Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Fathers Creed


gry · komentarzy 14

How to?

Całość, jeżeli ktoś nie zna, do zobaczenia tutaj.

Wczoraj mój ojciec był w Blue City w Saturnie i opowiadał mi potem jak wygląda tam dział z konsolami i telewizorami HD. Ogólnie, był pod dużym wrażeniem jakości dzisiejszej grafiki i fotorealizmu. Oglądał jak jacyś „młodzi faceci” grali w ścigałki. Nawet widziałem lekki błysk w oku gdy opowiadał o kierownicach hmm.

To właśnie on pokazał mi te kilkanaście lat temu u siebie w pracy „Prince of Persia” i „Supaplexa”, potem na Pegasusie przechodził mi co trudniejsze etapy „Super Mario 3”. W połowie podstawówki przynosił mi kolejne gry od swoich znajomych i kupował ówczesne magazyny pokroju „Secret Service” czy „Top Secret”. Mimo że nie grał, to razem chodziliśmy na Stadion Dziesięciolecia, co jakiś czas uginał się pod moimi narzekaniami i modernizował lekko kompa. Niemniej, mój ojciec nie jest graczem, pojawienie się w domu Xboxa nie zrobiło na nim zbyt dużego wrażenia, może z pięć minut spędził przy PGR3, gdy nie patrzyłem.

Wieczorem czytał gazetę leżąc na kanapie, a ja włączyłem sobie Hypera, gdzie akurat leciała „recenzja” pecetowej wersji „Assasins Creed”. Te „recenzje” z Hypera mają to do siebie, że zamiast mówić jaka gra jest, opowiadają o każdym jej aspekcie: co trzeba nacisnąć aby co zrobić, ile jest różnych broni, skoków i przysiadów. Na dodatek, lektor czyta tak drętwe teksty, pisane taką polszczyzną, że moje uszy krwawią.

Znaczy się nie odbiega to od poziomu jaki prezentuje polska prasa o grach komputerowych.

Ojciec na chwile oderwał wzrok od gazety, a ja mu zacząłem opowiadać, co to właściwie za gra, że jeszcze w nią nie grałem, o opiniach prasowych, że gra jest monotonna, a fabuła średnia i ciągle trzeba robić to samo. Na co mój ojciec wzruszył lekko ramionami i stwierdził „no tak, zręcznościówka”.

I poraził mnie prawdą tych słów.

Wyobrażacie sobie? Miliony wpompowane w produkcję i reklamę, mnóstwo fotek Jade Reymond, wszystko po to, aby przekonać dzisiejszych graczy, że chodzi o coś więcej, a mój ojciec po jednym spojrzeniu na telewizor pokazuje, że cesarz jest nagi, a jego głównym zajęciem jest przeskakiwanie z platformy na platformę.

Ja, po latach grania, zazwyczaj oczekuję od gier skomplikowanych fabuł, interesujących postaci, cwanej narracji i tak dalej. Dla mojego ojca naturalnym się wydaje, że gra może po prostu polegać na wykazaniu się zręcznością. I pewnie byłby w stanie czerpać sporo radochy z „Assasins Creed”. Gdyby oczywiście chciało mu się zagrać. A ja bym wcześniej przyniósł płytę do domu.

gry

komentarzy 14

  • Robweiller

    Strasznie fajna notka, takie ciepło z niej bije.

    „Secret Service” i „Top Secret” to były urocze tytuły prasowe, ale wszystkich z rynku wyciął chyba „CD-Action” dzięki sprytnemu zabiegowi dodawania płytki do każdego numeru.

    … chociaż ja parę temu widziałem w kioskach wskrzeszony Top Secret i kupiłem jeden numer nawet dla „Broken Sword 2”. Chyba jednak za długo to drugie życie nie potrwało.

  • Wiesz co, sam nie wiem.

    Rzeczywiście, kiedy CDAction weszło na rynek, było pierwszym magazynem regularnie dodającym dysk z demami, to było wtedy coś przecież.

    Potem też jako pierwsi zaczęli dodawać pełne wersje.

    Ale ich konkurenci w sumie potem zaczęli robić to samo..

    inną kwestią, że w czasach SS i TS był jeszcze Gambler i Świat Gier Komputerowych. Razem z CDA to było pięć miesięczników! Dla jednej niszy, masakra.

    Teraz właściwie są dwie gazety z jednego wydawnictwa (CDA i Click) oraz jakiś GameRanking…

  • Poprawka, TS padł niedługo potym jak ojciec kupił pierwszego peceta, dopiero później nieco pojawiło się CDA. ale gdy wszedł Reset to jednak było te pięć tytułów.

