury w „Jam jest legion” podchodzi do całego tematu całkiem świeżo: z jednej strony mamy oczywiście knujących Niemców, ale w gruncie rzeczy na pierwszy plan wychodzi główny Zły, przy którym zabiegi nazistów zdają się być zajęciami grupowymi w przedszkolu.

Narracja przeskakuje z wątku na wątek, od Rumunii do Londynu, mamy sporo niedopowiedzeń, a po przeczytaniu albumu mimo że nie byłem porażony gromem, to miałem ochotę dowiedzieć się, co dalej. Porządna robota. We Francji seria ma na razie trzy części i o ile mój szczątkowy francuski mnie nie zawodzi, trwają jakieś wstępne prace nad ekranizacją.

A tymczasem, zostając w temacie – nazistowskie zombie atakują!

komentarzy 38

  • Mam nadzieję, że zombie-nazistów wybije zombie Homar Johnson!

  • JAPONfan

    Bo wyprawy nazistow do tybetu w poszukiwaniu yeti i innych uberalesprzepisów sa szeroko znane.

  • „Zastanawiam się, czemu to właśnie nazistom tak często inklinuje się mieszanie w nadnaturalnych i mistycznych mocach.”

    Hitler miał obsesję na punkcie okultyzmu i zjawisk nadprzyrodzonych. Uważał, że tak wiele nieudanych zamachów na jego życie zawdziecza właśnie tym tajemnym praktykom (oficjalnie mówił, ze opatrznośc nad nim czuwa i rzeczywiście tak to wyglądało). Symbole trzeciej rzeszy są wzorowane na symbolach okultystycznych. Bunkry fuhrera starano się budowac w miejscach gdzie znajdują się tzw. punkty ezoteryczne (chyba jakoś tak sie to nazywało). Nie dziwne, że pobudza to wyobraźnię. Na polskim rynku jest dostępna przynajmniej jedna książka o tematyce praktyk okultystycznych w nazistowskich niemczech. Jak ktoś chce, to wieczorem podam tytuł i autora.

  • Ja poproszę.
    Nazistowskie zombie zaatakowały również w „Outpost / Eksperyment SS” – nic wielkiego, ale oglądało się to przyjemnie.

  • Kas: to, że Hitler obsesje miał, to wiem, ale nadal ciekawi mnie, czemu tak to na ludzi działa.

    I też poproszę o namiary na książkę :)

  • @arcz – na hataku pojawił się niedawno trailer do skandynawskiego filmu Dead Snow, także z nazistowskimi zombie.

    @kas – ja też się podepnę do prośby o namiary na książkę :)

  • Iron, to chyba ten sam zwiastun, do którego linka podaje w ostatniej linijce tekstu:)

  • nie wspominając o tym że Hitler miał zestaw artefaktów religijnych z Włócznią Przeznaczenia włącznie (rili truli), wg plotek przedupił wojnę po tym jak mu ją alianci wywieźli z jakiegoś magazynu. historycznie ponoć było lekko na odwrót.

    Co do komiksu – mnie zawiódł czerstwą narracją i dziwaczną kompozycją plansz (jak by to na kadry był komiks rozpisany, nie na kadry), chaotycznie wątki się zmieniały. te klimaty łykam zawsze. też nie wiem czemu mnie to jara. muszę przetrawić, bo jak jest okultyzm i naziści to zawsze mnie to bawi.

    Kmh – to szwaby miały inklinację do okultyzmu (tudzież się do niego inklinowali), nie ktoś ich do tego inklinował. inklinować = być skłonnym, skłaniać się. nie zetknąłem się z formą że ktoś inklinuje kogoś innego, jak jestem w błędzie (znaczy się jest to w powszechnym użyciu) to o oświecenie priti pliz.

  • @konradh – Mea Culpa, nie zauważyłem, że to to samo :)

  • Gonzo: Słusznie, krzywe tamte zdanie było.

