Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o piłce…


papier · komentarze 22

Raczkowski
Euro 2008 jest dobrą okazją, by przypomnieć sobie wydarzenia sprzed dwóch lat. Nie mam oczywiście na myśli nieudanego dla nas Mundialu, lecz wydanie przez Kulturę Gniewu antologii o tematyce piłkarskiej. Zbiór wyszedł jako następstwo konkursu, a premiera odbyła się w kawiarni Chłodna 25 w dniu meczu z Ekwadorem. Można tam było spotkać się z autorami (np. Tomkiem Niewiadomskim w czepku), były też rzadko wydające sławy polskiego komiksu i jakiś zmarźlak, co w czerwcu chodzi opatulony w szalik. Wtedy też tam byłem, komiks nabyłem, piwo wypiłem. Co do komiksu – odświeżmy sobie pamięć, przypomnijmy te kilkadziesiąt komiksów i pogadajmy o nich w przerwie kolejnego meczu. Do zilustrowania wpisu użyłem rysunków Marka Raczkowskiego, którego komiks zdobi okładkę ww. wydawnictwa.

Po futbolową antologię sięgnąłem tuż przed meczem z Niemcami i był to najfajniejszy akcent zeszłej niedzieli. Mimo że, jak każdy zbiór, poziom jego jest nierówny (i nie odkrywam tu Ameryki) – warto było do niego wrócić. Mogłem zestawić niegdysiejsze prace autorów z tym, co wiem o nich dzisiaj.

Jednymi z ciekawszych rzeczy w „Wszystko…” są paski Roberta Trojanowskiego, które są umieszone pomiędzy poszczególnymi rozdziałami, oraz jednoplanszówki Piotra Janowczyka i Krzysztofa Chimkowskiego pt. „Porady trenera Kazimierza”. Pierwsze operują zabawnymi skojarzeniami i nienachalnym humorem, wyszły z tego świetne shorty. „Porady…” są bardzo proste i śmieszne, a rozczulające „Kochane chłopaki” bierze mnie za każdym razem.

Kolejne mocne rzeczy to „Tymek i Mistrz” wiadomego duetu i „Dobra rada trenera” Frąsia. Frąś jak zawsze zachwyca mnie rysunkami, ale jednocześnie patrząc na jego ostatnie dokonania („Stan”, konkurs na komiks autobiograficzny) można powiedzieć, że pomimo tworzenia ciągle w tym samym stylu, wciąż się rozwija. Marek Lachowicz jak zawsze trzyma poziom swoją niemą i kolorową „Grand bandą”, tak samo jak „Finał fantazy” Śledzia i Krla. Zatem – znana i lubiana ekipa nie zawodzi. Do tego samego wora należy również wrzucić „Blakiego” Skutnika i Konwerskiego i komiksy Tomka Niewiadomskiego. Co ciekawe, Niewiadomski nie do końca trafiał do mnie ze swoim „Ratmanem”, teraz ujął mnie szczególnie „Kocimi snami i pucharem Afryki”.

Motywem dość oczywistym i pojawiającym się w paru komiksach, jest pomylenie piłki z głową a głowy z piłką, wkopanie głowy do bramki i umieszczenie piłki na karku. Mówię tu o komiksach Janka Kozy, Krzyśka Ostrowskiego i Tymka Jezierskiego. Wszystkim udało się mnie zabawić, mimo tak ogranego pomysłu. Są to komiksy lekkie i przyjemne. To samo można powiedzieć o pracach Asu, który wystąpił w czterech kilkuplanszówkach. Porównując je jednak z tym, co robi teraz, można powiedzieć, że są mocno średnie. Nietuzinkowo tematykę ogarnęli Bereźnicki swoim „Snem piłkarzyka” i Kubasik „Piłką nożną”.
Raczkowski
Prócz wymienionych powyżej, spodobały mi się historie „Zemsta” Będkowskiego, oraz „Fernenc” Kurca i Kosowskiego. Szczególnie ta druga, która bazuje na dość prostym pomyśle, ale jest bardzo sprytnie opowiedziana. Jest to jeden z tych „głębszych” komiksów i jeden z moich ulubionych z antologii.

Cóż poza tym? Empro udowadnia, że nie umie opowiadać i rysuje średnio. Daniel de Latour świetnie operuje medium, ale kreska jest do dopracowania. Surma robi dobry kolor, a Piechnik zna się na rysunkach. Truściński z Kłosem mieli swój – wyeksploatowany już wtedy, ale czasem fajny – styl, a Grzeszkiewicz, o którym było niedawno głośno, potwierdza, że ciska niesamowicie i potrzebuje scenarzysty.

Co z pozostałymi komiksami? Wszystkie mają swoje mocne strony, ale mają także te słabe, które zaważyły na moim odbiorze. Jak już kiedyś powiedziałem np. Sieńczyk do mnie nie trafia. Jest też parę takich totalnie amatorskich komiksów („Nadzieja osiedla”, „Mecz”), które pojawiły się chyba tylko po to, by podtrzymać powiedzenie o nierównym poziomie antologii.

