Pisanie o „Misterium” to twardy orzech do zgryzienia, bowiem komiks Granta Morrisona i Johna J Mutha przypomina formą produkcje ekscentryka Lyncha. Niby domyślamy się, co twórcy mieli nam do przekazania, ale raczej nigdy nie dojdziemy do sedna tego komiksu z powodu jego niedopowiedzenia. Jedni mogą się przez to poczuć zażenowani, uznając następnie „Misterium” za komiks o niczym, niedorzeczny i bełkotliwy. Drugim jednak nasz zwariowany Szkot daje możliwość stworzenia własnej teorii odnośnie tego, co w komiksie ma miejsce. więcej…
Łamigłówki są tym typem gier, który potrafi spędzić sen z powiek. Ile to razy, w przypadkowych sytuacjach, po głowie krążyły mi pytania „Jak to rozwiązać, do cholery?”, a przed oczami stawał mi jakiś łamigłówkowy level. Łamigłówki to gry, które wzmagają efekt swędzenia mózgu. Mam tak, że czasem potrafię jedną kombinację liter, która przytrafiła mi się w literakach, mielić w głowie przez pół dnia. To trochę jak w wierszu „Wirus” Gaimana z „Dymu i luster”, który spuentowany jest tak:
A kiedy prądu nie stanie ni ćwierci
będę grał w głowie, aż do samej śmierci.
Wczorajsza wiadomość o odejściu Janusza Christy zasmuciła mnie, jednakże potem zacząłem sapać z furii jak zobaczyłem pierwsze nawiasowe znicze na komiksowych forach. Ja rozumiem, że taka jest specyfika internetowych żałób, spontaniczne emocje itd., ale mimo wszystko, chyba możemy zrobić to lepiej. więcej…
* Scott Kurtz odstąpił rysowanie swojego pobocznego komiksu „Ding!” Paulowi Southworthowi, autorowi „Ugly Hill”. Jednym z powodów takiego ruchu jest chęć utrzymania stałej częstotliwości ukazywania się kolejnych odcinków „Ding!”, Kurtz pozostał w roli scenarzysty komiksów. Roboty będą mieli ręce pełne – najnowszy dodatek do „World of Warcraft” ukazał się kilka dni temu.
* „levelHead” to tajemnicza gra, której efektownego sterowania nie jestem w stanie do końca zrozumieć.
* Jakby ktoś był ciekaw, jak wyglądają pierwsze storyboardy „Nowej nadziei” to niech zajrzy pod ten adres. Sokół Millenium jeszcze nie był Sokołem Millenium.
LPR: # Wszystkie serwisy zdążyły już powielić informację z blogu Dennisa Wojdy na temat wznowienia „Mikropolis: Przewodnik turystyczny”, ale tylko Wrak potrafił podać newsa rozszerzonego o to, czego nie znajdzie się na rzeczonym blogu. Wrak może nie jest najczęściej aktualizowanym serwisem, ale w moich oczach jest najrzetelniejszym. Chociaż nie potrafi mnie rozbawić zdaniami typu „Wszystkie paski zostały ponownie skanowane i została też wprowadzona korekta.”, to umie tylko jeden serwis.
# Dziw mnie też bierze, że żaden serwis nie podał informacji o tym, że Warner Bros udostępnił scenariusz „Mrocznego Rycerza”. Dla mnie to nius jak się patrzy! I nie mówię tego z przekąsem, że Gildia Komiksu została pożarta przez Gildię Filmu, nie, po prostu to jest naprawdę ekstra rzecz. Scenariusz został wypuszczony już tydzień temu (informowały o tym m.in. te dwa serwisy) i zastanawiałem się ciągle czy ktoś to w końcu zauważy, wrzuci na Forum Gildii etc. I okazało się, że ten nius spokojnie doczekał niedzieli na Motywie. Ale heca!
# O nowym trailerze „Strażników” wspominam dla udokumentowania faktu, bo i tak wszyscy już widzieli.
# Portal studencki korba.pl poszukuje recenzentów do współpracy. Na omówienie czekają między innymi „Kroniki birmańskie”, „Pirat Izaak” i „Hard Boiled”. Egzemplarze recenzenckie są zapewnione, przypuszczam, że spore grono odbiorców tekstów też. Jest to współpraca nieodpłatna na zasadzie „komiks za recenzję”. Więcej informacji pod adresem a.karp[małpiątko]point-group.pl. W temacie dopiszcie „komiks”.
# Wydawca Abiekt.pl na dzieli się rozterkami towarzyszącymi tłumaczeniu „Fun Home”, który wyjść ma w kooperacji z timofem. Ja tam głosowałem na butch. Babochłop i kobieton brzmią tak… lekceważąco.
# Spencer Elden, bardziej znany jako ten-dzieciak-z-okładki-płyty-Nirvany odtworzył scenę sprzed 17 lat. Następnym razem nie patrz w obiektyw i pokaż ptaszka, wtedy pogadamy o faktycznym odtwarzaniu. Zresztą, Nieważne.
