Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

It’s raining TV shows! Hallelujah!


telewizja · komentarzy 38

True Blood
Odpowiedź na pytanie „Scena seksu czy morderstwa?” jest tu chyba oczywista.

Jesień to czas zmienionych ramówek, nowych programów i wznowień najbardziej lubianych przez telewidzów serii. TVP wprowadza do ramówki „Fort Boyard”, a TVN leci z kolejną edycją „Tańca”, z takimi gwiazdami jak Steve Allen. „Fort Boyard” ze zmanierowanym Gonerą i nieśmiesznym Weissem mógłby mnie emocjonować jakieś dziesięć lat temu, bo od takiego czasu format „Fortu” jest mi znany. O „Tańcu z gwiazdami” dowiaduję się naturalnie z jedynego rzetelnego źródła informacji i to mi wystarczy. W Stanach Zjednoczonych już zaczęła się ramówkowa wojna, a front rozciągnie się znacznie pod koniec września. Zapoznałem się z paroma premierami (niech boski Jarosław błogosławi pre-airy), o czym za chwilę napiszę. Jesień, czyli z amerykańska fall, to raj dla takiego maniaka jak ja, bo seriale wprost spadają z telewizyjnej chmury.

„Dexter” – stacja: Showtime, start sezonu trzeciego: 28 września
Sezon trzeci zaczyna się w całkiem przewrotny sposób i od początku wiemy, że Dex będzie miał problemy z własną tożsamością, którym tym razem zaradzić potrafi skuteczniej niż w sezonie drugim. „Dexter” należy do moich ulubionych seriali i powiem szczerze, że wiążę wielkie nadzieje z kolejnym sezonem. Póki co, zapowiada się, że może być znacznie lepszy od sezonu drugiego. Co ciekawe, nie myślę o „Dexterze” w kategorii serial o mordercy, nigdy nie żałowałem, że serial nie jest zgodny z dwoma książkami Jeffa Lindsaya, które czytałem. „Dexter” sprawdza się dla mnie zarówno jako obyczaj, jak i thriller.

„Prison Break” – stacja: FOX, start sezonu czwartego: pierwszy września
„Prison Break” oglądam już bardziej z przyzwyczajenia niż realnego zainteresowania tą serią. Po czwarty sezon sięgnąłem tylko po to, żeby zobaczyć co głupiego znowu wymyślili scenarzyści i co zepsuli w stosunku do genialnego pierwszego sezonu. Zostałem zaskoczony. Najnaturalniej „Prison Break” nie ma już wiele wspólnego z prison, raczej więcej z break. W czwartym sezonie Michael będzie musiał powłamywać się do paru miejsc by odnaleźć dane, które w jego wendecie pomogą mu zniszczyć wiadomą agencję. No tak – i wskrzeszają Sarę. Najmniej mnie to nie dziwi, ani nie przeszkadza. T-Bag wróci z wąsikem, więc będzie dobrze.
Not True Blood

„Californication” – stacja: Showtime, start sezonu drugiego: 28 września
Nowy sezon prezentuje dokładnie to, za co polubiłem ten serial. Sex i rock ‚n’ roll. Ok, i dragi – nie zapominajmy o państwie Runkle. Co za klisza. To nie zmienia faktu, że uwielbiam rozwiązły obyczaj Hanka. W drugiej serii Hank pozornie łagodnieje, daje się biedaczek nawet wysterylizować, a i tak pachnie wiadomo czym. I nie mówię tutaj o papierosach, bo plaster antynikotynowy eksponowany jest aż dziw bierze. „Californication” trzyma poziom i to się najbardziej dla mnie liczy.

