Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Empik.comics


niusy · komentarzy 29

empik comics
kliknij aby powiększyć, Dave.

A taką ciekawostkę przed chwilą wypatrzyłem. Na Empik.com jest belka z rotacyjnymi banerami, jeden z nich zachęca do kupowania w Empiku komiksów. I prowadzi do strony z produktami otagowanymi jako komiks. A raczej comics and graphic novel.

Pomijając kwestie empikowego czytactwa, to ostatnio zastanawiałem się nad inną rzeczą. Od ponad pięciu lat komiksy w empikach kupuje bardziej sporadycznie. Wychodziłem z założenia, że lepiej wspierać lokalne inicjatywy na rzecz mniej wymiętolonych egzemplarzy i na zakupy chodziłem do Buców z Metra. Ostatnio przestałem skuszony 25% zniżkami w Centrum Komiksu. U Buców kartę zniżkową na oszałamiające 5% dostałem dopiero wtedy, gdy dokonałem jednorazowego zakupu za 100 złotych. Po pięciu latach, heh.

Do meritum. Kupuję komiksy w małych sklepikach specjalistycznych, podobnie robi wiele innych osób i zacząłem się zastanawiać, a co jeśli Empik stwierdzi, że nie opłaca im się sprzedawać komiksów? I tak mają plagę czytaczy, złą markę w środowisku etc. Co będzie wtedy z ludźmi, którzy nie mają sklepów specjalistycznych u siebie czy innych księgarń? Pozostanie im jedynie internet?

Jasne, że wszystko jest kwestią skali, ale z drugiej strony, skoro wywalają komiksy na banery, to znak, że coś tam drgnęło. Tylko, że to nadal jest w sumie reklama zakupów przez sieć, hmm.

komentarzy 29

  • Ej, może reklamuję te komiksy, bo im się kurcze to opłaca i wszystko jest właśnie dobrze? :)

  • sorenito

    Ja tam w zamawiam w empiku przez net, odbieram za 2 dni na nowym świecie i jest gicior.

  • Rysielec: no może, oby.

    Soren: mówisz o polskich czy rzeczach zza granicy?

  • Ja tam nie mam u siebie żadnego sklepu i jakoś żyję, wszystko kupuję przez sieć.
    Ciekawym dlaczego CK nie ma takich zniżek w internecie.

    ps. Dlaczego Buce?

  • Buce to stare określenie, sięgające tak na oko 2002-2003 roku, powstałe na starym forum Produktu. Ogólnie odnosi się do atmosfery panującej u buców i stosunku części z nich do klientów. A także polityki cenowej względem zinów i wielu innych spraw.

  • Dzięki za wyjaśnienie.
    Spytałem, po po raz kolejny natknąłem się na to określenie. Sporo zakupów tam zrobiłem, tyle że przez sieć więc nie miałem okazji poznać ich bliżej :)

  • Buce to tak troszkę pieszczotliwie – odnosi się do tego, że szybko mieli Wilq’a zawsze :P.

  • No do trzeba być naprawdę życzliwym, aby to tak zinterpretować :)

  • buce buce.

    nawet kuźwa nie można przejrzeć produktu przed zakupem. wszystko w folii a cały sklep w durnych karteczkach z zakazami, które niby są śmieszne. może z 3 lata temu były.

  • Nie no, polskie rzeczy są bez folii, na zagraniczne chuchają.

  • z kolei w kręgu moich znajomych od lat Centrum Komiksu funkcjonuje pod nazwą ‚Pirotechnik.’ wzięło się to stąd, że przed obecnym lokum przy Al. Niepodległości, handlowali niedaleko Hali Kopińskiej, w takiej czerwonej plastikowej budzie, w której się normalnie kupuje zapiekanki. jak to bywa z takimi budami, przewinęło się przez nią wiele interesów, więc jeszcze można było uświadczyć nie do końca odlepionych napisów w stylu ‚art. wędkarskie’ i ‚wyroby pirotechniczne.’ i stąd się właśnie wziął ‚Pirotechnik’.
    ot, taka ciekawostka q:

  • He.. a ostatnio przecież mieli mały pożar w sklepie.. nomen omen.

  • harry: dzięki! nie słyszałem wcześniej tej historii, dobrze wiedzieć :)

    no i z tym pożarem też się dobrze zbiegło.

  • Ja natomiast słyszałem alternatywną nazwę CK ‚mutanty’, czy tam ‚mutanci’

  • U buców z jednej strony te komiksy w foliach to niezły pomysł. Przynajmniej mam pewność, że jeśli zajdę do nich i kupię komiks to będzie w eleganckim stanie, a nie jakby go pies wszamał i wysrał.
    Oczywiście jeśli na przykład chce kupić sobie amerykański album Hellblazera to muszę iść na czuja, bo nie wiem które zeszyty są w środku. Z drugiej strony, tak jak mówiłem – jeśli juz kupie Hellblazera, to jest nowiutki i nie macany przez tłumy ludzi.