  • bo nazizm lubil stosowac „okultystyczne” triki – chociazby wielkie wieczorne wiece polaczone z „ogniskami”, swastyka, czaszki i czern jako symbole…

  • Takie wytłumaczenie mnie nie satysfakcjonuje – włoscy faszyści też robili marsze z pochodniami, a nie widziałem jeszcze filmu czy komiksu w którym Mussolini dysponowałby oddziałem wcinających makaron zombii czy szukał Wieńca Laurowego Cezara.

    Coś sprawia, że ta tematyka – okultystyczne fascynacje nazistów – jest popularna i ludzie badają ją i szukają kolejnych nawiązań. Ja się pytam, co?

    Przecież nie sam fakt nazistowskich fascynacji.

  • Ja myślałem, że Hitler w konsole nawalał.

  • JAPONfan

    Oj Konrd. Mało widziales. Są takie filmy. Tylko ze np takie ze zombie atakuja zolnierzy włoskich (w stylu ze nawet umarli walczyli z faszystami). I chyba widzialem film ze niby Skorzenny działał dla Hitlera i Mussoliniego i odzyskiwał jakis tam bajer w stylu kosci co zostały rzucone.

  • „Skorzenny działał dla Hitlera i Mussoliniego i odzyskiwał jakis tam bajer w stylu kosci co zostały rzucone.”

    Jest to bardzo prawdopodobne. Skorzeny był właśnie od takich specjalnych zadań.

    „Takie wytłumaczenie mnie nie satysfakcjonuje – włoscy faszyści też robili marsze z pochodniami, a nie widziałem jeszcze filmu czy komiksu w którym Mussolini dysponowałby oddziałem wcinających makaron zombii czy szukał Wieńca Laurowego Cezara.”

    Sprawa jest prosta. Hitler był zdecydowanie bardziej wyrazistą postacią i w tamtych czasach przymiewał Mussoliniego. Faktycznie, to utrzymywał go przy władzy. W chwili, kiedy Mussolini został aresztowany Hitler zorganizował akcje uwolnienia go, którą dowodził chyba właśnie wspomniany Skorzeny. Włosi nie stawili żadnego oporu, bali się strzelać do żołnierzy niemieckich. Pokazuje to, że sojusz Hitlera z Mussolinim miał charakter nadrzędno-podrzędny i to Hitler miał decydujący wpływ na politykę prowadzoną przez Mussoliniego.

  • zauwazcie tez jak normalni ludzie postrzegaja obozy koncentracyjne i masowa eksterminacje – to jest WIELKIE, NIEWYOBRAZALNE ZLO. myslac o tym mimowolnie nasuwaja sie skojarzenia z mrocznymi zjawiskami- tam gdzie smierc zbiera zniwo latwo o manifestacje zlego. dobry temat do horrorow.

    a co do wlochow – mysle ze to dlatego ze tak naprawde byli bufonami i pajacami w porownaniu z niemcami. A po co robic film o pajacach jak tuz obok czai sie prawdziwa bestia?

  • Taaa, przypomnijcie sobie Włocha z „Allo Allo”. ;)

  • Hail Mussolini! :D Świetny serial!

  • JAPONfan

    W każdym razie. Wszystko przed nami. „Mussolini and spaghetti eating zombies”, „Where’s Cesar laurel?” no i oczywiscie „Pius XII versus Zombie Jesus”

  • Po prostu Hitler był znacznie ciekawszą i o wiele bardziej intrygującą postacią, niż Mussolini- zarówno w boju (Włosi sami ani Grecji, ani Afryki nie mogli zdobyć, dopóki wujcio Adolf wsparcia i desantów nie wysłał), jak i w strefie fascynacji – niemieckie gazety podawały, że Hitlera kobiety uważają za wzór męskości, wręcz wcielenie Adonisa, a niektórzy postrzegali go jako wysłannika niebios, istotę nadnaturalną. Poczciwy Benito nigdy aż takich pleców nie miał. Hitler i jego działania (zwłaszcza fakt, że do czasu bitwy o Anglię był praktycznie niepokonany) jawiły się jako niemalże zjawiska nadprzyrodzone, pojawiły się rzeczone gadki o opatrzności czy zaprzedaniu duszy szatanowi za powodzenie w wojnie itp. itd. Każdą legenda to nic innego, jak rozdmuchana ciekawostka – jak Kuba Rozpruwacz chociażby. Grupa pismaków z ambicjami, literat z pomysłem, historyk z wyobraźnią. I każdy hajda na temat.

