Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Last Blood


internet · komentarzy 6

last blood

Gdy zobaczyłem wczoraj, że Gildia Komiksu, oraz Filmu, opublikowała informacje o wykupieniu praw do ekranizacji „Last Blood”, na początku myślałem, że dała się złapać na prima aprilis. Potem okazało się, że nie, że to jednak prawda.

No proszę.

O „Last Blood” pierwszy raz wspomniał chyba Janek Kłosowski, akurat w ramach rozluźniającej lektury przed Bożym Narodzeniem. Wyobraźcie sobie najbardziej żenujący sequel „Blade’a”, ten, w którym Wesley Snipes już nie gra, bo siedzi w więzieniu za oszustwa podatkowe. Zaraz, on i tak już siedzi. No cóż.

last blood

Ziemię opanowały zombie. Garstka ocalałych Amerykanów chowa sie szkole znajdującej się na środku pustkowia. Tak to wygląda przynajmniej. Ich jedynym ratunkiem są wampiry, które potrzebują żywych ludzi aby mieć co pić. Jedni nazywają to ironią losu, dla innych to może być już nadmiar świetności.

W programie mamy więc masakrowanie hord zombie, których jest tyle, że ich zwłoki usypują się w okazały pagórek, taranowanie truposzy odrzutowcem, miłość ponad gatunkami oraz odnajdywanie dawno zaginionych krewnych. Oraz, skoro mamy wampiry, to także gorsety.

„Last Blood”, gdy już się wyczai konwencje i głupkowatość, czyta się świetnie. Teksty w stylu „zombie private Ryan” nie mogą się nie podobać. No i dowiadujemy się, kto naprawdę zabił Hitlera. I za co. Rysunki nie są może zbyt spektakularne, ale całkiem zgrabnie pokazują umarlaki. Część pierwsza zamyka się w 112 planszach, druga jest dopiero w powijakach. Co następne? Zombie wilkołaki?

Choć do kina się raczej nie wybiorę.

komentarzy 6

  • Kolejny sposób by zarobić na publikowaniu „za darmo”.
    Kiedyś oglądałem koreański film, który był adaptacją noweli opublikowanej w sieci za friko. Ciekawe perspektywy dla amatorów.

  • makowiec

    Z tego, co pamiętam, to raczej nie jest ta sytuacja, gdzie mało znanych sieciowych twórców odkrywa nagle jakiś filmowiec. Last blood chyba od początku planowane było jako film. Postać Maca, jednego z bohaterów, jest na ten przykład kopią aktora, który ma go zagrać. Autorzy wspominali o tym co jakiś czas w komentarzach. Chyba.

  • Hm, ciekawe. To nawet równie ciekawy pomysł: nie masz pieniędzy na film? Uruchom webkomiks. Zdobędziesz fanów i… storyboard :D

  • a mi w tym komiksie brakuje wojownikow ninja tylko
    mam andzieje ze w filmie naprawia ten ogromny blad :D

  • sam pomysł brzmi uber świetnie. Gdyby dorzucili ninjas to zdecydowanie nominacja do najlepszego filmu roku.

    Sequel Blade’a bez Snipesa? A może być prequel? Bo był przecież serial tv, tak chujowy, że skonczyli po 10 odcinkach chyba. Widziałem jeden odcinek. Troszkę żenujące, no ale mnie się żaden Blade nie podobał.

  • swoją drogą, wypowiedz z notki pod pierwszym odcinkiem: „I plan to direct an independent film of Last Blood in 2007, with shooting currently scheduled for September. This comic is a graphic novel of the film’s story, which will run for about 100 pages. Sequels and prequels are planned as well, so this site will be up for a long time”

    Makowiec miał rację.

Dodaj komentarz