Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Zostawiając powidok wibrującej czerni


papier · komentarzy 8

powidok

Dobra, co to jest ten powidok? Chwila w googlach i wiem tyle:

Powidok, zjawisko optyczne powstające po zadziałaniu na siatkówkę silnym światłem. W pierwszym okresie powstaje powidok pozytywny, będący obrazem źródła świetlnego, następnie powidok negatywny, będący obrazem źródła światła w barwie dopełniającej.

Ahaa, okej, nie wiem co to ma wspólnego z komiksem, który wczoraj przeczytałem ale idziemy dalej.

„Zostawiając powidok wibrującej czerni” Daniela Chmielewskiego to zbiór prawie 50 historii, z czego wszystkie, poza ostatnią, epilogiem, są jednoplanszówkami. Jest tu nieco o sztuce, miłości, związkach, kulturze, społeczeństwie i patrzeniu na kubek z różnych punktów widzenia. Historie utrzymane są w tonie luźnych przemyśleń autora, czasem jest też ich bohaterem. Z Warszawą w tle.

No i tak się czyta te komiksy, uśmiecha nad paroma fajnymi pomysłami autora, kilka razy się przewraca oczami i dochodzi się do epilogu. Zajmuję prawie połowę albumu i nagle miesza się ze sobą wszystko: to co autor wymyślił, to nad czym się zastanawiał, fikcyjne postacie z autentycznymi. I nagle się okazuje, że te wszystkie na pozór luźne opowieści łącza się w jedną, o życiu Anny, która „jak większość fikcyjnych postaci jest prawdziwa„. Świetne, sprytne takie.

powidok

Klimatem, jak też od strony graficznej przypomina mi „Powidok…Ósmą Czarę Owedyka i jego co bardziej refleksyjne fragmenty Prosiaczków. Jest tu sprzeciw, pewien ostry ząb, złośliwa obserwacja, a jednocześnie refleksja. Jest też Cynik, który wydaje się tak sympatyczną postacią, że chyba zasługuje na jakieś oddzielne przygody. Nie chcę pisać, że jest „fajnie jak na debiut”, bo czytając komiks nie miałem wrażenia, jakbym miał do czynienia z dziełem debiutanta.

Sam tytuł został zaczerpnięty z tego wiersza. Jak rozumiem, jego autorem jest sam Chmielewski.

Linki:
Strona Daniela Chmielewskiego
Wydawca komiksu – Timof

komentarzy 8

  • Oglądam pierwszy obrazek i od razu „Taki kompozycja” widzę. Dobra reklama, nie ma co :)

  • To jest chyba: „TAK! Kompozycja!”

  • Ano Kolcze, sprawdź pełno wymiarowe plansze na stronie Daniela, albo najlepiej w samym komiksie. Ja jakiś baboli gramtyczno-ortograficznych nie zauważyłem, choć fakt, nie jestem na nie jakoś szczególnie wyczulony przy czytaniu.

    Widmo polonistów krąży nad komiksem polskim…

    :)

  • 44 epilog=50!
    do szkoły dodawanie powtarzać!

  • Nie tyle dodawanie, co zapomniałem, że pierwsza historia jest na stronie 5, a spojrzałem, że ostatnia jest na 48. Stąd 48 plus epilog = prawie 50.

    drogi anonimie.

  • hej,
    nie jest to wierszyk daniela. on to znalazł w terenie i na tle tego zrobił zdjęcie – widoczne zresztą na końcu albumu.
    potem wpadł na pomysł, że fraza bez wulgaryzmu może nadać się na tytuł i tak już zostało.
    pozdrawiam.

  • Hm, to w takim razie sam napis na tym murze, który jest kopią tego ze zdjęcia na albumie, jest jego autorstwa, przynajmniej tak zrozumiałem z komentarza do tego wpisu :

    kliku klik

  • W niedzielę 2 marca w Kawangardzie może sam autor odpowie na to pytanie.
    W tej chwili nie ma szans – jest na plenerze.

Dodaj komentarz