Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Armada #3 – W trybach rewolucji


papier · komentarzy 9

w trybach rewolucji

Bez kitu, Egmont wydając jeszcze raz dwa pierwsze albumy „Armady” odświeżył dla rynku całą serię. I tak, w zeszły czwartek spokojnie kupiłem sobie wreszcie trzeci tom. Z tego, co widziałem w Empiku, to tam też na półkach zalega sporo egzemplarzy. Mój, choć kupowany w sklepie komiksowym, też nie jest w nieskazitelnym stanie, parę obtarć na okładce to tu, to tam, ale hej, komiks zalega na półce już od siedmiu lat.

Jako że „W trybach rewolucji” kupiłem w zeszłym tygodniu, to nie jest niespodzianką, że jego akcja toczy się na planecie zamieszkałej przez cywilizację żyjącą w quasi XIX wiecznej epoce industrialnej. Planeta jest skuta lodem, więc skojarzeń z Rosją schyłku carów jest jeszcze więcej. W tym wszystkim mamy Navis, która zostaje wysłana aby zbadać tubylców, którzy przypominają nieco ludzi. Z jednej więc strony jest to kolejne zadanie zlecone przez Armadę, z drugiej okazja dla głównej bohaterki do znalezienia swoich pobratymców.

w trybach rewolucji

„W trybach rewolucji” to dla mnie kwintesencja serii. Pamiętam, że jak kiedyś je gdzieś pokątnie przeczytałem to wywarły na mnie spore wrażenie. Teraz już nie miałem szansy być zaskoczonym przez finał, ale tak czy siak, album stanowi idealne połączenie przygodowej, pełnej akcji fabuły z gorzką, traktującą o ludzkim draństwie treścią. Choć z głównym akcentem na przygodę i przedstawienie egzotycznego zakątka kosmosu.

Powiązanie pomiędzy trzema dotychczasowymi albumami jest luźne, istnieje pewna chronologia, ale nie łączy ich konkretna fabuła, to po prostu kolejny epizod przygód Navis w Armadzie. Naprawdę warto nadrobić, przy okazji zakupu przenosząc się w magiczny świat, gdy albumy ukazywały się w miękkich okładkach i kosztowały 16 zeta.

komentarzy 9

  • w trybach rewolucji… piękna rzecz. to jedyny album z całej serii jaki posiadam. a tu czytam, że kwintesencja. wiedziałem co kupić po prostu.

  • Dobrze, że przypomniałeś o tym komiksie, bo planowałem kupić w najbliższym czasie, ale jakoś mi umknęło. Wznowienia faktycznie odświeżyły pamięć o wszystkich „Armadach”, a zwłaszcza trójce. Btw: cena 16 zeta za album, to brzmi dzisiaj jak jakaś promocja :]

  • ta. jak zobaczyłem w Centrum Komiksu brakującego Breakoffa też za podobną cenę to się osmarkałem.

  • „Pamiętam, że jak kiedyś je gdzieś pokątnie przeczytałem to wywarły na mnie spore wrażenie.”

    Pewnie w Empiku!

  • kolec: no raczej. To był grzeszny okres w moim życiu.

  • Anonimowi Empikoczytacze łączmy się.

  • JAPONfan

    Pluje ogólnie w waszym kierunku.

  • Mówi się „pierdzę w waszym kierunku”. Poza tym – śmieszna sprawa, ale przez te wszystkie lata przeczytałem w Empiku tylko jednego „Hellboya”. Jakoś mnie to nie kręci po prostu.

  • JAPONfan

    Powiedziałbym ze gardzę wasza pulą genetyczna ale nie chciałem być źle zrozumiany. Jedyne co w empiku czytam w całości to regulaminy promocji.

Dodaj komentarz