„True Blood” – stacja: HBO, start sezonu pierwszego: siódmy września
Jest to nowa rzecz, o której dowiedziałem się z bloga jednego z naszych czytelników. Jako niepoprawny fan „Six feet under”, nie musiałem się długo zastanawiać. Alan Ball, estetyczna wejściówka, tylko trochę gorsza od dexterowej i sześciostopowej, wampiry – dla mnie czynniki przemawiające. Ciężko powiedzieć po pierwszym odcniku, na czym się będzie skupiał ten serial. Niemniej, jawne współżycie wampirów i ludzi jest ciekawym pomysłem. Liczę na nietypowe ukazanie sposobu ścierania się społeczności. Czy w świecie, gdzie wampiry zaopatrują się w syntetyczną krew Tru Blood, nie ma się czego bać? Pierwszy odcinek spodobał mi się od razu, gdy pojawiły się sceny z typowego amerykańskiego sklepu oraz baru. Te motywy były dla mnie zawsze pociągające, dlatego między innymi tak lubię filmy Tarantino.

Co jeszcze?
Dla mnie obowiązkowymi pozycjami będą jeszcze „My name is Earl” (NBC, sezon czwarty, 25 września) i „Heroes” (NBC, sezon trzeci, 22 września). Niewykluczone, że kiedyś przyjrzę się „Knight Rider” (NBC, 24 września). Naturalnie pojawią się nowe serie znanych animowanych sitcomów, tak lubianych przez niektórych – „King of the Hill”, „The Simpsons” i „Family Guy” (FOX, nowe sezony startują 28 września).
Obecnie kończy się czwarty sezon „Weeds” (Showtime, finał 15 września) – oczywiście polecam – jest zabawnie, Nancy w trakcie czwartej serii pokazuje sikorkę, a Andy wróbelka.
Nie do końca określona przyszłość przyniesie powroty „Scrubs” i „Nip/Tuck” (przełom 2008/2009), a ja będę się zastanawiał dlaczego nie śledzę „Grey’s Anatomy”. Może z powodu braku czasu?

komentarzy 38

  • Koniecznie ‚Sons of Anarchy’ Łukasz! KONIECZNIE! będę dziś o tym u siebie pisał, ale już teraz możesz się zacząć zaopatrywać.

  • A BH90210 nie będziesz oglądał?

    :)

  • Kto to kurwa jest Steve Allen?

  • Do twojego zestawienia dorzucam jeszcze znakomity „Mad Men” (aktualnie w USA już 2 sezon), a po pierwszych trzech odcinkach nie tracę już czasu na głupszy niż ustawa przewiduje „Prison Break” (sorry Michael).

    Moja przyszła żona jest fanatykiem „Grey’s Anatomy” i „Private Practice” (z racji wykonywanego zawodu), więc te seriale to też dla mnie chleb powszedni :)

    PS Brzozowski naprawdę żałował 3 złotych na sok?!?! ;))))

  • Jaszczu: windsurfer taki, nie wiem skąd go wytrzasnęli.

  • Czkam tylko na Heroes i to bez większych nadziei… Chociaż mają się pojawić Villains, dotąd trzymani w zamknięciu, więc zaczynamy zbliżać się do X-Men i trykociarzy… :) Teraz czekam aż te wszystkie serialowe panienki założą obcisły lateks.

  • @sick – „Sons of Anarchy”. Hm.. sam nie wiem. Mam mieszane uczucia do produkcji FX, szczególnie w kontekście „Nip/Tuck”, które oglądam z przyzwyczajenia, bo ten serial się skończył na drugiej serii (teraz piąta, sic!).

    @Maciej – boże. W ogóle trupy z szafy lesiaka. brr

    @Łukasz – „Mad Men” się przyjrzę, „Prisonowi” w sumie też pewnie podziękuję gdy będę miał więcej do oglądania, póki co – tak jak mówiłem z przyzwyczajenia. Przypuszczam, że jeszcze kiedyś napiszę jakoś zbiorczo o niektórych serialach jak powchodzą.

  • no i nowy House jest od wtorku przyszłego

  • Ano tak, „House” to obok „Anatomy” takie coś do czego się nie mogę zebrać mimo że bym chciał.

