in imprezy, warszawa

Powstanie ’44 w komiksie

Komiks 44
Wręczenie nagród w konkursie na komiks o tematyce powstańczej odbyło się wczoraj. Zwycięzców pewnie już wszyscy znają, ponieważ serwisy zdążyły newsa przemielić. Niestety, w tych newsach zabrakło jednej, najważniejszej dla potencjalnego zjadacza komiksów, rzeczy: jakichś plansz z konkursu. Have no fear! Od czego jest Motyw Drogi? Dzisiaj prezentuję kilka plansz, które, mam nadzieję, powiedzą coś o poziomie konkursu, a także dorzucam parę słów od siebie o samej uroczystości.

Wręczenie było skromne, ale sympatyczne. Obecni byli praktycznie wszyscy jurorzy (oprócz duetu Skarżycki & Leśniak, jeden z nich nie mógł przybyć, drugi – jak się okazało, w jury nie był), dyrektor Muzem Powstania Warszawskiego – Jan Ołdakowski, większość nagrodzonych uczestników i media. Audytorium Jana Nowaka-Jeziorańskiego zostało praktycznie zapełnione, z czego dużą część sali zajęły media. Naliczyłem co najmniej cztery kamery, i drugie tyle osób takich jak ja – cykających zdjęcia i notujących. Można powiedzieć, że temat nośny i medialny, zainteresowanie było spore.
Komiks 44
Od lewej: Jan Ołdakowski, Wiktor Kulig, Papcio Chmiel, Tomasz Kołodziejczak, Anna Steliżuk, Szymon Holcman, Rafał Bąkowicz, skryty Tymek Jezierski, Katarzyna Utracka, Krzysztof Gawronkiewicz, Tomasz Bereźnicki i kucający Trust

Fajerwerków nie było, wręczenie nagród odbyło się sprawnie, trochę rozczulający był moment wręczenia wyróżnienia Muzeum ośmioletniemu Wiktorowi. Trust powiedział, że prestiż konkursu rośnie, a uczestnicy udowadniają, że można robić komiksy o Powstaniu Warszawskim bez sztampy i szablonów. Za świetny pomysł uznał punkt wyjściowy tej edycji konkursu, czyli wymóg by w konkursie zostały użyte archiwalne zdjęcia z fototeki. Antologię, która będzie zawierać 12 prac (przynajmniej ja tyle naliczyłem, może dorzucą jeszcze pracę Wiktora) Trust zapowiada jako bardzo dobrą. Za chwilę, przynajmniej częściowo, będziecie się mogli o tym przekonać, w galerii znajdują się przykładowe plansze z większości komiksów, które znajdą się w antologii.

Należy nadmienić, że zwycięzcy zostali wyłonieni poprzez głosowanie punktowe (max. 10 punktów od jurora), więc komiksy zwycięzkie to te, które po prostu zdobyły najwięcej punktów na 90 możliwych. Są plusy i minusy takiego rozwiązania, z jednej strony wyniki są wymierne, z drugiej – paru jurorów przyznało, że ich osobista pierwsza trójka nie pokrywa się z podium ostatecznym.

Spis komiksów w antologii:

Rafał Bąkowicz – „Sierpień” (I miejsce)
Tomasz Bereźnicki – „Dobry” (II miejsce)
Ernesto Gonzales i Grzegorz Janusz – „Chodzące nieszczęście” (III miejsce)
Anna Steliżuk – „Kołysanka dla Dziuni” (wyróżnienie)
Wojciech Przybyszewski – „Niedokończony Ślub Ewy i Bema” (wyróżnienie Muzeum)
Tomasz „Asu” Pastuszka – „Legenda o Powstaniu”
Marek Igor Skrzyński – „Magnuszewski – pieśń o Jarosławie Skrzyńskim”
Jarosław Skrzyński, Maciej Parowski, Tomasz Niewiadomski – „Barykada”
Paweł Sambor – „Kat”
Janusz Ordon, Radosław Smektała – „Wyzwolenie”
Mariusz Pitura, Antoni Serkowski – „Wolna 44”
Paweł Piechnik, Tomasz Kontny – „Pamięć Walcząca”

Z komiksów, które widziałem w całości, najbardziej spodobała mi się historia Asu, graficznie rozwala Sambor i Piechnik. Bo komiks Pawła Piechnika i Tomasza Kontnego prezentuję, można rzec ekskluzywnie, w całości. Zapowiada się dobra antologia.

Skomentuj

Comment

  1. Jak dla mnie graficznie Sambor wciska w fotel bez 2 zdań, zajebiście dynamiczna krecha…

  2. Dynamiczna a jakże, również mi się podoba Samborowy twór. Ashley Wood po polsku znaczy się.

  3. Moglibyście częściej korzystać z tego „czytaj dalej’ (znaczy, że skracacie notkę do jednego akapitu na glownej i niżej jest link do calosci), bo trochę bajzel jest na głównej.

  4. No wreszcie ktoś dał foty komiksów. Na tych wszystkich gównianych serwisach komiksowych wklejają tego samego niusa, skopiowanego zresztą ze strony organizatora konkursu. Dzięki chłopaki, postaraliście się. Dobrze wiedzieć, że można na was liczyć :-)

  5. UWAGA! UWAGA! Dokonałem zmiany w galerii konkursowej. Plansze Tomka Bereźnickiego i Ernesto Gonzalesa można od dzisiaj podziwiać w lepszej jakości – nie zdjęciowej, lecz zdigitalizowanej. Zapraszam.