Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Super Columbine Massacre RPG!


gry · komentarzy 11

scmrpg

W niedzielę minęła dziewiąta rocznica masakry w szkole średniej w Columbine. Michael Moore nakręcił „Zabawy z bronią”, Gus Von Sant „Słonia”, w tym samym okresie Danny Ledonne zrobił „Super Columbine Massacre RPG!”. Grę komputerową.

Wcielamy się w niej w sprawców masakry, Erica Harrisa i Dylana Klebolda.

Ledonne, w oparciu o solidną kwerendę, stworzył swego rodzaju interaktywny dokument o tamtych wydarzeniach. Zdjęcia, autentyczne wypowiedzi, uzbrojenie, przedmioty, muzyka, liczne nawiązania do późniejszych komentarzy w mediach, wszystko to pozwala zbliżyć się do tragedii. Sama rozgrywka jest utrzymana w stylu starych japońskich gier RPG. Mamy drużynę, różne ataki, turowy system walki, zbieranie punktów doświadczenia.

Tylko tak naprawdę zabijanie kolejnych uczniów nie daje nam zbyt dużej satysfakcji. Chyba zresztą byłoby coś nie tak, gdyby dawało. To jest właśnie świetne, w SCMRPG nie gramy po to aby się rozerwać, ale aby dowiedzieć się, co sie wydarzyło, w jakiś sposób to zrozumieć.

scmrpg

20 kwietnia 1999 roku Harris i Klebold zabili trzynaście osób i ranili dwadzieścia pięć następnych. Potem popełnili samobójstwo. W grze nie mamy możliwości odegrania zabójstw na wirtualnych postaciach prawdziwych ofiar. Nie, uczniowie w szkole występują w kilku archetypicznych odmianach, jak Mięśniak, Kujon, Królowa Balu i tak dalej, które dosyć losowo błąkają się po korytarzach. Przez to przemoc staje się o wiele bardziej abstrakcyjna, ofiary schodzą na dalszy plan, ustępując miejsca mordercom.

Podstawowe pytanie, to oczywiście, czy można robić grę na taki temat, wcielać się w autentycznych morderców i odgrywać ostatnie kilka godzin ich życia. Jest to w sumie podobne pytanie, jakie często pada przy okazji komiksów, więc jedyną odpowiedzią jaką nasuwa mi się myśl to:

Oczywiście, że można, być może nawet trzeba, jeżeli chce się, aby gry zaczęły być traktowane jako poważne medium.

Afera w prasie wybuchła nieziemska, jak można się było domyślić. U nas gra obiła się o kilka podrzędnych portali dla graczy w charakterze ciekawostki, właściwie jedynie Louvette z Altergrania wspomniała o niej w kontekście tzw. „serious games”. Dodatkowego smaczku dodawał fakt, że SCMRPG jest zupełnie darmowe i stworzone przy użyciu bezpłatnego edytora.

scmrpg

Czytając większość głosów oburzenia dochodzę jednak do wniosku, że większość z krytykujących potępiła sam fakt zrobienia gry na ten temat i nie zadała sobie trudu spędzenia z nią co najmniej tych kilkudziesięciu minut, które są potrzebne do dojścia do finału pierwszego rozdziału gry.

Ten nie pozostawia żadnych wątpliwości, że Ledonne w żaden sposób nie gloryfikuje Harrisa i Klebolda.

Drugi jest już słabszy, bo rozgrywa się już po śmierci chłopaków, gdy trafiają do piekła i stawiają czoło hordom demonów. Mnie osobiście znudził i nie grałem już dalej. Choć trzeba dodać, że demony są żywcem przeniesione z Dooma, który został, obok Mansona, uznany przez media za główne źródło i przyczynę wydarzeń. Tak jak gry komputerowe jako takie.

Kilka lat później wybuchła w innej szkole kolejna strzelanina, morderca grał w SCMRPG, w opinii publicznej koło się zamknęło.

gry

komentarzy 11

  • JAPONfan

    W zabawach z bronia czy słoniu było to ze chłopaki wolały bowling od gier komputerowych i N’sync od Mansona?
    Zawsze jak czytam o glosach oburzenia to przypomina mi sie wypowiedz moherki walczoacej przed multikinem aby to nie puszczało „Dogmy” Smitha. Nobliwa pani powiedziala ze w tym filmie uprawiaja seks na ołtarzu. Na pytanie czy widziala film padła odpowiedz „NO co pan takie szaradzctwo? Ksiadz mi powiedział” i przypadek rodzicow (zreszta z USA) ktorzy naciskali na dzieci psychicznie mobbingowali je do lepszych ocen, syn w nagrode za dobre oceny dostawal czesci pistoletu. Zebral cały złozył i zastrzelił wesoła familję.

