in gry

Fathers Creed

How to?

Całość, jeżeli ktoś nie zna, do zobaczenia tutaj.

Wczoraj mój ojciec był w Blue City w Saturnie i opowiadał mi potem jak wygląda tam dział z konsolami i telewizorami HD. Ogólnie, był pod dużym wrażeniem jakości dzisiejszej grafiki i fotorealizmu. Oglądał jak jacyś „młodzi faceci” grali w ścigałki. Nawet widziałem lekki błysk w oku gdy opowiadał o kierownicach hmm.

To właśnie on pokazał mi te kilkanaście lat temu u siebie w pracy „Prince of Persia” i „Supaplexa”, potem na Pegasusie przechodził mi co trudniejsze etapy „Super Mario 3”. W połowie podstawówki przynosił mi kolejne gry od swoich znajomych i kupował ówczesne magazyny pokroju „Secret Service” czy „Top Secret”. Mimo że nie grał, to razem chodziliśmy na Stadion Dziesięciolecia, co jakiś czas uginał się pod moimi narzekaniami i modernizował lekko kompa. Niemniej, mój ojciec nie jest graczem, pojawienie się w domu Xboxa nie zrobiło na nim zbyt dużego wrażenia, może z pięć minut spędził przy PGR3, gdy nie patrzyłem.

Wieczorem czytał gazetę leżąc na kanapie, a ja włączyłem sobie Hypera, gdzie akurat leciała „recenzja” pecetowej wersji „Assasins Creed”. Te „recenzje” z Hypera mają to do siebie, że zamiast mówić jaka gra jest, opowiadają o każdym jej aspekcie: co trzeba nacisnąć aby co zrobić, ile jest różnych broni, skoków i przysiadów. Na dodatek, lektor czyta tak drętwe teksty, pisane taką polszczyzną, że moje uszy krwawią.

Znaczy się nie odbiega to od poziomu jaki prezentuje polska prasa o grach komputerowych.

Ojciec na chwile oderwał wzrok od gazety, a ja mu zacząłem opowiadać, co to właściwie za gra, że jeszcze w nią nie grałem, o opiniach prasowych, że gra jest monotonna, a fabuła średnia i ciągle trzeba robić to samo. Na co mój ojciec wzruszył lekko ramionami i stwierdził „no tak, zręcznościówka”.

I poraził mnie prawdą tych słów.

Wyobrażacie sobie? Miliony wpompowane w produkcję i reklamę, mnóstwo fotek Jade Reymond, wszystko po to, aby przekonać dzisiejszych graczy, że chodzi o coś więcej, a mój ojciec po jednym spojrzeniu na telewizor pokazuje, że cesarz jest nagi, a jego głównym zajęciem jest przeskakiwanie z platformy na platformę.

Ja, po latach grania, zazwyczaj oczekuję od gier skomplikowanych fabuł, interesujących postaci, cwanej narracji i tak dalej. Dla mojego ojca naturalnym się wydaje, że gra może po prostu polegać na wykazaniu się zręcznością. I pewnie byłby w stanie czerpać sporo radochy z „Assasins Creed”. Gdyby oczywiście chciało mu się zagrać. A ja bym wcześniej przyniósł płytę do domu.

Skomentuj

Comment

14 Comments

  1. Strasznie fajna notka, takie ciepło z niej bije.

    „Secret Service” i „Top Secret” to były urocze tytuły prasowe, ale wszystkich z rynku wyciął chyba „CD-Action” dzięki sprytnemu zabiegowi dodawania płytki do każdego numeru.

    … chociaż ja parę temu widziałem w kioskach wskrzeszony Top Secret i kupiłem jeden numer nawet dla „Broken Sword 2”. Chyba jednak za długo to drugie życie nie potrwało.

  2. Wiesz co, sam nie wiem.

    Rzeczywiście, kiedy CDAction weszło na rynek, było pierwszym magazynem regularnie dodającym dysk z demami, to było wtedy coś przecież.

    Potem też jako pierwsi zaczęli dodawać pełne wersje.

    Ale ich konkurenci w sumie potem zaczęli robić to samo..

    inną kwestią, że w czasach SS i TS był jeszcze Gambler i Świat Gier Komputerowych. Razem z CDA to było pięć miesięczników! Dla jednej niszy, masakra.

    Teraz właściwie są dwie gazety z jednego wydawnictwa (CDA i Click) oraz jakiś GameRanking…

  3. Poprawka, TS padł niedługo potym jak ojciec kupił pierwszego peceta, dopiero później nieco pojawiło się CDA. ale gdy wszedł Reset to jednak było te pięć tytułów.