    Buce i ich polityka cenowa. Ach. Wiem, że Kolektyw kupują od nas za jakieś 7-8 zł. A jak ostatnio byłem to widziałem, że opychają go za 16 zł. Nieźle :D

  • Dobra, to ja tak trochę z innej beczki, bo do Wawy mam hektary, więc mogę tylko na temat sklepów w Krakowie i Katowicach pisać. Empiki to nie jedyne źródło komiksów w mniej „uprzywilejowanych” miastach. Coraz więcej jest księgarni Matras i muszę przyznać, że mają tam duży wybór, a same komiksy są w dobrym stanie. W takim np. Opolu w Matrasie jest więcej nowości (i w ogóle większy wybór) niż w tamtejszym empiku.
    Btw: fajnie w tym empikowym banerze wymieszali perskie klimaty. Z jednej strony Marji, z drugiej Nieśmiertelny :]

  • bele – ale Centrum Komiksu też ma w foliach większość oryginałów, tylko że nie są zaklejane raczej, też nie ma problemu z wymacanymi egzemplarzami. to kwestia podejścia sprzedawców, a nie stanu komiksów.

  • Podzielam obawy Konrada, bo sam nie mam w mieście sklepiku specjalistycznego i jestem skazany na internet albo słabo zaopatrzony Empik.

  • „Skazany na internet” – najnowszy serial :)

  • zdecydowanie jestem za CK. Dlugo kupowalem w komikslandii i niestety, rzeczywiscie stosunek do klienta pozostawia wiele do zyczenia… Mlodziez, lol, jeszcze jakos takie zachowanie lyknie, ale wyobrazcie sobie panow w srednim wieku, ktoryz wysluchuja tych rozmow sprzedjacych… no i CK wygrywa cenami. Przy ilosci publikowanych tytulow to ma ogromne znaczenie. chociaz trzeba przyznac, ze zamawiajac w komikslandii przez net i odbierajac na miejscu, tez da rade oszczedzic troche. Ja tam czasami zagladam do bucow, zeby jakiies zagraniczne tytuly nabyc, chociaz czesciej robie to przez empik albo multiversum (polecam szczegolnie ten sklep internetowy)

    a co do pirotechnikow i hali kopinskiej: a to nie bylo pod skrzydlami kiedys? niedaleko hali banacha? ja mieszkam niedaleko hali kopinskiej od jakis 14 lat i nie kojarze tej budy tam…

    pzdr

  • no proszę ile się można dowiedzieć po jednym niewinnym pytaniu :)
    @Jarek chciałbym mieć chociaż ten słabo zaopatrzony Empik.

  • qba: faktycznie, to niedaleko Hali Banacha, przy Grójeckiej. teraz dokładniej na mapie sprawdziłem. potem wiem, że się na tamtejszy bazarek na trochę przenieśli, a potem już do Al. Niepodległości.

    sorry za pomyłkę, ale to nie do końca moje rejony :D

    ale muszę przyznać, że ta buda miała swój klimat, kiedy się przekopywało przez plastikowe skrzynki, wypełnione starymi X-Menami za 1.50 zł. bo o nowościach to się raczej nie myślało, bo niewiele wtedy wychodziło, a jak już, to i tak było dostępne w niemal każdym kiosku.

    pamiętam, że tam kupiłem pierwszy Produkt, jak wyszedł, więc to było ok ’99 roku.

    później jeszcze wiem, że jakiś sklep stricte komiksowy był przy (chyba) Chełmskiej, ale coś mi mówi, że to mogła być właśnie pierwsza Komikslandia. jeśli ktoś wie dokładniej, to bym był wdzięczny za info ;)

  • I się zrobiło wspomnieniowo, widać, małe sklepy bardziej działają na wyobraźnie niż Empiki:)

    Ja kupiłem parę komiksów w okolicach 2000 roku w pewnym komiksowym antykwariacie w sutenerze w rejonie Żelaznej – Chmielnej, sklepik miał powierzchnie dwóch metrów kwadratowych, z czego połowę zajmował brzuch sprzedawcy.

    No i Buce z Metra miały mały epizod z Blue City, gdy tam przez jakiś czas istniał ich drugi sklep.

  • starzy ludzie mają to do siebie, że im się na wspominki zbiera.

  • Konradzie urzekła mnie twoja historia, bo zrobiłem dokładnie to samo i uciekłem od Buców do CK. :) Zniżka 25% na nowości to nie w kij dmuchał. Za różnicę w cenie takiego Mistrza Komiksu student się naje, napije albo kupi kolejny komiks. Ostatnio nawet porzuciłem multiversum i zagraniczne też zamawiam u nich – liczą cenę po bieżącym kursie dolara.
    A buce i ich system zamówień z odbiorem osobistym powyżej 150zł… śmieszne.
    W Empiku kupuję tylko to, czego nie ma w CK – np. jedynkę Strażników.

  • W Empiku to jedne – na Merlinie tez maja jedynke „Straznikow”.

  • http://komikslandia.pl/buce_z_metra.php
    A to co sami zainteresowani maja do powiedzenia.
    Swoja droga naprawde przypadkiem tylko wpadlem na ten link… ukryty bardzo.

  • Heh zabawne. Ale z cenami to strzelili kulą w płot.

    A jak wpadłeś na tę stronę?

  • Na stronie glownej, jest link do ‚Mapy strony’. Wklikalem sie tam kiedys kiedys przypadkiem i znalazlem ten odnosnik.

Dodaj komentarz