Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Niedziela 79


niedziela · komentarzy 27

niedziela
Drakon:
* Szykuje się reedycja „Mikropolis” Krzysztofa Gawronkiewicza i Dennisa Wojdy. Świetna okazja do nadrobienia zaległości, dla tych co zaspali, nie omieszkam skorzystać. Tak, Siedmioróg wydawał kiedyś komiksy.

* Z cyklu „piosenki, które sprawiają, że nieco się wstydzę, że je lubię”: H2O ft. Platinium – „What we gonna do”. Ale to nie jest to H2O. Dobra, to nieco jak klipy Timbalanda, lepiej się ogląda niż słucha.

* Dla muzycznej równowagi, The Gaslight Anthem. Sprawdźcie też demo, które wygrzebał Kuba.

* A w przyszłą sobotę w warszawskiej Cyklozie i okolicach będzie miał miejsce taki wernisaż. Jeżeli nazwiska nic Wam nie mówią, to się nie przejmujcie, przyjść warto. Wieczorem jest koncert, jakby co.

* I okazało się, że Konrad Okoński wreszcie uruchomił własnego bloga spinającego jego dotychczaswe projekty i codzienne pisanie w jednym miejscu. W sumie tak jak Łukasz, jestem ciekawy przenośnego Guitar Hero.

Szukał:
# Filmowi „Strażnicy” są zagrożeni. Wytwórnia 20th Century Fox złożyła pozew przeciw Warner Bros. twierdząc, że to oni są posiadaczami praw do ekranizacji komiksu Alana Moora. Fani złorzeczą i zbierają się do bojkotu Foxa. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że Fox przyznał, że nie chodzi im o kolosalne odszkodowanie, a o samo zapobieżenie wyświetlenia „Strażników” w wersji Zacka Snydera.

# Na Alei ukazał się wywiad z Brianem K. Vaughanem, który jest ewidentnie robiony pod jedno pytanie. Cóż, jeżeli jest prawdziwy to znaczy, że przeceniłem dzieło w kwestii tej symboliki, a tłumacz w swoim egocentryzmie i pewności dotyczącej wiedzy autora najnormalniej dał ciała. Wiem, że mówienie jeżeli jest prawdziwy ociera się o paranoję, ale hej, kiedyś myślałem, że plagiat jest niemożliwy.

# Śledziu znowu atakuje blogosferę. Tym razem blogiem o grach i swoich z nich wrażeniach. Jest to siódmy z planowanych dziewięciu śledźspotów. Ten akurat, obok bloga głównego i Bears of War, ma szansę być w miarę regularnie aktualizowany.

# W roku 1979. urodził się Heath Ledger, to ten co grał tego głupka w tym głupim filmie. Znalazłem nawet jedną piosenkę na Youtube, którą podobno zaśpiewał. Ale wolę zaembedować „Anarchy in the UK” Sex Pistols, skoro Sid Vicious sobie umarł w tym samym roku. Też przedawkował.

komentarzy 27

  • Muahahaha! Zblokują „Strażników” :)

  • Weź się ucisz i nie kracz ;P

  • JAPONfan

    Ale gupi komentarz kolo reklamowki „On tour”. Gra calkiem spoko choc minusem jest ze po dwoch kawalkach na nadgarstek boli jak po 2 godzinach scretchowania jak Timbaland.
    Niecna reklama: Jak ktos uwaza ze on tour jest drogie i nie warto dla niej kupowac jeszcze NDS to mam owego (NDS) do taniego opchnieca.

  • No, w sumie to szkoda by było. Ale ja coś czuję, że to tylko chwycik reklamowy. Dużo szumu itd, żeby nakręcić oczekiwania

  • Sama ta reklamówka GH jest słaba. Taka „oni się aż za dobrze bawią”. Co nie zmienia faktu, że się zastananawiam z czym toto się je.

  • JAPONfan

    Ze smakiem. Gra jest bardzo dobra calkiem fajnie mozna pograc. PRawie jak na prawdziwej gitarze ;P. Minusem ale raczej wydumanym jest to ze nie da sie zagrac face-off pomiedzy x a nds czy nds a ps3. No i kurde na 24 kawalki 5 to covery.

  • A ma to wejście na słuchawki czy pierdzący głośnitchek?

  • JAPONfan

    A tu cie zaskocze. wyjscie na słuchawki oczywiscie jest ale glosniki ds sa calkiem niezle i dosc mocne. Jak mialem R4 przez krotki czas i sprawdzalem jak sie sprawuje jako centrum multimedialne to bez żenady ogladalem filmy na nim.

  • Szkoda, że reedycję Mikropolis dotknęła klątwa reedycji płytowych i dodadzą do niej bonusy. Ktoś, kto ma stare wydania będzie się zastanawiał nad zakupem…
    Ale pewnie za to stare polecą tanio na allegro, bo niektórzy dla bonusów odżałują pierwsze wydanie…
    Dobrze, że będą, bo nie mam. :)

  • Heh, nagle w jednym miejscu zebrał się dość potężny fanklub DSa jak na nasze rodzime warunki. A mój się kurzy, aż miło odkąd wylizałem w Zeldzie każdą ścianę.

