Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Komiksy na Allegro


komiksy · komentarze 23

Allegro

Nie, Allegro nie zapłaciło nam nic za tę notkę. Będzie ona poświęcona „białym krukom” i „unikatom” sprzedawanym i kupowanym na Allegro.

Niestety nie piszę o „Klossie” i „Żbiku”, ale normalnie się w tym nie orientuję. Dość długo obserwuję rynek drugiego obiegu, sam w nim uczestnicząc. Mogę nawet powiedzieć, że sprzedawanie jest moim hobby. Czasem robię to tylko dla frajdy i nie mówię tylko o komiksach. Ostatnio sprzedałem swoje włosy, pod postacią dreadów, oraz monocykl, który zakupiłem parę dni wcześniej. No, ale oprócz zabawy chodzi przecież też o pieniądze – dlatego spójrzmy, co i ile jest warte. Jednocześnie zaznaczam, że poniższa notka nie zająknie się na temat czy Egmont jest coś winny, czy takie spekulacje są OK i co zrobić by nie dać się zwariować – kiedyś aneksy na te tematy się pewnie ukażą, a póki co przyjrzyjmy się potencjałowi.

Pierwszy profit
Jednym z moich pierwszych „dobrych interesów” było kupno ponad cztery lata temu zestawu dwóch starszych komiksów „Lobo” oraz „Aliens vs. Predator” za jakieś śmieszne pieniądze typu 15zł, wraz z przesyłką. Komiksy te sprzedałem później w sumie za jakieś 80zł. „AvP” Konradowi, gdy ten udzielał się jeszcze na forum Produktu i nie znaliśmy się tak dobrze. „Lobo” sprzedałem gdy zauważyłem popyt. W sumie te kwoty są śmieszne, ale dla mnie wyciągnięcie z transakcji ponad 50zł to było coś. W ten sposób zarobiłem na inne komiksy oraz zobaczyłem potencjał w handlu nimi.

Łatwy zarobek
Wszyscy znają sytuację z „Feralnym Majorem” i „Azylem Arkham” – są to komiksy, które obecnie są najbardziej poszukiwanymi z serii Mistrzowie Komiksu. Pierwszy z nich regularnie osiąga cenę ponad 350zł (okładkowa 99zł), lecz potrafi również osiągnąć magiczny pułap 400zł. Cena rynkowa drugiego to ponad 250zł (okładkowa 79zł), lecz pewien sklep internetowy sprzedawał ten komiks za 300zł i im zeszło. Jeżeli ktoś nagle sobie przypomniał, że nie zakupił „Nocy Nieskończonych” to niech szykuje się na wydatek ok. 200zł (okładkowa 79zł). Sam ponad rok temu sprzedałem dwa egzemplarze za 150zł każdy, bo szczęśliwie ustrzeliłem okazję w małej księgarni w Łomży. Obecnie da się już zarobić na komiksach „Incal” (okładkowa 150zł/rynkowa 250zł) oraz „Umowa z Bogiem” (99zł/180zł). Jak widać seria Mistrzowie Komiksu była dobrą inwestycją krótkoterminową. Piszę „była” ponieważ już nie jest. Sprawa jest taka – komiksy z serii Mistrzowie Komiksu zawsze (dopóki nie będzie dodruku) będą zyskiwały na cenie, nawet taka „Czarna Orchidea” za 5 lat będzie warta trochę więcej niż obecnie. Ale najbardziej chodliwe tytuły Egmont już po prostu wyczerpał. Jest jeszcze „Kingdom Come” (99zł/150zł) oraz „Indiańskie Lato”, lecz w ich przypadku przebitki nie są już tak porażające.

Seria Plansze Europy jest też dobrą inwestycją, szczególnie gdy patrzy się na to co się wyrabia z „Cromwell Stone” (75zł/200zł). Sytuacja jednak nie jest tutaj tak klarowna jak w przypadku Mistrzów Komiksu. Cena tej ostatniej pozycji bardzo szybko wywindowała w górę – zbyt szybko, a to sygnał, że to raczej następstwo pracy masowych spekulantów niż zwykłego popytu, jak w przypadku Mistrzów.

