Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Okolicznościowy konkurs


varia · komentarze 83

batmandowygrania

Skłamałbym, gdybym napisał, że konkurs został zaplanowany. Dzisiaj jakoś wcześniej pojawiłem się w pracy więc postanowiłem pójść od metra dłuższa trasą. Przechodząc przez bazar, natrafiłem na stoisko ze starymi gazetami, a w nim pudło z komiksami. Dobroci różnej bez liku, między innymi jakieś zagubione „Produkty”, „G.I.Joe”, „Z Archiwum X”, „Pilot śmigłowca” i tym podobne. A między nimi, proszę bardzo, TM-Semic Wydanie Specjalne 2/97, czyli druga część kultowego „Batman: Black and White”! Cóż za zbieg okoliczności!

100 stron, dziesięć krótkich historii autorstwa m.in. Klausa Jansona, Matta Wagnera, Dennisa O’Neila, Briana Bollanda i Katsushiro Otomo. W czerni i bieli, oczywiście.

Układ jest taki, że spośród osób, którym do piątku, to jest do 8 rano 15 sierpnia, przez palce przejdzie napisanie w komentarzach zdania „Eckhart wypadł lepiej od Ledgera”, moja osobista wróżka wylosuje DWIE, które otrzymają niniejszy komiks. Trzeci egzemplarz zostawiam dla siebie, co mi tam.

Nagrody prześlemy pocztą albo spotkamy się na mieście.

Aktualizacja, 15.08.08 10:32:

Wróżka wylosowała następujących szczęśliwców: Arcza i Pstraghi. Gratulacje!

komentarze 83

  • JAPONfan

    Czy komiks jest dobry autopromuje odpowiedni podcast
    http://b180.gniazdoswiatow.net/2008/04/18/35-black-white-cz-2/

  • „Eckhart wypadł lepiej od Ledgera” – i to już?

    W sumie, nie wiem, nie widziałem, ale jestem najeżony na Ledgera, bo wszyscy pieją jaki to on bóg aktorstwa odkąd umarł.

    Zresztą, ja mam ten album, więc nie potrzebuję. Aczkolwiek wierzę, że Eckhart wypadł lepiej od Ledgera, ale nie przekonam się aż do soboty, kiedy to się wybieramy z żoną do kina.

  • Mam po prostu napisać “Eckhart wypadł lepiej od Ledgera”?

  • Jo, napisać a potem dać się wylosować!

    Ty Godai się nie liczysz więc!

  • Acha. To ja uprzedzam, że w razie czego (wink, wink) to ja w piątek właśnie wyjeżdżam.

  • Z małej litery, Konradzie, z małej litery.

  • Eckhart wypadł lepiej od Ledgera. A co mi tam ;)

  • O, już miałem zapytać czy wystarczy napisać że „Eckhart wypadł lepiej od Ledgera”, ale widzę że już rozwiałeś wątpliwości. Tak więc Eckhart wypadł lepiej od Ledgera. :)

  • To jest szantaż emocjonalny! Nie napiszę tego! (po cichu liczę, że tego b&w gdzieś jeszcze mam… ;)

  • Proszę: “Eckhart wypadł lepiej od Ledgera” ;)

  • JAPONfan

    Gyllenhaal jest lepsza niz Ledger. :)

  • Japon: Gyllenhaal to raczej ala Agent Provocatour niż Mroczny rycerz:)

    kliku klik

  • Laska jest straszna.

  • Chcą żebym napisał ,że “Eckhart wypadł lepiej od Ledgera” to napisze. Niech mają. A ja może będe miał komiks. To chyba dobry układ . xd

  • Eckhart wypadł lepiej od Ledgera!

  • He he, ja już wczoraj to napisałem. Też się liczy?

  • Eckhart wcale nie wypadł lepiej od Ledgera!
    Z bólem serca odrzucam możliwość wygranej, ale niestety. Joker Ledgera jest awesome. „Let’s put a smile on that face”, po prostu.

