Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Sztuka dojrzewania


internet · komentarzy 19

dojrzewanie

Wybaczcie, ale to znowu będzie notka o PvP.

W miniony weekend kilku czytelników dogrzebało się w archiwach do następującego paska. Brent Sienna przepowiada Francisowi Ottomanowi, że straci dziewictwo 24. maja 2008. Cały bajer w tym, że pasek pochodzi z 1. stycznia 2000 roku.

No i pojawiło się w niedzielę, czyli 23. maja, pytanie czy Kurtz sprawi, że obietnica się spełni? Owszem, spełniła się.

Niesamowita rzecz z punktu widzenia zachowania kontinuum i konsekwencji. Bo wiadomo, że data ta była rzucona od czapy, że Kurtzowi nie śniło się wtedy, że będzie prowadził PvP przez następne osiem lat. A tu czytelnicy się do tego dogrzebali i postawili autora w sytuacji bez wyjścia, Francis musiał stracić dziewictwo.

I to jest jedna fascynująca sprawa, fakt, że dzięki temu, że archiwa PvP są dostępne od ręki, to komiks zyskał o wiele większą, nie wiem jak to nazwać, głębię. To nie jest jeden pasek, jaki przeczytamy rano, ale całe uniwersum ze swoimi legendami, które żyją własnym życiem pośród czytelników. Już sam pomysł na to, żeby Francis wreszcie przespał się z Marcy jest zabawny, a to zdarzenie było wyczekiwane od dawna. Ale przez to, że stało się to w dniu, którego data została przepowiedziana osiem lat wcześniej nadaje sprawie zupełnie inny wymiar.

dojrzewanie

Drugą sprawą jest to, że bohaterowie komiksów paskowych raczej się nie starzeją. Ich osobowości i postacie zostają naszkicowane wraz z pierwszymi odcinkami komiksu i rzadko kiedy autorzy zmieniają ich rolę. Co to byłby za Calvin w wieku piętnastu lat?

Tak też Francis, razem z Marcy, od dziesięciu lat byli młodszymi nastolatkami.

Aż do dzisiaj, kiedy Kurtz postanowił połączyć fakt inicjacji seksualnej z ewolucją swoich bohaterów. Choć właściwie jest to rewolucja, bo oboje z wiecznych nastolatków stali się o trzy lata starsi. Na przestrzeni lat zmieniała się kreska Kurtza i fryzury jego bohaterów, ale w tym wypadku autor stwarza dla swoich postaci zupełnie nowy kontekst i sytuację. Z której nie ma powrotu.

O ile nie pojawi się Doktor X podpięty pod Cerebro.

Strasznie jestem ciekaw, jak to się dalej potoczy. Umarł Francis, niech żyje Francis.

komentarzy 19

  • Zawsze lubiłem PVP, a teraz Scott Kurtz dosłownie przeszedł samego siebie. Poprostu mistrzostwo :)

  • r.sienicki, a kiedy Julian straci dziewictwo w „The Movie”?

  • JAPONfan

    Ja mysle ze jeszcze długo nie, wiadomo, trudno robic komiksy o czym o czym sie ma małe pojęcie :P

  • kiedy będzie to ruchanie?

  • Jeżeli się uda to jutro.

  • sztybor

    Dobrze, Karol, dobrze. Naciskaj ich, naciskaj!

  • drętwy temat, rozkręćcie jakiś nowy performens z udziałem któregoś z alejowych redaktorów.

  • Ej no, masz swoje pole do performensów.

    A co do ruchania, to wiecie, nie miejcie zbyt dużych oczekiwań.

  • pole mam, ale mój blok za mało znany żeby mieć komu wytknąć zżynkę z moich wypocin.

  • Przepisałbym (znaczy: kopiuj/wklej) Twój wywiad z Adlerem, bo całkiem fajny…

  • Zobacz gonzo, Aleja się nad Tobą lituje! ;P

  • JAPONfan

    PKP, zapamietał szyk zdań. Alejczycy nie kopiują maja po prostu dobra pamieć.

  • Wystarczy, że pozamienia kolejność pytań.

  • Właśnie: czy kiedy przeprowadzając wywiad (oczywiście czysto teoretycznie) zadam te same pytania, to już jest plagiat? Czy jeszcze musiałby Adler na nie tak samo odpowiedzieć? ;)

  • Ciężka sprawa. To zależy – gdyby mówić o Stanie Sakai to pewnie każdy wywiad jest w pewien sposób plagiatem innego, bo nie ma bata, przez tyle lat to te pytania się powtarzają setki razy.
    Ale plagiat musi być świadomy, trzeba być zaznajomionym ze źródłem. Gdybyś zrobił wywiad i parę pytań by się pokrywało, to jest to chyba naturalna kolej rzeczy.

  • a jak tam idzie na alei badanie kwestii plagiatu? arcyzabawna wypowiedz kojota na forum załatwiła sprawę?

  • Cóż, prawda jest taka, że decyzja należy do „góry”. Ja swoje zdanie miałem prawo przedstawić i tak też zrobiłem, a jak się to skończy- już nie mnie pytać (psów też proszę na mnie nie wieszać :]).

  • Sprawą plagiatu najbardziej zainteresował się Gonzo, więc może on coś wie.

    Poza tym, sporo członków jest na blogu Olafa Ciszaka, więc tam zapraszam po tego typu atrakcje.

  • no wychodzi na to że sprawę chyba ma załatwić bełkotliwy post Kojota.

Dodaj komentarz