  • A nasza publiczna od tygodnia puszcza „Rzym”, więc jeśli jest tu jeszcze ktoś, kto nie widział to zachęcam. Tylko oglądać tą wersję bez cenzury, którą dwójka w soboty przed północą nadaje.

  • Nowy Prison – przy trzecim odcinku zaakceptowałem konwencję i oglądam. Raczej z przyzwyczajenia i bez ekscytacji. Pierwsze dwa odcinki wydały mi się niemiłosierną chujnią. Od razu wiadomo kto jest przeznaczony na odstrzał.

    Weeds – czwarty sezon mi się zbytnio nie podoba. Za mało dają w pióra :(

    Dziś pewnie chapnę nowe Kroniki Sary Connor (Summer Glau jest fajna :) i Californication.

    Aj, wczoraj w TV widziałem jeden z odcinków RZYMU. Podziękuję za ocenzurowaną wersję z lektorem :/

  • Mi umknął pierwszy odcinek. Ja się chyba już nie nadaje na oglądanie seriali w telewizji z tym czekaniem na kolejne odcinki, przegapianiem i tak dalej

  • Mnie okropnie wkurwia lektor. Potrafi zarżnąć każdy film. Może to kwestia przyzwyczajenia, ale taki House, Lost czy Rzym z lektorem to porażka.

    A Rzym to genialny serial \m/.

  • Simpsonowie z dubingiem to podobno porażka (nie wiem, nie widziałem, słyszałem i czytałem tylko)

  • JAPONfan

    TAk jest! Dubbing simpsonów to nie tylko porazka dubbingowa ale głownie translatorska. Niektore tekst nie sa tlumaczone i leca w orginale bez napisów. Niekiedy napisy maja błędy ortograficzne np. „chałas”. No i jak pewnie wiekszosc ludzi wie Homer nie jest zbytnim bystrzakiem, także jezyk ktorym sie posługuje jest dośc prosty. A co dostajemy? Homer mówi literackim polskim. Takie słowa jak czyżby, zaiste czy ależ to dla niego normalka. Ciekawe co bedzie jak dojdą (o ile dojda) do „uczucie sytosci jest obce moim trzewiom”.

  • @Maciej: nie mów, że dubbing lepszy? Nie widzę jakoś Samuela Drzaksona, jak wali polszczyzną, ani tkaich kwiatków.

    W takiej np. Szwecji (nie wiem jak teraz), to kiedyś dawali w TV normalnie napisy. Przynajmniej naród czytać umie. U nas też by się przydało większości.

    le fakt, lektor potrafi być zły jak samszatan.

  • Hahaha

    Jestem fanem filmów z napisami :)

  • Grey’s Anatomy odradzam – to taka telenowela bardziej niż cokolwiek sensownego (a i jak na telenowelę straszliwie głupia). House bawi poczuciem humoru, ale samo założenie serialu to kpina z widza. Tu się nie leczy pacjenta tylo gra z nim w totka. Weeds mnie zniechęcił już w pierwszym sezonie, podobnie jak Prison. Nawet lości ostatnio jacyś gorsi (czwarty sezon strasznie się rozlatywał). Ze swojej strony szczerze polecam Rzym – jeden z inteligentniejszych seriali jakie oglądałem. No i oczywiście Dextera i Hanka Moody’ego.

  • Ale Lost to przecie jest dopiero kpienie z widza! No i te aktorstwo jakoś mnie nie przekonało.

    Ale, żeby „Weeds” Cię zniechęciło w pierwszym sezonie to aż nie mogę uwierzyć :).

  • Bo drugi sezon Weeds był lepszy.

    A od Lostów WARA!

  • True Blood dalo dwa odcinki pre-air. Po pierwszym nie bylem przekonany, ale drugi jest nawet troche lepszy. Chociaz i tak skonczy sie Shakespearem a adapracji operomydlanowej. Wampiry to Capulleti czy Monteki?

    A pierwszy odcinek byl wypuszczony w dwoch roznych wersjach z roznymi aktorkami w roli Tary czy jak jej tam.