  • Moim zdaniem z tą gierką to przesadzili. Mogą sobie mówić, że gra ma przedstawić tę tragedię z innej perspektywy, (w co średnio wierzę przez totalnie rozrywkowy poziom z demonami) a może nawet faktycznie mieli taki zamiar ale wyobraźcie sobie jakbyście się czuli na miejscu rodziców jednego z pomordowanych kiedy widzieli byście jak ludzie bawią się w mordowanie (anonimowych wprawdzie) uczniów tamtej szkoły.

  • Ano poziom z demonami mocno psuje efekt, choć z drugiej strony, skoro część „rozrywkowa” dotyczy demonów?

    Ja w zabijaniu uczniów nie widziałem żadnej rozrywki. I myślę, że autor również, świadczy o tym choćby poziom trudności, który nagle radykalnie podskakuje w piekle.

    A co do reakcji. Czytałem wywiad z jednym z chłopaków, który został postrzelony i sparaliżowany od pasa w dół podczas masakry, grał w tę grę i wyrażał się o niej całkiem pochlebnie, cieszył się nawet, że dzięki niej dyskusja trwa.

    Bo pytanie „pomyśl sobie co czują?” można też zadać w przypadku byle gry z drugiej wojny światowej i zapytać się Niemca, co czuje gdy widzi jak ktoś zabija jego anonimowego dziadka na wschodnim czy zachodnim froncie.

    Ofiary w SCMRPG są nie tyle anonimowe, co nie mają żadnego związku z prawdziwymi. 19 kwietnia 1999 zginęło 13 konkrektnych osób, w grze zabić ich można z setkę.

  • Ja nadal nie jestem przekonany. Co jest edukującego w mordowaniu kolejnych uczniów? Gra nie przedstawia tego realistycznie ani nie pokazuje okrucieństwa tego zdarzenia tylko traktuje rozgrywkę jak kurkę wodną. Wydaje mi się, że nieodpowiednie jest robienie z tej masakry czysto zręcznościowej rozrywki. Wprawdzie gra na internecie trafi do sporej liczby odbiorców i przypomni zdarzenie z 19 kwietnia ale wydaje mi się, że autorzy tej gry chcieli po prostu zrobić szum wokół własnej produkcji bo n.p. czemu jesteśmy właśnie oprawcami a nie jednym z uczniów w Columbinie?

  • Gdyby gra sam akt zabijania przedstawiała realistycznie, dawała jakieś punkty za podobne zabicie jak w rzeczywistości, to to by było dla mnie już za dużo.

    Mordowanie w tej grze tak naprawdę jest na drugim planie. Na pierwszym są mordercy. Ich wypowiedzi, wspomienia, środowisko które sprawiło, że stali się tym czym się stali.

    Myślę, że przy pewnej dozie samozaparcia, można byłoby dojść do biblioteki bez zabijania kogokolwiek.

  • Nie chodzi mi o punkty tylko o pokazanie, okrucieństwa tej masakry. A a propos odniesienia do gier o II wojnie światowej – ile osób grając w CODa czy MOH może powiedzieć „W tym bunkrze zginął mój dziadek”? Jasne, dzieci wiedzą, że ich ojciec/dziadek zginął w danej bitwie jednak to nie to samo gdy mordujesz Niemców w jakimś mieście n.p. pod Stalingradem czy mordujesz dzieci w konkretnej szkole, na konkretnej ulicy, z konkretnym numerem w konkretnym pokoju. Tutaj lokalizacja ofiar jest bardzo konkretna. A co do tego, że można dojść do biblioteki bez zabijania – na upartego „Postala 2” też można przejść bez ani jednego zabójstwa. Chociaż myślę, że nie ma o czym dyskutować ponieważ i tak nikt nikogo nie przekona. Mamy odmienne zdania i już.

  • No ja po prostu uważam, że SCMRPG nie polega na zabijaniu i ma inny cel niż zapewnienie graczowi satysfakcji z zabicia gromady bezbronnych uczniów.

  • wy idioci, masakra w Columbine High School miala miejsce 20 kwietnia!!

  • Dziękujemy za poprawki. Idioto.

  • grabarz ma racje, nawet uwaznie czytac nie potraficie

  • Codziennie o 4:45 bijemy się z tego powodu w pierś. Kurczaka. Z Biedronki za 7,99.

Dodaj komentarz