# Dennisem zacząłem i Dennisem skończę, lecz tym razem Rodmanem. Mimo że numerem koszulki Rodmana jest 10, to bardziej kojarzę go z 91. Nosił go gdy występował w Chicago Bulls, a właśnie na chicagowski „repeat the three-peat” przypadł okres mojej największej fascynacji NBA. Rodman nie mógł nosić w Bulls swojej dziesiątki, ponieważ ten numer trafił do retired numbers ze względu na Boba Love. Szalony Dennis musiał się zadowolić numerem 91 i… tak zgadliście, sumą cyfr.
Dzisiaj wpis w trochę innym stylu, bo będzie to polecajka muzyczna. Ostatnio słucham coraz mniej, a jeżeli już, to w myśl zasady inżyniera Mamonia. Słuchane przeze mnie utwory, to te, które usłyszałem w jakimś filmie bądź serialu. Nie inaczej było w przypadku That 1 Guy – jedna z jego piosenek pojawiła się w trzecim odcinku „Weeds”. Inna rzecz jest taka, że w poznawaniu danego wykonawcy zazwyczaj ograniczam się do tego jedynego utworu soundtrackowego. Z tym jednym kolesiem było inaczej… więcej…
Ostatnim komiksem o piratach, jaki czytałem były chyba „Opowieści czarnego frachtowca” ze „Strażników”. A tak, był jeszcze „Pirat” o małej zawartości pirackości. Coś z tym tematem piratów jest na rzeczy, bo jak się tak głębiej zastanowić, to mimo swojej ostatniej wszędobylskości, nie ma tak wielu stricte pirackich szerzej znanych tworów kultury. Jeżeli książka to „Wyspa Skarbów”, film – adaptacje tejże, „Piraci z Karaibów” i od biedy „Piraci” Polańskiego. Piraci mają cholernie dużo ról drugoplanowych, wystarczy wymienić tutaj „Sens życia według Monty Pythona” czy „Piotrusia Pana”, ale dalej czuję jakby ten temat nie był do końca dopieszczony (tak, tak, „Pirates XXX”, wiem). Bo jest internetowa epicka walka piratów z ninja, są pirackie zjazdy i Międzynarodowy Dzień Mówienia Jak Pirat, ale cały ten popkulturowy piracki trend nie idzie mi jakoś w parze z faktycznymi wytworami kultury. O piratach słyszy się po prostu częściej niż na to zasługują, chyba że mówimy o tych somalijskich i komputerowych. Kończąc ten przydługi wstęp – z powodu tych moich dziwacznych odczuć, „Pirat Izaak” mnie bardzo zainteresował, bo temat jest niby ograny, ale wciąż nośny. Piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni. Jo ho ho! I butelka rumu. więcej…
To, co większość z Was zna jako „emo” nie ma z emo nic wspólnego. Nie ma najmniejszego związku. Relacja jest mniej więcej taka jak pomiędzy dzisiejszą sceną hcpunk, a bieżącą działalnością Big Cyca. Nie wiadomo, w którym miejscu to się tak posypało, kiedy emo zostało ukradzione przez system, zgwałcone i pod postacią kupy rozlane po Waszym najbliższym gimnazjum.
Cztery lata temu zło nie dotarło jeszcze do Polski, jak zwykle z powodu kilkuletniego opóźnienia. W tamtym czasie szukając kolejnych piosenek o tym jak to dziewczyny są złe, bo łamią serca chłopcom, w końcu natrafiłem na „Emo Game”, jeden z najniezwyklejszych cykli flashowych gierek w historii medium. więcej…
Gdy pierwszy raz Gonzo pokazał mi „Baśnie z 1001 nocy Królewny Śnieżki” nieco bałem się, czy aby nie popsują mi przyjemności czytania kolejnych odcinków głównego cyklu „Baśni”. Byłem wtedy dopiero na „Folwarku zwierzęcym”, więc prawdopodobieństwo, że dowiem się za wcześnie, że Hulk jednak wygrywa było dosyć wysokie. Kilka miesięcy później album wydał Egmont i stwierdziłem, że co mi tam, trudno.
Właściwie, co to znaczy „dobry prequel”? Taki, który uzupełnia znane wątki, nadaje jakieś drugie dno, czy też taki, od którego możemy zacząć naszą przygodę z daną serią i traktować jako tom „zero” czy też „-1″ i dalej? No i czy jest jakieś sensowne polskie słowo na „prequel”? więcej…
kmh: * Ciemne czasy nastały dla komiksowego działu forum Gildii. Po fali melodramatycznych odejść kilku użytkowników i pladze mieszkańców z jednego akademika nadszedł czas na wakat na stanowisku moderatora. Garstka pozostałych użytkowników stara się dociec, który z nich jest dość wartościowy, aby móc pisać dalej na forum. Nie od dziś moim ulubionym tematem na forum Gildii jest ten z uwagami na temat jego funkcjonowania.