  • Co do tych recenzji na Hyperze, to oni mają osobny program, który się nazywa bodajże Review Teritory i prowadzi go dwóch wyluzowanych, „nerdowatych” kolesi. Recki mają zrobione niezgorzej i z jajem. To zaś co Ty oglądałeś to było chyba Fresh Air. Zresztą co się będę wymądrzał, wystarczy tutaj kliknąć.
    A Assasins Creed mimo wszystko bym obczaił, bo za bardzo kojarzy mi się z ukochanym PoPem (nową wersją tegoż).
    Tak na koniec: Reset to była gazeta! Forever… ;)

  • Tak, to było Fresh Air

    O tych dwóch kolesiach z Review Teritory nawet mi nie wspominaj! :)

  • Ciekawostka: panowie z Review Teritory to Zooltar z Gamblera (Tadeusz) i tłumacz Hellboya (Miłosz).

  • Ho, no proszę, nieźle.

  • a ja „AC” przeszedłem i sobie tę „zręcznościówkę” bardzo chwalę. Nie jest to oczywiście rzecz wybitna, ale wystarczająco dobra, by przykuć mnie do TV na wiele godzin. A i fabuła, jak na „zręcznościówkę” mocno wciągająca. Przechodziłem tę grę, bo strasznie się chciałem dowiedzieć co dalej. I nie rozczarowałem się. Generalnie polecam.

    Co do pism o grach, to swego czasu kupowałem chyba wszystkie od „Bajtka” zaczynając (choć oczywiście to nie było stricte growe pismo). Zresztą do dzisiaj mam chyba komplet „Bajtka”, „Top Secret”, „SS”, „Gamblera”, „Reseta” i czegoś tam jeszcze. Jak jadę do domu na święta, to zdarza mi się wyjąć je z szafy i roztkliwić się nad własną starością :-)

  • No, mozna by jeszcze dodac, ze Milosz / Grabasz pisze (pisal? nie wiem, nie kupuje pisma od dawna) do Neo+, i w moim odczuciu, byl tam najlepszym teksciarzem (zeby byla jasnosc: jego teksty z enplusa, na szczescie, nie mialy za duzo wspolnego z jego wystepami w RT ;)

    A AC chyba troche za mocno zbesztales, Konrad – mimo wszystko gra zdobyla tez sporo przyzwoitych not, a srednia ocen w granicach 80% to tez calkiem niezly wynik (choc oczywiscie, raczej ponizej oczekiwan). Ja w kazdym razie, bym w to zagral.. gdybym mial na czym :)

  • holcman: ja mam czasem wrażenie, że Twoi rodzice mieszkają przy jakimś dużym magazynie, w którym są przechowywane kolejne Twoje kolekcje:)

    Ja na AC się napaliłem zaraz po pierwszy trailerze, potem z każdą kolejną informacją mina mi coraz bardziej rzedła, bo spodziewałem się średniowiecznego GTA połączonego ze Splinter Cellem :)

  • JAPONfan

    Ja po latach grania oczekuje od gier, rozrywki (czyli strzelaj i nie daj sie ubic, ewentualnie strzelaj i skakaj ewentualnie skakaj) lub ciekawej fabuły (Fallout RULZ!) lub cwiczenia mozgu (rts, inne strategie, brain treningi). Co do pism to chyba dalo sie we znaki niesnaski miedzyzakładowe (SS i NSS) brak pomysłu na forme czasospisma/gazety (gambler) i twarda reka wydawcy (kilku kolejnych) i jasny plan wydawniczy spowodowało ze czasopismo jest jedno a gazetek tylko kilka (btw. wiecie ze gry z City-interactive sa tak tanie bo wydawane sa jako dodatki do gazetek? tych 4 kartek z opisem gry ktora sie kupilo i zapowiedzia 3 nastepnych)

  • Ja od gier wymagam strzelania do nazistów. Byłem niegdyś totalnie uzależniony od gier osadzonych w trakcie drugiej wojny światowej. Podejrzewam, że jeśli odświeżę kompa to może mnie znów wessać :(

  • KAROLKONW

    AC podobno pytuje mimo wszytsko jak bede mial czas to pogram bo na konsole to aj czasu juz nie mam:/
    ale tak an marginesie apropo gier udalo mi sie doprowadzic do krecioly fabule wiedzmina :)
    nikt chyab z tworcow gry nei pomysall ze ktos mzoe dla fanu lazic w neidziele wieczorem po lokacji i zabijac co popadnie

  • Łaaa, przypomniałes mi o SS i Top Sikrecie i wrocilo dziecinstwo :] wrocilo tak bardzo ze na emulatorze gram w Goblinsy3. Pomyslec ze kiedys mialem za slaby sprzet na to. dzięki ;)

    ps. do Radia L. na dzien dzisiejszy uderzam i mam nadzieje ze to sie juz nie zmieni. Oi!

Dodaj komentarz