Azyl
Duży zarobek
Co z innymi komiksami? Wydaje się Wam, że tylko na Mistrzach da się zarobić? Serią, która nawet lepiej mogła służyć do pomnożenia kapitału jest „Wilq Superbohater”. Najlepszymi numerami do tego były: 1. (7,89zł/ponad 100zł), 2. (7,89zł/ok. 60-80zł) i 4. (7,89zł/80zł). Pod względem kwotowym „Wilq” nie dorównuje „Majorowi”, lecz wystarczy popatrzeć na przebitki procentowe. Absolutnym rekordem pod tym względem był pierwszy numer sprzedany za 190zł, co dało 24-krotną przebitkę w stosunku do ceny okładkowej. A teraz sobie wyobraźcie, że mielibyście dziesięć takich numerów i znalazłoby się dziesięciu napaleńców…

Zarobek, który ciężko przewidzieć
Inne pozycje warte nadmienienia to: pierwszy tom „100 naboi” (29,90zł/70-100zł), pierwsze wydanie kolekcjonerskie tego komiksu (69,90zł/ok. 100zł), „Likwidator Zebrany” (75zł/150zł), „Usagi Yojimbo: Ronin” (16,90zł/ok. 50zł) czy „V jak Vendetta” tom 1. (29,90zł/70zł do ok. 100zł). Obecnie na Allegro swoją cenę okładkową przekraczają aukcje „Blankets”(100zł/ponad 130zł) oraz nieznacznie „Phenianu” (okładkowa 35,90zł). „Blaki” (okładkowa 14zł) pojawia się na aukcjach bardzo rzadko, dlatego ciężko jest dokładnie uśrednić i ustalić cenę rynkową, ale kształtuje się ona na poziomie mniej więcej 50zł.

Jest też dużo komiksów-niewiadomych. Tutaj najczęściej chodzi o te Kultury Gniewu, których nakład się wyczerpał, ale prawie nie pojawiają się w drugim obiegu. Wymienić tu należy np. „Deszcz” albo „Cinema Panopticum”. „Exit” oraz „Ghost World” potrafią przekroczyć cenę okładkową, lecz nie jest to zasadą, dlatego wiele zależy od tego jak wiele osób aukcję zauważy. Obstawiam, że kiedyś ludzie będą się również bili o „Achtung Zelig”. Są też takie one-shoty jak „Pięć błękitnych goździków” sprzedane za 180zł albo ostatnio, niespodziewanie „Kołczan” (50zł/130zł za dwa tomy). Gdzieś podsłyszałem, że „Zabójczy żart” w przeciągu paru lat będzie hitem – zobaczymy…

Monety
Zarobek, który uciekł
Swojego czasu można było zarobić na pierwszym tomie „Persepolis” (27zł/ok. 90zł) oraz „300”. Profity ze sprzedaży komiksów „Kajtek i Koko w kosmosie” i „Kajtek i Koko na tropach Pitekantropa” były kiedyś porównywalne z tymi mistrzowskimi. Wszystko to, do czasu ukazania się dodruków. Później bańka pękła.

Futurologia w służbie zarobku
W co warto zainwestować, jeżeli interesuje nas względnie szybki zysk? Przede wszystkim „From Hell”, które wyjść ma w październiku. Należy się także zastanowić nad „Black Hole” i „Berlinem”. Być może „44” również będzie kiedyś poszukiwane, lecz tutaj od innych pozycji różni się nakładem. Może po prostu kupować wszystko Moebiusa i Andreasa? Bo profil komiksu, na którym da się zarobić to przede wszystkim – ładne wydanie, limitowany nakład, uznany autor i konkretna grubość. Dopiero później w tym profilu pojawiają się takie cechy jak to, że komiks jest pierwszym tomem jakiejś serii etc. Niektóre komiksy drożeją po prostu z wiekiem i nie ma w tym nic specjalnego.