    Inna jeszcze rzecz, że akurat III Rzesza zapisała się w historii świata jako niewiadoma – do dziś (a nie minęło nawet 100 lat) nie wiemy (i nie dowiemy się już nigdy) o wszystkich mechanizmach jej działania, ogóle operacji, planach i kryptonimach. To w naturalny sposób pobudza ciekawość, zwłaszcza gdy mówimy o autorach jednej z największych zbrodni w historii ludzkości. Rządzi tutaj ludzkie pożądanie niesamowitości, które daje o sobie znać zawsze, gdy na wyciągnięcie ręki jest temat, w którym nie wszystkie karty są odsłonięte. I tak jest z Hitlerem.

  • Podaję tytuł:
    Nicholas Goodrick-Clarke „Okultystyczne źródła nazizmu”. Dom Wydawniczy Bellona 2001.

  • Uuu, ciekawostka. Trzeba poszukać po księgarniach.
    Btw. mam znajomego z obsesją na punkcie nazizmu, który aktualnie stara się (z pomocą tłumacza, oczywiście) dotrzeć do tekstów wykładów szkoleniowych SS w celu zbadania etapów prania mózgu nazistowskich żołnierzy i wpajania w nich miłości do Fuhrera.

  • JAPONfan

    Jak nie pisze pracy doktoranckiej to niech zapomni.
    Niemcy nawet do listów Wagnera w ktorych narzeka na lichiwarzy żydowskich daja ograniczony dostep i kaza podpisywac lojalki.

  • Krzysiek

    Hitlerowcy mieli takie fajne, złowieszcze mundury, a Włosi – głupawe. Jak pokażesz Niemców i zombiaki, wyjdzie horror. Jak pokażesz Włochów wyjdzie komedia. Ot i cała tajemnica.

  • To chyba nie jest odpowiedź na moje pytanie :)

  • Krzysiek

    Ależ jest. Hitlerowcy to bedgaje jak się patrzy. Aż ciary po plecach przechodzą na samą myśl, co by z tymi wszystkimi wunderwaffe zrobili, gdyby im się udało. No, a teraz sobie wyobraź Włochów :)

  • No to ja dla odmiany zarzucę Komunistów atakujących USA plagą zombie w rytm Metalliki. Zastanawiam się co brał twórca klipu…

  • ostatni link w pytke.:)Włoszki sa ładniejsze od Niemek to klucz do dyskusji….

  • Sugerujesz wojenny film o zombie z udziałem Włoszek?
    „Mussolini vs Zombie Strippers”?

    mamma mia!

  • JAPONfan

    W sensie „jak widze niemki to sie nie dziwie niemcom ze probowali robic zombie, zdecydowanie wolalbym posuwac 600-letnie zwłoki niz 25 letnia niemkę”?

  • Wszak nawet Orlowski była z importu… :)

  • Krzysiek: mimo wszystko, nie powinniśmy się poddawać narodowym stereotypom. Nawet jeśli są z mąki, jajek i przypraw prowansalskich!

  • Dokladnie to co napisał JAPONfan sugerowałem:P.

  • Krzysiek

    konradh: Eee tam, stereotypy są fajne!

  • Trekker: nawet jeśli Włoszki są ładniejsze, to jest wybór mniej więcej taki, jak między guanem kormorana a krowim nawozem. Jedno ani drugie zmysłów nie ucieszy.

    Na marginesie, WSZYSTKIE śródziemne kobiety są straszne. Ale o tym już kiedyś u mnie rozmawialiśmy. Nawet dość dokładnie.

  • stare przyslowie mowi: „wieksza szansa spotkania ładnej Włoszki niz spotkania ładnej Niemki”…. Wole Włoszki:P

  • JAPONfan

    A to nie było to: „Znasz wiecej gwiazd porno z włoch niz niemiec”?

Dodaj komentarz