Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Morskie Powietrze


papier · komentarzy 21

morskie powietrze
Przeczytaliście już „Morskie Powietrze”? Od daty wydania minął już miesiąc, ja komiks przeczytałem kilka razy i nadal nie jestem do końca do niego przekonany. Ciągle mi coś w nim zgrzyta i parę elementów wydaje mi się niezrozumiałych. I nie chodzi mi o krzywy rower ze strony 47.

Pierwsza rzecz, która mnie zastanawia – na cholerę w tym komiksie są strony 5 – 9, 17 – 20, czyli sceny podwodne. Że niby wieloryb i ośmiornica to wielki krąg życia? Ogólnie motyw ośmiornicy – stwórcy* nie za bardzo mnie przekonuje. No chyba że ośmiornica jest śmiercią. Tylko w takim wypadku, po co śmierć miałaby pilnować równowagi w przyrodzie?

Bo jeżeli chodzi o równowagę, układ jest prosty: ktoś umiera, ktoś się rodzi, z zasobów oceanu należy korzystać rozsądnie i nie szaleć, nie brać więcej niż potrzeba. Kto narusza tę zasadę, ten musi ponieść karę. Hugh wpada w amok – dostaje po łapach. Dosłownie nieco. Maryenne wydaje się z początku nieco zahukana przez męża, ale koniec końców, okazała się całkiem silną babką.

morskie powietrze

Chyba to właśnie postać Hugh mi najbardziej w tym wszystkim nie pasuje. Nie wiemy kompletnie nic o jego matce, więc trudno wytłumaczyć jego informacje. Może nie umarło mi zbyt wiele matek, ale jakoś nie wyobrażam sobie sytuacji, gdyby na wieść o śmierci jakiejś miałbym odtrącić pomoc żony i odbiec wymachując rękami niczym Meadow Soprano. Hugh sprawia wrażenie, jakby zawarł jakąś umowę z oceanem, życiem. Tylko czy naprawdę uwierzył, że jeżeli będzie rozsądnym rybakiem, to jego matka będzie żyła wiecznie?

Rozumiem, że „Morskie powietrze” to w pewien sposób komiks autobiograficzny. Tim Sievert również przeżył nagłą śmierć matki i w wywiadzie dla Newsramy powiedział, że dla niego jest to historia radzenia sobie z żalem i bólem po stracie. No może, czyli „Morskie powietrze” jest ostrzeżeniem, żebyśmy się nie dawali. I że tylko bliscy mogą pomóc, zanim będzie za późno.

Okej, niech będzie.

*heh

komentarzy 21

  • I znowu powraca kwestia zbytecznych przypisów ;)

  • Nie chcę być dupkiem, ale muszę wypomnieć. Autotematyzm to tworzenie o tworzeniu (np. komiks o robieniu komiksu). Natomiast pisanie o własnych doświadczeniach to autobiografizm. Z tego co piszesz wychodzi, że chodzi o to drugie.

  • No proszę, tego nie wiedziałem, dziękuje.

  • JAPONfan

    A ten wieloryb i osmiornica to nie jest cos stricte amerykanskiego? Bo kojarze ze tylko w ich produkcjach spotykam sie z tym ze osmiornica (albo kałamarnica) atakuje i dusi wieloryba. Ja to odebralem tak ze z jednej strony morze jest jego radoscia a z drugiej zabiera to co jest dla niego wazne. Choc troche bez sensu jest to ze niby morze stosuje zasade oko za oko ale tylko w przypadku kiedy to ono moze to oko odebrac. Chyba ze zemsta ma jakies ograniczenia. 25 kilo kraba na przykład. Jak pisałem na gildii. Brakuje mi w tym komiksie takiej prawdziwej puenty. Punktu kulminacyjnego.
    A co do Hugh i Marianne to nie wiem czemu ale mam wrazenie ze on ja raczej traktuje tak dosc obcesowo. Tutaj zupelnie ja olewa jakby nie było miedzy nimi zadnej wiezi, potem twierdzi ze juz nic nie ma dla niego znaczenia. A to pozniejsze nawrocenie jest tak razcej podyktowane tym ze ma w sobie troche odpowiedzialnosci i nie chce na Maryanne przezucac kary za swoje czyny.

  • Śmierć w Świecie Dysku był zawsze strażnikiem równowagi… Dbał by zmarli nie pałętali się tam, gdzie ich nie proszą. :)

  • przeczytałem i nie wiem o co w tym komiksie chodziło. cofnąłem się do fragmentów nastręczających mi problemy. dalej nic. nie ujęło tak, co by znowu wracać. nie czaje. jestem skłonny oddać piwo za opracowanie dzieła. ośmiornica pozbawiająca kończyn w imię jakichś zasad – WTF???

  • Ja nie czytałem i mam podstawowe pytanie: czy mimo różnych problemów (nieczajenia, niełapania niektórych rzeczy, niebycia przekonanym do końca) warto sięgać po ten komiks?

  • No Łukasz, na tym polega kultura, że się sięga po różne rzeczy i wyrabia sobie o nich opinię. Jedynie komercja sprawiła, że żyjemy w kulcie recenzji, bo nie chcemy marnować kasy na coś, co się nam nie spodoba:)

    W tym komiksie jest też fajne to, że mamy go w Polsce w niecałe pięć miesięcy po amerykańskiej premierze!

  • E tam kulcie.

    Chodzi o to, że komiks ten mnie nęci od miesiąca, a ja się nie mogę zdecydować czy ulec.

  • co wcale nie oznacza że jest on lepszy, od komiksów wydawanych po premierze 10 lat.

    Łukasz – to opowieść o życiu, w dodatku – jak mniemam – z przesłaniem. nieskomplikowana. z niewielką ilością dialogów. a jednak autor zamieszał tak, że nie wiem o-co-cho. więc odpowiedz sobie na pytanie sam.

  • Czyli jestem postawiony przed sytuacją gdy decyduje moja ciekawość ;). Ok.

  • w filmie squid and the whale baumbacha wieloryb i osmiornica byly metafora rozpadajacego sie malzenstwa i rywalizacji o wzgledy dzieci, nie wiem czy moze to byc wskazowka do odczytanie sensu komiksu bo go jeszcze nie czytalem ale film polecam :)

  • kic: no nie, raczej nie pasuje :)

  • JAPONfan

    A w „Jam Łasica” walka wieloryba i osmiornicy była oznaka wielkiej miłości. Podono osmiornice atakuja ludzi i wieloryby dla samego zabijania.
    Ale dalej nie pomaga mi to zrozumiec tego komiksu. Dalej uważam ze brakuje w nim jakiegos konkretu. Takie muskanie grzbietu fali zamiast głębokiego nura w otchłań.

  • komiks jest ładny ale rozwleczony na mnóstwo stron. treść tego komiksu zmieściłaby się na 8 planszówce a la mfk.

    Ale ładnie narysowany jest.

  • Prawda to!

  • karolkonw

    to straszna slabizna jest nie wszystko co alternejtif złoto co się błyska

  • noprosz. tym razem nie haiku, ale rymowanka.

  • I nie chodzi mi o krzywy rower ze strony 47.

    >> Ewidentnie czuję się sławny, jeśli do forum Gildii bijesz.

  • Ładnie narysowane, ale stron zbędnych kupa. Związek między postaciami nieco dziwacznie skonstruowany (Maryanne jako wierna, dobra, wyrozumiała kochająca etc. żona i traktujący ją per ścierka Hugh), no i ta ośmiornica. Hm.
    Jak ma zachwycać, skoro nie zachwyca?

Dodaj komentarz