Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

niedziela dziewięć jeden


niedziela · komentarzy 30

niedziela

KTV:
* Ania Miśkiewicz wraz z koleżanką uruchomiły sklep internetowy z artykułami hm.. upominkowymi. Na półkach Aidei znajdziecie badziki, kartki, zdjęcia i mnóstwo innych rzeczy. Natomiast dzisiaj wystartował webkomiks „BZZT!” autorstwa Ani i Marcina Podolca. Aktualizacje co wtorek.

* Scott Kurtz odstąpił rysowanie swojego pobocznego komiksu „Ding!” Paulowi Southworthowi, autorowi „Ugly Hill”. Jednym z powodów takiego ruchu jest chęć utrzymania stałej częstotliwości ukazywania się kolejnych odcinków „Ding!”, Kurtz pozostał w roli scenarzysty komiksów. Roboty będą mieli ręce pełne – najnowszy dodatek do „World of Warcraft” ukazał się kilka dni temu.

* „levelHead” to tajemnicza gra, której efektownego sterowania nie jestem w stanie do końca zrozumieć.

* Jakby ktoś był ciekaw, jak wyglądają pierwsze storyboardy „Nowej nadziei” to niech zajrzy pod ten adres. Sokół Millenium jeszcze nie był Sokołem Millenium.

* Wreszcie pojawiła się strona, która w jednym miejscu zbierałaby pracę upierdliwych koncertowych fotografów. Przeglądając zdjęcia pamiętajcie, że większość najefektowniejszych z nich powstała podczas grania coverów innych zespołów – na własnym repertuarze kapel nikt się nie bawi he he.

LPR:
# Wszystkie serwisy zdążyły już powielić informację z blogu Dennisa Wojdy na temat wznowienia „Mikropolis: Przewodnik turystyczny”, ale tylko Wrak potrafił podać newsa rozszerzonego o to, czego nie znajdzie się na rzeczonym blogu. Wrak może nie jest najczęściej aktualizowanym serwisem, ale w moich oczach jest najrzetelniejszym. Chociaż nie potrafi mnie rozbawić zdaniami typu „Wszystkie paski zostały ponownie skanowane i została też wprowadzona korekta.”, to umie tylko jeden serwis.

# Dziw mnie też bierze, że żaden serwis nie podał informacji o tym, że Warner Bros udostępnił scenariusz „Mrocznego Rycerza”. Dla mnie to nius jak się patrzy! I nie mówię tego z przekąsem, że Gildia Komiksu została pożarta przez Gildię Filmu, nie, po prostu to jest naprawdę ekstra rzecz. Scenariusz został wypuszczony już tydzień temu (informowały o tym m.in. te dwa serwisy) i zastanawiałem się ciągle czy ktoś to w końcu zauważy, wrzuci na Forum Gildii etc. I okazało się, że ten nius spokojnie doczekał niedzieli na Motywie. Ale heca!

# O nowym trailerze „Strażników” wspominam dla udokumentowania faktu, bo i tak wszyscy już widzieli.

# Portal studencki korba.pl poszukuje recenzentów do współpracy. Na omówienie czekają między innymi „Kroniki birmańskie”, „Pirat Izaak” i „Hard Boiled”. Egzemplarze recenzenckie są zapewnione, przypuszczam, że spore grono odbiorców tekstów też. Jest to współpraca nieodpłatna na zasadzie „komiks za recenzję”. Więcej informacji pod adresem a.karp[małpiątko]point-group.pl. W temacie dopiszcie „komiks”.

# Wydawca Abiekt.pl na dzieli się rozterkami towarzyszącymi tłumaczeniu „Fun Home”, który wyjść ma w kooperacji z timofem. Ja tam głosowałem na butch. Babochłop i kobieton brzmią tak… lekceważąco.

# Spencer Elden, bardziej znany jako ten-dzieciak-z-okładki-płyty-Nirvany odtworzył scenę sprzed 17 lat. Następnym razem nie patrz w obiektyw i pokaż ptaszka, wtedy pogadamy o faktycznym odtwarzaniu. Zresztą, Nieważne.

# Dennisem zacząłem i Dennisem skończę, lecz tym razem Rodmanem. Mimo że numerem koszulki Rodmana jest 10, to bardziej kojarzę go z 91. Nosił go gdy występował w Chicago Bulls, a właśnie na chicagowski „repeat the three-peat” przypadł okres mojej największej fascynacji NBA. Rodman nie mógł nosić w Bulls swojej dziesiątki, ponieważ ten numer trafił do retired numbers ze względu na Boba Love. Szalony Dennis musiał się zadowolić numerem 91 i… tak zgadliście, sumą cyfr.

komentarzy 30

  • Dennis był moim ulubionym zawodnikiem NBA. Nie było przed nim i już nigdy nie będzie tak zajebistego koszykarza. Szacun.

  • No i był na okładce jednego ze starszych numerów Secret Service, co go dodatkowo nobilituje ;)

  • skoti pippen lepszy był. i toni kukocz.

