Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Usagi Yojimbo: Matka gór


komiksy · komentarzy 6

matka gor

Czy jest jeszcze ktoś, kto zagląda tutaj i nie wie o czym jest Usagi?

No dobrze, to już nadrabiam to niedopatrzenie.

Komiks Stana Sakaiego to wyprawa do feudalnej Japonii, do świata samurajskich legend, podstępnych ninja, wrednych bandytów i rywalizujących klanów. Głównym bohaterem jest Usagi, ronin, który po stracie pana wędruje po kraju w poszukiwaniu przygód. Haczyk polega na tym, że Sakai przedstawił wszystkie postacie jako zwierzaki. Usagi jest królikiem, jego przyjaciel to nosorożec a ninja są kotami lub nietoperzami i tak dalej. To jest ten moment, w którym część z was może uznać, że takie disnejowskie przedstawienie świata to nie jest nic poważnego i zrezygnuje z zapoznania się z komiksem. I to będzie błąd, bo pod tą bajkową stylistyką kryje się poważna opowieść o honorze, przyjaźni, poświęceniu. I ninja!

„Matka gór” mnie zaskoczyła. Przy okazji poprzedniego tomu wyłuszczyłem swoją teorię na temat dwóch rodzajów tomów Usagiego. Tych, które składają się z różnych, niepowiązanych ze sobą opowieści, oraz tych, które co jakiś czas zbierają wszystkie wątki w dłuższej historii, która stanowi konkluzje dla wcześniejszych. „Matka gór” jest o tyle inna, ponieważ pomimo że stanowi jedną historię, to nie rozwiązuje poprzednich opowieści.

matka gor

Główną bohaterką „Matki gór” jest Tomoe, Usagi jest tym razem właściwie postacią drugoplanową. Poznajemy również dalsze losy Motokazu, syna znanego z poprzednich tomów generała Ikedy. Sama historia jest dosyć ponura, a Noriko, główna zła w tym tomie, jest jedną z najbardziej mrocznych postaci wymyślonych przez Sakaiego. Przy niej Jei i Inazuma to jedynie kroczący terror. Noriko jest absolutnym złem, a na dodatek jedynie człowiekiem.

Siłą rzeczy, jako że jest to już dwudziestypierwszy tom, „Matka gór” nie jest pozycją od której powinno się zaczynać swoją przygodę ze światem Usagiego. Kilka wątków może się okazać dla nowego czytelnika niejasnymi. Jako rozwinięcie serii „Matka gór” wypada w porządku, Sakai nie wychodzi z formy, ba, tworząc takie postacie jak Noriko pokazuje, że jeszcze dużo ma w zanadrzu.

komentarzy 6

  • „Noriko jest absolutnym złem, a na dodatek jedynie człowiekiem.”

    Jakos nie potrafie sobie wyobrazic by glowny zly (ktory jeszcze ma byc sensowny) mial byc jakims demonem czy czyms w tym rodzaju… To tak jakby powiedziec, ze patyczaki sa panami ciemnosci.

  • No ale wcześniejszy przykład Jei pokazuje, że jednak może być :)

  • zaiste świetny jest nowy tom Usagiego. Trzeba być geniuszem, żeby trzymać poziom przez 20 tomów serii. I Sakai nim jest.

  • itam trzymać, wahał się ten poziom momentami w ostatnich tomach. Ale Matka Gór dała radę.

  • crap. a ja nie czytałem jeszcze żadnego tomu Usagiego. shame on me…

  • Jeszcze -kurde- nie mam.

    I czuję się niefajnie.

Dodaj komentarz