Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Autorzy Bug City wracają do internetu


internet · komentarzy 14

Hell Hotel

Gdy prawie 10 miesięcy temu skończyło się „Bug City” nie dawałem sobie ręki uciąć, że zobaczę następny komiks internetowy duetu Łazowski/Szymkiewicz. W tak zwanym międzyczasie w kolejnych numerach „Hardkorporacji” można było przeczytać przygody ich nowego bohatera, samuraja Nagapyty, w najnowszym Jeju też ukazała się jedna historia, „Pogromczynie przyrody”, co jakoś pocieszało, że współpraca pomiędzy nimi nie została zakończona. A teraz proszę, rusza „Hell Hotel”, zupełnie nowy komiks internetowy ich autorstwa.

Głównym bohaterem „Hell Hotel” jest Damian, syn Szatana, który ucieka z piekła i postanawia wraz z pomagającym mu demonem, nieco jak Lucyfer Gaimana, zająć się hotelarstwem i gastronomią. Stąd tytuł. Galerię bohaterów ma zapełnić między innymi „seksowna francuska pokojówka” oraz postacie, jakich możemy się spodziewać po obsłudze hotelowej oraz gościach i klientach. Na moje pytanie, czy to będzie w takim razie coś w klimatach „Hotelu Zacisze”, Maciek odpowiedział:

hmm no cos w tym stylu tylko bardziej zmiksowane z horrorem klasy B

Najważniejszą chyba sprawą jest częstotliwość publikacji nowych odcinków, która jest chyba obecnie najwyższa w polskim komiksie internetowym. „Bug City” ukazywało się raz na tydzień, nowe odcinki „Hell Hotel” mają być dostępne trzy razy w tygodniu: w poniedziałki, środy i piątki. Nie powiem, coś mi to przypomina, nie?

Hank i Violette
Szkice dwójki kolejnych bohaterów komiksu: Hanka i Violette

Wyciskanie trzech odcinków w tygodniu to spore obciążenie, w przypadku „Hell Hotel” ma być to powodowane fabułą, która będzie składać się z dłuższych cykli i autorzy nie chcą, żeby czytelnik gubił wątek. Spore wyzwanie i powiem szczerze, czekałem na coś takiego na naszym rynku.

Znane z „Bug City” komentarze zastąpić ma forum dyskusyjne, ale nie jestem pewien, czy społeczność dawnych czytelników tak łatwo się na nie przeniesie, mimo wszystko włażenie na forum to co innego niż klepanie tekstów prosto pod odcinkiem. No i też warto zauważyć, że „Hell Hotel” dostępne jest również po angielsku.

Jakiś czas temu, na blogu Konrada Okońskiego, wywiązała się dyskusja na temat młodszych stażem polskich autorów komiksów internetowych, którzy nie mają szans na rozwinięcie skrzydeł, bo się ich nie promuje. Start nowego komiksu autorów Bug City odpowiada częściowo na te utyskiwania. Nikt nie traktuje młodych polskich komiksiarzy poważnie, bo oni nie traktują poważnie swoich komiksów internetowych.

komentarzy 14

  • Mnie się nie podobają reklamy. A podoba Megan Fox ;).

  • Dopiero teraz zauważyłem, że jest bez stanika. Chyba za długo jestem w związku.

  • Dla mnie strona jest za ciemna, nawet jak na piekło, ale coś pokręcę z monitorem jeszcze.

    Ogólnie to się tam gubię.

  • ja dodałem do miliona zakładek jakie mam i jutro sobie obczaję tą stronę
    bo po chłopakach spodziewam się zajefajnych komiksów

  • wymiękną z tak częstą aktualizacją.
    zmienią na ‚dwa w tygodniu’ a potem na ‚raz na tydzień’. nie ma opcji musieliby siedzieć i rysować netkomiks. chyba że studentami są i w akademiku kiszą buły, nie piją wódki i nie mają dziewczyn.

  • Titos, bredzisz, to jest jak najbardziej do zrobienia.

  • złowieszczę.

  • Ja też szczerze wątpię by wytrzymali z taką częstotliwością.
    Skończy się minimalnie na 1 wrzucie na tydzień.
    Niemniej kibicuje projektowi i na pewno będę odwiedzał.

  • e tam.
    I Believe in Maciej Łazowski :D

  • A może w ciszy narysowali 300 odcinków na zapas i teraz przez dwa lata będą pławić się w popularności jaką dadzą im aktualizacje trzy razy w tygodniu. ;)
    Czy nieświętej pamięci losux nie miał tyle?

  • ale losux jak wyglądał :D

  • No i dlatego niech spoczywa w niepamięci…
    Dlatego stawiam, że trzasnęli ok. 100 odcinków (a może całość od razu) i teraz tylko leniwie klikają upload.
    Grunt, że poważnie podchodzą do tematu, będę śledził.

  • Nie trzasnęli raczej:)

    ale myślę,że skończy się to na robieniu na zapas w weekendy i tyle.

  • Nieważne jak, byleby było 3 razy w tygodniu… :)

Dodaj komentarz