  • A kto miał wrzucić na forum gildii, skoro po ostatnich emigracjach prawie nic się tam nie dzieje?

  • pippen był fantastyczny i kochałem go prawdziwie, ale na cześć Dennisa grałem w klasowej drużynie koszykówki z 10 na koszulce.

  • W ogóle, dla niektórych, Łukasz, to żaden news, że ktoś gdzieś puścił scenariusz filmu, który ci się nie spodobał :D

  • @titos: ale Kukoč to białas, on skakać nie umi! ;)

    @Jarek: a bo ja wiem, ktoś zorientowany chyba. Jeszcze to forum się rozkręci, zobaczysz, nie wszystko stracone.

    @godai: Ano to inna rzecz, ale Ty akurat jesteś w mniejszości ;p.

  • A tam Rodman. Pijar sobie robił i tyle. Malone, Barkley, Olażułan czy Mutombo, o takim Kidzie, Hillu czy Garnecie nie wspominając. To byli koszykarze, a nie tam Rodman.

  • oczywiście, wszyscy oni byli swego czasu absolutnie świetnymi koszykarzami (dodałbym jeszcze Stoktona, Pejtona, Kempa, Kejdżeja, Eindża, Berda, Jułinga, Robinsona i paru innych) ale Rodman miał w sobie to coś, co czyniło go wyjątkowym. Np. cudowną umiejętność wkurwiania przeciwnika (vide finały Bulls vs. Supersonics).

  • O to to. I robił to z niesamowitą klasą.

    Do tego był jednym z najlepszych obrońców w historii tego sportu. Pijar to on sobie robił swoją drogą, ale bez niego nie byłóby wpomnianego przez Łukasza “repeat the three-peat”. Niesamowicie pożyteczny zawodnik z dynamitem w nogach. Zapodany powyżej filmik ładnie podsumowuje tę postać. Nie można też zapominać o latach bad boysów z Detroit. W tamtych czasach Rodman był wybierany do all star game i zdobył dwa tytuły obrońcy roku. Dla mnie przebija takiego Mutombo pincet razy.

    No i kurka wodna, jego zbióry były niemniej efektowne niż slam dunki Jordana. To jest sztuka, to jest kunszt.

  • Nie no Rodman był spoko, ale ja też lubiłem Karla Malone’a. Zwłaszcza dzięki tej piosence :D

    http://www.youtube.com/watch?v=hHDP-SKqamw

  • ok, kumam,o muzyce, ok, o ksiazkach, ok, gry, ok niech beda, nawet flashowe… ale zeby o sporcie? Geje!

  • Nie chcę wam psuć dobrego nastroju, ale wczoraj zmarł Janusz Christa.

  • kolczasty

    Jako basketfan i niespełniony koszykarz z młodszego niż wy pokolenia muszę się przyznać do platonicznej miłości do Dwighta Howarda. Ten to dopiero jest czarny, ten to dopiero skacze, he.

  • @Jarek: okurwa.

  • ? Przejrzałem wszystkie serwisy wieksze intenetowe komiksowe i te poswiecone ogółowi i nigdzie ani słowa…. Podziękowania naleza sie Jarkowi za informację… Nam pozostaje wrócic do komiksów mistrza… Jeszcze nie jedno pokolenia komiksiarzy sie powinno na nich wychowac.

  • @Jarek: Dzięki za info, aczkolwiek miły niedzielny wieczór poszedł się kochać. Ech.

  • Żal i smutek….
    A temacie koszykarze: mój nr 1 to na zawsze Clyde Drexler # 22:
    http://www.youtube.com/watch?v=SvjJA93Xy9Y

  • Ja też przejrzałem – ktoś anonimowy poprawił wpis w wikipedii, poza tym żadnego śladu. Ale info jest od Tomka Kołodziejczaka, więc źródło pewne.

  • Żaden tam anonimowy.
    No nic, zamurowywujące info, cóż.

  • „Dzięki za info, aczkolwiek miły niedzielny wieczór poszedł się kochać. Ech”
    trochę mnie śmieszą takie teksty.

  • Ano, mam nadzieję, że obędzie się bez świeczek z nawiasów.

  • Zapomniałeś o miastach jeszcze. Wiem co gilo masz na myśli. Tak czy siak, na kłótnie o tym napewno nie czas.

  • Świeczki z nawiasów… Szkoda słów.

  • „większość najefektowniejszych z nich powstała podczas grania coverów innych zespołów – na własnym repertuarze kapel nikt się nie bawi he he.

    prawda

    storybordy sw – totalny przekurwamistrz

  • sprzedam świeczki
    modele:
    [‚] (‚) I’I {‚}
    idealnie pasują na forum gildii i do opisów na gadu-gadu

  • A jeżeli je odwrócimy to otrzymamy parę cycuszków (.) (.), które będziemy mogli wykorzystać w innej dyskusji.

  • [.] [.]

    mi chyba nie wyszło

  • Ty_draniu

    22… no Rafa toś mi ziom

Dodaj komentarz