Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Niedziela 82


niedziela · komentarze: 81

niedziela

Konrad:
* Chciałbym zdementować plotki, jakobym uważał wydawnictwo X za najlepsze w Polsce. Tak naprawdę, palma pierwszeństwa moim zdaniem należy do Y. Zorientowanych pozdrawiam.

* Na What The Movie znajdziecie świetny, w praktyce niekończący się konkurs na odgadywanie tytułów filmów po jednym kadrze. Każdy może dodawać swoje pytanie, więc skala trudności jak i dobór filmów jest całkiem spora. Wyobrażam sobie imprezę, na której projektorem na ścianę rzucane są kolejne kadry. Może nie tak rozwijające jak kalambury, ale trudniejsze.

* Był taki czas, trudno przyznać, że miałem pewną słabość wobec Avril Lavigne. Te je „joleihu” w piosenkach, smutne oczka i rozwiane włosy. Każdy błądzi, teraz już jednak wiem, że Avril to wcielenie wszelkiego zła. Bez honoru.

* Rafał wrzucił u siebie kolejne obrazki z cyklu „ile odniesień do popkultury znajdziesz?„. Myślę, że fajnie by było, gdyby ktoś wreszcie zrobił polską wersję tego typu zabawy.

* W poniedziałek mają wyjść trzecie Baśnie. A niewiele później „Baśnie z 1001 nocy Królewny Śnieżki„. Przeglądałem wydanie oryginalne u Gonza, taka ciekawostka w sumie.

* Kultura Gniewu wyda wkrótce „Możemy zostać przyjaciółmi” Mawila, czyli komiks, który rok temu kupiłem sobie w Berlinie i do dziś nie do końca zrozumiałem, ale powiedzmy sobie szczerze, co Mawil, to Mawil.

* Dzisiaj o 14 w warszawskim Trafficu będzie podobno Cliff Blesziński, czyli taka brzydsza Jade Raymond reklamująca „Gears Of War 2″. Swoja drogą ciekawe, co teraz Raymond porabia, wróciła do pracy na recepcji w Ubisofcie?

Łukasz:
# Przy okazji tygodnia z Batmanem zapomniałem zalinkować jednej rzeczy, którą podrzucił Chudy. Chodzi o „Silent Shadow of the Bat-Man”, parę filmików w stylu Co byłoby gdyby „The Dark Knight” nakręcono w 1920 roku? Szczerze polecam, gęsty, kwaśny klimat: #1, #2, #3, #4.

# Mogę się nie zgadzać z trochę głupkowatymi zasadami pewnego forum, którym hołduje, ponieważ jest tam moderem, ale na blog wrzuca fajne ciekawostki. Ostatnio spodobało mi się chociażby to. Ostatnio nawet częściej aktualizuje. Proszę Państwa, oto miś… wilk.

# Ekipa „Strażników” nic nie robi sobie z pozwu sądowego, który może opóźnić premierę filmu o ponad rok i prezentuje kolejny videojournal.

# Koniec świata nie nastąpił, a nie tylko polscy komiksiarze się martwili. PHD na przykład wytłumaczył działanie LHC. Taaa.

# Wieść niesie, że Komikslandia reglamentuje komiksy nastolatkom. Przynajmniej wiedzą co i komu sprzedają. Tak swoją drogą – czy ton tego „Ile masz lat?” nie wydaje Wam się odrobinę…

# Ogłoszenia wewnątrzmotywowe. Założyłem kanał Motywu Drogi na Youtube. Póki co, jest tam wiadomy filmik i ulubione, które możecie obejrzeć jak się Wam będzie nudzić. Sukcesywnie będę też dodawał filmiki, które wrzucam na koniec każdej niedzieli, także jak będziecie czegoś szukać, ułatwi do dostęp. Zedytowaliśmy stronę kontakt, z której można się dostać do krótkiej historii. Tradycyjnie zachęcam do odwiedzania archiwum.

# Z mojego punktu widzenia rok 1982 był bardzo ważny dla muzyki z dwóch powodów. Pierwszym jest założenie przez Kazika zespołu Kult, drugim jest wydanie przez ulubionego piosenkarza mojego dzieciństwa, albumu wszech czasów – „Thrillera”. Chciałbym zaembedować „Billie Jean” i „Thriller”, ale Jacko nie pozwala, więc niech będzie „Konsument”:

It’s raining TV shows! Hallelujah!


telewizja · komentarze: 38

True Blood
Odpowiedź na pytanie „Scena seksu czy morderstwa?” jest tu chyba oczywista.

Jesień to czas zmienionych ramówek, nowych programów i wznowień najbardziej lubianych przez telewidzów serii. TVP wprowadza do ramówki „Fort Boyard”, a TVN leci z kolejną edycją „Tańca”, z takimi gwiazdami jak Steve Allen. „Fort Boyard” ze zmanierowanym Gonerą i nieśmiesznym Weissem mógłby mnie emocjonować jakieś dziesięć lat temu, bo od takiego czasu format „Fortu” jest mi znany. O „Tańcu z gwiazdami” dowiaduję się naturalnie z jedynego rzetelnego źródła informacji i to mi wystarczy. W Stanach Zjednoczonych już zaczęła się ramówkowa wojna, a front rozciągnie się znacznie pod koniec września. Zapoznałem się z paroma premierami (niech boski Jarosław błogosławi pre-airy), o czym za chwilę napiszę. Jesień, czyli z amerykańska fall, to raj dla takiego maniaka jak ja, bo seriale wprost spadają z telewizyjnej chmury.
więcej…

Radioaktywny konkurs


niusy · komentarze: 45

Stalker
Konkurs będzie zapewne szybki, dlatego przedstawię go krótko.

Cel: Zachęcić do zaglądania do naszego archiwum.
Nagroda: Nowa, oryginalna gra „S.T.A.L.K.E.R. : Czyste Niebo”.
Zasady:

  • Wygrywa osoba, która umieści komentarz numer 5050 (bądź najmniejszy kolejny przekraczający tę liczbę) na naszej stronie.
  • Liczą się tylko komentarze do wpisów archiwalnych, przyjmijmy dla konkursu, że starszych niż dwa miesiące.
  • Komentarz musi coś wnosić do wpisu, bądź istniejącej już dyskusji pod wpisem. Komentarze w stylu „Fajny wpis, wejdź na mojego bloga.” nie będą brane pod uwagę.
  • Osoby, które już coś u nas wygrały proszone są o danie szansy innym.
  • Lista wpisów, które zostały zakomentowane w wyniku tego konkursu, będzie ogłoszona, razem z nickiem zwycięzcy, w tym wpisie.

Podpowiedź:
Komentarze mają swoje numery, dla przykładu pierwszy komentarz kiamila do wpisu o „Włatcach Móch” ma numer kolejny 6577. Ta liczba zawiera również komentarze spamowe, ale ile ich jest wie tylko Konrad i ja. Dla ułatwienia dodam, że ich ilość znajduje się w zakresie <1500;1600>. Łatwo można wydedukować, że przykładowy komentarz kiamila jest komentarzem o numerze z zakresu <4977;5077>. W ostatecznym rozrachunku i tak liczy się chęć zapoznania się z archiwum i szczęście.

Edit:
Wygrał Jaszczu, a sam konkurs nie był takim wielkim sukcesem jakiego się spodziewałem, ale mimo wszystko, parę wpisów zostało odkopanych:
Bigstarowe rozterki
Metro Marymont
Objawienia
Wpis polityczny
Anna Powierza o smutnym spojrzeniu
Plurk
Niedziela 74
Oraz, tuż przed konkursem, o „Hardkorporacji”
Najaktywniejszym archeologiem był godai, któremu niestety nie udało się wstrzelić w magiczną liczbę. Jaszczowi gratuluję i zachęcam do odwiedzenia archiwum. Od siebie linkuję jeszcze jeden starszy wpis, który właśnie uaktualniłem o jedną planszę – Powstanie ’44 w komiksie.

Kto idzie na Hellboya?


film · komentarze: 29

zaproszenie

Bo my wybieramy się do warszawskiej Kinoteki w najbliższy czwartek (11.09.08) na godzinę 19.50. Jeżeli ktoś ma ochotę się przejść, to zapraszamy, im więcej nas będzie, tym zabawniej. Być może razem z nami pojawi się też ktoś, kto ma grupowe zniżki na bilety, jakby co.

Sam nie mam pojęcia, czego się spodziewać po tym filmie, pierwszego nie oglądałem, a komiksy bardzo lubię. „Labirynt Fauna” również mi się podobał, więc jestem całkiem pozytywnie nastawiony.

To tak tonem krótkiego ogłoszenia.

Włatcy Móch


papier · komentarze: 146

Cośtam czegośtam
Kupiłem komiks „Włatcy Móch”. Przeznaczyłem na niego dziesięć złotych i już nie wiem co było większym upokorzeniem – ten fakt, czy fraza „Włatców Móch poproszę.” wypowiedziana moimi ustami. Sam komiks mógłbym opisać bez zaglądania do niego. Serio. Gdybym tak zrobił nie byłbym jednak uczciwy i nie doświadczyłbym komiksowej żenady roku.

Nie chcę się skupiać na tym, dlaczego uważam „Włatców Móch” za nieporozumienie, bo musiałbym pisać o serialu. Najnormalniej nie rozumiem co jest śmiesznego w błędach ortograficznych i piszczących głosach. Nie pojmuję tego humoru, nie ogarniam go i nawet nie mogę powiedzieć, że może jestem za stary na ten typ żartów, bo znam wiele osób w swoim wieku, które „Włatców” namiętnie oglądają. Powiem dlaczego komiks „Włatcy Móch” jest nieporozumieniem, bo to jest dopiero ciekawe.
więcej…

Akira, czyli koniec pewnej epoki


papier · komentarze: 26

czlap czlap

Pierwszy raz o „Akirze” przeczytałem, podejrzewam, że podobnie jak wiele innych osób, w Secret Service, w rubryce poświęconej mandze i anime. To w sumie były czasy, że cokolwiek o czym napisano w SS od razu stawało się kultowe. A przynajmniej rozpoznawalne w szerokim kręgu jego czytelników.

W 2000 roku, jeszcze w podstawówce, wybrałem się ze znajomymi do Warszawy. Wtedy to była dla mnie całkiem poważna wyprawa – na co dzień do szkoły miałem raptem 15 minut marszem i na własną rękę do miasta się nie wypuszczałem. Tak też nieco spuszczony ze smyczy wpadłem do Empiku, czy też może istniejącego jeszcze wtedy Extrapola, i kupiłem jeden tom „Akiry”, konkretnie czwarty. Przez następne lata z różną intensywnością próbowałem nabyć resztę i proszę, dwa tygodnie temu wreszcie się udało.
więcej…

niedziela 81


niedziela · komentarze: 9

niedziela
Konrad:
* Hard-Core.pl ma wreszcie nową wersję strony. Choć trudno ją dostrzec spod tego nawału banerów i reklam. Cóż, w serwisie i tak nigdy nie było nic ciekawego i zawsze wchodziło się bezpośrednio na forum. Smutne nieco.

* Z cyklu „ale głupi ci Amerykanie”, kodeks prawny, którego obywatele nie mogą rozpowszechniać i kopiować bo jest chroniony prawem autorskim. Hammurabi się w grobowcu przewraca.

* Na Alei Kopistów fajny tekst o komiksach z gumy balonowej Kaczor Donald. Pamiętam, że za każdym razem gdy ojciec kupował mi je, to było to jakieś małe święto.

* Święto pod tytułem „Dzień bloga” wyszło w polskiej komiksowej blogosferze nieco pociesznie, bo większość z osób postanowiła linkować do blogów swoich kumpli i znajomych, na które ich czytelnicy i tak ciągle zaglądają. Jednakże, poza pokazaniem kogo się lubi, a kogo nie, święto przyniosło przynajmniej jedną dobrą rzecz: KRL postanowił nieco bardziej poblogować na swoim blogu. Na dodatek komiksowo. Przy okazji przypomniał mi, że to dopiero 10. września Szwajcarzy zaczynają rozpieprzać cały nasz świat. Bez kitu, przez całe tysiąclecia bawili się w pacyfistów i bankierów, ciułali kasę, aby na końcu pokazać wszystkim kto rządzi. Poczekamy, zobaczymy.

* W Empiku znalazłem wczoraj takie coś: „Oficjalna książka do filmu Mroczny Rycerz!”. Przekartkowałem i nie wiem jak Wam, ale mi zdanie w stylu „Joker zaśmiał się Batmanowi w twarz.” brzmi jakoś głupkowato.

* Westwood, choć raczej EA, było tak miłe, że udostępniło do ściągnięcia pierwsze Red Alert, w całości, razem z filmikami z misiowatym Stalinem. Uwielbiam tę scenkę, w której trzeba zniszczyć Toruń, a filmik ilustrujący to zwycięstwo pokazuje wioskę w górach.

* Wczoraj chcieliśmy z Martą wybrać się na godz. 18.30 do kina Atlantic na Hellboya. Podchodzimy, a tu kilkudziesięciu żołnierzy stoi w kolejce po bilet, w trepach, beretach i czipsami pod pachą. Odpuściliśmy. Złota Armia.

Łukasz:
# Jeżeli jeszcze ktoś nie widział – fatality Jokera z gry „Mortal Combat vs. DC Universe”. Bardzo udane, ale najlepszym fatality to jest chyba obejrzenie trailera gry „Nikopol: Secrets of the Immortals”. Brrr.

# Darmowym komiksem w Łodzi będzie „Bez Urazy” José Carlosa Fernandesa, to ten od „Najgorszej Kapeli Świata”. Rok temu były to „Miśki Wojny”. Super, że timof kontynuuje Polski Dzień Darmowego Komiksu, ale marzy mi się, by inne wydawnictwa dołączyły do tej inicjatywy. Kultura mogłaby zaprzęgnąć Mawila na przykład, Egmontowi doradziłbym wydanie takiego 16-sto stronicowego specjalnego „Jeża Jerzego”, albo sięgnięcie do innych swoich polskich autorów – KRLa na coś małego namówić. Mandragora natomiast…

# W sieci można legalnie i za darmo zapoznać się z samplami paru książek Gaimana. Tymczasem najnowsza książka rzeczonego – „The Graveyard Book”, już za 3 tygodnie. Gaiman ma niezłe tempo. Ale teraz najlepsze – polska wersja wychodzi niemal jednocześnie z premierą światową. Brawo MAG. Łubu dubu.

# Liczba 81 w Polsce kojarzy się jednoznacznie. Do tego niedziela jeszcze! Niestety Jaruzelski dobry jest tylko w smętnej melorecytacji, więc dobrych klipów z jego udziałem nie ma. Ja mu się tam nie dziwię, pół roku po śmierci Boba Marleya też by mi odwaliło. Embeduję kawałek użyty ostatnio w „I am Legend”, jeden z moich ulubionych zresztą – „Three Little Birds”.

Kto pomaga Google zniszczyć świat?


internet · komentarze: 39

cala prawda
Wzór koszulki ze sklepiku SGR, która niestety nie jest już dostępna.

Nie powiem, wczoraj zarówno Aleja Kopistów jak i Gildia pozytywnie mnie zaskoczyły krótkimi niusami o komiksie reklamującym najnowsze narzędzie zniszczenia Google. Nius co prawda był z poniedziałku i Deckardowi z Gildii wydało się nieistotne kim jest autor, ale tak czy siak, fajnie.

A sam komiks, znalazł ktoś w sobie dość sił aby przebrnąć przez całość? 38 stron nawijania o zaletach Chrome w języku, który wydaje mi się całkiem przystępny, przynajmniej dla średnio zorientowanych zainteresowanych. Jak na reklamówkę, całkiem nieźle. McCloud pomagał przygotowywać wywiady, jednakże większość jego roboty ograniczyła się do rysowania, scenariusz miał podsunięty pod nos. Podoba mi się filmowość tego komiksu, czytając miałem wrażenie, jakbym oglądał film dokumentalny z tymi wszystkimi gadającymi głowami wymachującymi rękami.
więcej…

Nasze pięć blogów


varia · komentarze: 14

Blogi mamy w jednym paluszku
Jeżeli chodzi o blogi, to jesteśmy nieco staromodni: blog dla nas to tak z grubsza internetowy pamiętnik i tyle. My żyjemy jeszcze w XX wieku, jednakże obecnie słowo „blog” stało się na tyle modne, że do podpisanego nim wora wrzuca się wszystko, co jeszcze kilka lat temu było uznawane za serwis informacyjny czy stronę jakiegoś pasjonata, opisującego własne hobby. W gruncie rzeczy można odnieść wrażenie, że nazywanie wszystkiego blogiem wypchnęło ze świadomości, jeszcze tak dawno, często wyszydzane onetowe blogaski. Znak czasów.
więcej…