Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Un-bound


internet · komentarzy 7

unbound

Gdy ponad rok temu ukazało się na naszym rynku „Dziesięć bolesnych operacji” spora część niewielkiej dyskusji jaką wywołał ten album toczyła się wokół tego, czy Dominik Szcześniak zrzynał z Koterskiego czy nie. Myślę, że gdyby autorem „Un-Bound” był Polak, to padłyby podobne pytania.

Jak wszyscy wiemy, nie ma wdzięczniejszego materiału na frustrata jak twórca komiksów. Zwłaszcza taki twórca, którego komiksy nie są nigdzie publikowane. Spleenal ma kiepską pracę, dwójkę bachorów oraz żonę, która ciągle się go pyta, kiedy poprosi szefa o podwyżkę. Światełkiem w tunelu są dla niego wizyty u kochanki oraz oczekiwanie, aż Marvel da znać czy wyda jego komiks. Album nosi tytuł „Ruda dziewczyna z Tatu ratuje mnie przed puszczalskimi pielęgniarkami„.

Jak widzicie sprawa nie wygląda dobrze i w wyniku nagromadzonych stresów pewnej nocy nasz bohater zaczyna odczuwać dotkliwy ból w ramieniu. Skoro zwykły paracetamol nie daje sobie z nim rady, to chyba trzeba pójść do lekarza po coś mocniejszego.

unbound

„Un-Bound” to przekomiczna opowieść o kryzysie wieku średniego, tylko pozbawiona tego gorzkiego posmaku „Dnia świra”. Podobnie jak Miauczyński, Spleenal jest więźniem rutyny i stara się z niej jakoś wyrwać, przypomnieć sobie o wewnętrznym dziecku i uciec przed odpowiedzialnością. W wyniku tych starań powstają prześmieszne sytuacje i relacje pomiędzy bohaterami. Gag goni gag, faza fazę, naprawdę świetne, a na dodatek doskonale komponujące się z kreską.

Ta krótka historia to właściwie wierzchołek góry lodowej, jaką jest blog Spleenala. Jednakże, nie mam w sobie dość sił, aby podjąć próby rozpoznania, co tu jest wątkiem autobiograficznym, a co zgrywem. Jeżeli spodobało wam się „Un-Bound”, to w archiwach znajdziecie całą masę pasków i opowieści w podobnym klimacie. Oraz figurek!

Trochę trudno się nawiguje pomiędzy wszystkimi jedenastoma wpisami na jakich znajdują się kolejne fragmenty „Un-Bound”, ale myślę, że jakoś sobie poradzicie.

Wysokie piątki za podrzucenie linka lecą do Szymona!

komentarzy 7

Dodaj komentarz