Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Piekło, niebo


papier · komentarzy 8

pieklo niebo

Gdy pierwszy raz przeczytałem Piekło, Niebo zacząłem się zastanawiać, może powinienem zaprzestać czytania obyczajówek, skoro ich nie doceniam. Zwłaszcza tych o dorastaniu, jak Blankets czy Black Hole. Znowu staję naprzeciw totalnie antypatycznego bohatera, którego mam ochotę bić po twarzy.

Ba! Christopher, główny bohater komiksu Arne Bellstorfa wkurzył mnie jeszcze bardziej niż Craig z Blankets. Oblał rok w gimnazjum, siedzi w domu i pogrąża się w apatii. Pewnie gdyby był Japończykiem, to zamknąłby się w pokoju i nie wychodził z niego aż do śmierci. Na szczęście nie robi tego, co pozwoliło mi zachować jakieś resztki sympatii do niego. W sumie, jestem w stanie go zrozumieć. Rozwiedzeni rodzice, niemożność dogadania się z matką, nuda przedmieść. Ale, tak czy siak, momentami sprawia wrażenie jakby był bezwolnym warzywem, któremu jest wszystko jedno. Nawet wygląda jak bulwa ziemniaka.

pieklo niebo

Tak też, czytając wkurzałem się na Christophera, jednocześnie jednak byłem coraz bardziej urzeczony atmosferą i sposobem narracji. Szare, spokojne przedmieścia aż krzyczą „hej ludzie, zróbcie coś ze sobą!”. Bohaterowie ciągle mają coś na końcu języka, ale rzadko kiedy mają odwagę wydusić to z siebie. Atmosfera, mimo że będąca wynikiem normalnych, spokojnych dialogów zapowiada coś złowrogiego, jakiś krwawy potok w finale.

Jednocześnie Bellestorf wielu rzeczy nie dopowiada, zostawia miejsce na domysły i własne interpretacje. Co właściwie myśli Christopher? O co chodzi jego matce? Co się dzieje na czwartym kadrze 34. strony? Sama oprawa graficzna jest świetna, wszystko pasuje do siebie, zwłaszcza balonogłowi bohaterowie.

Po pierwszej lekturze byłem nieco rozczarowany oczywistością tej historii. Skończyłem czytać i byłem zdziwiony, że to już koniec. Jednakże z każdym następnym razem Piekło, Niebo pokazuje, że jest całkiem sprytną, złożoną historyjką. I że Christopher daje się lubić. O początkowa zgrozo.

Jak przeczytacie, to dajcie znać, co sądzicie o tym tytule. Dziwny komiks.

komentarzy 8

  • Chciałbym już dać, ale postanowiłem na chwilę zamrozić mój „budżet komiksowy”. Jednak jak byłem dzisiaj w empiku to oczywiście przejrzałem nowości i właśnie „Piekło, niebo” najbardziej mnie poruszyło (Insekt, Band i właśnie ten komiks dowodzą, że Niemcy świetnie, a zarazem oryginalnie rysują). Na pewno więc niedługo kupię, bo fabularnie zapowiada się bardzo dobrze.
    Aha, drugim komiksem, który przykuł moją uwagę był… LOU! Super rysunki i na jednym kadrze widziałem kolesia łapiącego kobietę za piersi. Pomyślałem, że może nie jest to aż takie infantylne. Jednak logo, serduszkowato-różowa pierdółki i napis „Klub dziewczyn” spowodowały, że spasowałem. Konrad, napisz kiedyś o tym (pozytywnie oczywiście), to kupię ;)
    PS: żeby nie było niedomówień, nigdy nie czytałem (tylko przeglądałem) komiksów w empiku (oprócz pierwszego zeszytu Venoma, który kupą się okazał, więc nie żałuję…)

  • Czytałem Lou! obie części i zachęcam, bo kupa zabawy i śmiechu. Jeżeli Konrad nie czytał, bądź nie będzie mu się chciało o tym napisać, to ja mogę się zebrać by w imieniu MD napisać. Ale to później trochę, bo obecnie zbieram się do „Berlina” :).

  • „Lou” jest fajne, niedrogie. Można spokojnie kupować.

  • Ciągle zapominam o zakupie Lou, jak ukaże się część trzecia to napiszemy coś zbiorczego :)

  • rysunki mi się b. spodobały – ale fabuła nie podeszła…
    jednak dla rysunków – nie żałuję zakupu :)

  • Z tydzień temu przeczytałem w końcu „Piekło, niebo”, teraz znalazłem ten wpis, to chyba mogę w końcu dać znać, co sądzę o powyższym tytule. Komiks zaiste dziwny. Nudny, przygnębiający, a przy tym bardzo prawdziwy. Masa dzieciaków (ludzi) tak właśnie spędza wakacje. Również mało kto mówi, co myśli, chociaż w jego głowie zbiera się mnóstwo rzeczy, które chce wywalić na zewnątrz. Wszystko jest wolne, rozlazłe, schematyczne… Może gdybym „Piekło, niebo” przeczytał przed wakacjami miałbym inne odczucia, ale teraz ten komiks mnie zwyczajnie przygnębił.

  • Konrad, trzecia część Lou! raczej długo się jeszcze nie ukaże… Tak tylko, wlazłem, zobaczyłem.

Dodaj komentarz