  • >Szkoda, że reedycję Mikropolis dotknęła klątwa reedycji płytowych i dodadzą do niej bonusy.

    „Szkoda”? „Dotknęła klątwa”? A na Gildii płaczą, że „wydymano czytelników”.

    W końcu to „reedycja” a nie „dodruk”. Ja bym się dziwił, gdyby wydawca zdecydował się na puszczenie „gołych albumów” w wersji siedmiorogowo-mandragorowej. Wtedy to nikt by tego nie kupił poza garstką tych, co parę lat temu w komiksie jeszcze nie siedzieli.

  • Na Gildii zawsze płaczą. :)

    Uważam to za podejście nieco nie fair – stajesz przed wyborem: pierwsze wydanie czy reedycja… A może oba.
    Ale w końcu to nie mój problem, ja się cieszę, bo od paru lat poluję na to na allegro…

  • „Nadal jestem pod pełen pokory i podziwu dla tego faktu. ”

    Nie polecajcie linków, gdzie można przeczytać tak zgwałcony język. Nie wiem, czy to Brian tak mówi, czy tłumacz kretyn, czy redaktor idiota, ale nie polecajcie takich rzeczy, bo gówniarze czytają a potem myślą, że tak jest poprawnie.

    Nawet jakiś podrzędny blog musi dbać o język.

  • Ja tam sentymentaly nie jestem.
    I reedycje kupię.

    A pierwszą edycję sprzedam.

  • Verminard, ale kto tu jest nie fair, na Dadźboga? Wydawca, że chce wydać reedycję? Czu autorzy, że się na nią zgodzili? Przecież to jest jakiś absurd. To może Śledziu też niech nie wypuszcza zebranego OS, bo przecież większość już to ma w Produktach? I będzie trzeba stanąć przed wyborem. Ja myślałem, że tam tylko jakiś typek palnął na gildii pierdołę bez zastanowienia, ale widzę, że wyznawców tej pokrętnej teorii jest więcej.

  • Jaszczu, na Alei Kopistów już piszą, że autorzy kantują czytelników i robią im drenaż kieszeni. Pod tym linkiem, co go Konrad zarzucił.

    Jakby ktokolwiek kogolwiek zmuszał do zakupu.

  • A propo…
    Śledziu, kiedy ruszy sprawa z „The Complete OS”? Albo z antologią „the best of Produkt”? Chętnie bym coś takiego poczytał.

    To jest nie tyle „nie fair”, co po prostu chwilami męczące, ale i zrozumiałe. Kupujesz jakiś komiks po angielsku przykłądowo, po czym za chwile dowiadujesz się, że zostanie on lepiej wydany za pół roku, w HC, z dodatkami, extrasami, majtkami twórców itp. etc. Czymś naturalnym jest, że człowiek może sie w takiej sytuacji zdenerwować.

    Ale jest na to sposób. Właściwie dwa. Pierwszy, zawłaszczyć sobie prywatnego kupca, który lubi poczytać dobre rzeczy komiksowe, ale nie jest takim geekiem, ażeby kupować co rusz nowe edycje danego komiksu. Po drugie, stworzyć własną strategię kupowania. U mnie to jest tak, że przykładowo nie kupuje pierwszego wydania SC eventu z Marvela, a czekam jakiś czas na publikacje oversized HC lub zwykłego HC. Strategia takowa wypracowywana jest z obserwacji rynku i zwyczajów wydawcy.

  • eejcz tuu oooo-oooooo
    dobra piosenka!!!

    a plakat „wernisazu” sie nei laduje i ciagle nie wiem kto tam bedzie i poco!!

  • @Chudy – szczerze mówiąc – nie wiem. Pojawił się pewien problem w międzyczasie, o którym nie chciałbym tutaj i teraz (w sumie w ogóle) pisać. Ten rok odpada, o tym jestem przekonany. Za to w przyszłym powinno się udać. Tym fajniej (?), że 2009 to będzie 10 lat od pierwszego odcinka.

    @godai – popieram, szlag mnie trafił, kiedy zacząłem to czytać.

  • Rob, opinii wyrażanych przez chuligankę z alei, nie biorę pod uwagę:)

  • Co jest, Śledź? Ktoś posiada prawa do orydzynału? Zi Germanz?

  • Maciek: link poprawiony, wpadnij, zobaczysz prace tego Bebre, czy jak mu tam.

  • mam pytanie – czym się kierować wybierając wydawcę własnego komiksu?

  • Wielu rodzimych twórców mogłoby odpowiedzieć: tym, że w ogóle chcą Cię wydać.

    I to jest prawda, tak pół żartem pół serio.

  • @titos2k – aparycją, nogami, dupcią.

    @gons – etam. Ze sneczowych cytatów to rządzi „5 (itp. itd.) minutes, Turkish” bo się ostatnio sporo ludzi nagrillowało (ja tam wolę konsumować, niż się w dymie wędzić, ale niektórzy to lubio).

  • dyplomatyczny unik w sensie? a grilowane karki rzondzom.

  • holcman ma zgrabną dupcie, michał ? bo nie wiem.

Dodaj komentarz