Należy jednak powiedzieć, że nie wszystkie sytuacje da się przewidzieć i dużo zależy od chwilowego „parcia”. Przykładem może być np. to, że dwa miesiące temu sprzedałem pierwszy zeszyt „Wilq’a” za 150zł, a dzisiaj takiej ceny bym nie uzyskał. Gdy zaczęło się robić głośno o filmie „Persepolis” wszyscy rzucili się na komiksy i to był najlepszy czas żeby sprzedawać. Niedługo zapewne będzie „parcie” na „Strażników”, a pierwszy tom jest już prawie na wyczerpaniu. Dlatego trzeba się też wykazać umiejętnością znalezienia się w danych warunkach, jak na giełdzie. Patrząc na niektóre ceny, słowo „giełda” w ogóle nie wydaje się przesadzone.

komentarze 23

  • W sumie dobrze, że w czasach gdy kupowałem od Ciebie tego „AvP” nie byłeś jeszcze rekinem finansjery i mogłem kupić od ciebie komiks za mniej niż 30 zeta :)

  • „niebieskie pigułki” tez maja spora przebitke. jak ostatnio patrzalem na allegro to ten album schodzi za ponad 40 zl.

  • z tego co zauważyłem to jeszcze na pierwszym i czwartym Sandmanie oraz Powrocie Mrocznego Rycerza można coś grosza zarobić :) i nie zapominajmy o Rorkach

  • Ja szukałem ostatnio trzeciego tomu „Strażników” i nie mogłem znaleźć. Gdzieś ktoś z Was widział do wzięcia? Bo chcę kupić zanim ceny zaczną jechać w górę…

    W sumie cieszę się, że ma sporo z tych komiksów, których niedługo nie będe mógł kupić ze względu na skok cen. Tak np. Cromwell Stone’a z tego właśnie powodu nie mogę kupić, a szkoda.

  • @Bekon – trzeci „Strażnicy” są w CK z tego co pamiętam oraz na Merlinie.

    @kazik – a fakt, zapomniałem o „Pigułkach”. Przebitka jest 1/3 ceny okładkowej, ale problem jest też tego typu co opisałem w „Zarobek, który ciężko przewidzieć” – rzadko się pojawiają i też ciężko stwierdzić czy to reguła czy jednorazowy zbieg okoliczności, że parę osób nagle zaczęło chcieć ten komiks itp.

  • Korci teraz sprzedać Azyl Arkham i kupić sobie oryginalny. W końcu i tak nie lubię komiksów w HC, więc nie cierpiałbym jakoś bardzo.

    Ale wtedy nie mógłbym mówić, że mam wszystkie polskie komiksy z Batmanem :D

  • @wujcio – poprawka – na „Sandmanach” można było zarobić. Teraz gdy na rynku są dodruki w HC jest to znacznie trudniejsze. A z „Rorkiem” to też oddzielna sprawa – bo przez pewien czas był boom na „Rorki” i takie tomy jak „Zejście” faktycznie chodziły za niezłe ceny. Do czasu gdy Imago zaczęło je sprzedawać na Allegro i u siebie za przyzwoite pieniądze (czyli okładkowe). Teraz tylko na „Cmentarzysku Katedr” można zrobić interes.

    @godai – Ja bym sprzedał i kupił oryginalny z kupą materiałów. Od pewnego czasu gonz leje na „Mistrzów” i wcale dobrze na tym wychodzi. Dla niego jak Egmont ogłasza zapowiedzi z ekskluziwów to jest okres gdy sobie przypomina co jeszcze wypadałoby kupić z klasyki itd. :)

  • @lukaszb – sprawdzę, ale obawiam się, że tylko jest napisane, że są. Podobnie jak było (a może dalej jest) w paru innych sklepach, od których po złożeniu zamówienia dostałem e-maile: „przykro nam, artykułu nie ma w magazynie, nakład jest wyczerpany”. ;p

  • @lukaszb – za Sandmany nadal można dostać spokojnie dwukrotną okładkową cenę, a z Rorkami to jeśli nie wydadzą integrala to szał może wrócić za jakiś czas

    @bekon – jeśli chce Ci się przyjechać do Poznania do w Księgarni Powszechnej na Starym Rynku w sobotę widziałem wszystkie trzy części :)

  • @wujcio – Ta księgarnia jest świetna! Aż żal że w Posen nie mieszkam. Byłem tam ponad miesiąc w ubiegłe wakacje i ciągle przechodząc gapiłem się przez szybę. A dziewczyna mi kupiła tam Swamp Thinga i Złodzieja Wszystkich Czasów.