  • Nie no, gdzież tam. Eckhart spoko, ale Ledger pozamiatał. Tak sobie ostatnio z chopakami na piwku gadaliśmy, że Two Face jest spoko w GK ale jak już tam reżyser postawił na taką brzydotę bliższą realizmu, to mogli te pół twarzy tak bardziej wiarygodnie pokiereszować. Fajno to wygląda tylko totalnie nierealnie, jak na modelu na lekcji biologii. Tam to powinno wszystko raczej gnić, ropieć, śmierdzieć, ociekać. I żeby nie było że sobie takie celne spostrzeżenia przypisuję, to Maro Oleksicki właśnie tak nawinął i w sumie trudno było się nie zgodzić. No chyba, że ktoś się nie zgadza:)

    @godai: dupa tam po śmierci. Innych ról nie znam (pedałów nie oglądałem), więc nie chwalę typa za całokształt. Ale tu bez dwóch zdań kolo stworzył świetną kreację. I w moim odczuciu słusznie jest masowo chwalony. I właśnie takie gadanie, że Ledger nie był wcale taki dobry, to jest moim zdaniem silenie się na pójście pod prąd i bycie oryginalnym i fogle jak to się hołota jara a nikt nie zauważa rewelacyjnej roli policjanta z czwartego planu, który tak pięknie zagrał oburzenie w 59. minucie filmu. Oczywiście przesadzam ale ju noł łot aj min.

    Ledger jakby się nie załatwił to też by się ludzie jarali tą rolą. Nie ma bata.

  • Spotkalem sie, ze zdaniem, ze „Eckhart wypadł lepiej od Ledgera”, ale sam ocenie dopiero jak sam zobacze.

  • JAPONfan

    Akurat na tych zdjeciach to chyba tylko na ostatnim dobrze wyglada.
    Co faktu nie zmienia ze laska z niej niezła i w moim guscie.

  • Jaszczu słusznie prawi. Trzeba być pretensjonalnym onanistą, żeby twierdzić, iż ktokolwiek w DK wypadł lepiej od Ledgera, ot co.

  • Bojkotuję ten konkurs! Jest absolutnie niemoralny! Jestem zażenowany i rozczarowany postawą! Dość! Basta! Cóż za arogancja! To czysta hucpa!

  • holcman

    Eckhart nie wypadł lepiej od Ledgera.

    I jeszcze przychylam posta Jaszczowi.

  • @holcman, Jaszczu: gardzicie po prostu, bo jesteście potentatami na rynku komiksowym, opływacie w sławę, panienki i kasę więc taki Batman B&W to pryknięcie dla Was! Po prostu gardzicie ;P.

    A Gyllenhaal to sama Jokera powinna grać z tak umalowanymi ustami.

    Ja w konkursie brać udziału nie mogę, ale gdybym mógł to bym napisał: Eckhart wypadł lepiej od Ledgera… z budynku.

  • Nie macie po prostu jaj i wymiękacie przed wyzwaniem!

    Tak czy siak, coraz więcej ulega memu korupcyjnemu wpływowi i zmyślnej socjotechnice.

  • Sztybor

    Targowica!

  • Musimy też mieć odpowiednie rozróżnienie- pamiętajmy, że Ledger dostał do łapy znakomicie napisaną postać, z masą gagów, zwrotów akcji, reakcji, cudów, hec i innych bajerów, więc zadanie aktorskie, jakie stanęło przed obydwoma panami, jest dość ciężkie do porównania. Mnie o wiele bardziej urzekł Aaron, ponieważ był wiarygodny, a jego postać pełnokrwista. Czuć było emocje, bijące z jego głosu, oczu, mimiki. Ledger miał dobry pomysł z mocno schizofreniczną interpretacją Joksa, ale chwilami widać, że się nie wczuwa i jedzie warsztatem, a nie talentem. (A zresztą Ledgera jako aktora nigdy nie ceniłem, nawet po gejach kowbojach)

  • @Jaszczu – ja nie odmawiam Ledgerowi tego, że jest dobrym aktorem, chodzi mi o to, że odkąd kojfnął, ludzie prześcigają się w płaczu i gadaniu, jaki był boski, nie tylko jako aktor, ale też jako człowiek. Męczy mnie to.

    Gdyby nadal żył, to połowy, ba! 3/4 tych tekstów o jego aktorskiej boskości nawet byśmy nie dostali do przeczytania, bo nikt by się nie pokwapił, żeby je z kogoś wydobyć.

    I sądzę, że w przypadku Oskara podnosi to wyraźnie jego szanse, bo nie wypada nieboszczyka źle potraktować, a wiadomo, że Oskary dawane są czasem jak karne, nie do końca z sensem.

    Personalnie nie mam nic do gościa, ale tak, jak byłem zmęczony tym, że przez jakiś czas wszędzie były tylko newsy o 175. trailerze DK, tak samo ciskało mnie, jak na 90% stron widziałem to samo zdjęcie Ledgera i te same pienia.

    Ot. Czy Ekchart jest lepszy od Ledgera? Się zobaczy. Jestem BARDZO, BARDZO, BARDZO źle nastawiony do wyglądu Jokera. Dramatycznie źle. To dla mnie taki ruch, jakby się nagle okazało, że uszy na kapturze Batmana to prawdziwe uszy Wayne’a i on nimi może poruszać. Mam nadzieję, że ta wpadka (kataklizm) charakteryzatorski zostanie naprawiona naprawdę bardzo dobrą grą.

  • nie jestem pewien czy “Eckhart wypadł lepiej od Ledgera”

  • „Jedzie warsztatem” – trochę nie rozumiem takiego zarzutu. To jakaś zbrodnia, że ktoś opanował warsztat i np. umie narysować plecy konia?

  • Eckhart wypadł lepiej od Ledgera – (a co mi tam. Dla dobrego komiksu stać mnie nawet na kłamanie w żywe oczy).
    Jaszczu zaś dobrze prawi. Wódki mu trza nalać. Takiego Jokera długo nie było i nie będzie, zaś Eckhart to może co najwyżej buciki mu poczyścić.

  • Nie sądzę, żeby „Eckhart wypadł lepiej od Ledgera”. Mam nadzieje, ze to się liczy ;
    )

  • sparkle sandman

    Eckhart wypadł lepiej od Ledgera

  • Naprawdę aż tak wiele osób nie ma drugiego zeszytu B&W? I to ma być śmietanka polskich miłośników komiksu ;P ?

  • Ja nawet nie mam pierwszego!

  • Jest nowe wydanie TPB oryginalne.

    Jest też w HC, dla tych, co w komiksach wolą wygląd od czytania :D

  • Nieprawdą jest, że Eckhart wypadł lepiej od Ledgera.

  • Trza było dać znać jakieś siedem lat temu :) Miałem dwa egzemplarze, ale jeden sprzedałem za marne grosze na krakowskim dworcu.

  • Jasne, że nie zbrodnia, że ktoś opanował warsztat i umie narysować plecy konia, Jarku. Ale w światku komiksowym. W aktorstwie wygląda to inaczej i jest traktowane jako zarzut.

  • rysielec

    Eckhart wypadł lepiej od Ledgera

    Hej-ho, hej-ho

  • Nie zgodzę się Grim. „Jedzie warsztatem” – prawdę powiedziawszy nie wiem o jakich konkretnych sytuacjach mówisz. Ja tego nie zauważyłem. Ba! Ja prawie 5 lat spędziłem w grupie teatralnej, jeździłem sobie na przeglądy, nawet nagrody zdobywałem. I pojechać warsztatem mi się zdarzyło, gdy to było uzasadnione. I wiesz co? Ludziom się podobało.

  • Co jak co, ale z porównywaniem szkolnego kółka teatralnego do Hollywood to tym razem nieco przesadziłeś

    :)

  • Grupa teatralna Konradzie, nie kółko teatralne. Wyobraź sobie, że wygrywaliśmy ogólnopolskie przeglądy, sam dostawałem nagrody aktorskie m.in. za „wyczucie absurdu” podczas gdy w jury byli ludzie profesjonalnie pracujący w teatrze.

    Sęk w tym, że ja siebie nie porównuję do Hollywood. Ja po prostu wiem trochę o aktorstwie. Pewnie więcej od Ciebie. Pewnie lepiej wiem czy byłem w kółku szkolnym czy w grupie teatralnej. Wiem też, że aktor filmowy, a teatralny to dwa różne światy. Aktorzy stricte filmowi to jedno wielkie pryt przy teatralnych. Ledger zbliżył się mocno do takiego typu aktorstwa, którego jestem gorącym orędownikiem. Holywood pod względem aktorskim zazwyczaj nie ma wiele do zaoferowania, bo właśnie warsztatowe niedociągnięcia tam są na porządku dziennym.

    No i gdybym grał w kółku szkolnym to nie miałbym 400 osobowej widowni poza swoim miastem.
    Że miałem warsztaty z polskimi reżyserami i paryskimi baletnicami też się liczy ;).

    Nie doceniasz mnie po prostu i myślisz, że ja jakieś piardu piardu robiłem.

    Powiem więcej, miałem realne szanse pójść do szkoły aktorskiej (5 osób z mojej grupy poszło – jedna z nich ma już etat w krakowskim teatrze), ale olałem, na rzecz tej debilnej informatyki.

  • aha

    przepraszam…

  • Na kolana, psie!

  • My nie wiemy gdzie jest Alezja!

  • Ogólnie chodzi mi o to, że od Ledgera (uwaga, moje osobiste odczucie!!!) momentami czułem coś w rodzaju fałszu- owszem, w wielu scenach był jednością ze swoją postacią, był niezwykle sugestywny i przekonujący w swojej grze. Ale zdarzały mu się też takie chwile, gdy miałem to lekkie wrażenie schematyzmu w jego grze.

  • Cholera, dwa razy napisałem „grze”. Chyba przemęczony jestem.

  • Eckhart wypadł lepiej od Ledgera :P

  • Eckhart wypadł lepiej od Ledgera…


    … NOT!

  • Eckhart wypadł lepiej od Ledgera.

    w zasadzie rola eckharta podobala mi sie bardziej od roli ledgera, ktory byl wg mniej najmniej jajcarskim jokerem w dziejach batmana. tak, zlinczujcie mnie. no nie rozbawil mnie i tyle. czerstwy joker.

  • Eckhart wypadł lepiej od Ledgera …ale na pewno nie w batmanie

  • Nie uważam, że “Eckhart wypadł lepiej od Ledgera” w „The Dark Knight”

  • Eckhart wypadł lepiej od Ledgera.
    Nie poradzę, że jestem łasy na nagrody. ;)

  • Godai – pierdolisz straszliwie. Aż mnie oczy bolą, jak to czytam. Zresztą wielu tu straszliwie pierdoli. Mega chujowy ten tydzień Batmana jest po prostu.

  • Nie ma to jak konkretna wypowiedź.

  • Jak to mówi stare tadżyckie przysłowie: „Konkretna wypowiedź to konkretna wypowiedź”.

  • No wiesz, Sztybor, ja ci nie bronię lubić tego kretyńskiego makijażu. O gustach się nie dyskutuje, więc nie będę cię bezcześcił za ich brak :P

  • Eckhart wypadł lepiej od Ledgera.

  • Sztybor wypadł lepiej od godaia.

  • Konkurs się teoretycznie skończył, ale mieliśmy jakiś problem z bazą danych (nie można było jakiś czas wejść na motyw) – jeżeli Was to spotkało (bądź spotka, bo działa w kratkę) to przepraszam. Swoją mocą przedłużam konkurs do przyjścia Konrada, który zadecyduje.

  • Twoja moc nic nie znaczy wobec mocy posępnego czerepu…

  • Ok, konkurs zakończony i rozwiązany!

  • Godai, ale tu nie chodzi o gusta, tylko o to, że Ty nie widziałeś filmu, a się wypowiadasz na tematy, których nie wypada podnosić, gdy się filmu nie widziało. Tyle.

  • O, dziękuję :)
    ten sukces dedykuję Bogu i Kapitanowi Ameryce :)

  • @Sztybor – wypowiadam się o beznadziejnym wyglądzie Jokera, który widziałem na 1764 minutach trailerów i 1024 zdjęciach.

    I wyrażam nadzieję, że gra aktorska, której nie widziałem, będzie dobra. Na tyle dobra, żeby nadrobić ten beznadziejny wizerunek.

    Jak dla mnie to jest całkiem uprawnione.

    To tak, jakbyś zarzucał mi, że mam nie mówić o mizerii polskiego sportu, póki nie skończy się olimpiada. Nie szukaj mózgu w dupie, bo twój zarzut jest chybiony :D

  • Jakbyś tylko komentował makijaż Jokera, to nie byłoby problemu.

    A porównanie do Olimpiady chybione o mile świetlne.

  • Powtórzę wszystko po powrocie z seansu. Jeśli naprawdę zmienię zdanie, to możesz mnie publicznie zbezcześcić.

    JAPONfan ci podeśle linka do odpowiedniego odcinka odpowiedniego komiksu internetowego.

  • Ho ho ho! Wielki dzień dziś, Niewierny Bartosz idzie do kina.

  • Z takim nastawieniem i zacietrzewieniem to nie masz po co iść do kina, serio. Tylko sobie seans zepsujesz…

  • Dobrze, że mam obydwie części (choć strasznie zjechane), bo to zdanie, by mi przez klawiaturę nie przeszło. ;-)

  • Byłem wczoraj i mam wrażenie takie że
    co prawda Ledger wyszedł lepiej od Eckharta to jednak Two Face wyszedł lepiej od Jokera.

    Nigdy nie lubiłem Denta i nie rozkminiałem jego przemiany. Wersja filmowa nawróciła mnie.

  • @Sztybor: Sorry, Bartek, ale ortodoksyjny fanboy tak miewa. Ja uwielbiam Elseworldsy, w których się reinterpretuje postaci, ale na razie, znając poprzedni film Nolana i na bazie wszystkich zapowiedzi, materiałów, trailerów, zdjęć i hype’u w sieci – jstem sceptyczny. Liczę na to, że się zawiodę.

    Ale już wiem, że to może być świetny film, ale jeśli Batman będzie taki jak w Początku, to to będzie Batman nie dla mnie. Tak, jak nigdy nie przekonałęm się do serialu animowanego, jak nie potrafię polubić obecnych przygód, tak wizja Nolana nie wpasowuje się do końca w moją ulubioną.

    A wygląd Jokera odrzucił mnie w chwili, gdy zobaczyłem pierwsze zdjęcie. I odrzucał z każdą chwilą bardziej. Joker Nicholsona był słaby, ale przynajmniej zgodny jakoś tak z wypracowanym wzorcem Novicka, Wolfmana i Granta, do którego się przyzwyczaiłem.

    Jestem jak inżynier Mamoń.

  • Maciej: to jest duży plus tego filmu – sensownie pokazana przemiana Denta. Nie tylko pod względem „technicznym”, ale też dramaturgicznie jest na poziomie.

    W ramach przeprowadzki dotarłem dzisiaj do swoich B&W, stan nawet niezły. Znalazłem też „Zabójczy żart”- ta jakość druku, te żywe barwy! ;)

  • Godai, ja Ci powiem tak:

    – „Batman: Początek” był dla mnie średniakiem po maksie. W ogóle mnie nie przekonał.

    – „Mroczny Rycerz” jest dla mnie bliski arcydzieła, a pewnie i nazwę go arcydziełem za parę lat.

    – Joker w wykonaniu Nicholsona to kompletna kpina.

    – Joker w wykonaniu Ledgera to mistrzostwo świata i po prostu Joker, na którego czekałem.

    Myślę, że trochę swoje podejście naświetliłem.

  • No dobra, to odłóżmy dyskusję na „po moim obejrzeniu”, bo na razie znam Początek, który oceniam podobnie, Joker Nicholsona był słaby, ale jak pisałem, zbieżny z wizją, a na razie Ledger dla mnie nie jest, ale zobaczę grę to ocenię całokształt, a co będzie z filmem, to zobaczymy. To, co widziałem dotąd źle mnie nastawiło.

  • To prawda. Leadger i scenariusz stworzyli Jokera innego. Dla każdego w innym stopniu. Ale skupiając sie na samej grze Leadgera widać ,że to majstersztyk. Mi ten Joker przypadł do gustu.
    btw. Dlatego adaptacje komiksowe ocenia się w 2 kategoriach : jako film i jako adaptacja.

  • Tak się ocenia wszystkie adaptacje, nie tylko komiksowe. Choć nie… można tak oceniać, ale wcale nie trzeba.

  • Widziałem w końcu tego całego Mhrocznego Rycerza. Ogólnie rzecz biorąc się rozczarowałem, ale prawdą jest, że „Eckhart wypadł lepiej od Ledgera” ;)

  • Sztybor!

    Odgrzewam, widzisz, nie zmieniłem zdania. Postać była napisana z koncepcją, ale to NIE BYŁ Joker.

  • Godai – Jak to nie?
    Czytałem taki komiks „Joker” Azarello i Barmejo. Wszystko pasuje.

Dodaj komentarz