Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

NAWLZ


internet · komentarzy 8

N A W L Z

Zdecydowana większość komiksów, które umownie nazywamy internetowymi w żaden sposób nie wykorzystuje możliwości jakie dają multimedia. Są oczywiście wyjątki takie jak „I am a rocket builder” czy „Exit music” Keana Soo, jednakże w większości ekran monitora jest traktowany jako substytut papieru.

Czym może to być spowodowane? Wydaje mi się, że głównie przywiązaniem do tradycyjnego wyglądu komiksu, gdzieś tam w tle dochodzi jeszcze brak odpowiednich umiejętności programistycznych oraz nierówny dostęp do szerokopasmowego internetu. To się oczywiście zmienia i „Nawlz” jest jednym z najodważniejszych eksperymentów z formą multimedialnego komiksu jaką dotychczas spotkałem. Może nie tyle najodważniejszą, co najbardziej udaną.

Bliżej niesprecyzowana przyszłość. Harley, młody chłopak, stara wyśnić pewien konkretny sen, w którym spaceruje po plaży. Wędruje po tytułowym mieście, ma mętlik w głowie. Reszta jest cyberpunkową jazdą, która strasznie powoli układa się w jakąś sensowną fabułę.

N A W L Z

Podstawowe pytanie: czy Nawlz jest jeszcze komiksem? Czy też może wraz z przystosowywaniem do nowego medium zmienia się także definicja samego pojęcia?

Sceny ułożone są w sekwencje, za każdym razem musimy nacisnąć jakiś przycisk, aby zobaczyć dalszy ciąg. Jednakże wszystko jest dynamiczne, kadry pojawiają się to z lewa, to z prawa, z góry, z dołu, przenikają się tło migoce, neony świecą, czasami możemy przybliżyć obraz aby zobaczyć nowe szczegóły. Do tego dochodzi muzyka, która zmienia się w zależności od toku akcji. Całość prezentuje się mistrzowsko.

Różne czcionki, różne efekty jak „bla bla bla” unoszące się z ust robotnika, zwidy, haluny, wszystko to ma nas wprowadzić w świat widziany oczami Harleya. Świetny klimat, zwłaszcza przy trybie pełnoekranowym. Tego się już nie da przełożyć na normalny papier.

Taka technika ma jednak swoje minusy. Przede wszystkim, na starszych, słabszych pecetach może zamulać. Ba, wystarczy, że przeglądarka będzie miała zainstalowaną starą wersję Flasha, a już nici z czytania. Jeżeli komputer ma problemy z odtwarzaniem dźwięków to również klimat siada. Niemniej, jakkolwiek może być to bolesne dla miłośników optymalizacji, nikt nie powiedział, że każdy komputer musi być do wszystkiego. Zresztą, moc obliczeniowa pecetów stale wzrasta. Przepustowość sieci również.

Aż strach pomyśleć jakby mogłaby wyglądać multimedialna adaptacja „Ghost in the shell”.

komentarzy 8

  • Niezłe, ale trudno się to czyta. Ten taki dziwny stan, w połowie drogi do filmu, gdzie nie da się tego komfortowo oglądać, a już nie da komfortowo czytać. Ja chyba nie jestem gotowy na takie eksperymenty.

    A GITS wyglądałby tak, jak film Oshii’ego?

  • No tak, zapomniałem przecież, że sam oglądałem ekranizację GITSa nie raz. Mimo wszystko, to coś innego, tutaj można by się skupić na każdym kadrze, zwłaszcza jeśli chodzi o te sekwencje w cyberprzestrzeni :)

    Co do czytania – no to kwestia przyzwyczajenia raczej, to samo można powiedzieć o czytaniu komiksów na ekranie monitora w ogóle.

  • Czytanie z monitora jest dosyć złe. Bez kitu.

  • No, dostałem do tego cuda link od timofa kilka miechów temu i zastanawiałem się kiedy o nim napiszesz.

    Jak dla mnie to jest właśnie idealny przykład komiksu internetowego wykorzystującego możliwości sieci. Komiks/animacja/interakcja.

  • Niestety linka do niego dostałem dopiero wczoraj od Marty :)

    w marcu ma wyjść czwarty rozdział

  • No dostałem link z miesiąc temu. Przedobre.

    Ale i tak mi flash muli na całkiem przyzwoitym kompie. Tzn. nie jakoś porażająco, ale jednak nie jest to „czysta przyjemność”. Podobno Flash to najbardziej rozpowszechniona aplikacja na świecie! Wyobrażacie sobie? (Tak, tak – nie Łindołs.) A ja ciągle go nie kocham.

  • Teraz jest z flahsem jeszcze gorzej, bo ludzie zaczęli go coraz bardziej kumać i program zdaje się nie wyrabiać z takimi ilościami kodu, jakie ludzie do niego wrzucają. I muli.

  • Dam każde pieniądze za grę komputerową albo film rysowane przez tego gościa. Zabija natężeniem klimatu.

Dodaj komentarz