  • O. Nie wiedziałem, dzięki ;)

    Wiesz.. mam nadzieję, że serial zaproponuje inną wizję społeczeństwa niż Wywiad z Wampirem, albo Blade. Że taką osią napędową serialu będzie właśnie miejsce wampirów w społeczeństwie, nie ludzi pośród nich.

    Robiąc reaserch czytałem, że niektórzy się zżymają na stereotypowe pokazanie Luizjany i jej mieszkańców. Mnie tam się podoba nawet to przerysowanie.

    No i (może to tylko moje złudzenie) ale czasem mi się przypomina klimat rodem z „Six Feet Under” – jak chociażby początkowwa scena z Tarą w sklepie. Miodna.

  • o Weeds pisałem na swoim blogu – nudzi mnie, zwłaszcza, że oglądałem wcześniej Twin Peaks, The Sopranos, American Beuty Ice Storm i milion innych dzieł o zakłamaniu amerykańskiej klasy średniej.
    A Lości są fajni (przynajmniej byli i mam nadzieje, że znów będą) jak juz łyknie sie ich koncepcję. Też o tym kiedyś pisałem, jeszcze na stronie komikzu.

  • entourage ogladaj koniecznie.trzyma poziom lepiej niz weedsy.

    apropo brzozowskiego to najprawdopodobniej wszystko prawda, sam widzialem w te wakacje jak wyrywal ostre pietnastaki na lyka coca-coli :D o dziwo, zadzialalo.

  • W TVN-owskiej ramówce jest teraz Dexter, ale zastąpić go ma Californication ;> Dla mnie to akurat fajnie, chociaż pierwszy sezon Calif. i tak już widziałem, a zanim doczekam drugiego i tak trochę minie.

    Na szczęście wrócił Sex and the City (choć w mniejszej o połowę dawce, niestety).

  • A tak, właśnie. TVN wrzucił Dextera na 23.30 co jest dla mnie niezrozumiałe i trochę zarzynające serial w Polsce. Mi akurat lata, bo i tak telewizji nie oglądam, raczej dziwię się specjalistom od ramówek. Tak samo „My name is Earl” został w Dwójce zarżnięty, bo go wyświetlali o jakiejś 23. No ale przecie „M jak Miłość” musi gdzieś być i inne „Wspólne”. Comedy Central teraz Earla przejęła i dobrze, oni wzorem Ameryki chociaż wiedzą jakie pory na takie rzeczy są najodpowiedniejsze.

  • cos pieprzysz, pamietam,ze earl kolo 20 -21 byl.a kalifornikacja tez wkrotce na comedy central bedzie. jest to jedyna stacja, ktora regularnie ogladam. gdyby jeszcze tyle powtorek nie mieli.

  • Hm, ano sprawdziłem – 21, popieprzyło mi się może z Earlem faktycznie. Sam nie wiem, coś mi tam nie grało kiedyś jak z ciekawości na Dwójce oglądałem.

  • Jak juz ktos wspomnial to od przyszlego tygodnia nowy sezon House M.D., to jeden z niewielu seriali który wciagnal moja skromna osobe. A co do greys anatomy, LOST i Prison Break to akurat mnie nie wciagnely. Co do reszty to jak nadrobie 2 sezony Dextera to wtedy bede sie interesowac 3 sezonem, i podobnie z Californication. I trochę ciekawa jestem True Blood.

  • @lukaczb: Louisiana w TB mi sie podoba, niby wszyscy jada mocno akcentem, a nie ma problemow ze zrozumieniem co mowia (zazwyczaj).
    Jest to tez dobre miejsce na zarysowanie tych konfliktow spolecznych o ktorych mowisz. Jakby akcje umiescili w NY albo LA to musialoby byc kosmopolitycznie zaraz i pelna toleracja, a US and A to piekne miejsce i sie wszyscy uwielbiamy, a jak nie uwielbiaja sie tylko slumsy i wyrzutki, zyg zyg.
    A tak moga pokazac przecietnego czlowieka – normalnego obywatela ktory nie lubi przecietnego wampira. Natomiast sympatia postaci do wampirow w takim miejscu musi wynikac z prawdziwej sympatii, a nie wymuszonej politpoprawnosci.