  • @bekon – tam znalazłem jeszcze w styczniu br. Cromwella Stone zafoliowanego za 70 zeta bo mieli jakąś 10% obniżkę cen dla studentów :), i ogólnie zdarzają się tam perełki(Deszcz, Cinema, Phenian, Ghost World i chyba Kołczan jescze w sobotę były) tylko trzeba namówić obsługę żeby do magazynu zajrzała :)

  • @wujcio – Wracając do „Sandmana”. Piszesz, że ‚spokojnie’ można dostać podwójną okładkową, a to nie jest prawda. Wpisując „Sandman” w zakończonych i wyświetlając po cenie takie rzeczy w archiwum są:
    1 2 3 4 5 6 7

    Jak widać Twoją tezę podpiera jedynie pierwszy przykład (który uważam za jednostkową rzecz typu, który opisałem powyżej), reszta ją obala – a przykład 5 i 7 ją miażdżą.

    Obecnie na Allegro jest parę „Domów Lalki 2” oraz „Sen sprawiedliwych” – wszystkie stoją 10zł i licytujący nie walą drzwiami i oknami. Tylko jeden gościu próbuje ludziom ciemnotę wcisnąć „Sandmanem” za 80zł. O tutaj patrzeć.

    Także widzisz – ja naprawdę wiem o czym mówię. Gdybyś napisał, że na tych „Sandmanach” DAŁO SIĘ zarobić to bym się zgodził, bo był okres jak jedynka schodziła za 90zł. Ale nie po dodrukach w HC.

  • @lukaszb – może sie mylę, ale w większości opierałem się na stronce http://www.aukcjometr.pl a na niej po wpisaniu tych Sandmanów wyskakuje, że na allegro juz po wydaniu HC osiągały ponad podwójno okładkowe sumy…

  • Też nie do końca prawda co mówisz.
    „Sen sprawiedliwych” sprzedany za 42zł – 2008-02-09 2008-03-06 (błąd ctr+v wcześniej). Jedyny, który wyświetla aukcjometr. Inna aukcja ze „Snem..” to jedna z tych, które podlinkowałem.
    „Dom lalki” jedyna aukcja sprzedana za 62zł z 2008-02-09, inna aukcja z „Domem..” z aukcjometru to też taka którą zalinkowałem.

    Także widzisz – bazujesz na jednostkowych przykładach sprzed ponad 2,5-1,5 miesiąca. Nie próbuj z nich tworzyć reguły, że „nadal można dostać spokojnie dwukrotną okładkową cenę”. Bo serio – ja wiem o czym mówię ;).

    Nasze nieporozumienie mogło również wynikać z faktu, że ja ciągle piszę o sytuacji bieżącej, a w jej ocenie nie biorę pod uwagi zamierzchłych czasów bo to nie ma sensu – Ty mówiłeś o „dawno, dawno temu”. Sytuacja się za szybko zmienia.

  • Nie łapię tylko czemu na tej liście pada Ghost World. Kupiłem swój, ze zniżką 10% od ceny okładkowej normalnie, na stoliku CK, na ostatnim WSK. Jakby był tak poszukiwany, to na dobrą sprawę ludzie powinni się zabijać o niego. A oni mieli tego więcej jak jeden egzemplarz.

    Ale może ja skrzywiony jestem, bo mieszkam niedaleko Warszawy, a tam faktycznie dostęp jakby lepszy do komiksów.

  • To jest moje pewne przewidywanie, które bazuje na tym, że komiks jest niedostępny, KG nie ma go w magazynie i wiem, że jest trochę „parcia” etc.

