Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

niedziela pięćdziesiątasiódma


niedziela · komentarze 22

wielkanoc08
Głowonóg nie jest jeszcze zastrzeżonym znakiem handlowym, aczkolwiek należy do Jacka Świdzińskiego, autora „Paproszków”, jak na razie najzabawniejszego polskiego komiksu 2008 roku.

Konrad speaks!
* Zgodnie z zapowiedziami, „Vault 12” Marcina Surmy dobiło do dwudziestej czwartej planszy i się skończyło. Pozycja obowiązkowa.

* Jakiś czas temu Janek Kłosowski na jednym ze swoich starych blogów, pisał o tym, jak to Kazu Kibuishi zaprosił znajomych do pomocy przy kolorowaniu swojego komiksu „Amulet”. A teraz proszę, komiks doczeka się ekranizacji. Szybko.

* Prada wypuściła kolekcję z rysunkami Jamesa Jeana, autora okładek do Baśni. Wcześniej Jean zrobił też dla nich animowaną reklamówkę, ale nie zrobiła na mnie wtedy takiego wrażenia jak te ciuchy.

* Bele i Dem ruszyli ze stroną na którą wrzucają swoje wspólne występy jako D19 i B20. Z Bitew Komiksowych i PCWKa. Oraz świeży materiał.

* „Scott Pilgrim” to jeden z tych komiksów, które chce przeczytać tak szybko, jak tylko środki mi na to pozwolą. Ten stan utrzymuje się od mniej więcej dwóch lat, ciągle coś mi wyskakuje. A teraz proszę, nawet nie wiedziałem, że trwają prace nad ekranizacją.

* Znany między innymi z „Maszina” Jarek Kozłowski ruszył z własną stroną. Witamy w klubie.

* Okazuje się, że o „Poszukiwaniu” była też mowa w „Dzień Dobry TVN”. Najciekawsze jest to, że to same dzieciaki w studio i w materiale uważają, że komiks nie jest odpowiednim sposobem opowiadania o takich sprawach. Pach. Via Komikslandia.

* W ten weekend w Londynie obywa się ponownie UK Web & Mini Comix Thing. Muszę się kiedyś tam wybrać wreszcie.

* No i na koniec, uber pozytywne graffiti w negatywie. Czad.

Lukas time!
# Kręcą G.I. Joe – a tutaj grafika ze Snake-Eyes. Będzie ostro!

# Gildia zamieściła parę filmików ze spotkań WSK na Youtube. Kto nie był niech zasiada do oglądania.

# Za niecały miesiąc Comic Con w Nowym Jorku. Tam zapewne masa ciekawych premier, popatrzcie też na listę gości! Zawrotów głowy można dostać. Jeżeli czyta nas ktoś z NY i będzie tam – dajcie znać, wrzucimy parę fotek na osłodę.

# Jako świeżo upieczony fan gry Guitar Hero pragnę poinformować o takim fajnym czymś – otwarty turniej w GHIII w Blue City – z Konradem będziemy na 90%, ktoś dołączy?

komentarze 22

  • Łukaszku, kubuj boxika :D. możliwe że ja na turnieju będę. a totalnie uroczym wynalazkiem jest GH na dual screena, kto mi to linkował, nie KMH?

  • Może i ja, wszędzie tego pełno. Tak czy siak, jakieś pokraczne mi się to w wydaniu DSowym wydaje.

  • graffiti miecie! O_O

  • To z tym graffiti genialne! Ileż to razy robiło się takie „czyste graffiti” na brudnych białych furgonetkach, a nie wpadło się na to, by zrobić to na ścianie!

    Och i ach, targają mną dziwne uczucia radości i miłości do całej ludzkości!

    Wesołych świąt Wam życzę i idę opowiadać rodzinie o cudownościach, o jakich można poczytać w sieci.

  • O tym samym pomyślałem Danielu jak to zobaczyłem, że rany, jak można rozwinąć proste mazanie palcem „Brudas” na samochodach! :)

    Nawzajem

  • Właśnie miałem napisać, że byliśmy w tym pionierami, ale już widzę, że mnie uprzedziliście.
    W “Scott Pilgrim” główną rolę gra koleś z „Juno”- cudownego filmu z jeszcze cudowniejszą ścieżką dźwiękową. Oczywiście u nas premiera z ponad półroczną obsuwą. No, ale to tylko jeden z oscarowych faworytów, więc kto by się tam przejmował…

  • no reklama jest okrutnie straszna…

  • Saaaaam nie wiem, jeżeli miałbym sobie kupować DS to raczej dla Advance Wars :)