    No i wychodzi rozkmina o kolorowych…

    Co do Grey’s Anatomy – imho sie skonczylo. Pozostalo im odgrzewac kotlety i robic opere mydlana laczac kolejne osoby w pary. Brakuje autorom pomyslow i to mocno wychodzi.

  • „Dextera” oglądam. Drugi sezon był świetny. Mam duże wymagania od trzeciego i trochę się obawiam, że może mnie zawieść. No, ale pożyjemy zobaczymy.
    Drugi sezon „Californication” zapowiada się trochę bardziej ugrzeczniony niż poprzedni, ale chrzanić to bo wciąż jest Hank. A Hank to najlepsza rola Duchovnego w całej karierze. Pierdolić Foxa Muldera.
    „Weeds” nie widziałem jeszcze całego czwartego sezonu. Troche jest słabszy od poprzednich, które uwielbiam (i mam na dvd :D), ale to wciąż Weeds i zapewnia niezłą rozrywkę. No i jest Nancy.
    „Prison Break” widziałem pierwszy sezon. Było super świetnie, dopóki nie dojebali im tysiąca odcinków. Teraz nie ogladam i nie zamierzam tracić czasu. Od czasu do czasu kumpel przy piwie pośmieje się co się tam teraz dzieje, bo ogląda.
    „True Blood” jeszcze nie widziałem, ale zamierzam się zaznać z tematem.
    Poza tym to czekam na „Scrubs” (mimo iż serial się skończył na 4 sezonie, bo potem stał się niezwykle głupkowaty, chociaż wciąż czasami zabawny), na „My name is Earl”, którego 3 sezonu jeszcze nie widziałem, bo to naprawde dobry serial. „Heroes” nie widziałem drugiej serii, ale chyba obejrze i jeśli nie będzie tak nudna jak jedynka, to pomyślę o 3 sezonie.
    „House” totalnie będę oglądał. Po wtórnych (lecz dobrych) sezonach 2 i 3, w trójce wreszcie działo się coś nowego. Więc restekpa.
    na „Lost” czekam, przyznaje. Chociaż trzeci sezon był słaby, to końcówka czwartego nadrobiła troche. Jestem ciekawy co scenarzyści jeszcze wymyślą.
    No i czekam na „Supernatural” czwarty sezon.

  • Dzisiaj finał Weeds s04 obejrzałem – mniam!

  • Dexter s03e01 – slabe jak cholera. Momenty niby byly, ale te pieprzenie o kodeksie i rozkminki o ojcu sie juz przejadly. No ale. Dexter to Dexter.

    Dzisiaj nadrabiam Prizon Brejka s04, mimo ze obiecywalem sobie ze wiecej tego nie tkne.

    Iha.

  • No nie mów, że aż takie słabe. Dex to dex, pierwszy odcinek moim zdaniem jest namiastką tego co zobaczymy, jak dla mnie seria się dobrze zapowiada.

    Dzisiaj też obejrzałem 4 odcinek PB z 4 serii. Bo ja wiem… takie prizonbrejkowate jak zawsze, te ich „zwroty akcji” już mi się przejadły. No ale do leniwego obejrzenia przy śniadaniu jest w sam raz.

  • Slabe jak na Dextera. Uwielbiam ten serial, wiec oczekiwania byly spore. No ale to poczatek dopiero.

  • 2 sezon Californication kopie dupę!

  • Wziąłem się za polecany True Blood i faktycznie, w pilocie Tarę zagrała inna aktorka (mi pasowała bardziej, chociaż miała strasznie histeryczną manierę).
    Aczkolwiek Panki w komencie powyżej chyba coś źle przekazał: Poszły dwa odcinki preair, ale pilot nie był w różnych wersjach.

Dodaj komentarz