Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Objawienia


papier · komentarzy 6

objawienia

Ze wszystkich napoczętych przez Dobry Komiks serii chyba najbardziej przypadł mi do gustu „The Spectacular Spiderman” ze scenariuszem Paula Jenkinsa i rysunkami Humberto Ramosa. Gdy więc pojawiły się pierwsze zapowiedzi wydania przez Muchę komiksu autorstwa powyższego duetu, zacząłem czekać z pewną niecierpliwością.

„Objawienia” nie mają fabularnie nic wspólnego z uniwersum Marvela oraz stanowią zamkniętą całość, co jest całkiem dobrą wiadomością dla osób, które nie załapały się na te kilka zeszytów z przełomu 2004. i 2005. roku. Pisząc pokrótce:

W Watykanie ginie kardynał typowany na następcę papieża. Na tajemnicze okoliczności związane z tym wydarzeniem światło może rzucić jedynie Charlie Northern, detektyw Scotland Yardu, który dobre kilka dekad lat wcześniej odszedł z Kościoła. Czujecie ironię?

Całkiem szybko zdobywamy pewność „kto”, jednakże aż do końca komiksu Charlie będzie się miotał pomiędzy różnymi wariantami odpowiedzi „dlaczego”. Muszę przyznać, że się wciągnąłem podczas czytania, jedynie finał mnie mocno rozczarował sposobem w jaki został przeprowadzony. To detektyw ma na końcu powiedzieć, o co chodziło, nie złoczyńca.

objawienia
Jednakże, pomimo pewnego uczucia zawodu, komiks sam w sobie, jest świetny. Charlie jest odpowiednio zblazowany i Jenkins napisał mu kilka celnych linii. Jeżeli lubicie archetypicznych, zgorzkniałych detektywów, to Northern przypadnie wam do gustu. Sam pomysł, na niewierzącego gliniarza w Watykanie jest przedni i scenarzysta wykorzystał go nieźle. Pomijając finał, oczywiście.

Osobną sprawą jest to, że w miniony weekend Marta była na wycieczce do Rzymu, więc „Objawienia” zgrabnie mi się z tym skomponowały.

Trochę trudno jest mi pisać o rysunkach Ramosa, ponieważ jestem jego skończonym faninim. W „Objawieniach” są ona, dzięki pracy kolorystów, o wiele bardziej nastrojowe, wręcz malarskie, niż w „Spidermanie”. Ja po prostu uwielbiam te proporcje i okrągłe oczy, cóż począć. Szkoda, że Mucha nie pokusiła się o ładniejszą czcionkę w tytule, jakoś bardziej zbliżoną do oryginału. Choć sama okładka jest bardzo fajnie zrobiona, żeby nie było.

Dobra rzecz. Kupić, przeczytać, rozerwać się i odstawić na półkę aby zajrzeć ponownie za jakiś rok.

Linki:
Strona wydawcy – Mucha Comics
Strona Humberto Ramosa
„Objawienia” na Dark Horse Comics.com

komentarzy 6

  • Łukaszku, dlaczego komiks wydany przez Dark Horse miał by mieć cokolwiek wspólnego z uniwersem Marvela?

  • Nie wiem, zapytaj autora tekstu.

    Przypuszczam, że zdanie, do którego się odnosisz pojawiło się dlatego, że wcześniej jest wspomniany marvelowski „Spiderman” tego samego duetu, stąd odcięcie się z tym, że „Objawienia” „nie mają nic wspólnego”. Ale tak jak mówię, zapytaj Konrada ;).

  • No, dziękuje.

  • ups, wpadka. Acz ja w tym zaskoczenia nie widzę. Było by, gdyby w tym komiksie nagle się jakieś marvelowskie nawiązania pojawiły. Albo nawet pojawili.

  • hum, faktycznie czcionka tytułu w oryginale dużo lepsza, ale cieszę się, że nie wykorzystali oryginalnej okładki do wydania zbiorczego, bo ona mi sie bardzo nie podoba. Zupełnie nie ma klimatu jak dla mnie.

  • A moim zdaniem nasza, polska lepsza. Zdecydowanie. Bo w tej oryginalnej za dużo zawijasów i.t.p..

Dodaj komentarz