Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Samotny Wilk i Szczenię #7 Chmury i smok, wiatr i tygrys


papier · komentarzy 12

chmura smoka wiatr tygrysa

Tak się złożyło, że do tej pory na Motywie nie pisałem w ogóle o „Samotnym Wilku i Szczenięciu”, a przecież strasznie lubię tę serię. Teraz Mandragora, w jakimś ślepym widzie, wydała wreszcie siódmy tomik, co jest całkiem dobrą okazją, żeby nadrobić to zaniedbanie.

Jeżeli ktoś, jakimś cudem, nie wie o czym opowiada „Samotny Wilk i Szczenię” to szybkie streszczenie: Ogami Itto, pracujący na zlecenie szoguna, kat i mistrz miecza, w wyniku spisku traci dobre imię i pozycję. Jako ronin* wyrusza w wędrówkę po Japonii zarabiając na życie jako płatny zabójca. Tyle Wilk. Szczenięciem jest jego małoletni syn, Daigoro, towarzyszący swojemu ojcu w wędrówkach, zazwyczaj wożony przez niego w wózku.

Powstała w latach 1970 – 76 manga liczy 28 tomików, które są zbiorem krótkich, niekoniecznie powiązanych ze sobą historii, opowiadających o kolejnych zleceniach jakie przyjmuje Itto. Czasami zlecenia są proste, czasami do ich wykonania należy opracować naprawdę zwariowany i brawurowy plan. Ja osobiście najbardziej lubię te drugie, jak choćby „Czerwony Kur” z tomiku drugiego. Z czasem, dowiadujemy się coraz więcej szczegółów o przeszłości Ogamiego, Daigoro stopniowo dorasta, a ludzie odpowiedzialni za wygnanie głównych bohaterów nie przestają w próbach ich wyeliminowania.

chmura smoka wiatr tygrysa

Jednym z powodów dla których lubię „Samotnego Wilka” jest sposób, w jaki uzupełnia moje wyobrażenie o feudalnej Japonii, jakie sobie wyrobiłem podczas lektury przygód Usagiego. Tam gdzie Sakai, nawiązujący zresztą często do twórczości Koike i Kojimy, zmiękcza obraz przez szlachetność Usagiego i ogólną zwierzaczkowatość jego przygód, tak jego poprzednicy pokazują bezwzględność, wyrachowanie i fruwające na prawo i lewo flaki. Itto nie jest ani dobry, ani zły. Jest zabójcą, który pomimo przywiązania do bushido nie waha się użyć wszelkich środków do osiągnięcia swoich celów. No i przy okazji uczy się, jak być ojcem.

Warstwa graficzna „Samotnego Wilka”, czasami niezbyt czytelna ze względu na mały format wydania, strasznie mi się podoba. Choć Kojima rysuje wszystkie kobiety niemal na jedno kopyto i czasami postacie można rozróżnić jedynie przez wzory na ich strojach. Sam format, mały, kieszonkowy wręcz, bardzo mi się podoba.

„Chmury i smok, wiatr i tygrys” nie odstaje poziomem od poprzednich tomów serii. Jeżeli nie czytaliście wcześniejszych odcinków, to możecie spokojnie sięgnąć po niego i zobaczyć, czy klimat Wam pasuje. Do końca serii zostało jeszcze 21 tomów i jakoś średnio wierzę, że Mandragorze uda się to dociągnąć. W obecnym tempie powinno im to zająć jeszcze osiem lat. Aktualnie mogą być już pewne problemy z dostaniem pierwszego tomiku, ale myślę, że warto pokombinować i poszukać.

Ciekawostka dla miłośników przeliczania cen komiksów w Polsce i w Stanach. Na Amazonie tomik kosztuje 10 dolców, Mandragora wydała komiks za 20 zeta. Piasek w tryby, Polska trzecią Japonią, Egmont zdrajcą panka.

*nie wkurzało Was, że w Usagim za każdym razem wyjaśniano, co to znaczy?

komentarzy 12

  • Mnie wkurzało. Za każdym razem. Tak samo jeżeli chodzi o ri i inne.

  • a mnie wkurza, że prawie półtorej godziny od zamieszczenia i wciąż roi się od błędów.
    np. „Jeżeli ktoś, jakimś cudem, !nie wiem! o czym”
    aż odechciewa się czytać.

  • mnie nie wkurzało

  • JAPONfan

    I po komentach dalem do Lou! zamiast tutaj.
    A jak z filmami?

  • Adaptacji nie oglądałem, jakoś.

  • Też lubię, ale chyba przy najbliższym przypływie gotówki zaopatrzę się w amerykany, bo też nie wierzę ,że Mandragora uciągnie serię do końca.

  • Zawsze przecież ktoś ją może przejąć. Nie jestem pewien, bo raczej to nie moje klimatu, ale takie JPF czy Waneko radzą sobie chyba całkiem nieźle i mogliby przejąć pałeczkę od Mandragory (jeśli ta zechciałaby ją puścić).

  • Z drugiej strony Lone Wolf to seria która raczej na bank się sprzeda, bo sięgają po nią ludzie spoza grona otaku. Dziwi więc fakt, że JPF czy Waneko nie zajęło się wydawaniem tego zanim do akcji wkroczyli ludzie z tatuażami…

  • Haha, właśnie na początku zauważyłem, że zrobiłeś przy tym gwiazdkę, pierwsze skojarzenie – przypisy w Usagim :)

    Skoro Wilk idzie ze Szczenięciem to jak może być samotny?

  • Kolec: ja to czytam jako samotność bez sfory, stada itd

  • W oryginale to „wilk wędrujący z dzieckiem”, samotnego dodali sobie amerykanie.

    Mnie wkurza to, że w polskim wydaniu „Kozure Okami” przypisów jest za mało. Żeby wiedzieć, co znaczy sakki trzeba to wyczytać z treści historii w tomie 2 (dla mnie premiera siódemki była pretekstem do przeczytania wszystkiego od nowa), bo już w następnych słowo to nie jest wcale wyjaśniane (a pada często), podobnie jest zresztą z wieloma innymi. Lektura z tomu na tom bywa coraz bardziej wymagająca, bo trzeba sobie przyswoić niezły słownik żeby bez przerywania i wertowania kilku poprzednich części zrozumieć o czym oni ze sobą rozmawiają…

  • Dla mnie „Samotny Wilk i Szczenię” to jedna z lepszych mang samurajskich, z tych, które do tej pory czytałem. Każda z opowieści ma w sobie coś świeżego, nie są zaś robione fabrycznie. I te pojedynki przypominają mi sekwencje walki z filmó Kobayashi’ego. Ciekawe czy wydanie tego 7 tomu, to taka jednorazowa incjatywa, czy jeszcze coś wydadzą w najbliższym czasie?

Dodaj komentarz