Tak jak nie lubię piłki nożnej i mecze oglądam co dwa lata (Euro i Mundial), tak samo nie lubię wszelkich antologii. Ta jest na pewno warta przeczytania, tak samo jak warto jest oglądać tegoroczne Euro. Bo z takimi wydawnictwami jest jak z Mistrzostwami Europy, można trafić na takie nudy jak Francja – Rumunia, ale też na tak ciekawe komiksy, jak mecze Włochy – Holandia i Hiszpania – Rosja.

komentarze 22

  • Przychylam wpis jako kibic Hiszpanii!

  • A to jest gdzieś do dostania czy trzeba zapolować w internecie? ;)

  • Raczej nie powinno być problemów z dostaniem tego w sklepach stacjonarnych. I w internecie jest łatwo dostępne – na przykład w sklepie KG albo Gildii.

  • osz ty!
    rozdrapujesz stare rany :D
    nie lubię każdego mojego komiksu średnio po 2 miesiącach chciałbym go narysować na nowo. A tu już dwa lata ;p

    Nie zgodzę się co do opinii o Sieńczyku. Komiks o „Człowieku-Naleśniku” był hitem na pomeczowym piwku! :D

  • Komiks Sieńczyka był najlepszy.

  • Ja tam wcale nie mówię, że komiks Sieńczyka był zły. A Asu nie masz co się zgadzać bądź nie, bo powiedziałem, że Sieńczyk do mnie „nie trafia”, a nie, że komiks był taki owaki ;).

    Ogólnie – historia świetna, zgrabnie opowiedziana, uważam komiks Sieńczyka za bardzo dobrze poruszający się w konwencji. Ale… no właśnie – nie wiem czemu „nie trafia do mnie”. Może to te rysunki, ja już sam nie wiem…

  • Człowiek Naleśnik to nowa jakość wśród superbohaterów!

    sory za pochopne wnioski jakie z tekstu wysnułem :)

  • do lukaszb. czytałeś „hydriole” czy znasz sieńczyka tylko z krótkich komiksów w prasie? „Hydriola” to najbardziej popieprzony komiks jaki kiedykolwiek udało mi sie doświadczyć (popieprzony pozytywnie oczywiście), ale całego albumu na raz nie jestem w stanie przeczytac – zbyt duży kwas, a ja ostatnio staram sie dbać o swoją kondycje psychiczną ;), ale rozumiem, że można nie trawić twórczości sieńczyka, to dziwny autor jest.

  • Sieńczyk to autor dziwny ale absolutnie fantastyczny. A co do piłkarskiej antologii, to komiks z naszego katalogu, do którego zdecydowanie najczęściej wracam. I dalej mi się bardzo podoba. Może nawet bardziej niż te 2 lata temu?

  • @kazik: Głównie znam go z krótkich form.
    „Hydrioli” też nie przeczytałem „na raz”, gdzieś po drodze odpadłem i nie wróciłem. Może to kiedyś zrobię :).

    @szymon: O właśnie! Z ust mi to (spod palców) wyjąłeś, a zapomniałem o tym napisać – gdy teraz wróciłem do antologii, spodobała mi się bardziej niż dwa lata temu :).

    A może małe typowanko na mecz Czechy – Portugalia?

  • 2:1 dla Portugali.
    To nie typowanie, to życzenie :-)

  • No ja po ostatnich kanonadach to bym sobie życzył 3:1, obojętnie dla kogo ;). Ale raczej dla Portugalii.

  • Jutro to będzie dobry mecz. A nawet dwa, bo Niemcy – Chorwacja może być niezłym hitem fazy grupowej tego turnieju.

  • To ja obstawiam 1-1 do przerwy :P

  • Wygrałeś komentarz, który właśnie czytasz. Gratuluję! ;P

  • póki co 2:1
    Krystian szczelił w momencie jak czytałem komentarz szymona :D
    czary

    Antologia Piłkarska jest tak czy siak moją ulubioną antologią komiksową :)
    nie tylko dlatego, że (poza tramwajową) to jedyna antologia, do której się zebrałem coś zrobić :D
    ale też bo jest taka oplątana jakościowo
    i fajnie pachnie (wciąż po dwóch latach mój egzemplarz pachnie nowością) i edytorsko jest świetnie zorganizowana.

  • *
    P mi zjadło w „poplątana”

    ps: Kto chce kupić Hydriolę?

  • a ja chcę mieć taki obrazek przy moich komentarzach i tak już kilka dni klikam gdzie się da ale nie wiem jak to zrobić.

  • Musiał byś być w układzie :-)

  • JAPONfan

    Motyw Trzymający Drogę

  • ten motyw jest drogi

  • Wczoraj udało mi się wynik wytypować :). Może dzisiaj też zgadywanko?

    Chorwacja – Niemcy i Austria – Polska, hm?

Dodaj komentarz