Opublikowane o 19:44, 17 października 2008
autor: Gordon

Komentarze: 7

Drinki wilqowe
Drinki: Słaby Wielbłąd (coś z miętą), Alcman shots (Żołądkowa i Sprite) i Wilq (podobno marchewka i tuńczyk).

Wszystkie serwisy komiksowe podały wczoraj informację o imprezie z Wilqiem, więc postanowiliśmy uzupełnić ją o krótką (foto)relację. Naszym specjalnym wysłannikiem był Jerzy Łanuszewski a.k.a. Gordon, któremu zdarza się czasem publikować recenzję czy wywiad w serwisie Gildii. Zapraszamy do zapoznania się z lakonicznym sprawozdaniem. (Ł.)

Jak powszechnie wiadomo, 17 października jest Międzynarodowym Dniem Walki Ze Studentami (znanym też jako Dzień Bez Studenta). Równie szeroko znane jest podejście Wilqa do tejże grupy społecznej. Na przekór wszelkim małopolskim potęgom, krakowski klub Jazz Rock Cafe, 16 października zorganizował inaugurację roku akademickiego pod banderą opolskiego superherosa.

Jako prawdziwy pedał komiksu, nie mogłem przepuścić takiego wydarzenia i zdecydowałem się odwiedzić wspomniany pub, mimo że zwykle nie leży on na szlaku moich wędrówek. Na miejscu zastaliśmy knajpę przystrojoną planszami z komiksów, a przy barze rozdawane były pocztówki z rysunkami autorstwa Bartosza Minkiewicza. Drinki o tak egzotycznych nazwach jak: Wilq, Słaby Wielbłąd (faktycznie słaby) i Alcman Shots rozlewali barmani ubrani w wilqowe koszulki (które można było tamże zakupić za 25 pln).

Ludzi było sporo, jednak nie wiem czy wynikało to z komiksowej otoczki, czy było standardową frekwencją Jazz Rock Cafe. Jeśli było więcej indywiduów podobnych nam – tym lepiej, być może w przyszłości częściej będą organizowane tego typu imprezy.
Po zaliczeniu wszystkich komiksowych atrakcji pożeglowaliśmy do Cafe Philo gdzie zupełnie niespodziewanie zmaterializował się duch Heatha Ledgera.

Komentarze

konradh dnia 17 października 2008 o 19:44

Wilq + studenci = totalna aberracja.

:|


KRL dnia 17 października 2008 o 22:10

nie czytałem newsa. nie wiem o co chodzi. wystarczyła fota. bardzo mi podoba. tak czymać.


qbiak dnia 18 października 2008 o 20:14

Vietnam está haciendo popular :D


quaz (da real one) dnia 19 października 2008 o 0:17

@El Fantasma Bellico: Vietnam no! es un El Payaso Diabolico!


qbiak dnia 19 października 2008 o 0:34

El Zombie, lo siento por este desafortunado error. Te prometo que nunca más no se repita.

Atentamente,
El Fantasma Belico


lukaszb dnia 19 października 2008 o 0:41

Boże. Enaf. Znaczy się finito ;)


qba dnia 19 października 2008 o 22:47

Schizma rules!


Napisz komentarz
Imię:
Email:
Adres strony:
Komentarze: