Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Blaki. Paski


papier · komentarzy 9

Blaki

Znacie „niewielkiego, wiecznie czymś zatroskanego facecika”? Blaki z „Pasków” nim nie jest. „Blaki. Paski” jest kolejnym komiksem o zabawnym zwolenniku mody Wujka Festera i kolejny raz ta postać ma inny charakter. Jaki? Ciężko powiedzieć – okazało się, że przy pomocy pasków trudno jest nadać wyrazistość, do której jesteśmy przyzwyczajeni, najbardziej charakterystycznemu polskiemu bohaterowi komiksowemu ostatnich lat.

Paski zostały podzielone na trzy części: „Blaki”, „Blaki na urlopie”, „Pan i pani Blaki”. Najtrudniej jest się doszukać osobowości postaci w tym pierwszym rozdzialiku. Składa się on z pasków, które powstały dość dawno temu, z myślą o nieodżałowanym wrakowym konkursie. W związku z tym, nie uzyskujemy pewnej spójności, która pojawia się w dwóch następnych częściach. Paski z części „Blaki” są pozbawione pewnego lejtmotywu i choć wydawca we wstępie napisał, że tutaj Blaki „pozostawiony jest sam sobie”, tworząc niejako dla nich wspólny mianownik, to niczego więcej się z nich nie wyciśnie. Są to luźne, z założenia (i czasem) zabawne historyjki konkursowe, którym nie potrzeba dorabiania tematyki poza już istniejącą. Z tego powodu uważam, że możnaby zostawić tytuły poszczególnych pasków, co korzystnie wpłynęłoby na ich odbiór (mam tu na myśli chociażby „Wiosnę”).

Blaki tramwaj

Najlepszą częścią z „Pasków” jest dla mnie „Blaki na urlopie” i opowiada dokładnie o tym, na co wskazuje jej tytuł. Nie są to już nieskładnie powiązane stripy, lecz zgrabna historyjka opowiadająca o niezbyt udanych wakacjach. To samo tyczy się się „Pana i pani Blaki”, z tą różnicą, że jest to zbiór anegdotek o relacjach damsko-męskich, w którym każdy dostrzeże kawałek swojego związku. Nie jest to jakaś dogłębna analiza, której możnaby się spodziewać po wstępowym „chyba najcelniejszy obraz damsko męskich relacji jaki pojawił się w polskim komiksie ostatnich lat” (pisownia oryginalna), ale nie można odmówić temu rozdzialikowi dużej dozy sympatyczności.

„Blaki. Paski” jest komiksem zupełnie innym niż „Blaki” i „Pan Blaki” – nie ma tego jesiennego, melancholijnego nastroju, Blaki nie filozofuje i nie jest zatroskany. „Paski” nie są ani wybitne, ani najśmieszniejsze, są chyba po prostu rozrywkowe i sympatyczne. Ten bardzo poręczny, w formacie dwóch tabliczek czekolady, album będzie wywoływał podobny dysonans poznawczy jak druga część „Na Szybko Spisane”. „Blaki. Paski” mimo że nie jest tak mocną pozycją jak inne wrześniowe premiery – „Niczym aksamitna rękawica odlana z żelaza” czy „Prosto z piekła” – warto kupić. Nie dlatego żeby przekonać się, że Blaki nie musi być „wiecznie czymś zatroskany”, ale chociażby dla niekwestionowanego magnetyzmu samej postaci. Ale o czym ja mówię? Przez ten magnetyzm i tak kupicie ten album, nieważne jak dobry, bądź nie, by nie był.

komentarzy 9

  • Zgadzam się co do kwestii pozostawienia tytułów w pierwszej części. Pasek rysowany z myślą o temacie „wiosna” na wraku, jest totalnie niezrozumiały bez tego tytułu.

  • Jest jeszcze ten z kotami gapiącymi się w róg sufitu – bardzo podobne odczucie.

    Przypuszczam, że tytuły zostały porzucone przez autora/wydawcę całkowicie celowo, ale sam nie wiem czy to na lepsze wyszło.

  • To jest naprawdę świetny zbiorek, fajnie było sobie przypomnieć te paski z Wraka i poznać nowe historie. Chyba nawet bardziej mi się podoba taki Blaki, niż ten ze scenariuszami Konwerskiego.

  • trzeci Blaki, trzeci wydawca, trzeci format ;-) Dopiero zakupiłem i dowiozłem do domu, więc nie odniosę się jeszcze do treści.

  • Ja na razie na podstawie tego, co w necie pokazali się wypowiem:
    RAK CHODZI BOKIEM!

    [a bynajmniej nie naprzód – przez Kochanowskiego zastanawiam się, czy nie łazi tyłem do przodu]

    kliku klik

    ___

    Zakupię pewno dopiero na MFK.

  • Ale to krab. Rak chodzi tyłem ;P

  • przypomina się konkurs wrakowy… chyba najlepszy jaki był :-)

  • i już po czytaniu. Jak dla mnie super. Chociaż zgadzam się, że tytuły mogłyby trochę zmienić czytanie niektórych pasków. Hę, tylko, że te paski to w zasadzie kwadraty są… :lol:

Dodaj komentarz