    A kawałek z reklamy był też w Burnout Revenge

  • Imo ten Guitar Hero na DS-a to slaby pomysl – toc cala sila GH tkwi wlasnie w kontrolerze, a taka „lapka” z gitara raczej wiele wspolnego nie ma ;) Tak czy siak, ja raczej sie w to nie zaopatrze (ale wersje na PS2 kiedys w koncu dorwe ;)

    A DS-a to sie dla Phoenixow Wrightow kupuje. Przy Advance Wars jest za duzo wkur..zania sie :)

  • no powodów jest wiele, a teraz +1. ale z drugiej strony opcja grania w pociągu czy innym miejscu publicznym w ten sposób trochę słaba się może okazać, a jak już w domu to lepiej na gitarce. tak czy siak myślę, że gadżet jak najbardziej elo.

  • emanko, co to za słodkości na zdjęciu ?

  • No cóż, na pierwszy planie jest zdecydowanie jajko z Głowonogiem.

  • a co do DSa to prędzej zelda niż phoenixy, jak rany…

  • No, dla mnie PW to gra zycia, wiec polemizowalbym ;) Tym bardziej, ze Zelde (w ciekawszej i bardziej rozbudowanej formie) mozna dorwac tez na innych platformach, a z Phoenixem takiej mozliwosci nie ma (wersje na PC i GBA wyszly tylko w Japonii). Poza tym – Zelda na DS-a jest tylko jedna, a Phoenixy (wliczajac Apollo Justice) juz cztery – i wszystkie swietne.

  • PW to jedna z tych gier, w które chciałbym zagrać kiedyś, ale nie mam tyle kasy, aby sprawić sobie DSa. Choć w sumie by mi się przydał, bo sporo czasu spędzam w komunikacji miejskiej lub pociągach hmm

  • jako fan MGSów nigdy nie wiem co bym wolał, DSa czy PSP. w efekcie pozostaję przy boxie, a w autobusach czytam książki.

  • DS w pytke sprzetem jest, o ile PSP mnie znudzilo dosc szybko, o tyle DSa przy kazdej mozliwej okazji kradne bratu tudziez ziomowi. Phoenixy to cud, miod i orzeszki ale ogolnie line up gier DSowych jest imponujacy. I jakie oni patenty ze sterowaniem wymyslaja, fiu fiu. Szacuneczek.

  • No, ja generalnie mam b. podobne odczucia. Niestety, PSP to nie PS2 i naprawde hitowych rzeczy jest stosunkowo niewiele – nie mowiac o tym, ze sa to przewaznie dosc wtorne gry. Z DS-em rzecz wyglada zupelnie inaczej i kapitalnych tytulow jest mnostwo – szkopul tylko w tym, ze, paradoksalnie, DS slabo sie nadaje na konsole przenosna. Jest po prostu nieporeczny (zwlaszcza „ceglak” – Lite pod tym katem jest juz bardziej znosny), a koniecznosc korzystania z rysika wymusza dodatkowe miejsce. Ja w kazdym razie niespecjalnie sobie wyobrazam korzystanie z niego w zatloczonych autobusach – moze w innych miastach jest z tym lepiej, ale u mnie to czasem mam problem by przewrocic kartke w ksiazce :)

    Konrad – policz ile na komiksy wydajesz miesiecznie, przeraz sie, zrezygnuj z paru tytulow na miesiac i po jakims czasie akurat bedzie na konsole ;)

  • Watcher: ale przeca PSP wieksze jest gabarytowo. „Grubasa” DSa widzialem tylko na fotach i jest troche przerazajacy faktycznie (w dodatku chyba nie ma slota na karty z GBA), ale lite jest zgrabniutki. A korzystanie ze stylusa, no to troche tak jakbys dlugopisem notowal w notatniku, nie przesadzajmy juz, ze to wymaga jakiejs kolosalnej przestrzeni zyciowej:]

  • no ja na pewno nie szukałbym konsoli przenośnej do pykania stojąc w metrze. Raczej jak trzeba sobie usiąść i zabić czas na dłużej a ma się już dość jakiejś książki:)

  • artmac: no, szkopul w tym, ze ja mam wlasnie „grubasa” :) I akurat „classic” srednio sie sprawdza w komunikacji miejskiej – faktycznie, PSP jest niby szersze, ale znacznie lepiej lezy w rekach. Stad jak juz biore DS-a na jakas podroz, to raczej tylko na pociag.

Dodaj komentarz