* Wes Molebash ogłosił, że wraz z początkiem 2009 roku zamyka „You Will Have That”. Nie czytałem tego komiksu regularnie od dwóch lat, ale pierwsze dwa roczniki to było mistrzostwo świata. Molebash ma zająć się zupełnie nowym komiksowym projektem.
* Coś dla tych, którzy lubią filmy ze studia Pixar – galeria prac, szkiców i innych atrakcji związanych z mistrzami plastikowej animacji dla zdziecinniałych facetów.
* A skoro jesteśmy przy grach, to jakiś szalony geniusz zła postanowił zrobić grę na licencji „Strażników”. Gorzej, gra stanowić ma prequel, klepaninę z udziałem Rorsharcha i Nocnego Puchacza. Jak rozumiem, akcja będzie opowiadać o ulicznych akcjach, walce z Wielkim Szefem i wprowadzeniu ustaw antybohaterskich. Bardzo ryzykowne. Myślę, że ciekawsze, i bezpieczniejsze, byłoby zrobienie stylizowanej na lata 30 – 40 klepaniny o przygodach pierwszego Puchacza. Biedny Moore.
pjp: # Przedwczoraj miałem urodziny (kolejny komiksowy skorpion) dlatego pozwalam sobie na osobisty wstęp. Pisanie tutaj sprawia mi niesamowitą satysfakcję, dzięki Wam – którzy czytacie, komentujecie i dyskutujecie – chciałbym za to podziękować. Chcę także podziękować (a by napisać te słowa w odpowiednim momencie czekałem dość długo) osobie, bez której (poza Konradem oczywiście) nie byłoby mnie na Motywie. Jest nią Kuba Oleksak, który w lutym namówił mnie bym prowadził blog pod egidą Below Radars, wypadki potoczyły się jak widać – skończyłem tutaj (dłuższą historią mogę się podzielić w komentarzach).
# A skoro jesteśmy przy komiksowych skorpionach i kronice towarzyskiej – najlepszego dla szczęśliwych rodziców – Macieja, Szymona i ich pań. Cóż, Mikołaj będzie musiał przeżyć obelgi „Twój stary rysuje komiksy!”, a Helenka „Twój stary wydaje komiksy!”, takie życie. Ciekawostka – Helenka ukradła urodziny Maciejowi. Przy okazji – wczoraj urodziny obchodził Jerzy Szyłak. Wszystkim najlepszego!
# Tak proszę państwa! „Śledziu miał sranie!”, KRL podobnież! Czy po okresach białym i niebieskim w ich twórczości, czas na okres brązowy? Czy grypa żołądkowa dziesiątkuje byłych członków Pro Crew? Kto będzie następny? Czy nieustabilizowana flora żołądkowa jest przyczyną tak rzadkich wpisów Człowieka Paroovki? Jakie oceny można wystawić chłopakom? Na te, i inne, pytania odpowie już-wiecie-jaki-serwis.
# Ciekawostki mediowe. Na Wraku nowy newsman, po latach samotnego prowadzenia serwisu Jarek przyjął nowego redaktora od rynku frankofońskiego – jest nim Jakub „Tiall” Syty, który prowadzi „KZ”. Jak znam życie, jest to początek większych zmian. Z innej beczki (ale również mediowej) – chłopaki z zczuba wspomogli się przy ostatniej relacji pewnym komiksowym materiałem. Komiks wędruje pod strzechy!
#Legowariacja na temat „300″ Franka Millera – bo ładne!
# Polskim przebojem 1990 roku była z pewnością „Warszawa” T.Love, tymczasem w raperskiej Ameryce…
Paweł Kamiński jest naszym stałym czytelnikiem, a jego dzisiejszy gościnny występ jest wynikiem pewnego komentarza. Dzięki Pawłowi będziedzie mieli dzisiaj dużo do słuchania, a jeżeli chcielibyście bardziej poznać jego gust muzyczny, włączcie w poniedziałek audycję Złomowisko – Łukasz.
Zapis referatu wygłoszonego na corocznym Kongresie Zombiologicznym przez prof. S. Jonaliste.
Warszawa, listopad 2025 (17 lat po Dniu „Z”, 2 lata po Dniu Oczyszczenia)
Drodzy zebrani… Zapewne nie muszę przypominać, w jakim celu co roku zbieramy się w tym miejscu i w tak licznym gronie. Mam jednak świadomość, że niektórzy z Was są tu po raz pierwszy, dlatego jeszcze raz powtórzę… Kongres Zombiologiczny zbiera się, by monitorować i omawiać nowe odkrycia, wątpliwości i zagrożenia związane z epidemią zombizmu. Robimy to, by tragedia, jaka miała miejsce na świecie, nie powtórzyła się już nigdy. więcej…