in niedziela

Niedziela 77

niedziela
Konrad:
* Mots wrzucił na swojego bloga nie opublikowane na papierze plansze z „New Kids On The Blok”, które kolorował KRLowi. Niestety plansze są bez tekstu, więc trzeba zadowolić się samymi obrazkami.

* To jest link z dedykacją dla mojego naczelnego: Calvin & Hobbes, tylko, że zamiast Hobbsa jest Jobbs, Steve Jobs. Paski pochodzą z magazynu „Mad”, o ile się nie mylę.

* Jako że wszyscy lubią street art, ale mało kto ma ochotę biegać nocą ze sprayem czy drukować fantazyjne vlepki, może to i dobrze, blog w całości poświęcony brytyjskiej sztuce ulicy. Dobra rzecz, zwłaszcza dla tych, którzy myślą, że street art to tylko Banksy.

* Karol Konwerski i Daniel Delatour robią komiks o Przemyślu. Za pieniądze! Nie wiem co prawda, co ma Szwejk do Przemyśla, ale to najwidoczniej kolejny znak, że muszę się z przygodami Dzielnego Wojaka zapoznać.

* A i o Garfieldzie bez Garfielda napisało internetowe wydanie Dziennika. Artykuł nie wzbudził żadnych komentarzy.

Łukasz:
# Jeżeli ktoś jest fanem Moebiusa i ma wolne trzy kwadranse, to może spojrzeć na ten dokument. Występują m.in. Stan Lee, Bilal, Mignola i Giger.

# Konrad zapomniał nadmienić, że Pastelgames.com pozyskało nowego komiksiarza do robienia flashowych gierek, o czym także poinformował Konwerski. Bardzo się cieszę, że tym jegomościem jest Filip Myszkowski. Przy okazji – nowy point and click.

# Wiemy kim jest tajemniczy Julek z Kolorowych Zeszytów, ale tego nie ujawniamy. Co nie zmienia faktu, jak to ujął Konrad, że nie lubimy takich przebieranek.

# A jutro nowe komiksy z Egmontu i od timofa, jeżeli drukarnia nie nawaliła. Z Egmontu bieda – interesuje mnie tylko ostatni „Calvin i Hobbes”. Od timofa szczerzę kły na „Morskie powietrze”, a „Odwrócenie” przeglądałem w Kawangardzie i powiem, że rysunki mi podeszły. Pewnie też łyknę.

# Za sześć dni trzydziesta pierwsza rocznica śmierci Króla*, nie wypada czegoś nie wrzucić. Ba! Nie wypada wrzucić tylko jednego kawałka – specjalnie dla Króla embeduję aż trzy. Jeżeli to czyta**, niech zna moją szczodrość.

* – chodzi o Elvisa Presleya
** – chodzi o to, że niektórzy wierzą, że On wciąż żyje

Skomentuj

Comment

19 Comments

  1. No no, może być ciekawie z tym komixem o Przemyślu. Scenary Konwerskiego są git, więc czekam. Ciekawe jak długo ;P

  2. scenar gotowy komiks ma być do 15 szwejk byl w przemyslu w oryginale Haska

  3. hiehie…

    niedawno byla aleja kopistow a teraz prosze panstwa prosze wejsc na gildie i spojrzec na 3 dziejsze niusy autorstwa cd jacka ktore dziwnym trafem
    mozna bylo wczesniej przeczytac na motywie drogi…

  4. Przegapiłem jakąś aferę w stylu „kim jest ten cały Julek?!”?

    Ostatnio kupiłem Dziennik tylko dla artykułu o Garfieldzie, jakoś kręcą mnie takie rzeczy. Jak byłem mniejszy to całe wakacje czytałem jeden artykuł o Fistaszkach, szaleństwo.

  5. „Jak byłem mniejszy to całe wakacje czytałem jeden artykuł o Fistaszkach, szaleństwo.”

    Nie wiem nawet z której strony powinienem zacząć Cię wyśmiewać.

  6. Afera.. nieeee. Po prostu nie lubimy przebieranek.

    A ten artykuł o Fistaszkach… nacierałeś się nim?

  7. Panszatan: Nic nowego :-) Tak działa „newsowa branża” – kto pierwszy ten ma satysfakcję, że wszyscy potem przepisują po nim :-)

  8. No właśnie o to chodzi, że nie każdy ma w zwyczaju podawanie źródła… widać powoływanie się na innych-szybszych i lepszych od siebie to cecha frajerów ;-)

  9. Bez przesady. My też nie niusujemy, ale zaznaczamy pewne rzeczy. Większość z linków czeka parę dni na publikację w brudnopisie ;). I bóg zapłać takim ludziom, którzy chcą rozwijać to, co my zaznaczymy i sięgać głębiej do źródeł (vide to co zrobił Jarek z naszym ‚niusem’ o komiksach od timofa dwa tygodnie temu).

  10. Przebiaranki a anonimowość to jednak różne rzeczy, au się chyba nikt nie czepiał.

  11. Jeżeli ktoś funkcjonuje pod jednym znanym pseudonimem, a potem nagle zaczyna nową rzecz pod innym to jest to nieco dziwne, jak choćby „Edgar” Daniela Gizickiego przy starcie jego bloga.

  12. Eh, dobrze że ‚tydzień hejtera’ już się skończył, bo problem podwójnej tożsamości mógłby być głównym tematem jednego z wpisów ;o)

  13. Niewykluczone ;P. Ah – zmień sobie http na drugi raz jak będziesz komentował, bo prowadzi jeszcze do starej stronki ;). No chyba że tak chcesz.

  14. Czy to jakaś celebryta, że temat tak gorący?

    Generalnie to w sumie nic wielkiego. Raz mi nawrzucał jeden gaźnik, że puściłem komiks pod inną ksywą. Chociaż sam miał to w zwyczaju. Ale nie widzę nic zdrożnego w tym, że czasem dobrze jest odciąć się od ciągnącego się za tobą ogona.