  4. Co do tych recenzji na Hyperze, to oni mają osobny program, który się nazywa bodajże Review Teritory i prowadzi go dwóch wyluzowanych, „nerdowatych” kolesi. Recki mają zrobione niezgorzej i z jajem. To zaś co Ty oglądałeś to było chyba Fresh Air. Zresztą co się będę wymądrzał, wystarczy tutaj kliknąć.
    A Assasins Creed mimo wszystko bym obczaił, bo za bardzo kojarzy mi się z ukochanym PoPem (nową wersją tegoż).
    Tak na koniec: Reset to była gazeta! Forever… ;)

  5. Tak, to było Fresh Air

    O tych dwóch kolesiach z Review Teritory nawet mi nie wspominaj! :)

  6. Ciekawostka: panowie z Review Teritory to Zooltar z Gamblera (Tadeusz) i tłumacz Hellboya (Miłosz).

  7. a ja „AC” przeszedłem i sobie tę „zręcznościówkę” bardzo chwalę. Nie jest to oczywiście rzecz wybitna, ale wystarczająco dobra, by przykuć mnie do TV na wiele godzin. A i fabuła, jak na „zręcznościówkę” mocno wciągająca. Przechodziłem tę grę, bo strasznie się chciałem dowiedzieć co dalej. I nie rozczarowałem się. Generalnie polecam.

    Co do pism o grach, to swego czasu kupowałem chyba wszystkie od „Bajtka” zaczynając (choć oczywiście to nie było stricte growe pismo). Zresztą do dzisiaj mam chyba komplet „Bajtka”, „Top Secret”, „SS”, „Gamblera”, „Reseta” i czegoś tam jeszcze. Jak jadę do domu na święta, to zdarza mi się wyjąć je z szafy i roztkliwić się nad własną starością :-)

  8. No, mozna by jeszcze dodac, ze Milosz / Grabasz pisze (pisal? nie wiem, nie kupuje pisma od dawna) do Neo+, i w moim odczuciu, byl tam najlepszym teksciarzem (zeby byla jasnosc: jego teksty z enplusa, na szczescie, nie mialy za duzo wspolnego z jego wystepami w RT ;)

    A AC chyba troche za mocno zbesztales, Konrad – mimo wszystko gra zdobyla tez sporo przyzwoitych not, a srednia ocen w granicach 80% to tez calkiem niezly wynik (choc oczywiscie, raczej ponizej oczekiwan). Ja w kazdym razie, bym w to zagral.. gdybym mial na czym :)

  9. holcman: ja mam czasem wrażenie, że Twoi rodzice mieszkają przy jakimś dużym magazynie, w którym są przechowywane kolejne Twoje kolekcje:)

    Ja na AC się napaliłem zaraz po pierwszy trailerze, potem z każdą kolejną informacją mina mi coraz bardziej rzedła, bo spodziewałem się średniowiecznego GTA połączonego ze Splinter Cellem :)

  10. Ja po latach grania oczekuje od gier, rozrywki (czyli strzelaj i nie daj sie ubic, ewentualnie strzelaj i skakaj ewentualnie skakaj) lub ciekawej fabuły (Fallout RULZ!) lub cwiczenia mozgu (rts, inne strategie, brain treningi). Co do pism to chyba dalo sie we znaki niesnaski miedzyzakładowe (SS i NSS) brak pomysłu na forme czasospisma/gazety (gambler) i twarda reka wydawcy (kilku kolejnych) i jasny plan wydawniczy spowodowało ze czasopismo jest jedno a gazetek tylko kilka (btw. wiecie ze gry z City-interactive sa tak tanie bo wydawane sa jako dodatki do gazetek? tych 4 kartek z opisem gry ktora sie kupilo i zapowiedzia 3 nastepnych)

  11. Ja od gier wymagam strzelania do nazistów. Byłem niegdyś totalnie uzależniony od gier osadzonych w trakcie drugiej wojny światowej. Podejrzewam, że jeśli odświeżę kompa to może mnie znów wessać :(

  12. AC podobno pytuje mimo wszytsko jak bede mial czas to pogram bo na konsole to aj czasu juz nie mam:/
    ale tak an marginesie apropo gier udalo mi sie doprowadzic do krecioly fabule wiedzmina :)
    nikt chyab z tworcow gry nei pomysall ze ktos mzoe dla fanu lazic w neidziele wieczorem po lokacji i zabijac co popadnie

  13. Łaaa, przypomniałes mi o SS i Top Sikrecie i wrocilo dziecinstwo :] wrocilo tak bardzo ze na emulatorze gram w Goblinsy3. Pomyslec ze kiedys mialem za slaby sprzet na to. dzięki ;)

    ps. do Radia L. na dzien dzisiejszy uderzam i mam nadzieje ze to sie juz nie zmieni. Oi!