    Ale jak zaznaczyłem, to „zależy” i, że trudno z tego zrobić zasadę. Więc to jest takie luźne przypuszczenie.
    Konkluzja jest taka – dobrze, że udało Ci się kupić, a jeżeli byś gdzieś widział – to bierz.. najwyżej przeleży dwa lata ;).
    Aha – i nie wiem czy na ostatnim WSK mogłeś nabyć „GH” na stoisku CK, bo KG sama sprzedawała własne komiksy. I te egzemplarze co mieli to pewnikiem były ich ostatnie.

  • Nie wiem skąd pomysł, że „Kołczan” chodzi po jakichś wygórowanych cenach. Jest tu
    http://allegro.pl/item355145491_green_arrow_kolczan_tom_1_i_2_bcm.html

    A i ja mam właśnie obok siebie pierwszą część, więc jeśli ktoś chce kupić po jakiejś wygórowanej cenie to zapraszam ;p

  • @bekon – to nie jest „pomysł”, ale jak napisałem „one-shot”, coś niespodziewanego co się przydarzyło. O tu. Naprawdę – proszę czytać dokładnie. Umieszczam informację z adnotacją „coś co ciężko przewidzieć” i tak ją proszę rozumieć, a nie jako jakąś tezę. Bo od stwierdzenia, że „Kołczan” jest rarytasem i super inwestycją na miarę „Mistrzów” jestem daleki. To była ciekawostka jak czasem cena potrafi się ukształtować. Co do aukcji, którą zalinkowałeś – poczekajmy i zobaczmy za ile zejdzie, bo póki co licytacja jeszcze będzie trwać tydzień.

    I daj znać czy kupiłeś „Strażników” na merlinie, o ile próbowałeś :).

  • A jak pod Światem Edeny sobie podpis Moebiusa zdobędę to za ile pójdzie za rok ;->

    Spekulanci jedni! Kysz ;-P

    Oby wam całą serię miszczów dodrukowali ;-)

    A tak serio to – rzeczywiście można na tym zarabiać pewnie. Praca dobra, jak każda inna – trochę z tym zachodu jednak by było na dłuższą metę. I niektóre inwestycje okazałyby się pewnie chybione itd. Ogólnie – co kto lubi.

  • Tylko jeszcze jedno pytanie:
    czy ktoś te komiksy za takie ceny kupuje?
    Bo ja sobie mogę wystawić swojego Cromwell’a Stone’a za 1000zł i co z tego?

    Fajnie to wszystko wygląda w teorii, ale sprzedawaliście te komiksy po takich cenach czy tylko (tak jak ja) – cieszycie się, że je zdobyliście za mniejsze pieniądze bo teraz za tę cenę to już na pewno ich byście nie kupili :D

  • Wszystkie ceny, które podałem to są ceny za które ktoś te komiksy kupił. To jest cena rynkowa – tyle, ile ktoś jest gotów zapłacić. Ostatnio ktoś wystawił „Cromwell Stone” za 500zł, więc Twój przykład nie jest wcale taki ‚z dupy’ jak myślisz :). Nie mniej – ceny podane przeze mnie nie są wzięte z kosmosu – właśnie na takich poziomach z powodzeniem dla sprzedających kończyły się aukcje ww. pozycji.

    Odpowiadając na Twoje drugie pytanie – i to, i to. W swojej allegrowej karierze sprzedałem paręnaście komiksów, które były jedynie inwestycją i coś tam zarobiłem, ale też mam parę pozycji z których się cieszę , że mam i nie mam zamiaru się pozbywać.

  • @lukaszb – zamówiłem, zapłaciłem i jak na razie jest napisane, że wszystko ok. Więc pewnie uda się dostać ten komiks ;) Dzięki za namiar!

    Z tym „Kołczanem” to trochę żartowałem, tylko zapomniałem emota strzelić na końcu. Jasne, że przypadki się zdarzają.

  • Jest jeszcze kolorowy Szninkiel:)
    Też niezła sałata za niego

Dodaj komentarz